in that warm california sun
administracja
informacje
W najnowszym ogłoszeniu przeczytacie o odznakach-niespodziankach, które pojawiły się w profilach części z Was, a które od teraz będą przyznawane przez administrację regularnie. Zapraszamy!
Ruszyły zapisy na kolejny forumowy event - grill z okazji Święta Niepodległości!
W najnowszym ogłoszeniu przeczytacie o zmianach w administracji oraz zabawie z horrorami, zapraszamy.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
frances steinhart
28 lat - 175 cm - sprzedaje pluszowe wydry
Awatar użytkownika
about me
test ciążowy nadal pokazuje jedną kreskę, a ciemne chmury wiszące nad jej związkiem z groverem stają się coraz trudniejsze do zignorowania

Post frances steinhart ()

3.
Wystarczyło jej uchylić powieki, by świadomość, że zeszłej nocy doszło do czegoś niepożądanego uderzyła w nią niczym niespodziewana dłoń w policzek. Łóżko, w którym się obudziła nie należało do niej, podobnie zresztą jak narzucona na jej ciało bawełniana koszulka; ból, który echem niemal dudnił w jej głowie sugerował natomiast, że poprzedniej nocy musiała przesadzić z alkoholem. Tak przynajmniej podejrzewała, bo nie pamiętała zbyt wielu szczegółów wczorajszego wieczoru. Na krótko po tym, jak przeszli z kuchni do salonu obraz się urywał, i choć Frankie szczerze wierzyła, że na wszystko może znaleźć jakąś racjonalną odpowiedź, w tamtym jednym krótkim momencie miała wrażenie, że serce jej stanęło wraz z realizacją i to tu, w stojącym w sypialni Barty'ego łóżku, w którym obudziła się półnaga, przyjdzie jej dokonać żywota.
Nie miała pojęcia, czy doszło pomiędzy nimi do czegokolwiek. Ostatnie strzępki zdrowego rozsądku podpowiadały jej, że przecież powstrzymaliby się gdyby przez alkohol rzeczy zaczynały iść między nimi za daleko i Frances bardzo chciałaby im wierzyć, z tym, że za dużo rzeczy wskazywały na przeciwieństwo takowego scenariusza. Za nic nie potrafiła przekonać samej siebie do żadnej z wymyślanych na prędko wersji wydarzeń, które sprawiłyby że musiała spędzić noc właśnie w łóżku bruneta. Nie potrafiła dodać dwóch do dwóch i irytowało ją to niemiłosiernie. Mózg podsuwał jej najczarniejsze scenariusze i choć bardzo nie chciała słuchać żadnego z nich, z każdą sekundą uświadamiała sobie, że mogły one być prawdą. Niechętnie podniosła się do pozycji siedzącej i rozejrzała po pokoju w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby pomóc jej skleić domysły w całość – zamiast tego znalazła jedynie stojącego w drzwiach Barty'ego, w kierunku którego wysiliła się by posłać łagodny uśmiech. Nie musiał wiedzieć, że kompletnie nie była w stanie przywołać w pamięci wydarzeń ostatnich paru godzin. Gdyby faktycznie coś między nimi zaszło, nie omieszkałby jej o tym wspomnieć, czyż nie? Fakt, że nie leżał na materacu obok niej dawał jej do tego nadzieję, że noc spędził gdzie indziej. Nic nie wskazywało w końcu na to, że dzielili nocą łóżko... prawda? – Dzień dobry – zagadnęła, czując dyskomfort związany z niebywałą suchotą która panowała teraz w jej ustach. Musiała nie brzmieć przez to zbyt miło, ale na dobrą sprawę niczego nie mogła z tym zrobić zanim nie zajdzie do kuchni by obsłużyć się tam wodą. Inny dyskomfort, który odczuwała, był spowodowany tym, że nie miała pojęcia, na czym ich dwójka obecnie stała – i jeśli miałaby obie te okoliczności porównać, po stokroć bardziej wolała mieć absolutnego kaca mordercę. – Masz jakiekolwiek tabletki na ból głowy? – mruknęła, podnosząc rękę by przeczesać włosy i w miarę możliwości doprowadzić je do porządku. Nie wiedziała, jak się do niego zwracać; nie miała pojęcia, ile pamiętał i o ile jej domysły mijały się z prawdą.

Barty Eldridge
odznaki
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats scream and shout pet me bingewatch all night tea is love, tea is life fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
aurora
porażka#4540

barty eldridge
34 lata - 186 cm - właściciel stoczni
Awatar użytkownika
about me
Po wielu latach profesjonalnej gry w snookera wyjechał z Anglii i zamieszkał w Monterey, rodzinnych stronach swojej matki. Obecnie jest właścicielem stoczni i zastanawia się czy jest szansa, aby jego życie uczuciowe jakoś się polepszyło.

Post Barty Eldridge ()

Słowa nie były w stanie opisać bólu głowy z jakim obudził się tego ranka Barty. Niczego tak nie żałował, jak wyciągnięcia alkoholu, zamiast pozostania przy herbacie, której chyba nawet swoją drogą nie dokończyli, prawdziwe marnotrawstwo. Mrużąc oczy rozejrzał się słabo po pokoju, klnąc się w myślach za to, że nie zaciągnął rolet wieczorem, słońce bowiem było nieznośne i wypalało mu spojrzenie. Potrzebował naprawdę długiej chwili na przyzwyczajenie się do jasności w pomieszczeniu na tyle, aby się rozejrzeć i dostrzec Frankie obok niego. Czuł, jak jakaś ogromna gula staje mu w gardle i to nie tyle dlatego, że przyjaciółka leżała obok, co przez fakt, że była półnaga. Speszony i zawstydzony złapał za kołdrę, którą ją pospiesznie przykrył, a następnie, z wielkim bólem ale jednak, podniósł się z łóżka i podszedł do okna. Zasłonił je pospiesznie, nie chcąc, żeby i kobieta cierpiała gdy przyjdzie jej otworzyć oczy, po czym ruszył do łazienki. Szybki przegląd ciała nie wskazywał nic, co by potwierdzało lub zaprzeczało najczarniejszym scenariuszom. Nie chciał być tym, który zaciągnął niewinną dziewczynę do łóżka, kiedy ona była kompletnie pijana, a miał stuprocentową pewność, że właśnie taka narracja zostałaby narzucona. Westchnął ciężko nachylając się nad umywalką. Nie było sensu zwlekać, poszedł szybko pod prysznic, bardzo zimny, mający postawić go choć odrobinę na nogi, a następnie ruszył do kuchni. Mocna, czarna kawa, tabletki przeciwbólowe i tłuste śniadanie, do tego elektrolity i miał nadzieję, że stanie na nogi. Zarówno on, jak i Frances. Najpierw, nim ruszył na górę sam się pożywił i dopiero po czasie, jak wszystko zaczęło działać zebrał się w sobie, położył przygotowane przez siebie rzeczy na tacy i ruszył na górę.
Akurat stał w drzwiach od sypialni, kiedy Frances się obudziła. Delikatny uśmiech wtargnął na jego usta, bo choć nienawidził siebie nieznośnie, to nie mógł zaprzeczyć, że nawet teraz, w słabym świetle przebijającym się przez zasłony i kacem, który pewnie sprawiał, że wątpiła we wszystko na czym świat stał wyglądała pięknie. Pospiesznie skarcił się w myślach za odpływanie w tym kierunku. – Dzień dobry, jak się spało? – miał nadzieje, że będzie to bardzo neutralne pytanie. Wszedł głębiej do sypialni, po czym postawił przy kobiecie tacę ze wszystkimi przygotowanymi rzeczami, samemu siadając trochę nieporadnie na krańcu łóżka, nie chciał przecież przekraczać żadnych granic, które przekroczone nie powinny zostać. – Tabletki przeciwbólowe, elektrolity, kawa z trzema łyżeczkami cukru i tosty z awokado, jajkiem i bekonem to wszystko, co mogę na ten moment zaoferować – wyjaśnił zawartość tacy z uśmiechem na ustach, mając nadzieje, że przygotowane przez niego rzeczy przypadną Frances do gustu. – A za pół godziny w telewizji lecą Zaplątani, gdybyś chciała – z tego co kojarzył, kobieta kiedyś wspominała o zamiłowaniu do tej bajki, więc miał nadzieję, że będzie to miły dodatek w tym cierpieniu z powodu kaca, zarówno zwykłego jak i moralnego.
odznaki
fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
nie umiem w takie zabawy
clumsy llama#5202

frances steinhart
28 lat - 175 cm - sprzedaje pluszowe wydry
Awatar użytkownika
about me
test ciążowy nadal pokazuje jedną kreskę, a ciemne chmury wiszące nad jej związkiem z groverem stają się coraz trudniejsze do zignorowania

Post frances steinhart ()

Chyba dość naiwne było z jej strony wierzyć, że Barty wróci do sypialni i jak na tacy poda jej wszystkie informacje których potrzebowała by do końca ułożyć sobie w głowie przebieg wczorajszego wieczoru, a jednak poczuła mały zawód, gdy właśnie tak się nie stało. Ze wszystkich opcji, które wyliczyła sobie teraz w głowie, najmocniej chciała wierzyć w tę, w której do niczego między nimi nie doszło, nawet, jeśli każdy kolejny sklejany w większą kupę fragment podpowiadał, że jest inaczej. Uważała, że jeśli długo będzie powtarzać sobie, że jest inaczej odwróci bieg spraw i wyeliminuje ewentualne konsekwencje całego zajścia. – Spało na pewno przyjemniej, niż wstawało. Ile wczoraj wypiliśmy? – zapytała, zarówno szczerze zaciekawiona jak i zdeterminowana by dołożyć choć cegiełkę do układanej historii. Dopiero później jej wzrok zsunął się na tacę, wpierw trzymaną w rękach Barty'ego a później odłożoną tuż obok niej. Choć szeroki uśmiech momentalnie rozciągnął jej wargi, nie mogła powstrzymać nieprzyjemnej wywrotki jaką momentalnie wykonały jej wnętrzności. Owszem, wszystko to mogło być jedynie efektem gościnności Barty'ego, a jednak coś krzyczało, że śniadanie podane do łóżka chadzało w parze z czymś innym. Próbowała wmówić sobie, że zrobiłaby to samo dla osoby, która zatrzymałaby się u niej i prawie by sobie uwierzyła, gdyby nie to, że od ostatnich kilku minut próbowała sobie wmówić, że jeszcze nie zwariowała. – Jeśli to jest wszystko, co możesz zaoferować na ten moment, to ciekawa jestem, jak wygląda pełen zestaw? – zagadnęła, omiatając wzrokiem zawartość położonej przed nią tacy. Wpierw sięgnęła po tabletki przeciwbólowe, mając wrażenie, że w innym wypadku zaraz wybuchnie jej głowa. Popiła je elektrolitami, pewnie od razu wmuszając w siebie pół szklanki zanim żołądek podpowiedział jej, że nie powinna pakować w niego niczego na tyle gwałtownie. Można byłoby pomyśleć, że nauczyła się czegoś po wczoraj, ale, cóż, chyba nie tym razem. – Zaplątani brzmią cudownie, o ile zadbasz, żebym jeszcze przez jakieś kilka godzin nie widziała promieni słońca – uśmiechnęła się rozmarzona, w pełni przekonana, że stanowi to przepis na idealny poranek na kacu. Zaraz otrzeźwiała jednak troszkę, dodając: – To jest, o ile mogę dogorywać tu sobie w spokoju i nie będę ci przeszkadzać. Masz coś do załatwienia? W razie czego mogę się zaraz pozbierać – trochę zmieszała się w połowie, nieprzekonana dlaczego. Może to dzieląca ich w tym momencie odległość, która była do nich zupełnie niepodobna albo fakt, że dalej nie znała odpowiedzi na wszystkie nurtujące ją pytania zestresowały ja na tyle, że zapomniała, jak poprawnie się wysławiać?

Barty Eldridge
odznaki
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats scream and shout pet me bingewatch all night tea is love, tea is life fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
aurora
porażka#4540

barty eldridge
34 lata - 186 cm - właściciel stoczni
Awatar użytkownika
about me
Po wielu latach profesjonalnej gry w snookera wyjechał z Anglii i zamieszkał w Monterey, rodzinnych stronach swojej matki. Obecnie jest właścicielem stoczni i zastanawia się czy jest szansa, aby jego życie uczuciowe jakoś się polepszyło.

Post Barty Eldridge ()

Wiele by oddał za to, żeby też znać odpowiedzi na dręczące go pytania, co jednak graniczyło z cudem. Chyba by musiał odwiedzić Trelawney w jej wieży i liczyć na nagły przypływ przepowiedni, żeby dowiedzieć się co zaszło poprzedniego wieczora. Jak jednak było widać na załączonym obrazku, znajdował się obecnie w Stanach, a nie w Wielkiej Brytanii, nie mógł nawet pozwolić sobie na podróż do studia Warner Bros., żeby odwiedzić sale w Hogwarcie. Choć wydawało się to ciekawym pomysłem na spędzenie wspólnie czasu, to nie chciał przesadzać i proponować takiego wypadu Frances w momencie, gdy widział po jej spojrzeniu, że sama wspomnienia ma ukryte za potężną mgłą spowitą z alkoholu. – Chyba butelkę, tak mi się zdaje. Nie zaglądałem jednak do barku, trochę się obawiałem – wzruszył nieznacznie ramionami, nie chciał jednak wykonywać gwałtownych ruchów, w obawie, że całe zjedzone przez Barty’ego śniadanie cofnie się w sekundę. Podążał spojrzeniem za tym, na co obecnie spoglądała Frances, zastanawiając się przy tym jak wiele miała pytań, których bała się w tym momencie zadać. – Pewnie bym zrobił jajecznicę, ale myśl o skrobaniu patelni po niej mnie zniechęciła – kochał tę formę jajek, lecz wiedział, że potem, szczególnie w obecnym stanie, sam siebie by znienawidził, a tego lepiej było uniknąć. – Gdybyś nie mogła zostać, to raczej bym nie oferował wspólnego oglądania – zauważył zaskakująco błyskotliwie, posyłając kobiecie uśmiech. Chcąc jednak przygotować salon do wspólnego oglądania zostawił ją samą z jedzeniem i zszedł na dół. Sprawnie pozasłaniał okna, rozłożył także narożnik do poziomu, w którym mogli spokojnie się na nim położyć. Honorowe miejsce oczywiście szybko zajął kor Barty’ego, lecz nie komentował już tego. Wyłącznie uśmiechnął się do niego i pogłaskał go po głowie, a następnie, w oczekiwaniu na Frances ruszył do kuchni, w której przyrządził im herbatę. Kobiecie zwykłą, z cukrem, sobie z miodem i mlekiem.
Dawał Frances czas, stąd też zapauzował rozpoczynający się film, siedząc już na narożniku z herbatą w dłoni i kotem na kolanach, głaszcząc go przy tym ostrożnie. Gdy pojawiła się po chwili Steinhart zaprosił ją gestem na kanapę i dopiero gdy zajęła miejsce odpalił film. – Wiesz, że oglądałem to tylko raz? Nawet nie do końca pamiętam przebieg fabuły – przyznał zgodnie z prawdą, pewien, że zarówno Roszpunka jak i wszystkie inne postacie wywołają u niego spore zaskoczenie, prawie jak gdyby widział je na oczy po raz pierwszy.

frances steinhart
odznaki
fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
nie umiem w takie zabawy
clumsy llama#5202

frances steinhart
28 lat - 175 cm - sprzedaje pluszowe wydry
Awatar użytkownika
about me
test ciążowy nadal pokazuje jedną kreskę, a ciemne chmury wiszące nad jej związkiem z groverem stają się coraz trudniejsze do zignorowania

Post frances steinhart ()

Zajrzałabym tam na twoim miejscu, bo ja czuje się, jakbyśmy wypili pół twojego barku – ale, no, minęło kilka lat nim ostatni raz wypiła trochę więcej. Wszystko, o czym teraz marzyła to święty spokój i egipskie ciemności na przynajmniej kilka godzinek. Wiedziała też, że wykonanie jakiegokolwiek gwałtownego ruchu w tym momencie byłoby praktycznie równoznaczne z samobójstwem. – Słuszna uwaga – przyznała, uśmiechając się łagodnie. Była jego słowami trochę pocieszona, szczególnie, że zdążyła już wysnuć scenariusz, w którym Barty nie będzie chciał jej znać po czymkolwiek, co zaszło pomiędzy nimi wczoraj – wiedzieć więc, że sam proponował jej zostanie dłużej znacząco poprawiał jej humor. Pozostawiona sama wmusiła w siebie przygotowaną przez Barty'ego kanapkę. To nie tak, że była ona jakaś niesmaczna czy cokolwiek (pewnie nawet przeciwnie, bo awokado, jajko i bekon brzmią tak pięknie jak sobie tylko mogę wyobrazić), po prostu żołądek Frances wciąż był dość wczorajszy i dość wrażliwy. Jedzenie dało jej przynajmniej siłę na to, by wstać i przejść do łazienki, gdzie po krótkim wyrzucaniu z siebie żalu do swojego odbicia lustrzanego doprowadziła się do porządku dostatecznie, by zejść na dół bez poczucia, że wygląda jakoś wybitnie źle. Ubrała też spodnie, ale zdecydowała się zostać w koszulce, która musiała należeć do Barty'ego – nie miała jeszcze siły, by wciskać się w tę, w której wczoraj tu przyszła.
Zeszła na dół z tacą i wpierw skierowała się do kuchni, gdzie zostawiła pusty talerz i szklankę po elektrolitach, do salonu, gdzie siedział Barty dołączając z połową kawy, której nie zdążyła do tej pory wypić. Zajęła miejsce obok niego – choć w odległości dużo bezpieczniejszej, niż ta wczorajsza – i upiła trochę, czując, jak życie wraca do niej trochę bardziej z każdym łykiem. – Naprawdę? Ja chyba bym nie zliczyła, ile razy już to widziałam – przyznała, przyglądając się rozgrywającej się na ekranie akcji gdy tak naprawdę skupiała się na tym, by głaskać znajdującego się między nimi kota. Miała niepisaną zasadę, że za każdym razem, kiedy trafiała na Zaplątanych w telewizji oglądała do końca; miała tyle szczęścia, że faktycznie uwielbiała tę bajkę, bo zdawało jej się, że częściej od przeciętnego człowieka widywała film na jakichś dziwnych kanałach, na które przeważnie się nie zapuszczała. – Postaram się nie powtarzać dialogów za postaciami, ale nie obiecuję, że nie będę śpiewać – rzuciła pół-żartem, pół-serio, zerkając na mężczyznę z rozbawionym uśmiechem.

Barty Eldridge
odznaki
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats scream and shout pet me bingewatch all night tea is love, tea is life fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
aurora
porażka#4540

barty eldridge
34 lata - 186 cm - właściciel stoczni
Awatar użytkownika
about me
Po wielu latach profesjonalnej gry w snookera wyjechał z Anglii i zamieszkał w Monterey, rodzinnych stronach swojej matki. Obecnie jest właścicielem stoczni i zastanawia się czy jest szansa, aby jego życie uczuciowe jakoś się polepszyło.

Post Barty Eldridge ()

Czekając na Frances zastanawiał się, jak wiele nie pamiętał. Było to irracjonalne i im bardziej napinał się, aby sobie przypomnieć tym prawdopodobnie dalej był od olśnienia, lecz nie mógł nad tym w żaden sposób zapanować. Poczucie niewiedzy było nieznośne i sprawiało, że Barty nie potrafił spokojnie usiedzieć. Cały czas się poprawiał, przewracał, zmieniał pozycję, jakby ułożenie nóg w drugą stronę miało zapewnić lepsze krążenie krwi i sprawić, że nagle wszystko stanie się jasne, a wszystko za sprawką magicznego przepłukania mózgu krwią z nóg. Pokręcił sam na siebie głową.
Nieskończona ilość razy plus jeden po dzisiejszym – zażartował niemrawo, choć chciał brzmieć jak najbardziej na przekonanego co do swoich słów. Bał się, że wszystko sprowadzi się do bardzo napiętej atmosfery, a tego chciał przecież uniknąć. Nie mógł jednak powstrzymać poczucia, że było coś nie tak w tym wszystkim, tego wrażenia, że dotarli wczoraj do punktu, który nie powinien być nigdy przekroczony. Bez względu na to, jak bardzo był zakochany we Frances, nie mógł przecież pozwolić sobie na to, miała narzeczonego, plany na przyszłość, wszystko, dosłownie wszystko. A on nie zawierał się w tej wizji przyszłości. – Przynajmniej wiem do kogo się zgłaszać jak zacznę się gubić w fabule – choć zdawał sobie sprawę z tego, że nie powinno do tego dojść, bo była to bajka dla dzieci, to jednak miło było mieć przy sobie eksperta, który służył pomocą w kryzysowych sytuacjach. – Śpiewaj sobie do woli, Patch na pewno będzie zachwycony – wzrokiem powędrował do kota leżącego między nimi, który wyraźnie doceniał wszelką czułość otrzymywaną od Frances. W pewnym momencie Barty musiał nawet zrobić głośniej. Niemniej, przeniósł szybko wzrok na ekran, chcąc dostrzec pojawiające się postacie, których praktycznie nie kojarzył, no, może poza Roszpunką i Pascalem, ale też nie nazwałby tego nie wiadomo jak zaawansowaną wiedzą. – Czy Pascal ma jakieś magiczne moce? – spytał nagle, czując, że balansuje na cienkiej granicy palnięcia jakiejś głupoty, która przekreśli ich przyjaźń na zawsze. Jak to jednak mówią, to nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

frances steinhart
odznaki
fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
nie umiem w takie zabawy
clumsy llama#5202

frances steinhart
28 lat - 175 cm - sprzedaje pluszowe wydry
Awatar użytkownika
about me
test ciążowy nadal pokazuje jedną kreskę, a ciemne chmury wiszące nad jej związkiem z groverem stają się coraz trudniejsze do zignorowania

Post frances steinhart ()

Frances miała przede wszystkim nadzieję, że cokolwiek wydarzyło się między nimi nie będzie powodem rozpadu ich przyjaźni. Ciut przerażał ją fakt, że w momentem, w którym opuści dzisiaj dom Barty'ego może nastąpić w ich relacji jakiś przełom i dojdzie do tego, że mężczyzna nie będzie chciał jej już widzieć. Póki wydawało jej się, że i jedno i drugie pamięta równie malutko, było w porządku – ale co, jeśli wspomnienia feralnego wieczoru będą stopniowo wracać i okaże się z nich, że doszło do czegoś bardzo niepożądanego? Ona też zdążyła się już zmartwić, czy aby nie zmusiła do czegoś Barty'ego. Byli po dużej dawce alkoholu, który zamglił im umysły dostatecznie, żeby nie przejmowali się tym wtedy, ale co, jeśli po czasie okaże się coś zupełnie innego?
Blisko tego. A i tak do tej pory mi się nie znudziła – zresztą, Frances miała głupią tendencję jeśli o filmy chodzi. Mogła po tysiąc razy oglądać te, które znała już na pamięć, zaś skupienie swojej uwagi na dwugodzinnej produkcji która dopiero weszła do kin graniczyło u niej z cudem. Filmy, o ile wcześniej nie widziała ich sto razy, przeważnie ją nudziły. Mogła wymyślić sobie mnóstwo innych rzeczy, które była w stanie robić przez te dwie godziny, kiedy na ekranie powoli rozwijały się losy postaci. – Jestem pewna, że uciekłby gdybym tylko otworzyła buzię. Nie chcę go stresować – przyznała, z uśmiechem przyglądając się rozciągniętemu kotu. Choć uwielbiała go nawet, kiedy patrzył na nią wzrokiem mordercy, musiała przyznać, że najbardziej podobał jej się w tym humorku. – O ile normalne umiejętności kameleonów uważasz za magię, to tak – odpowiedziała, bynajmniej urażona, czy coś. Mogła Barty'emu cały ten film nawet streścić i przedstawić ulubione teorie na jego temat, ale nie chciała odejmować mu przyjemności z oglądania, zatem pozwoliła sobie tylko na odpowiadanie na jego pytania. – Potrafi zmieniać kolor. No i jest trochę agresywny jak na kameleona, ale z drugiej strony, to nie wiem – może wszystkie są? – bo Frances nie miała pojęcia o kameleonach, umówmy się. Wiedziała tylko, że w filmie jedynie włosy Roszpunki posiadały magiczną moc, ale nie wiedziała, czy mężczyzna o tym fakcie pamiętał, dlatego wolała nie przytaczać go przedwcześnie i nie psuć mu zabawy.

Barty Eldridge
odznaki
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats scream and shout pet me bingewatch all night tea is love, tea is life fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
aurora
porażka#4540

barty eldridge
34 lata - 186 cm - właściciel stoczni
Awatar użytkownika
about me
Po wielu latach profesjonalnej gry w snookera wyjechał z Anglii i zamieszkał w Monterey, rodzinnych stronach swojej matki. Obecnie jest właścicielem stoczni i zastanawia się czy jest szansa, aby jego życie uczuciowe jakoś się polepszyło.

Post Barty Eldridge ()

Zastanawiał się, w tym krótkim czasie, kiedy czekał na Frances, czy by nie było lepiej, gdyby po prostu nie pamiętał tego, co się wtedy wydarzyło. Bał się jakie rzeczy zostały zrobione pod wpływem alkoholu, naprawdę bardzo mocno i fakt, że przez to wszystko mogła zakończyć się ich relacja przerażał. Nie chciał tak, nie chciał, aby każde z nich poszło w swoją stronę i zapomniało o swoim istnieniu, w imię większego dobra. Bo to nie było ani trochę dobre, ani trochę pożyteczne. Było najgorszym, co mogło go spotkać i gdyby jeszcze Frances zabrakło w jego życiu, to chyba całkowicie utraciłby wiarę i chęć w to, aby cokolwiek robić, jakkolwiek funkcjonować poza tym, aby zapewnić sobie przetrwanie. A do tego potrzebne mu było niewiele. Miał odłożonych wiele pieniędzy, które pozwalały mu po prostu na życie, bez pracy, wychodzenia z domu, czegokolwiek. Tak, był na tyle fatalnie zakochany we Frances, że jej odejście równało się w jego głowie z największą tragedią, która mogła go spotkać, nawet jeśli tkwił we friendzonie po samą szyję.
Mam podobnie z Potterem. I każdą częścią Star Wars – te drugie potrafił oglądać non stop, codziennie wybierać inną część wieczorem, czasem całkowicie losowo i po prostu dawać temu trwać. Nie był znudzony, wręcz przeciwnie, zaskakiwały go zwroty akcji, prawie jakby za pierwszym razem widział Luke’a niszczącego Gwiazdę Śmierci czy Anakina zabijającego grupę dzieci. Spojrzał na kota, który z każdą chwilą rozciągał się coraz bardziej i lekko pokręcił przy tym głową. Patch wydawał się czasem naprawdę niesamowity i Barty zastanawiał się skąd też w nim aż takie wahania nastrojów. Póki jednak nie włączała mu się agresja, a wyłącznie spoglądanie z pogardą, to nie zagłębiał się w temat i nie poszukiwał jakiejś większej pomocy w tym temacie. – Poniekąd. Zmienianie kolorów nie wydaje się zbyt normalne, bliżej temu do magicznych umiejętności – gdyby wiedział, że omijały go teorie spiskowe na temat tej postaci, na pewno by się zasmucił. Był fanem wszelkich tego typu rzeczy, więc wiele by dał za posłuchanie o jakiejś. Póki co jego ulubioną była ta mówiąca o Mufasie zjedzonym przez Skazę. – Niestety nie znam się na kameleonach, ale agresja brzmi jak coś, z czym utożsamia się Patch – trochę zastanawiał się, czy może Pascal nie był w rzeczywistości kotem. Albo Patch w rzeczywistości tak rozwiniętym Pascalem, że był w stanie zmienić nie tylko kolor, ale i gatunek.

frances steinhart
odznaki
fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
nie umiem w takie zabawy
clumsy llama#5202

frances steinhart
28 lat - 175 cm - sprzedaje pluszowe wydry
Awatar użytkownika
about me
test ciążowy nadal pokazuje jedną kreskę, a ciemne chmury wiszące nad jej związkiem z groverem stają się coraz trudniejsze do zignorowania

Post frances steinhart ()

Nigdy nie widziałam Star Wars – przyznała, teraz z kolei będąc tą, która obawiała się o przyszłość tej znajomości po wypowiedzeniu swoich słów. O ile Pottera uwielbiała i pewnie katowała podobnie, jak Zaplątanych, to do Gwiezdnych Wojen nigdy nie potrafiła się przekonać. Może to fakt, że części było tak dużo, a może, że nikt do tej pory nie chciał ich nawet z nią oglądać? Wydawało jej się to sensowną odpowiedzią. Jakby miała tyle godzin siedzieć przed telewizorem i nie dość, że nic nie pojmować jeśli chodzi o uniwersum, to jeszcze nie mieć się do kogo odezwać gdyby działo się coś godnego skomentowania to wolała po prostu tego nie robić, ot, co. – Nie no, skąd ten pomysł? Zobacz, jaki jest kochany – skinęła głową na kota, który faktycznie odbiegał znacząco od swojej codziennej persony. Może wstał dzisiaj prawą łapką albo znalazł pod komodą jakiś utknięty i przestarzały smaczek, który zrobił mu poranek? Frankie nie wiedziała, choć bardzo by chciała. – Zauważyłeś że cała ucieczka Roszpunki mogłaby zostać unikniona, gdyby jej mama podała inny dzień jako jej urodziny? Wtedy nie mogłaby skojarzyć, że lampiony są puszczane właśnie dla niej i nie przyszłoby jej do głowy, że jest księżniczką – zauważyła, wreszcie mając kogoś, z kim mogła ten ultra-istotny temat poruszyć. Rozumiała, że Zaplątani to wciąż bajka dla dzieci, której całym sensem był happy end i zwycięstwo nad złem, ale... no hej, tak łatwo można było tego wszystkiego uniknąć, że aż prosiło się to o debatę. No i film zbliżał się już ku końcowi, bo przecież nie poruszyłaby tematu zanim Roszpunka połączyła te fakty w filmie, dlatego raz, chciała poznać Barty'ego opinię na ten temat i dwa, chciała poznać jego opinię na temat całego filmu, teraz, kiedy miał go świeżo w głowie. Trzy, bardzo nie chciała wracać do domu, dobrze wiedząc, z czym to się wiąże i z czym ewentualnie może się wiązać, bo głowa wciąż nie dawała jej na ten temat spokoju – więc może po prostu próbowała jeszcze trochę przeciągnąć to ich spotkanie, mniej lub bardziej skutecznie, bojąc się, że kiedy dojdzie do jego końca nic już nie będzie takie jak dawniej.

Barty Eldridge
odznaki
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats scream and shout pet me bingewatch all night tea is love, tea is life fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
aurora
porażka#4540

barty eldridge
34 lata - 186 cm - właściciel stoczni
Awatar użytkownika
about me
Po wielu latach profesjonalnej gry w snookera wyjechał z Anglii i zamieszkał w Monterey, rodzinnych stronach swojej matki. Obecnie jest właścicielem stoczni i zastanawia się czy jest szansa, aby jego życie uczuciowe jakoś się polepszyło.

Post Barty Eldridge ()

Teatralnie złapał się za serce, udając (w bardzo nieudolny sposób) zawał serca. – Już wiem co będziemy oglądali następnym razem. Najpierw zapoznam cię z pierwotną kolejnością wychodzenia filmów, potem przejdziemy do kolejności fabularnej – zarządził, czując się w sekundę znacznie pewniej, niż jeszcze kilka minut temu. Choć wiedział, że powinien skupić się na oglądaniu Zaplątanych, to jednak Star Wars miało w jego sercu szczególne miejsce i nie potrafił tego w żaden sposób opisać. Od dziecka był fanem tej serii, chodził do kina na premiery, zbierał komiksy, naklejki, ubrania z motywem Star Wars i chyba stąd brało się to, jak bardzo pragnął zapoznać Frances ze swoją ulubioną serią. – Do czasu aż ktoś niechcący dotknie jego łapy – zażartował, bo oczywiście nie miało to sprawić prawdopodobnie nic złego i wyłącznie w momentach prawdziwego zdenerwowania reagował agresją na to. Powrócił spojrzeniem do ekranu telewizora, spoglądając na lecący film, na pojawiającą się Roszpunkę i całą fabułę, która potrafiła wciągnąć naprawdę mocno. – Może nie chciała jej odcinać tak bardzo od wszystkiego? A może po prostu o tym nie pomyślała – on również czasem nie był w stanie przewidzieć co będzie, kiedy podejmie taką, a nie inną decyzję. W tym przypadku musiało być podobnie, a Barty w gruncie rzeczy cieszył się, że Roszpunka zrozumiała, że oto jest księżniczką i mogła uciec zarówno z wieży i życia bez żadnych perspektyw jak i znaleźć ukochanego.
Kiedy film się skończył, Barty chętnie zaangażował się w rozmowę z Frances o całej jego fabule i tym, co można było zrobić inaczej, żeby bajka zakończyła się w inny sposób. Nie wyganiał jej również, dawał spędzić ze sobą tyle czasu, ile tylko chciała, bez zbędnego naciskania na jej wyjście i powrót do szarej rzeczywistości, którą miał wrażenie, że unikała tak bardzo, jak tylko mogła. Ochoczo przyjął więc szansę spędzenia wspólnie czasu, debatowania o Roszpunce i Pascalu, a także wspólnym posiłku, na który się zdecydowali, kiedy ich żołądki przestały zachowywać się tak, jak gdyby chciały doprowadzić ich do rychłej śmierci.
frances steinhart

zt x2
odznaki
fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie fairytale reveal - nagroda specjalna
multikonta
nie umiem w takie zabawy
clumsy llama#5202

ODPOWIEDZ