If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu przeczytacie o zmianach w administracji oraz rankingu za maj!
Zestaw nowych zadań miesiąca możecie znaleźć pod tym linkiem.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Barty’emu zdawało się, że na swoje miejsce wszystko się zaczęło układać. Od jego rozmowy z Frances trochę czasu już minęło, a sprawy zdawały się klarować na tyle, że bez bólu głowy budził się każdego dnia, a ewentualne problemy, które na drodze swojej spotykał, od ręki potrafił załatwić niczym nic nieznaczące przystanki. To miał być wielki dzień – Frances miała przeprowadzić się do niego na stałe, zamieszkać pod jednym dachem z Barty’m i wspólnie mieli zacząć budować przyszłość swoją i swojego dziecka. Wciąż nie wiedział czy na świat przyjść miała dziewczynka czy też chłopiec, choć w końcowym rozrachunku było to nieistotne. Rozumiał już te wszystkie matki powtarzające, że najważniejsze to aby dziecko zdrowe było. Też tak uważał, nic poza dziecka i Frances bezpieczeństwem go nie interesowało i zdawało mu się, że dosyć jasno to komunikuje.
Od kilku dni problem był z wodą, która okazała się zanieczyszczona, co Barty’ego mocno zaniepokoiło. Kalkulował od chwili ten informacji, ile razy dawał ją pić Frankie, ale bezpieczna zdawała się być w końcowym rozrachunku, sam czuł się dobrze, więc nie wszczynał niepotrzebnej paniki. Za domem za to zainwestował w kolektory wody, które pozwalały choć trochę jej nazbierać w ciągu dnia, co na wieczorny prysznic pozwalało, kiedy zmęczony już był po pracy czy przygotowywaniu dziecięcego pokoiku.
Szczęśliwy bardzo otworzył, gdy Frances do drzwi zapukała i do środka ją wpuścił, dając jej przelotnego buziaka w głowę. – Wody wciąż nie ma, ale nazbierało się jej już w kolektorze trochę. Poza tym przyszło łóżeczko i komoda do pokoiku dziecka. – Powitał kobietę szybkim sprawozdaniem. Od kilku dni zwozili już rzeczy Frankie do domu swojego, a przyjazd jej teraz był raczej symbolicznym wprowadzeniem się. Miała swój pokój, mogła czuć się tu jak u siebie, a Barty z sił całych dbał, aby niczego jej nie brakowało. – Wyschła też farba na ścianie i bardzo ładnie wygląda, chcesz zobaczyć? – Kilka ostatnich dni w sklepach spędzili, wybierając detale do pokoiku, w którym zamieszkać ich dziecko miało. Kolory ścian, kolory tekstyliów, wykończenia, które Frances wskazywała palcem za to Barty obiecał pomysły jej zrealizować w pomieszczeniu. Nie było to życie, które przewidywać sobie miał w zwyczaju, choć było ono stokroć lepsze niż to, którym żyć mu przychodziło przed poznaniem Frances.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

8.
Frankie w tym wszystkim zaskakiwało tylko to, z jaką prędkością czas zdawał się gnać do przodu. Rozmowę z Barty'm pamiętała tak, jakby to było wczoraj, tymczasem o tym ile czasu od niej minęło najlepiej zdawał się mówić jej brzuch, który zdążył urosnąć już do pokaźnych rozmiarów. Nie pojmowała tego jeszcze do końca, ale była dobrej myśli, szczególnie, że sprawy wyjątkowo szły tak, jakby sobie tego życzyła. Jedyną farsą którą ostatnio napotkała był cały ten problem z woda w Skyline, który musiał pokryć się z terminem jej przeprowadzki do Eldridge'a; też trochę panikowała i analizowała, ile razy weszła z nią w kontakt, ale Barty skutecznie te jej zmartwienia ukrócił poprzez instalację kolektorów wody. Spała zatem trochę spokojniej, kiedy nie musiała się tym przejmować.
Zapukała do jego drzwi chwilę po tym, jak wysłała mu wiadomość, że jest już w drodze. – Byłam oddać dziś klucze do mieszkania. To już chyba oficjalne – przywitała go gdy tylko jej otworzył, wypuszczając spomiędzy zębów wargę aby posłać mu łagodny uśmiech. Zdjęła w międzyczasie buty i odłożyła na najbliższą półkę torbę z ostatnimi rzeczami, które musiała zabrać z mieszkania. Było to wszystko trochę dziwne i słodko-gorzkie, ale najciemniejsze myśli starała się od siebie odpędzić. Wszystko układało się na tyle dobrze pomiędzy nią a Barty'm, że wolała skupić się na pozytywnych aspektach i nie stresować się aż nadto, szczególnie w jej stanie. – Świetnie. Otworzyłeś już paczki? Wszystko się zgadza, przysłali nam wszystkie części? – mogła trochę przesadzać, tak od drzwi zasypując go pytaniami, ale naprawdę nie widziało jej się teraz jeszcze czegokolwiek odsyłać czy zwracać, szczególnie ze świadomością, że rzeczy takie jak meble zajmują ciut więcej czasu do dostarczenia niż przeciętna paczka. Do porodu było zaś bliżej, niż dalej, a Frankie bardzo chciała mieć wszystko dopięte na ostatni guzik do tego czasu. – Koniecznie – przytaknęła głową w odpowiedzi na jego pytanie. Skierowała tam zresztą zaraz swoje kroki i gdy uchyliła drzwi przystanęła w ich futrynie, by rozejrzeć się po pokoiku.
Dziwne były uczucia, które nią w tamtym momencie targały, ale przede wszystkim widząc to, jak niewiele w środku brakuje do pełni funkcjonalności przejęła się lekko tym, jak niewiele czasu pozostało zanim będą w nim spędzać czas już w towarzystwie maleństwa. – Niesamowite, jak szybko to wszystko zleciało, co? – zagadnęła, czując, jak łzy zbierają się w kącikach jej oczu. Strasznie łatwo się znów wzruszała, ale nic poradzić nie mogła na to, że i bez rozszalałych hormonów osobą była nader emocjonalną.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Stresowanie się Frankie było rzeczą ostatnią na jego liście rzeczy, które mogły się wydarzyć, chciał dobra zarówno dla kobiety jak i dziecka, a do osiągnięcia tego spokoju potrzebowała Frances tak często, jak to było możliwe. Kolektory wody wydatkiem nie wiadomo jakim nie były, dlatego Barty wolał szybko załatwić instalację ich i spokój mieć, niż dodatkowe zmartwienia w życiu swoim. Zanieczyszczona woda odejść do lamusa mogła w ich domu, a dzięki temu Barty spokojnie na remoncie pokoiku skupić się mógł, tak, aby na przyjście na świat ich dziecka gotowe wszystko było.
Oficjalnie witam więc w domu. Mam nadzieję, że nie muszę mówić, żebyś czuła się jak u siebie. – Od jakiegoś czasu już Barty dom przygotowywał tak, aby Frances miała tu wszystko, czego mogła zapragnąć. Pozwalał jej wybierać nowe dekoracje i dodatki, nowe tekstylia, to, co kupowali do jedzenia i czym lodówkę zapełniali, słowem – wszystko. – Otworzyłem paczki, wszystko się zgadza, ale jeszcze nie zabierałem się za rozkładanie czegokolwiek, czekałem na ciebie. – Podszedł do Frances powoli i objął ją, aby pomimo brzucha trochę sprawę utrudniającego przytulić kobietę do siebie. Jej drobne ciałko zdawało się dzielnie naprawdę znosić ciążowe niedogodności i napory, które pojawiały się w jego wyobrażeniach. Starał się wsparciem być największym ze wszystkich dla Frances, czytał książki ciążowe, książki porodowe, książki noworodkowe, chcąc wiedzę chłonąć niczym gąbka.
Kobietę puścił przodem, gdy do pokoiku skierowała swoje kroki, samemu podążając jej krokiem i asekurując w sposób najbardziej przewrażliwiony na świecie. Gdy drzwi otworzyła za plecami Frances stanął i nad jej głową spoglądał na prawie gotowy pokoik, który czekał już na swojego nowego mieszkańca. – Szybciej, niż bym się spodziewał. Zanim się obejrzymy to będziemy wstawać na zmianę co trzy godziny w nocy. – Chociaż gotów Barty był wstawać sam za każdym razem, byle Frances odpocząć mogła i odetchnąć po tym ciężkim czasie dla niej. On jedyne co zrobił, to to dziecko spłodził, więc się czuł zobowiązany, żeby dołożyć coś więcej niż swój plemnik w tym wszystkim. Zamierzał być najlepszą wersją siebie i drzemała w nim nadzieja, że Frances to dostrzega i docenia. Robił to wszystko w końcu dla niej i dziecka, którego niedługo doczekać się mieli.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Mieli to szczęście, że Barty tak szybko zareagował z instalacją kolektorów, szczególnie, że Frankie była gotowa przesunąć przeprowadzkę w czasie bądź – co gorsze chyba byłoby dla mężczyzny – bliska była proponowania, aby do tego czasu przeprowadzili się do niej. Mieszkanie w Fisherman Flats nijak nie dorównywało wprawdzie willi w Skyline, ale skoro tam mieli chociaż czystą wodę, pomysłem było to całkiem wybitnym. Szkoda byłoby tylko ponownie przewozić wszystkich kartonów, które zdążyły znaleźć już miejsce w domu bruneta, a rozwiązanie problemów z zanieczyszczoną wodą i tak bardzo sprawnie pozbawiła Frankie wszystkich ewentualnych zawahań.
Chyba jeszcze nie bardzo potrafię to objąć rozumem – przyznała mu się, odwracając głowę by móc na niego spojrzeć. Jasne, że była przerażona. Mogła przeczytać wszystkie książki, jakie autorzy napisali na temat ciąży, porodu i macierzyństwa ogólnie, ale nigdy nie mogła mieć pewności, że rady które tam znajdzie rzeczywiście przygotują ją na to, co miało nadejść. Trochę panikowała i cieszył ją niezmiernie fakt, że wszyscy wokół znacznie spokojniej podchodzili do tematu, szczególnie Barty. – Poza tym... obawiam się, że mogę nie być żadną pomocą jeśli chodzi o skręcanie czegokolwiek. Nigdy nie byłam mistrzynią w rozszyfrowywaniu instrukcji – przyznała, uśmiechając się z rozbawieniem. – Ale z wielką przyjemnością ci tutaj potowarzyszę. Tym nie musisz się przejmować – zapewniła go jeszcze, obracając się tak, aby stanąć przodem do niego. Krótki moment rozważała nawet, czy nie warto byłoby skorzystać z okazji i skraść mu buziaka, ale ostatecznie odchrząknęła tylko, posłała mu uśmiech i klasnęła w dłonie. – Za co chcesz zabrać się najpierw? – zagadnęła, rozglądając się po stojących w środku pudłach.
Powiedzieć, że trochę odwlekała rozmowę o statusie łączącej relacji, to jakby nie powiedzieć nic. Miesiącami już próbowała go podejść, ale za nic nie potrafiła. Bardzo chciałaby mieć to z głowy i jasno dać mu do zrozumienia, że chciałaby spróbować tak na poważnie – że owszem, jakieś sporadyczne buziaki w głowę czy objęcia, z których oboje szybko się wycofują odpowiadały jej do pewnego czasu, ale ostatnio poświęcała temu wszystkiemu za dużo myśli i chyba w końcu przyznawała się przed samą sobą, że zależy jej na Barty'm bardziej, niż sądziła. Cała ta przeprowadzka i przygotowywanie pokoiku dla maleństwa było o tyle cudowne, że skutecznie zajmowało jej czas i pozbawiało szans na dalsze rozmyślanie, ale... co teraz, gdy wszystko mieli już prawie gotowe?

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Kolektory życie im uratowały i nie było co do tego wątpliwości najmniejszych. Barty był naprawdę z siebie dumny w tym momencie, a co więcej, nie była to inwestycja wyłącznie na teraz, ale na przyszłość również. Wcześniej nie myślał on w kategoriach bycia ekologicznym i daleko było mu do dbania o środowisko w należyty sposób, ale teraz przyznać musiał, że niczym jakiś bohater się poczuł, kiedy okazało się, że łączy to przyjemne z pożytecznym.
Im bliżej tym pewnie będzie łatwiej. – Tak mu się wydawało. Frances była jeszcze młodziutka jak na jego, więc dziwić się nie zamierzał, że przerażało ją to wszystko jakkolwiek i czuła potrzebę nagłego zapanowania nad sytuacją, choć jedyne co robić mogła, to się przygotowywać. Wierzył jednak Barty, że wszystko miało iść po ich myśli, a pojawienie się na świecie dziecka nie miało oznaczać, że świat Frances jakoś gwałtownie zawali się. W końcu zawsze chciała być matką i może nie z nim to planowała, ale zamierzał dawać jej tyle wsparcia, ile wymagać by tylko mogła, a nawet jeszcze więcej. Wszystko na czym zależało Barty’emu, to było dobro Steinhart i dziecka, reszta była i mijała i uwagi nie zamierzał przykładać do rzeczy, które były nieistotne w rozrachunku końcowym. – Wystarczy, że mnie zabawisz rozmową. – I tak nie zamierzał dawać jej robić nie wiadomo czego, sam zająć się wolał skręcaniem, bo schylanie się wydawało się Barty’emu za mało rozsądne, skoro brzuch Frances był już całkiem pokaźnych rozmiarów. – Od łóżeczka, będziesz mogła położyć wtedy materac i resztę. – Sporo mieli tych rzeczy dla dziecka już kupionych, czemu zaprzeczyć się nie dało bez względu na wszystko, Barty dlatego też zabrał się w końcu za robotę, element po elemencie składając wszystko w całość, która miała nie tylko dziecku służyć, ale też prezentować się dumnie.
Robiąc przy pokoiku nie myślał tak wiele o relacji, która ich łączyła, a dzięki temu tylko wieczorami rozmyślał, co tak naprawdę między nimi było. Nie lubił zawieszenia tego, w którym się znaleźli, ale wyjścia też nie potrafił odnaleźć, wychodząc z założenia, że to kobieta musi okazać chęć czegoś więcej, przestraszenie Frances nie wchodziło w grę, dlatego też Barty czekał cierpliwie, licząc na to, że pewnego dnia relacja ich wyklaruje się.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Mam taką nadzieję – przyznała mu, cichutko wzdychając gdy zajmowała miejsce w ustawionym w rogu pokoju fotelu, który przygotowali już wcześniej. Frances naprawdę miała nadzieję, że słowa mężczyzny były prawdziwe, a już niedługo wszystkie jej wahania i wątpliwości odejdą w niepamięć, a ona sama pogrąży się w absolutnej, najszczerszej radości związanej z nadchodzącym macierzyństwem. Teraz wprawdzie też była przeszczęśliwa, żeby nikt tego źle nie odebrał, jedynie... stres troszkę utrudniał jej odbieranie całej tej sytuacji. – Nie martw się, w tym jestem fenomenalna – przytaknęła mu, przyglądając, jak zabiera się do pracy. Jednocześnie oparła się na moment o siedzenie i poświęciła chwilę, by dobrze się zastanowić i podgryźć lekko wnętrze policzka. – Tęskniłam za dzieleniem z kimś mieszkania – przyznała zgodnie z prawdą, przechylając leciutko głowę gdy powstrzymywała uśmiech od rozciągnięcia jej warg w rozbawieniu. – A jak tobie żyje się ze świadomością, że skończy się zostawianie nieopuszczonej deski i skarpet nie do pary gdzie popadnie? – nie wiedziała co prawda, czy Barty zaliczał się w ogóle do tego sortu mężczyzn (bo, jeden, skąd miałaby wiedzieć ale i dwa, który z nich się nie zaliczał?), ale chciała poznać jego opinię.
Brzuch trochę uniemożliwił jej podciągnięcie ud pod klatkę piersiową, zatem jedynie jedną z nóg podniosła ku górze. Wciąż przyzwyczajała się do nowej rzeczywistości, jaką niewątpliwie było dla niej codzienne funkcjonowanie z piłką plażową przyczepioną do ciała. Jedne dni były łatwiejsze, inne ciut mniej. Na pewno coraz większą trudność sprawiało jej spacerowanie czy stanie gdzieś dłużej, niż to konieczne. Teraz miała możliwość rozsiąść się na wygodnym fotelu i podziwiać Eldrige'a przy pracy i z całą pewnością by ją wykorzystała, gdyby nie to, że coraz uporczywiej zaczynała rozważać każdy z męczących ją tematów – jeśli nie miałaby zatem zaraz skonfrontować ich z mężczyzną, całkiem możliwe, że oszalałaby kompletnie. – Hej, Barty? – zagaiła go więc zaraz, psując jego skupienie i odwracając uwagę od składanego mebelka. – Dużo ostatnio o tym wszystkim myślałam. O dziecku, mojej przeprowadzce... – pozwoliła sobie tutaj na chwilę przerwy, ale rozumiała, że zdania te, padające z ust kobiety, generalnie nie wróżą niczego dobrego, a więc szybko kontynuowała. – Chciałabym, żeby maluch miał rodzinę. Taką prawdziwą, wiesz? Nie tylko na papierze – dodała zatem, biorąc jeszcze szybko głęboki wdech nim wyrzuciła z siebie to, co było najistotniejsze. – To, co próbuję tak na opak przekazać, to fakt, że... zależy mi na tobie, Barty. Na nas. I chciałabym nam właśnie dać szansę – dokończyła, zaraz zaciskając usta w cienką linię. Święcie była przekonana, że jeśli nie ze wstydu związanym z odrzuceniem, zejdzie tu zaraz na atak serca.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Był gotów wszystko zrobić, byle tylko Frances pewność miała, że wszystko będzie dobrze, a on bez względu na okoliczności będzie gotów pomóc jej. Nie był typem osoby, która widząc problemy na pięcie się odwracała i uciekała, daleko mu było od tego typu zachowań. Daleki był co prawda od przewidywania, że wszystko będzie cukierkowo idealne i żaden płacz nigdy go nie zdenerwuje, byli tylko ludźmi w gruncie rzeczy i nie zamierzał ani od Frances ani od samego siebie oczekiwać nie wiadomo czego, jednak wierzył, że koniec końców uda im się z tym wszystkim uporać i wychować szczęśliwego brzdąca, który w dorosłości nie będzie musiał przepracowywać problemów, które mu zaszczepią. Skręcał powoli kolejne elementy łóżeczka, nie przykładając większej wagi do prędkości, za to starał się, aby jakość wykonania była na poziomie najwyższym, bo przecież zależało mu na tym, aby ich dziecko w bezpiecznych warunkach spało, a nie w czymś, co mogło się rozpaść przy podmuchu wiatru. – O przepraszam, nie zostawiam nieopuszczonej deski ani skarpet, mama mnie dobrze wychowała. – Żachnął się, udając przy tym obrażonego. Po chwili uśmiech na nowo wtargnął na jego usta i widać było po nim, że żartował tylko. Nie potrafiłby za taką głupotkę na Frances się obrażać, daleki był od tego, choć w zasadzie w ogóle obrażać się na nikogo nie umiał, wysoki poziom kultury mając wpojony od maleńkości. – Cieszę się jednak, nie lubię mieszkać sam. – Wzruszył lekko ramionami i jeszcze jeden uśmiech posłał Frances, nim ponownie wzrok swój skupił na meblach i powrócił do przykładania skręcaniu stu procent swojej uwagi.
Poważne rozmowy były nieodłącznym elementem sytuacji jak ta, co do tego wątpliwości mieć nie mógł, niestety nie podejrzewał jednak, że przyjdzie mu taką rozmowę przeprowadzić teraz. Prawie młotkiem uderzył sobie w palec, kiedy Frances mówiła te wszystkie rzeczy, które sprawiły, że koncentracja na zadaniu uleciała z niego pospiesznie, znacznie prędzej niż się spodziewać mógł. Odłożył w końcu narzędzie i do Frances podszedł, zaraz klękając przed nią siedzącą na fotelu. W swojej dłonie delikatnie ujął malutkie dłonie kobiety i zaczął le głaskać, spoglądając na kobietę z potężną dozą rozczulenia w spojrzeniu. – Wcześniej tego nie mówiłem, ale… – nerwowo zaśmiał się, opierając na moment czoło o kolana Steinhart. – Zakochałem się w tobie tego dnia, kiedy mieliśmy stłuczkę. Nie chciałem ci się wtrącać w życie, dlatego też nic nie mówiłem, ale zawsze chciałem i będę chciał dla ciebie jak najlepiej, Frances. Cokolwiek by się nie działo. Chcę dać wszystko co tylko możliwe tobie i maleństwu. – Powiedział, podnosząc głowę i na kobietę spoglądając. Miał nadzieję, że jej nie przerazi swoim wyznaniem, ale jaki sens był ukrywać to dalej, skoro ona sama powiedziała, że jej na nim zależy?

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Doskonale. Wyobrażam sobie wychowywanie jednego dziecka, dwójka sprawiłaby mi już kłopot – przyznała, uśmiechając się szeroko. Rzeczywiście, nastawiona była tylko na to, żeby jednej osobie matkować – tej, która będzie polegała na niej jeszcze przez najbliższe kilka lat, nie będąc w stanie przecież poradzić sobie z wieloma rzeczami na własną rękę. Jeśli do tego miałoby z kolei dojść uczenie dorosłego mężczyzny jak powinno żyć się wśród ludzi, aby nie doprowadzać ich do szaleńswa, prawdopodobnie by oszalała. Nie była z niej może jakaś straszna pedantka, ale nie wykluczała, że rozrzucone gdzieś przypadkowo skarpetki czy nieustannie rosnąca w zlewie kupa naczyń stanowiły świetny pretekst do kłótni po ciężkim dniu, a Barty był przecież absolutnie ostatnią osobą, z którą Frances chciałaby się kłócić. Tego, co zepsuło jej poprzedni związek absolutnie nie zamierzała wnosić do relacji, którą teraz z Eldrige'em budowali.
Może rzeczywiście nie pomyślała trochę z wymierzeniem tej rozmowy w czasie. Teoretycznie mogła poczekać, aż Barty odłoży młotek na bok i nie będzie miał możliwości, żeby zrobić sobie krzywdy, ale prawdę powiedziawszy nie sądziła, że wytrzymałaby sama z sobą nawet te kilka minut jeszcze. Skorzystała z przypływu pewności siebie i włożyła ją całą w wyznanie mu swoich uczuć, już chwilkę po tym, jak ostatnie słowo opuściło jej usta czując, jak zmartwienie po raz kolejny przejmuje nad nią kontrolę. Nawet gest tak miły jak Barty'ego ujęcie jej dłoni w swoje rozpatrywała już pod kątem tego, że zaraz jej powie, że wolałby pozostać przyjaciółmi, więc dobrze, że zaczął mówić i prędko rozwiał wszystkie jej wątpliwości. Naprzemiennie otwierała i zamykała usta, niespecjalnie wiedząc, co na jego słowa odpowiedzieć. Kamień na pewno spadł jej z serca na wieść o tym, że jej uczucia są odwzajemnione; momentalnie rozluźniła na przykład spięte ramiona, a oczom pozwoliła zaszklić się ze wzruszenia, bo umówmy się, że chodzącą miną emocjonalną była, odkąd wkroczyła (albo lepiej, wtoczyła się) w trzeci trymestr. Potrząsnęła głową w nadziei, że wszystkie kotłujące się teraz w jej głowie myśli wskoczą w ten sposób na swoje miejsce i pozwolą jej sformułować jedno, sensowne zdanie, ale na próżno. Zamiast tego cofnęła tylko ich splecione dłonie i sama zsunęła się z fotela na ziemię, aby znaleźć się tuż obok Barty'ego i nachylić się nim złożyła na jego ustach czuły pocałunek. Więcej to wyrażało niż mieszanka bezsensownych rzeczy, która mogłaby opuścić jej usta na pewno, zatem rozsądnie, że na taki krok się właśnie zdecydowała. Oparła zaraz swoje czoło o jego, spokojnie odetchnęła i uśmiechnęła się szeroko. Motylki szalały jej w brzuchu mniej więcej tak, jakby znów miała szesnaście lat i była w tamtej chwili naprawdę, szczerze szczęśliwa. – Czy w naszym wieku pyta się jeszcze ludzi o chodzenie? – zapytała głupkowato, a uśmiech wciąż nie schodził jej z twarzy nawet po tej krótkiej chwili, którą pozwoliła sobie wypełnić wpatrywaniu się w oczy mężczyzny i układaniu swoich myśli w jedną, spójną całość. Zbyt wiele pozytywnych emocji ją teraz rozpierało, więc naturalnie zwerbalizowała tylko to, co uważała za absolutnie najistotniejsze.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Nie krył swojej obawy, kiedy Frances na kolana zdecydowała się zejść, bo w jej etapie ciąży raczej mało bezpieczne się to wydawało. Wprawdzie wiedział, że przy delikatnych ruchach krzywda ani jej, ani dziecku stać się nie powinna, to jednak przewrażliwiony był na tym punkcie dosyć mocno, stąd też zmartwienie, które na jego twarzy wyczytać można było. Zastąpione ono zostało niedowierzaniem, gdy usta Frances z jego własnymi połączyły się w pocałunku, tym samym sprawiając, że Barty chwili potrzebował, nim na odwzajemnienie tego gestu się zdecydował. Delikatnie dłonie położył na bokach Frances, starając się uczynić to wszystko wygodnym mimo brzucha, który wyraźnie zmuszał ich do zachowania dystansu między sobą. To go jednak nie powstrzymywało przed niczym i oddawał się delikatnym pocałunkom przez chwilę, nim odsunęli się od siebie, a Barty złapał głęboko powietrze w płuca, niedowierzając trochę w to wszystko, co miejsce miało. Jeszcze chwilę temu składał łóżeczko niczym zawodowy Bob Budowniczy, a teraz okazywał sobie wszystkie możliwe czułości z kobietą, na której mu zależało niesamowicie mocno.
Dłoń przeniósł na policzek Frances, po którym głaskał ją delikatnie, zgarniając przy tym włosy z twarzy kobiety za ucho. Był niesamowitym szczęściarzem i doskonale to odczuwał, jak jeszcze nic wcześniej w swoim życiu. – Nie wiem, jednak jeśli tak, to czy będziesz ze mną chodziła? – Spytał z rozbawieniem, pozwalając sobie na złożenie na ustach kobiety kolejnych kilku pocałunków, przed którymi nie mógł się w żaden sposób powstrzymać. Pewien był, że teraz wpadnie w wir okazywania czułości Frances, bo skoro możliwość taka została przed nim otworzona, to korzystać z niej zamierzał jak tylko mógł. Co prawda naciskać i zmuszać jej do niczego nie planował, bo nie był osobą, która takie rzeczy robi, ale nie podejrzewał, aby czułości najdrobniejsze na świecie miały Steinhart w jakiś sposób przeszkadzać. A jeśli tak? Nie planował naciskać na nią wtedy, gotów przyjąć wszystko takim, jakie było, bez zmuszania i jakiegokolwiek roszczenia sobie praw. – Nie wolisz wstać? Nie jest ci niewygodnie? – Dopytywać zaczął nagle ze zmartwieniem, bo on sam nie czuł się najwygodniej na kolanach, a jej opuchnięte nogi, biedne od noszenia ciężaru, mogły znacznie gorzej to znosić.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Z wielką przyjemnością – odpowiedziała równie rozbawiona, sama też nie pozostając mu dłużną w czułościach. Skoro odbyli tę rozmowę i wiedzieli na czym stoją, niewiele mogło ją już powstrzymać, szczególnie, że zaraz miała się odsunąć i pozwolić mu wrócić do pracy przecież. Wzbraniać się przed okazywaniem uczuć na pewno nie zamierzała, szczególnie, że już dość długo to robiła nim doszli do tego szczęśliwego rozwiązania sprawy. Też skradła mu z pewnością parę całusów, zanim nie pokiwała głową w odpowiedzi na jego pytanie. Nogi rzeczywiście zaczynały dawać jej się we znaki, ale nie żałowała żadnej sekundy przez którą przemusiła się wytrzymać w tej niekomfortowej pozycji. – Aha – odpowiedziała tylko, jedną dłoń wspierając na lędźwiach a drugiej używając do podparcia się o fotel czy inny mebel, do którego dłonią akurat sięgała. Cieszyła się niesamowicie z faktu, że niedługo maleństwo przyjdzie na świat, a ona po pewnym czasie pozbędzie się zarówno dodatkowych kilogramów jak i brzucha rozmiarów piłki plażowej. Nie było to wprawdzie na liście jej priorytetów, bo to nie tak, że jakoś specjalnie zafiksowana była na punkcie swojego wyglądu (a i bardzo niesamowite jej się wydawało to, że stworzyła w sobie nowe życie!), jednak... no nie ukrywała, że miło byłoby poczuć się w końcu sobą. – Ktoś w końcu musi pilnować, żebyś te mebelki dobrze skręcał. Łóżeczko się samo nie postawi – żartowała w głównej mierze, no ale skoro już się za to zabrali, to może wypadałoby dziś skończyć.
Bardzo chciała zabrać się za uzupełnianie półek rzeczami, które dla malucha kupili i dekorowaniem przestrzeni pluszakami czy innymi drobnostkami, które wkrótce miały pewnie ustąpić miejsca pieluchom czy najpotrzebniejszym rzeczom. Na razie jednak musieli skupić się na tym, żeby pokoik był funkcjonalny, a więc za to się zabrali – to znaczy, Barty zabrał, a Frances przez resztę dnia dzielnie dotrzymywała mu towarzystwa i pomagała rozszyfrowywać te pokrętne instrukcje, tak szczęśliwą przy tym będąc, że uśmiech chyba ani na moment jej z twarzy nie zszedł.

koniec, Barty Eldridge <3
porażka#4540

ODPOWIEDZ