If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu znajdziecie listę najaktywniejszych postaci w tym miesiącu!
Informujemy, że czas na wykonanie grudniowych zadań miesiąca zostaje przedłużony do końca stycznia!
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
porucznik, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
świeżo upieczony porucznik w sjpd, były mąż Achillesa, którego nigdy nie przestał kochać i którego chyba właśnie odzyskał
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - gold 6 month feast - it runs in the family - moseley 6 month feast - remember the name - gold ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 after all this time? always i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pinky promise heart to heart i forgot that you existed looking out for a hero friendly chats i'll be there for you it's leviOsa not levioSA pet me climbing the ladder these boots are made for walkin' wrześniowe kto zagra - dziki brzeg jeziora lost souls cemetery - 1, 2, 3 bloody mary have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Ani przez moment nie był pewien, czy to co robił w ogóle było słuszne, od przyjazdu do Monterey począwszy, a na pojawieniu się pod jego domem kończąc. Plan, który wymyślił przed paroma godzinami, wydawał mu się całkiem spójny i jednolity, nie wymagał przy tym zbyt wiele wkładu. To miała być tylko krótka rozmowa, która miała im później oszczędzić nieprzyjemności, gdyby wpadli na siebie gdzieś w knajpie albo w sklepie... Presley nie należał do osób, którym socjalizowanie się było niezbędne do życia, ale nie był też odludkiem albo tak skrajnym pracoholikiem, by od czasu do czasu nie zjeść na mieście czy osobiście nie wybrać się po zakupy. A Monterey było natomiast małe, więc prędzej czy później... wolał nawet nie myśleć, jak niezręcznie byłoby na siebie wpaść w miejscu publicznym i przeprowadzać tę głupią rozmowę w stylu "co u ciebie słychać", chociaż przynajmniej jeden z nich nie miał w ogóle ochoty wiedzieć. Presley czasami wracał myślami od byłego męża i zastanawiał się, jak sobie radzi, ale jednocześnie był przekonany, że Achilles nie czuje wobec niego nic poza pogardą.
Kiedy tylko upewnił się, że trafił pod odpowiedni adres, wszedł na podwórko i ruszył do drzwi skromnego domku. Z zewnątrz wyglądał przytulnie, a przynajmniej jak na jego oko, ale że on potrafiłby zadomowić się nawet w przyczepie kempingowej, ciężko jest stwierdzić jaką aurę roztaczało to miejsce w rzeczywistości. Stresował się, co było wyraźnie widać; przestępowanie z nogi na nogę, kręcenie na boki, odgarnianie z czoła krótkich, acz wyjątkowo niesfornych kosmyków... to wszystko dowodziło o ogromnym stresie, jaki właśnie go trawił i z którym Fernsworth nijak sobie nie radził. Przez moment miał nawet nadzieję, że Achillesa nie ma w domu i zamierzał się za kilka sekund wycofać z powrotem do radiowozu, ba, odwrócił się nawet, ale właśnie wtedy usłyszał jakiś dźwięk wewnątrz domu, za drzwiami i zamarł. Nawet jeśli nie było jeszcze zbyt późno na ucieczkę, Presley stał jak wryty, wstrzymując oddech i prawie się przy tym dusząc, bo serce pompowało mu krew w zawrotnym tempie. Nienawidził tego, jak się teraz czuł, tego, jak mimo upływu lat i wszystkich animozji on nadal na niego działał, a przecież nawet jeszcze go nie widział i te dźwięki dochodzące rzekomo z wnętrza mógł sobie równie dobrze uroić.

achilles fernsworth

tłumacz i edytor, Monterey Publishing
Awatar użytkownika
about me
od czasu ponownego spotykania się z byłym mężem życie trochę mu się naprostowało, dostał awans, ma ukochanego w swoim życiu, a wraz z nim pojawił się pies, z którym ponownie śpi popołudniami na kanapie
190 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - remember the name - karo ash - the loveable one bean - the graphic master george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly leo - the storyteller skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor after all this time? always drunken sailor i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pet me slip and fall i forgot that you existed you guys wanna start a fight? looking out for a hero have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Spokojne, samotne popołudnia nie były tym, co sobie wymarzył. Kiedyś, kiedy jeszcze miał męża sądził, że z pracy będzie wracał do domu, w którym ktoś będzie na niego czekał, ewentualnie w którym to będzie musiał przygotować obiad, bo ukochany za niedługo miał powrócić z pracy. Zamiast tego wracał do pustego domu, w którym nie było żadnego życia poza kwiatkami, których jeszcze nie ususzył, dlatego też odwlekał momenty jak ten w nieskończoność. Zaraz po pracy szedł na spacer, do piekarni po pieczywo na kolację i śniadanie jak również po prostu po zakupy spożywcze, żeby cokolwiek zjeść na obiad. Zazwyczaj nie miał jednak pomysłu na to, czego by chciał więc kończyło się na gotowym, mrożonym daniu, które wystarczyło wsadzić do zamrażarki i które było wstrętne jak nic innego, choć przynajmniej sycące i sprawiające, że do wieczora nie musiał się martwić o to, że dopadnie go głód. Wieczorami natomiast zabierał się za robienie sobie kanapki z czymś, co aktualnie miał w lodówce i czasem nawet jedząc ją zasypiał na kanapie, przed telewizorem, oglądając kolejny denny serial, który okazywał się jego własnym zabijaczem czasu.
Leżał właśnie na kanapie i chrupał chipsy, kiedy usłyszał dzwonek do drzwi. Nie spodziewał się nikogo, ani nic nie zamawiał, ani nikogo nie zapraszał, dlatego też zdziwił się i wstając ociężale z kanapy nawet nie kłopotał się tym, aby strzepać z siebie okruszki jedzenia. Z zaskoczeniem otworzył drzwi i to, co zauważył było jeszcze bardziej wybijające z równowagi niż sam fakt, że ktoś coś od niego chciał. Doskonale znał tę postawę, trochę przygarbioną w momencie chęci ucieczki, gotową przyspieszyć kroku w chwili odmrożenia. Wstrzymał na moment powietrze, jednak nie mógł do końca życia trwać w ciszy. I musiał przyznać, że z tego co widział, Presley nie zmienił się w odróżnieniu od niego. Ostatni raz, w sądzie, był jeszcze z krótkimi włosami i ogolony. Teraz zarośnięty nie przypominał Achillesa sprzed dwóch lat. — Presley? — spytał, nie ukrywając drżenia głosu. W głowie miał wiele powodów, dla których mężczyzna mógł chcieć go odwiedzić, jednak nie dawał żadnemu z nich przewagi, obawiając się, że jeśli popłynie zbyt daleko z przypuszczeniami, to tylko zrani sam siebie. A to robił już wystarczająco często i bez obecności byłego męża.

presley fernsworth

porucznik, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
świeżo upieczony porucznik w sjpd, były mąż Achillesa, którego nigdy nie przestał kochać i którego chyba właśnie odzyskał
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - gold 6 month feast - it runs in the family - moseley 6 month feast - remember the name - gold ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 after all this time? always i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pinky promise heart to heart i forgot that you existed looking out for a hero friendly chats i'll be there for you it's leviOsa not levioSA pet me climbing the ladder these boots are made for walkin' wrześniowe kto zagra - dziki brzeg jeziora lost souls cemetery - 1, 2, 3 bloody mary have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Początki były bardzo trudne, ale z czasem przywykł zupełnie do spędzania czasu w pojedynkę. Oczywiście dużo pomógł mu w tym pies, bo nawet kiedy po rozwodzie jego przełożony wyrzucił go wręcz na urlop, Presley nadal miał ten jeden, niewielki powód, by codziennie rano wstać z łóżka - Apollo potrzebował jego opieki bez względu na to, czy czuł się na siłach czy nie. Rzadko kiedy szukał sobie jednak towarzystwa innych osób, które w teorii miałyby mu pomóc pogodzić się z samotnością, a które w praktyce pewnie tylko rozdrapałyby rany i jedynie zostawiliby po sobie pustkę. To nie tak, że nigdy się z nikim nie widział, to byłoby całkowym kłamstwem, ale trzeba przyznać, że takie wypady ograniczał do minimum, a jego wieczory najczęściej wyglądały tak, jak popołudnie Achillesa, które przerwał swoim najściem - na kanapie, przed telewizorem.
Do jego uszu dotarł dźwięk przekręconego w zamku klucza i ciche skrzypienie drzwi. A więc był w domu. Nawet gdyby, zamiast zamarznąć w bezruchu jak wystraszony owad, Presley dostatecznie wcześnie ruszył do auta, prawdopodobnie i tak spotkaliby się. Dobrze, ze zamarł na chwilę, bo to byłoby całkowicie idiotyczne. Na dźwięk jego głosu zadrżał nieznacznie i w końcu zdecydował się wrócić pod drzwi, a także zerknąć w jego stronę. Podniósł wzrok, wpatrując się w niego nieco podkrążonymi oczami; to nie było takie proste, tak po prostu na niego spojrzeć, jakby cokolwiek w związku z nim mogło jeszcze być. Flanelowa koszula, przydługie włosy w nieładzie i gęsta broda, która trochę go zaskoczyła - widząc to wszystko nie wiedział, czy Achilles prezentował się gorzej czy może lepiej, tak właściwie. Jedno było natomiast pewne, a mianowicie bez względu na to, jak teraz wyglądał, trudności z oddychaniem u starszego z nich nie chciały dać spokoju. - Cześć - zaczął, chociaż to wypowiedziane słowo wydawało się teraz jakieś dziwne, mocno nie na miejscu, jakby… zbyt normalne, by się dopasować do tej niecodziennej sytuacji. Trudno mi było zdecydować w jakim tonie powinien zostać i dalej kontynuować, to wszystko naprawdę było dla niego okropnie trudne. - Jestem w mieście na nowo, przez pracę. Chciałem… chciałem tylko dać znać - powiedział wreszcie, nadal stojąc kilka kroków od niego, nerwowo obracając w dłoniach klucze do samochodu. W jego głowie to wszystko brzmiało sto razy lepiej, niż po opuszczeniu jego ust, ale nie miał na to wpływu. W zasadzie nigdy nie był jakimś oratorem, a raczej prostym facetem, który próbował przedstawić wszystko najprościej jak się dało, co było teraz wyraźnie widoczne i bez względu na to, jak bardzo przyczynił się do tego stres, Presley pomału zaczynał czuć się idiotycznie.

achilles fernsworth

tłumacz i edytor, Monterey Publishing
Awatar użytkownika
about me
od czasu ponownego spotykania się z byłym mężem życie trochę mu się naprostowało, dostał awans, ma ukochanego w swoim życiu, a wraz z nim pojawił się pies, z którym ponownie śpi popołudniami na kanapie
190 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - remember the name - karo ash - the loveable one bean - the graphic master george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly leo - the storyteller skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor after all this time? always drunken sailor i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pet me slip and fall i forgot that you existed you guys wanna start a fight? looking out for a hero have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Achilles próbował szukać szczęścia u innych, czując, że sam ze sobą nie ma szans na doświadczenie tego uczucia. Samotność nie była stanem, w którym radziłby sobie chociaż trochę dobrze, dlatego też z całych sił próbował zrobić wszystko, aby jak najmniej wieczorów spędzać w pojedynkę. Czasem się udawało, a czasem odsyłany był z kwitkiem przez osoby typu Audra, które dość miały jego nachodzenia i poszukiwania chociaż odrobiny zainteresowania z ich strony. Nikogo Achilles nie winił za bycie zmęczonym nim, zdawał sobie sprawę, że potrafił naprawdę podnosić ludziom ciśnienie, a swoim narzucaniem się sprawiał niejednokrotnie, że przekraczany był limit cierpliwości, jaki dana osoba posiadała względem jego osoby. Niestety jednak, często póki nie usłyszał wprost, że ma odpuścić to nie potrafił tego zrobić, przez co relacja, która miała szansę być naprawdę miłą umierała śmiercią przedwczesną przez jego nadgorliwość.
Obserwował wszystko jakby w zwolnionym tempie. Powolne ruchy Presley’a, jego obracanie się w jego kierunku, twarz, która wyrażała niemalże przerażenie. Nie wiedział, co tutaj robił? Coś się stało? Pierwszą myślą Achillesa był Apollo, naprawdę bał się, że coś złego dzieje się z czworonogiem i dlatego pojawił się pod jego drzwiami. Mimo, że nie widział ich psa od dwóch lat, to wciąż niemalże codziennie o nim myślał i zastanawiał się, czy wszystko z nim w porządku, czy na pewno jest szczęśliwy i czy biega dostatecznie dużo z innymi pieskami. Sam nie decydował się na kolejne stworzenie, nie mając tak naprawdę warunków do tego, aby się zająć nim, jego domek był raczej skromny, a Glenwood nie należało do dzielnic najlepszych na świecie. Siedział więc sam w domu i czasem tylko żałował, że nie może już pogłaskać Apollina przychodzącego do niego i kładącego głowę na jego kolanach w oczekiwaniu na porcję czułości. — Cześć — odparł, przyglądając mu się prawdopodobnie bardziej nachalnie, niż mu się wydawało. Presley zdawał się jednak bardzo zmęczony, jakby w ogóle nie znał pojęcia wyspania się, co mimo ich przeszłości martwiło go. To, że się rozwiedli wcale nie oznaczało, że przestał o niego dbać, choć teraz nie miał żadnych argumentów za tym, aby przekonać Presley’a do odpoczynku. — Coś się stało? — skoro przez pracę, to oznaczało to, że stać coś się musiało, pytanie tylko na ile poważne i dlaczego zmusiło to Presley’a do powrotu do miasta, z którego tak szybko uciekł po ich rozwodzie, nie pozostawiając po sobie nic poza wspomnieniami w miejscach, w których bywali razem.

presley fernsworth

porucznik, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
świeżo upieczony porucznik w sjpd, były mąż Achillesa, którego nigdy nie przestał kochać i którego chyba właśnie odzyskał
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - gold 6 month feast - it runs in the family - moseley 6 month feast - remember the name - gold ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 after all this time? always i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pinky promise heart to heart i forgot that you existed looking out for a hero friendly chats i'll be there for you it's leviOsa not levioSA pet me climbing the ladder these boots are made for walkin' wrześniowe kto zagra - dziki brzeg jeziora lost souls cemetery - 1, 2, 3 bloody mary have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Brak Achillesa u boku przez minione lata zmienił go nie do poznania, podobnie jak przeprowadzka do diametralnie innego miejsca, tak nagła i niezaplanowana. W San Jose życie płynęło zupełnie innym tempem, a nawet odludek jego pokroju odczuł to bardzo mocno. Praca tam nie umywała się nawet do tego, co znał z rodzinnych stron, a przecież całe lata spędził rozwijając swoją karierę właśnie tutaj, w małym, nadbrzeżnym miasteczku. Trzeba przyznać szczerze, że w Monterey Police Department nie miał większych możliwości, by rozwinąć skrzydła, a te piętnaście lat, które spędził jako policjant w MPD były raczej nacechowane spokojem, a może nawet stagnacją. Po wyjeździe nie miał czasu na stanie w miejscu, a przynajmniej w sensie zawodowym - awans i posada detektywa w wydziale zabójstw właściwie nastąpiły bardzo szybko, a wtedy... wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Samotność go zmieniła i na pewno nie pomogła, kiedy następne sprawy otwierały w jego głowie kolejne, zamknięte dawno i szczelnie szufladki, o których Presley wolałby nie pamiętać. Widział wiele w ciągu swojego życia, ale przemoc i brutalność w dawce, której nie musiał oglądać nigdy dotąd niejednokrotnie cofały go do stanu sprzed przeszło dwudziestu lat, a on nawet nie miał do kogo otworzyć ust, by to wszystko z siebie wyrzucić. Ale był przecież dobry, na tyle dobry w tym, co robił, że nie miał zamiaru się zatrzymywać; zdrowy rozsądek nie podziałał nawet w chwili, kiedy wśród tych wszystkich rozgrzebanych spraw otworzono jedną, którą znał sprzed lat, tutaj, w Monterey i zaproponowano mu chwilowy powrót. To była przecież wycieczka w paszczę lwa, a on zdawał się niczego nie dostrzegać. - Nie, tylko... - zaczął, stojąc przy kolumnie, na kilka kroków od niego. Czy coś się stało? Bardzo wiele rzeczy cisnęło mu się do usta, prawie tak, jakby Achilles był jego dawno nie widzianym przyjacielem, a Presley poczuł nagłą potrzebę opowiedzenia mu o wszystkim, co miało miejsce od rozstania. Co gorsze, pomimo stresu i nerwów, gdyby tylko mężczyzna o to poprosił, on opowiedziałby mu wszystko, ze szczegółami. Jak skończony idiota, pomyślał. A przecież nie był tutaj, by się na nowo spoufalać. - Jedna ze starych spraw została na nowo otwarta, przysłali mnie do miasta, żeby się tym zająć i zostanę tutaj na jakiś czas. Chciałem, żebyś wiedział - odparł w końcu, a kiedy to wszystko rozbrzmiało między nimi, nagle poczuł, jak bardzo te słowa nie mają sensu. Nie wspominał nawet, że to wszystko wiązało się z awansem, sądząc, że to co już zdołał powiedzieć i tak było samo w sobie nie na miejscu. Czuł się tak, jakby sprzedał mu jakąś tanią wymówkę, która nie miała oparcia w żadnych rzeczywistych faktach, chociaż przecież było zupełnie inaczej.

achilles fernsworth

tłumacz i edytor, Monterey Publishing
Awatar użytkownika
about me
od czasu ponownego spotykania się z byłym mężem życie trochę mu się naprostowało, dostał awans, ma ukochanego w swoim życiu, a wraz z nim pojawił się pies, z którym ponownie śpi popołudniami na kanapie
190 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - remember the name - karo ash - the loveable one bean - the graphic master george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly leo - the storyteller skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor after all this time? always drunken sailor i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pet me slip and fall i forgot that you existed you guys wanna start a fight? looking out for a hero have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Nie wiedział, jak miał zareagować w tej sytuacji. Spoglądał na Presley’a zaciskając usta w cienką linię, bardzo spinając się przy tym i czując jak gdyby coś miało za moment w nim eksplodować. Nie potrafił funkcjonować w momencie, kiedy tak bardzo się stresował, a jego obecność zdecydowanie sprawiała, że to odczuwał. Pociły mu się dłonie, mrugał niesamowicie często i pragnął zapaść się pod ziemię, chociaż nie było to możliwe. Nie podejrzewał, że jeszcze kiedyś spotka swojego byłego męża, że uda im się stanąć twarzą w twarz, chociaż właśnie miało to miejsce i wpatrywali się w siebie, jak gdyby żaden z nich nie wierzył w to, że rzeczywiście spotkanie ma właśnie miejsce.
Achilles przerzucał ciężar ciała z nogi na nogę, przełykał też głośno ślinę wsłuchując się w to, co miał do powiedzenia Presley i szczerze nie wiedział, co sprawiło, że doszedł do wniosku, że powinien tutaj przychodzić. Niby mu wyjaśnił, że chciał uniknąć nieprzyjemnego spotkania na ulicy, ale Achilles jakoś nie czuł, żeby chodziło tylko o to i miał wrażenie, że nie wszystko mu były mąż mówi. Głośno wypuścił z ust powietrze słysząc o dawnej sprawie, która na nowo została rozgrzebana. — Bawicie się w Archiwum X? — spytał, mając przy tym nadzieję, że jego niewinny żart nie zostanie odebrany przez Presley’a w sposób personalny bo taki nie był, posłużył się zwykłym śmieszkiem, nawet jeżeli zbyt zabawne to nie było. — Mam nadzieje, że nie będzie z tą sprawą większych problemów — dodał po chwili, chcąc załagodzić ewentualne zdenerwowanie Presley’a, które mógł, ale nie musiał wywołać. Nawet chciał coś jeszcze dodać, jednak nagle przypomniał sobie o czymś, co wydawało mu się w tym momencie naprawdę istotne. Wyprostował się nawet bardziej, w pełni skupiając swoją uwagę na mężczyźnie stojącym parę metrów przed nim. — Czy… przyjechałeś z Apollinem? — myśl o tym, że ich pies znajdował się gdzieś nieopodal bardzo mocno rozczuliła Achillesa. Nie widział go od dwóch dniach i nazwać to co czuł tęsknotą byłoby sporym niedopowiedzeniem. Wierzył, że czworonóg jest na nowo w Monterey, a to oznaczało, że może kiedyś, może pewnego dnia uda mu się wpaść na nich na spacerze i choć przez jeden krótki moment pogłaskać go i przywitać po tym długim czasie.

presley fernsworth

porucznik, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
świeżo upieczony porucznik w sjpd, były mąż Achillesa, którego nigdy nie przestał kochać i którego chyba właśnie odzyskał
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - gold 6 month feast - it runs in the family - moseley 6 month feast - remember the name - gold ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 after all this time? always i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pinky promise heart to heart i forgot that you existed looking out for a hero friendly chats i'll be there for you it's leviOsa not levioSA pet me climbing the ladder these boots are made for walkin' wrześniowe kto zagra - dziki brzeg jeziora lost souls cemetery - 1, 2, 3 bloody mary have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Nie był jedyną osobą, która odczuwała teraz stres i zagubienie. Presley z każdą sekundą coraz bardziej żałował swojej decyzji, nawet mając świadomość, że gdyby spotkali się przypadkiem, byłoby tylko gorzej. Czy dziwnie niezręczna wymiana zdań na mieście nie byłaby lepsza, niż to spotkanie, pełne nerwów, napięcia i wielkich niewiadomych? Coraz bliżej mu było do skłonienia się ku takiej teorii. Chciał dobrze; w jego głowie ten plan oznaczał, że zachowuje się dojrzale i staje na wysokości zadania, ale w rzeczywistości czuł się źle z tym, że tutaj przyszedł i naruszył jego prywatność. To nie powinno tak wyglądać. Być może lepiej byłoby w ogóle nie spotkać się nigdy więcej, a w razie minięcia się na ulicy po prostu udawać, że się nie znają? Niby brzmiało to dziecinnie, ale z drugiej strony... ich drogi rozszczepiły się przed laty, każdy odbił w swoją stronę, a schodzenie się na siłę w jednym punkcie miało ich wiele psychicznie kosztować. O tym w ogóle nie pomyślał, kiedy tutaj przychodził, ale teraz czuł to wyraźnie - jeszcze długo miał odreagowywać to, co zaszło.
Widział po nim, że nie podobała mu się jego obecność tutaj i było mu szczerze przykro, że zakłócił jego spokój. Nie wiedział wprawdzie jak mu się wiodło, czy było dobrze, czy kogoś miał, czy był szczęśliwy. W tym momencie wyglądał tylko na niezadowolonego z tego, co widział i Presley czuł wręcz, jak spojrzenie byłego męża pali go. Co to było, ten cień w jego oczach? Bardziej gniew, pogarda czy zrezygnowanie? Rzekomo znał się na ludziach, ale nie potrafił tego określić w zaistniałej sytuacji. - W tym przypadku bardziej w policjantów i złodziei - odparł całkiem poważnie, a na jego ustach pojawił się smutny uśmiech. Policjanci i złodzieje, kotek i myszka. Ścigali się z tym człowiekiem od lat, a on i tak przepadał bez śladu. Sprawa, która teraz została ponownie odkopana, zaczęła się parę lat po tym, jak podjął pracę w zawodzie. Wtedy mógł co najwyżej śledzić jako bierny obserwator wszystkie postępy, czy raczej brak postępów, a teraz... teraz był detektywem, a to wszystko wylądowało na jego barkach, więc było dziesięć razy trudniej. Nowe dowody były znikome, stare zaś nadgryzione zębem czasu, a powiązania mogły na dobrą sprawę świadczyć o tym, że tamten doczekał się naśladowcy, a nie powrócił zbierać żniwa. Głowa pękała mu od tych wszystkich przypuszczeń, a teraz także od świadomości, że Achilles nie chciał go tutaj widzieć. - Co? A, tak. Wynająłem mieszkanie w szeregowcu, to z małym ogródkiem, by miał trochę miejsca dla siebie. Wszystko z nim w porządku. Chciałbyś... żebym go przywiózł kiedyś? - spytał, czując jak na te krótki moment zapala się w nim iskierka nadziei, że po takiej ofercie Achilles przejdzie chociaż z nienawiści w stronę obojętności w kierunku jego osoby.

achilles fernsworth

tłumacz i edytor, Monterey Publishing
Awatar użytkownika
about me
od czasu ponownego spotykania się z byłym mężem życie trochę mu się naprostowało, dostał awans, ma ukochanego w swoim życiu, a wraz z nim pojawił się pies, z którym ponownie śpi popołudniami na kanapie
190 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - remember the name - karo ash - the loveable one bean - the graphic master george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly leo - the storyteller skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor after all this time? always drunken sailor i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pet me slip and fall i forgot that you existed you guys wanna start a fight? looking out for a hero have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Wiedział, że to dzisiejsze spotkanie będzie czymś, co żyć będzie całkowicie za darmo w jego głowie przez naprawdę długi czas. Miał to rozpamiętywać, rozdrapywać i rozkładać na czynniki pierwsze, chcąc czegokolwiek się z tego dowiedzieć, jakby spotkanie miało jakąś inną treść niż po prostu… informacyjna. Nie podejrzewał, że jego były mąż miał jakiś niecny plan związany z tą wizytą u niego w domu, choć zdawał sobie, że informacja gdzie mieszka nie była ogólnodostępną i raczej musiał pogrzebać trochę głębiej aby się tego dowiedzieć. Z jednej strony wolałby na pewno wpadnięcie na siebie na ulicy, niezręczne przywitanie i kilka zdań zamienionych w biegu, kiedy by mówili, że muszą iść zająć się innymi, ważnymi sprawami. Teraz nie mógł tego zrobić, zapewne wciąż mając w brodzie okruszki chipsów, które chwile wcześniej jadł. Z drugiej strony zdawał sobie sprawę, że Presley naprawdę chciał dobrze i być może na dobre miało im to wyjść. To, że teraz się stresowali nie oznaczało, że miało się to skończyć źle, prawda?
Nie był zły czy zdenerwowany na to, że Presley się tutaj pojawił. Bardziej rządziło w nim zagubienie przez całą tę sytuację, ale o tym nie zamierzał mówić na głos, bo i po co? Nie musiał wszystkiego rozumieć, nie znał się na pracy policji i tak naprawdę był głupi pod tym względem, dlatego akceptował to co mówił Presley takim, jakie było. Jeszcze za czasów, kiedy byli razem, nigdy nie miał odwagi podważać jego słów, świadom, że przecież to on zna się na swojej pracy, Achilles także nie lubił, gdy ktoś mówił mu, że jakieś tłumaczenie jest źle, że jakieś redagowanie tekstów nie takie jak powinno, że cokolwiek się nie zgadzało. Przecież nie po to przez kilka lat doskonalił się w tym temacie, żeby ktoś podważał jego kompetencje i dlatego też nigdy nie podważał kompetencji drugiej osoby. — Jeśli nie będzie to problemem. Mam nadzieje, że jest zdrowy i nie wpakował się w żadne kłopoty po drodze — lekko uśmiechnął się do mężczyzny, doskonale pamiętając czasy kiedy Apollo był jeszcze szczeniakiem, a jego ulubionym zajęciem było robienie wszystkiego, co może sprowadzić na niego złość człowieka czy też innego zwierzęcia. Z czasem z tego wyrósł, niemniej, wciąż za jego bycia w ich życiu zdarzało się, że robił jakieś nieracjonalne rzeczy, a potem był z siebie bardzo dumny, jakby przynajmniej wykonał sztuczkę, o którą właśnie go poproszono.

presley fernsworth

porucznik, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
świeżo upieczony porucznik w sjpd, były mąż Achillesa, którego nigdy nie przestał kochać i którego chyba właśnie odzyskał
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - gold 6 month feast - it runs in the family - moseley 6 month feast - remember the name - gold ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 after all this time? always i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pinky promise heart to heart i forgot that you existed looking out for a hero friendly chats i'll be there for you it's leviOsa not levioSA pet me climbing the ladder these boots are made for walkin' wrześniowe kto zagra - dziki brzeg jeziora lost souls cemetery - 1, 2, 3 bloody mary have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Tak, to spotkanie miało być czysto informacyjne. Taki był plan ułożony przez Presley'a, a w idealnej wersji miał tutaj tylko wpaść na moment, dać mu znać i o wszystkim dalej zapomnieć. Z tym, że albo wcale nie żyli w idealnym świecie, albo Fernsworth w swoich obliczeniach nie wziął pod uwagę paru czynników, takich jak chociażby emocje. Te brały nad nim górę w pełni w tym momencie, obracając w proch cały jego misternie ułożony plan. Całość spełzła na niczym, a to, co miało być rzeczowe i informacyjne, pomału zamieniało się w jakiś emocjonalny rollercoaster, na który w ogóle się nie pisał. Mógł przewidzieć, że tak się to skończy. Mógł być mądrzejszy, wziąć poprawkę na to, że szedł spotkać człowieka, którego niegdyś kochał, za którym ciągle tęsknił, z powodu którego... i wtedy i pewnie teraz byłby w stanie skoczyć w ogień, gdyby zaszła taka potrzeba, bo wspólne lata i więź, jaką niegdyś mieli, była dla niego bardziej istotna, niż ostateczne niesnaski. Naprawdę, było go stać na więcej, ale zdecydował się na optowanie za idealną, utopijną wersją tego, co miało nastąpić, przez co wpakował się w tę sytuację, ba, mniej lub bardziej świadome ładował się na następną minę, proponując spotkanie Achillesa z Apollo. To nie mogło się skończyć dobrze, z tym, że w odróżnieniu od wersji z mitologii, tym razem to nie Achilles miał ucierpieć. Nie, to Patroklosowi Presley'owi miało prawdopodobnie na widok takiego obrazka pęknąć coś w środku. - Wszystko z nim w porządku. W zeszłym roku miał problem z zębem, ale po wizycie u weterynarza i kilku tygodniach diety, która mu się trochę nie podobała, wszystko wróciło do normy - powiedział po chwili, wciskając mocniej dłonie do kieszeni kurtki. Czy tutaj zawsze było tak zimno czy może dreszcze przechodziły po jego kręgosłupie od całej tej sytuacji? Chciał delikatnie odwzajemnić jego uśmiech, ale w stresie wyszedł mu z tego raczej niezachęcający grymas. - I nie, to nie będzie problem. Daj znać jakbyś... po prostu odezwij się, jak znajdziesz chwilę - zaproponował z zawahaniem, nie wiedząc do końca, jak to ubrać elegancko w słowa, by nie wyjść jednocześnie na desperata. Miał tu przyjść jedynie go powiadomić, a odchodził po zaproszeniu go na spotkanie z psem, na którym i tak zapewne mieli być we trójkę. Świetna robota, Fernsworth.

achilles fernsworth

tłumacz i edytor, Monterey Publishing
Awatar użytkownika
about me
od czasu ponownego spotykania się z byłym mężem życie trochę mu się naprostowało, dostał awans, ma ukochanego w swoim życiu, a wraz z nim pojawił się pies, z którym ponownie śpi popołudniami na kanapie
190 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - he is half of my soul, as the poets say 6 month feast - here's to us! 6 month feast - remember the name - karo ash - the loveable one bean - the graphic master george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly leo - the storyteller skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor after all this time? always drunken sailor i gotta go my own way no hope, no love, no glory somebody that i used to know pet me slip and fall i forgot that you existed you guys wanna start a fight? looking out for a hero have a fang-tastic night thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Z tych całych nerwów zaczął sobie wyłamywać palce ze stawów, chcąc jakoś rozładować napięcie, które w nim narosło. Niby powinien lepiej się kontrolować, bo nie była to pierwsza sytuacja stresowa w jego życiu, ale czy kiedykolwiek znalazł się bardziej twarzą w twarz z kimś, kto jednocześnie mógł go uczynić najszczęśliwszym i najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem na świecie? Nie wiedział czy Presley zdawał sobie sprawę z tego, jak wielką władzę miał nad Achillesem, że fakt, że się rozwiedli wcale tego nie zmieniał. Wciąż był dla niego najważniejszy i gdyby ktoś zadzwonił do Fernswortha w środku nocy, że Presley potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, to nawet przez sekundę by się nie zawahał, stając na głowie, aby wszystko było z nim w porządku.
Obserwował mężczyznę, starając się wymyślić, co więcej mógłby powiedzieć, ale nie wiedział. Wszystko wydawało się jednocześnie zbyt błahe i zbyt poważne, nieodpowiednie co do sytuacji i położenia, w którym się znajdowali. Był ciekaw, co tam u niego, a z drugiej strony wiedział, że nie może już pozwolić sobie na pytanie o to, nie byli małżeństwem już od dwóch lat, każdy z nich powinien ruszyć dalej, ale jedyne co Achilles zmieniał w swoim życiu to osoby, z którymi lądował w łóżku na jedną noc. Wybrał najbardziej prymitywną opcję radzenia sobie ze stratą, choć uważał, że tak długo jak nie robił nikomu krzywdy i się zabezpieczał, to nie miał się czego obawiać i czym zamartwiać. A co do obwiniania się, to wystarczyło mu, że brał na siebie w pełni odpowiedzialność za rozpad ich małżeństwa. — To dobrze — uśmiechnął się lekko, ciesząc się, że Apollo był cały i zdrowy i nic na dłuższą metę mu nie dolegało. Tęsknił za nimi każdego dnia, nawet jeśli zdawał sobie sprawę, że nic z tego nigdy nie będzie i jedyne co mu pozostaje w życiu to wzdychać do wspomnień, które wspólnie budowali, tworzyli. — Nie zmieniłem numeru, więc jak będziesz miał wolne to też daj znać — poprosił, bowiem wiedział, że jemu samemu łatwiej będzie wszystko dopasować.
Porozmawiali sobie jeszcze chwilę o pogodzie i innych nieistotnych pierdołach, a następnie każdy wrócił do swojego smutnego i nudnego życia bez ukochanego u boku.

zt x2

presley fernsworth

ODPOWIEDZ