If you're feeling down, here's the remedy
Zachęcamy do zapoznania się z najnowszym ogłoszeniem, w którym znajdziecie najaktywniejsze postacie zeszłego miesiąca oraz informację o remoncie!
Zestaw nowych zadań miesiąca możecie znaleźć pod tym linkiem.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
California's "First" City, city of monterey
Awatar użytkownika
about me
your hand in mine, the tide washed our names from the shore
0 cm
0 y/o
california's "first" city
Cytuj

Post ()

odznaki
za zadania miesiąca
W tym miesiącu zadanie dotyczyć będzie całego miasta, a do rozegrania rzeczy związanych z nim utworzono specjalne subforum. Tematem przewodnim jest Santa Claus Village, czyli wydarzenie organizowane z okazji Świąt Bożego Narodzenia. W czasie jego trwania będzie można wziąć udział w wielu ciekawych atrakcjach, za które bodziecie mogli zgarnąć dziesięć przedstawionych poniżej odznak!

MINIREGULAMIN ODZNAK PRZYZNAWANYCH ZA ROZEGRANIE ZADAŃ MIESIĄCA:

— Aby zadanie było zaliczone muszą pojawić się przynajmniej 3 posty od każdego z graczy, a gra musi być zakończona.
— Zadania można śmiało łączyć, wyjątkowo w tym miesiącu za 5 postów na gracza można odebrać dwie odznaki i analogicznie, za 10 postów można odebrać 4 odznaki itd.
— Aby otrzymać odznakę za dane zadanie miesiąca, należy:
  • odegrać wątek związany z daną odznaką, nie tylko wspomnieć o tym w rozmowie,
  • odnieść się do niego przynajmniej w dwóch postach
  • opisać to szerzej, niż jednym zdaniem.
— Jeżeli graczom nie udało się zakończyć rozgrywki do końca stycznia, mogą się oni zgłosić po odznakę do 15 dnia kolejnego miesiąca, pod warunkiem, że w grze pojawiły się przynajmniej 3 posty od każdego z nich.

Kod: Zaznacz cały

[zamowienia][b] Nick postaci:[/b] 
[b]Nazwa odznaki:[/b]
[b]Link do gry:[/b] [url=LINK] klik[/url]
[b]Fragmenty gier:[/b] [spoiler]pole obowiązkowe[/spoiler][/zamowienia]
Santa Claus Village 2021
santa claus village 2021
Po tę odznakę może zgłosić się każdy, kto wziął udział w Santa Claus Village i rozegrał grę w subforum wydarzenia. Nie wlicza się ona w limit odznak na grę.
but first, let me take an elfie
Nie ma prawdziwej Wioski Świętego Mikołaja bez… Świętego Mikołaja. Podejść i zrób sobie z nim zdjęcie, albo skorzystaj z okazji, kiedy pójdzie na przerwę i usiądź na jego fotelu, aby poczuć płynącą z niego magię świąt!
christmas sweaters are only acceptable as a cry for help
Brzydkie, świąteczne swetry są tradycją w wielu domach. Gdzieś pomiędzy tymi wszystkimi stoiskami znajduje się jedno, na którym można znaleźć wszystkie najpaskudniejsze, które można sobie wyobrazić. Kup sobie jeden ze swetrów albo obdaruj tym niecodziennym prezentem kogoś ze swoich bliskich! Ewentualnie ubierz się w niego od razu, kiedy lekko chłodniejszy wiatr dotrze do Ciebie znad oceanu.
don't get your tinsel in a tangle
Zapach świeżej choinki zawsze dodaje magii do tego i tak wyjątkowego, świątecznego okresu. Kup jedną z pachnących jodełek bądź świerków i zaskocz swoją rodzinę tym ogromnym drzewkiem, które ustawisz w swoim salonie!
i want my house to be seen from space
Światełka, łańcuchy, bombki, girlandy, stroiki… W czasie świąt nie istnieje stwierdzenie „za dużo”, dlatego też podejdź do jednego z elfów sprzedających ozdoby i zostaw u niego połowę swojej wypłaty. Może nie będziesz miał co jeść przez większość miesiąca, ale Twój dom będzie przepełniony duchem świąt!
it’s beginning to cost a lot like christmas
Co roku pojawia się ten sam problem – co kupić bliskim pod choinkę? W tym roku polecamy postawić na własnoręcznie robione prezenty! Ciepłe szaliki i czapki, personalizowane bombki, zabawki robione przez kolorowe elfy przemykające się między ludźmi… Jeśli rozejrzysz się dostatecznie dobrze, znajdziesz wszystko, o czym pomyślisz. I stracisz dużo pieniędzy.
let’s be naughty and save Santa the trip
Nic tak nie rozgrzewa serca jak… Grzane wino. Kup sobie kubeczek cudownie aromatycznego napoju, a potem następny, i następny, i następny… Czy te światełka na choince zawsze tak wirowały? Może jednak lepiej przerzucić się na zimową herbatę? Droga do domu może być naprawdę długa...
lighten up, it's christmas
Każdy miłośnik rozstawiania świeczek po całym domu wie, jak ważny jest to element świątecznych dekoracji. W razie, gdyby przypadkiem Ci ich zabrakło zapraszamy do naszego elfa, który przedstawi Ci szeroką gamę sojowych świeczek o wszystkich świątecznych zapachach, o których możesz w ogóle pomyśleć.
we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating
Tak, tak, doszło do tego, w Monterey pojawiło się lodowisko na świeżym powietrzu! Spakuj swoje własne łyżwy albo wynajmij te od pracowitych elfów i wskocz na taflę lodu, aby pokazać wszystkim swoje umiejętności! Tylko pamiętaj, nie łap się choinki stojącej na środku lodowiska, nie chcemy przecież, żeby na kogoś upadła!
you have such a pretty face, you should be on a christmas card
Bez względu na to, czy chcesz wysłać świąteczne kartki do bliskich mieszkających w innym stanie, czy też napisać w ostatniej chwili list do Świętego Mikołaja, wyjaśniający ostatnie występki nie zapomnij o jednym – znaczek możesz kupić u elfa z czerwoną czapką stojącego nieopodal skrzynki!
gingerbread hugs and peppermint kisses
Domki z piernika są tradycją samą w sobie, więc jeśli chcesz jakiś udekorować, ale nie masz zdolności do upieczenia samodzielnie ciasta to zapraszamy do… domku z piernika. Tylko takiego dużego! Wszelkie kolorowe pisaki, słodkie posypki i dużo lukru czekają aż wyjdziesz z własnym piernikowym domkiem albo po prostu pierniczkami z Twoimi autorskimi ozdobami!
monterey
brak multikont

kucharz, lorien's on the wharf
Awatar użytkownika
about me
przyrządza pyszności w lorien's on the wharf i chodzi na randki, by zapomnieć o chorobie, nieudanych związkach i tym, że jego miłość wyjechała z miasta
178 cm
29 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough ash - the loveable one bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 better use spf friendly chats pet me kitchen-bound looking out for a hero cough syrup santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating christmas reveal - elf secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Nick postaci: floyd wadsworth, tristan arterton
Nazwa odznaki: santa claus village 2021; we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating; let’s be naughty and save Santa the trip
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating
floyd:
1. Szczęśliwy więc na miejscu sunął po tafli lodu, wymijał ludzi, a co najważniejsze, widział piękne pieski, z którymi ludzie przychodzili i czuł się trochę jak Will Ferrell w Elfie, kiedy tak cieszyły go najprostsze z możliwych rzeczy. Nie żałował niczego, zdecydowanie był w punkcie, w którym chociaż na moment zapomniał o wszystkich swoich problemach i zmartwieniach. Skupiony na jeździe i kolejnych jakże wymyślnych figurach, których ja nie znam sunął niczym strzała, aż prawie przejechał jakiegoś dzieciaka, który się przed nim wywrócił i tylko fakt, że podskoczył i wylądował za nim (a potem sam się przewrócił) uratował ich wszystkich od tragedii. Podjechał po tym do bandy i oparł się o nią ciężko, czując, że dłoń go trochę boli no i dupę będzie miał obitą i był pewien, że kiedy zadzwoni do przyjaciół do Nowego Jorku, to go wyśmieją niemiłosiernie, ale jak to mówią, life is life, nie zamierzał nad tym teraz rozpaczać. Rozglądał się za to dookoła i patrzył na ludzi, którzy się kręcili nieopodal i cóż… nie znał nikogo. Była to naprawdę miła odmiana, choć zastanawiał się jednocześnie – jak szybko poczuje się samotny w tym mieście?

2. Póki co jednak złapał w ostatnich chwili po raz kolejny tego nieszczęsnego dzieciaka, który to wjechał mu w nogi i prawie przewrócił. Podtrzymał go pod pachy w powietrzu przez chwilę i przyglądał mu z miną, która nie zdradzała zbyt wiele, po czym odstawił z ciężkim westchnieniem. — Uważaj, jak jeździsz, dobrze? Już mnie dzisiaj prawie zabiłeś — zauważył, a kiedy chłopiec stał już dzielnie na nogach pchnął go w kierunku jak najdalszym od siebie, mając nadzieję, że więcej do jego nóg nie podjedzie. — Przewrócił się już przede mną dzisiaj i musiałem nad nim przeskakiwać, żeby go nie przejechać — wyjaśnił Tristanowi, pomijając fragment z przewróceniem się przy tym jakże poetycko, bo i po co miałby do tego wracać? Mało istotne, oj mało.

tristan:
1.Nie istniała jednak szansa, że pominąłby atrakcje zapewnione tutaj na rzecz innego miasta, więc wystrojony w jeden ze swoich ulubionych, świątecznych swetrów zjawił się w Wiosce Mikołaja i po szybkich oględzinach wskoczył w swoje łyżwy. Był tutaj sam i sam też wybrał się jeździć, nie spodziewając kompletnie tego, że pod przeciwległą bandą dostrzeże znajomą twarz.

2. - Tak, zgadza się. W przerwach od pakowania ton prezentów do worków dla świętego Mikołaja, trochę kręcę się po wiosce, jem pierniki i jeżdżę na łyżwach. Praca w restauracji? Nie słyszałem - zażartował, poprawiając czapkę, bo chyba mu trochę zjechała od tego wywijania na lodzie. Był całkiem w to dobry, od małego sobie radził nieźle i na rolkach, i na łyżwach. Za dzieciaka w ogóle był ryzykantem i lubił pakował się na lód wyłącznie w butach, co nawet nie kończyło się najgorzej, musiał być zatem szybki i zwinny. Teraz tego na całe szczęście nie praktykował już, bo nawet jego elfi wzrost nie ocaliłby go przed jakąś tragedią.

let’s be naughty and save Santa the trip
floyd:
1. Trochę żałował w tym momencie pojawienia się na lodowisku, skoro ten jeden dzieciak zdawał się czyhać na jego zdrowie i życie, dlatego też kiedy tylko Tristan zaproponował coś do picia przytaknął i wraz z nim zszedł z lodowiska i ruszył do stoiska z grzaną herbatą i winem, samemu zamawiając jednak świąteczną wersję naparu, świadom, że alkohol po jego zawale nie był ani trochę wskazany. Dopiero wtedy zabrał się za odpowiadanie na pytania Tristana, które zadał jeszcze na tafli lodu. — Jemu nic, ja się trochę obiłem i odrobinę boli mnie ręka, bo na niej wylądowałem razem z tyłkiem, ale nie sądzę, że to coś ponad stłuczenie — przyznał, siorbiąc swojej świątecznej herbaty z cynamonem, imbirem, goździkami i pomarańczą, która zdecydowanie była wszystkim, czego Floyd w tym momencie potrzebował od życia. Ciepła herbata i namiastka zimy, o której tutaj mógł tylko i wyłącznie marzyć.

2. sięgnął po swoją herbatę i po upewnieniu się, że nie była gorąca podał Tristanowi, żeby mógł popić nią leki. — Wszystko będzie dobrze, herbata nie jest gorąca — zapewnił go, chociaż nawet nie był pewien na ile mężczyzna w tym całym ataku go słyszy.

tristan:
1.(...) przyznał z lekkim uśmiechem znad swojego papierowego kubeczka z grzańcem. Czując zapach wina i przypraw nawet nie zastanawiał się nad herbatą, wybór był oczywisty.

2. Beztrosko popijał sobie grzane wino, które smakowało obłędnie i niczym się nie przejmował. Niczym, czyli także nie tym, że spożywał alkohol, którego być może powinien unikać ostatnimi czasy... Prawda była jednak taka, że absolutnie nic nie wskazywało na to, że wydarzy się tego dnia coś niespodziewanego, a już na pewno nie podejrzewał, że to będzie dzień, kiedy jego choroba da o sobie znać. (...) Chciał postawić na stoliku swój grzaniec, ale nie trafił; kubeczek wylądował u jego nóg, a wino wylało się i zaczęło wsiąkać w ziemię.
Odznaka została przyznana.

student reżyserii & operator w kinie, lighthouse 4
Awatar użytkownika
about me
Chłopak Arvida. Przyszły reżyser, wciąż szukający swojej niszy. Pasjonat sztuk walki, insektów oraz gier komputerowych. Uparcie próbuje wyhodować brodę.
180 cm
23 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - high hopes 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - fitzgerald ash - the loveable one stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 let's get it on we're nothing more than friends around the world monterey fall fair monterey fall fair - make it rain santa claus village christmas sweaters are only acceptable as a cry for help i want my house to be seen from space gingerbread hugs and peppermint kisses zadanie miesiąca - the land is sore horror reveal - the final destination christmas reveal - the polar express pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag santa's little helper
Cytuj

Post ()

Nick postaci: roddy fitzgerald & Arvid Johansen
Nazwa odznaki: santa claus village 2021 / christmas sweaters are only acceptable as a cry for help / i want my house to be seen from space / gingerbread hugs and peppermint kisses
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
sweterki:
roddy:
- Muszę kupić sobie jakiś sweter, bo mam same nudne jednokolorowe. Chcesz mi wybrać? Ja wybiorę Tobie! - lubił takie przesadnie sztampowe zwyczajne związane ze świętami bożego narodzenia, a paskudne grube swetry z odstającymi nosami renifera czy bombkami były niczym wisienka na torcie. Już teraz było mu głupio, że miał na sobie takie zwykłe nudne ciuchy, ale lada moment miało się to zmienić.

- Zobacz tamten! - wskazał paluchem na taki, który świecił się chyba na każdy możliwy kolor i wyglądał obrzydliwie. - O jezu, a tamten ma pociąg na ramieniu - chwycił go za materiał kurtki i lekko potrząsnął, aby zwrócić jego uwagę. Szybko jednak zabrał rękę ze zmieszaną miną i powrócił skupieniem do asortymentu swetrzanego. Każdy kolor, materiał i świąteczny motyw jaki mógł sobie tylko zamarzyć. - Dla Ciebie chyba ten czerwony z choinką - wskazał brodą na sweter, który nie był nawet taki brzydki jak pozostałe, ale wciąż pozostawał dość extra.

arvid:
- Też chciałem sobie kupić sweter, bo wszystkie zostały w Fredrikstadzie. - Jak kolacja wigilijna to tylko i wyłącznie w świątecznym swetrze, a jako, że jeszcze nie był pewien czy wróci do domu na ten czas, zamierzał na wszelki wypadek zaopatrzyć się w tę część garderoby. Najwyżej będzie miał kolejny do kolekcji.

- Jest całkiem fajny. - Mruknął i zaczął szukać odpowiedniego rozmiaru. - Mogę go przymierzyć. - Ruszył w kierunku maleńkiej przymierzalni, gdzie szybko wcisnął na siebie sweter i po krótkim obejrzeniu się w lustrze, doszedł do wniosku, że może go kupić. - Wezmę go. - Pokazał mu się dosłownie na ułamek sekundy, po czym znów zniknął za zasłoną i szybko przebrał się w swoje ubrania. - Chcesz jakiś konkretny kolor? - Dopiero po wypowiedzeniu tego zdał sobie sprawę, że psuje mu całą zabawę. Przy okazji również sobie. - Może ten w renifery? Albo z Grinchem? - Zreflektował się po chwili, bo mimo wszystko nie chciał traktować go aż tak oschle.

piernik:
roddy:
- Chciałbym polizać lukier na ścianie, ale się wstydzę - odgryzanie kawałka ściany nie wchodziło w grę, bo gdyby przyczynił się do zawalenia konstrukcji to chyba by się wyprowadził ze wstydu. Nic nie szkodziło jednak, aby sobie polizać raz czy dwa, prawda?

Upewnił się, że ten go dostatecznie dobrze chroni przed spojrzeniem przechodniów, a następnie pochylił się lekko i polizał lukier. Mlasnął kilkukrotnie ustami, próbując zdeterminować czy był to faktycznie lukier i zamarł. - ARVID TO JEST LUKIER! - niezbyt dyskretnie, ale perukę mu wyjebało w kosmos. Domyślał się, że takie rzeczy były możliwe do osiągnięcia, ale u nich w Monterey na świątecznym jarmarku? Papa Andrew chyba miał w tym roku niezły budżet. Pomimo początkowego postanowienia, że nie użyje do eksperymentu zębów, odgryzł jednak kawałek lukru z cienką warstwą ściany.

arvid:
Zatrzymał się i spojrzał na… domek z piernika? Zerknął na Roddy’ego z trochę nie dowierzając i, nie mając za bardzo innego wyjścia, zważając, że wciąż trzymał go za rękę, ruszył za nim w stronę bajkowo wyglądającego domku.
- Wydawało mi się, że nie, ale jak widać. - Uśmiechnął się szeroko i rozejrzał po pomieszczeniu, które wciąż wydawało się nierealne. Aż musiał dotknąć jednej ze ścian, aby upewnić się, że to na pewno prawa.

- Powiedz, kiedy skończysz. - Przysunął się bardziej do kąta domku, gdzie bez większego problemu mógł zakryć Roddy’ego przed spojrzeniem obcych ludzi. W międzyczasie oczywiście obserwował ich, aby się upewnić, że nikt niczego nie widział.

ozdoby:
roddy:
- Dobra, to teraz dekoracje. A jaka gama kolorów? Biele, czerwień i zieleń, a może wielki miks? - w domu Fitzgeraldów stawiano na ostatnie rozwiązanie i właśnie taki lekki rozgardiasz kojarzył mu się z prawdziwe świąteczną atmosferą. Nie wyobrażał sobie mieć wszystkich ozdób złotych, a lampki tylko w jednolitym ciepłym kolorze. Ciekaw był tego co zobaczą w asortymencie ludzi przebranych za elfów, którzy już z daleka wyróżniali się na tle innych osób. Bał się, że wyjdzie stąd z rzeczami których wcale kupować nie planował, ale skoro Arvid potrzebował się rozejrzeć, to nie mógł przecież odejść na bok i poczekać, no bo... bez przesady.

Był tam dosłownie każdy rodzaj bombek, od najgłupszych i typowo żartobliwych, aż po takie ręcznie robione pojedyncze sztuki, które bogaci ludzie wieszali na choinkę w kilku sztukach i pozostawiali dla minimalizmu. Pod wpływem impulsu również chwycił za pudełko klasycznych lampek z dużą żarówką. Teraz co prawda ludzie skłaniali się ku tym mniejszym, ale on uważał, że nic nie przebijało opcji znanej mu z dzieciństwa. Potrzeba ich było znacznie mniej i dawały o wiele lepszy efekt, dla niego całkowity no brainer.

arvid:
Miał ochotę skakać z radości, kiedy znaleźli się przy stoisku z ozdobami, a on dostrzegł te wszystkie lampki, łańcuchy, bombki, mikołaje i całą resztę świątecznych dekoracji. Najchętniej kupiłby je wszystkie, ale miał za mało pieniędzy i raczej za mało miejsca w mieszkaniu, aby to wszystko pomieścić.
- Musisz pomóc mi wybrać, bo inaczej nigdy z tym nie wyjdziemy. - Jedynym prostym wyborem były lampki - miały świecić się na różne kolory, a cała reszta była mu całkowicie obojętna. Z tego też powodu od razu chwycił za pierwsze lepsze pudełko ze światełkami. A po chwili sięgnął po kolejne. Jedne będą na choinkę, a drugie powiesi sobie na ścianie w pokoju.

- Łańcuchy bardziej mi się podobają. - Zawsze wydawały się Arvidowi takie... bardziej przytulne i były znacznie trwalsze, a brunetowi zależało także na tym, aby ozdoby, które za chwilę kupi, wytrwały przynajmniej kilka zim. Nawet nie ze względów finansowych, a z czystej troski o środowisko. Wspólnie wybrali łańcuchy, po tym jak wspólnymi siłami obliczyli, ile będą ich potrzebować. Później zabrali się za całą resztę, a mianowicie jakieś pierdoły, które zajmowały miejsce w domu, ale za to ładnie wyglądały, lampki, bombki i całą resztę. Johansenowi aż się oczy świeciły. A przynajmniej do momentu, kiedy usłyszał cenę.
Odznaka została przyznana.

pisarka, domowa kanapa
Awatar użytkownika
about me
była pogodynka, która dwa lata temu pochowała męża, a do monterey wróciła rok później po wydaniu pierwszej książki, żeby trochę sobie własne życie ogarnąć
167 cm
29 y/o
one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - first place one year anniversary - till the world ends bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak j. d. squidinger - wyróżnienie aktywności styczeń 2022 cough syrup santa claus village don't get your tinsel in a tangle i want my house to be seen from space secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Nick postaci: teagan hargrove i langston fanning
Nazwa odznaki: santa claus village 2021,
don't get your tinsel in a tangle
christmas sweaters are only acceptable as a cry for help - tylko langston
i want my house to be seen from space - teagan tylko
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
don't get your tinsel in a tangle
teagan:
Miała nogę wciśniętą w jakiś stroik i wyślizgująca się z ręki choinkę, wyglądała więc pewnie jak siedem nieszczęść. Niby mogła puścić tę nieszczęsną choinkę, ale jakby upadła to prawdopodobnie rozwaliłaby coś jeszcze.

Z jej dłoni wysunęła się paczka z choinką i Teagan chwyciła ją w ostatniej chwili ramieniem, żeby jednak ją do siebie docisnąć i żeby przypadkiem nie wypadła jej ona z ręki już całkowicie.

Miała przecież choinkę, która właśnie doprowadzała ją do szału, milion ozdób — w tym takie też, które wcale jej się nie podobały na przykład. No i światełek też tyle, że nie tylko ona, ale i wszyscy sąsiedzi mogą dostać epilepsji.
Nie chciała go popędzać w żaden sposób, ale wdzięczna by była na pewno, gdyby pomógł jej jakoś możliwie najszybciej. Zamiast jednak wywierać na nim jakąkolwiek presję, czy zaatakować go podobnie do tego, jak zaatakował ją obcy mężczyzna sprzedający bombki, poczekała cierpliwie. Uśmiechnęłaby się do niego wdzięcznie nawet, gdyby był ku temu jakikolwiek sens. Płacił właśnie za jej szkody, więc i tak nie widział jej twarz, a ona chwilowo obawiała się nawet mrugać. Z zadowoleniem oddała mu choinkę i korzystając ze wsparcia, wyszła z tego nieszczęsnego stroika, w który też zdążyła się zaplątać.


langston:
Przeciśnięcie się teraz pośród tych wszystkich ludzi, gdy nie byli obładowani jej szalonymi zakupami, okazało się o wiele prostsze i nawet całkiem znośne. O wiele łatwiej było poradzić sobie z wpadającymi na Ciebie ludźmi, gdy nie miało się w rękach delikatnych bombek czy ogromnej, kującej choinki.

Jeśli to pierwsze, to wolę wiedzieć, zarezerwuję sobie nieco więcej czasu, jeśli musisz wrócić po jeszcze kilkanaście choinek, żeby tym razem obyło się bez bombkowych ofiar — taki z niego był miły gość, który chciał jej ładnie pomóc. Głupio było pomagać tak trochę, tylko do połowy na przykład — szczególnie że sam przecież nigdzie się nie spieszył. Dlatego skoro już się zdeklarował, że ją nieco uratuje, to nawet te choinki mógł jej pomóc nosić.

i want my house to be seen from space
Jedyne co sobie zagwarantowała dość szybko to absurdalną ilość papierowych toreb, z którymi powoli przestawała sobie radzić. Nie zorientowała się nawet, że weszła komuś przypadkiem w kadr, podczas robienia jakiejś kiczowatej, świątecznej sesji. Odsunęła się lekko, a potem wszystko samo się potoczyło. Wpadła przypadkiem na mężczyznę i zrobiła krok do tyłu, wchodząc na jedno ze stoisk, nogą trafiając nawet przypadkiem na jakiś stroik. Z jej dłoni wysunęła się paczka z choinką i Teagan chwyciła ją w ostatniej chwili ramieniem, żeby jednak ją do siebie docisnąć i żeby przypadkiem nie wypadła jej ona z ręki już całkowicie. A kiedy chciała się nieporadnie wyprostować to drzewkiem strąciła kilka bombek na wieszaków z sąsiedniego stoiska, o czym przekonała się, gdy właściciel zaczął krzyczeć coś przerażony, używając też bardzo nieładnych słów, w akompaniamencie tuczonego szkła. Stałą więc tak trochę pokracznie, na wpół pochylona, nie bardzo wiedząc co ma zrobić i czy w ogóle powinna się ruszać.

christmas sweaters are only acceptable as a cry for help
Na szczęście jednak ostatecznie udało mu się dorwać całkiem interesujący wariant zimowego swetra z rodziną reniferów siedzących przy stole wigilijnym.

Była jedna rzecz, której kupić w internecie nie mógł i musiał pojawić się osobiście na jarmarku, aby i w tym roku kupić dla Leanne tradycyjny, brzydki sweter, żeby mogli zdecydować wspólnie, kto wybrał bardziej kiczowatego brzydala świątecznego. Nie zapomniał o tym, jednak odkładał to w tym roku jakoś na ostatnią chwilę i dopiero teraz przeciskał się w tłumie roześmianych ludzi, którzy łazili tu kompletnie bez celu, aby sprawdzić wszystkie stoiska z brzydkimi swetrami i znaleźć model, który zapewni mu zwycięstwo.
Odznaka została przyznana.

smerf ważniak, apple
Awatar użytkownika
about me
dyrektor kreatywny w apple, ojciec phyllis i jeszcze przez pewien czas mąż farley, a poza tym ogromny fan komiksów, gier video i wszystkich możliwych nowinek ze świata technologii (no i Lei oczywiście, ale to jeszcze jest sekret)
187 cm
45 y/o
one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak friendly chats santa claus village christmas sweaters are only acceptable as a cry for help don't get your tinsel in a tangle let’s be naughty and save Santa the trip gingerbread hugs and peppermint kisses secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Nick postaci: leimomi r. hansen, moses coningsby
Nazwa odznaki: santa claus village 2021; let’s be naughty and save Santa the trip; gingerbread hugs and peppermint kisses
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
let’s be naughty and save Santa the trip
Leia:
1. — Ja tutaj, w rzeczy samej — przytaknęła, nieco skonsternowana tym wszystkim. — Też się nie spodziewałam, ale to chyba magia świąt — dodała jeszcze z przekonaniem, grzejąc ręce o swój kubek z winem. — Czerwonego nie próbowałam, ale ten na białym winie jest bardzo smaczny. I raczej miód i cytrusy przeważają, a nie goździki — przygryzła lekko wargę, do końca nie wiedząc jak się zachować w tym momencie

2. — Wino na pewno pomoże i myślę, że zdecydowanie należy nam się jeszcze jedno — nie mogła się z nim w tej kwestii nie zgodzić. Alkohol rzeczywiście nieco łagodził obyczaje i relacje, więc pozostawało liczyć, że i w tym przypadku tak to zadziała.

Moses:
1. - Białe wino. To jednak białe wino, przepraszam bardzo panią - zawołał do kobiety, która zajmowała się jego skromnym zamówieniem i uśmiechnął szeroko, kiedy powiedziała, że nie ma problemu. Wolał wziąć to, co polecała koleżanka, bo jednak nie ufał nowościom żywieniowym tak do końca. A skoro piła i żyła, to chyba nie mogli sprzedawać czegoś trującego? Co się zaś kryło w drugim garnku, w którym bulgotała czerwona ciecz... tego nie wie nikt.

2. - W ramach zadośćuczynienia mogę zaproponować dolewkę tego pysznego wina albo... no nie wiem, piernika? Tylko nie dekorowanego, bo pewnie byłby paskudny - zaśmiał się krótko. Mówiłam, że nie potrafił kłamać? Dlatego nawet nie próbował oszukać jej, że piernik ozdobiony jego rękami w ogóle miał potencjał jakoś wyglądać.

gingerbread hugs and peppermint kisses
Leia:
1. — Normalnie powiedziałabym, że wino brzmi lepiej, ale jestem zaintrygowana teraz nieco Twoim postrzeganiem sztuki dekorowania pierników — przyznała zupełnie szczerze, przekrzywiając lekko głowę i przyglądając mu się uważnie, jakby co najmniej chciała rozgryźć, czy jego bohomazy artystyczne na piernikach były bardziej szpetne od jej własnych. Leia mogła pracować przez wiele lat w firmie cukierniczej i sprzedawać ludziom najpyszniejsze lody o smaku mleka po płatkach, mogła też nie najgorzej piec, ale dekoracje ciast i ciasteczek nadal pozostawały dla niej sztuką tajemną. — Nie wiem, czy jeszcze wino doda mi wystarczająco odwagi, aby zaprosić Cię na pojedynek, ale mam wrażenie, że mogę być w tej kwestii dla Ciebie godną konkurencją — przyznała. Ostatni raz jakiekolwiek jej artystyczne wypociny ktoś nazwał ładnymi, gdy zrobiła matce laurkę na dzień mamy w podstawówce.

2. — Mhmm — mruknęła, unosząc lekko brew, nie spuszczając z niego wzroku, gdy kontynuował wypowiedź o piernikach, informując o swoim kompletnym braku zdolności w tym zakresie. — Wiesz, że to tylko mnie do tego zachęca zamiast odwrotnie? — zapytała, lekko rozbawiona, bo jednak wolała, aby był świadomy, na czym stoi.
— Chociaż nie wiem, czy jesteśmy gotowi na wspólne lukrowanie pierników — dodała po chwili, upijając łyk wina. — Jak na razie wiem o Tobie całkiem niewiele, Moses — a przecież lukrowanie pierników to ważna tradycja! Co prawda ona do końca nie przywiązywała do tego wagi, bo pewnie w ich domu i tak ważniejszy był jakiś świąteczny ser niż korzenne ciastka, ale no wiedziała, że to rodzinna sprawa, okej.

Moses:
1. - W ramach zadośćuczynienia mogę zaproponować dolewkę tego pysznego wina albo... no nie wiem, piernika? Tylko nie dekorowanego, bo pewnie byłby paskudny - zaśmiał się krótko. Mówiłam, że nie potrafił kłamać? Dlatego nawet nie próbował oszukać jej, że piernik ozdobiony jego rękami w ogóle miał potencjał jakoś wyglądać.

2. Bardzo proszę. A co do pierników - zaczął, bo skoro powiedział a, to musiał powiedzieć też b. - jeśli udekoruję ci jakiegoś w zamian za tę sytuację, to mogę obiecać, że to będzie najbrzydszy piernik jakiego dostaniesz, także nie musimy się ścigać, a wręcz możemy współpracować. Operowanie lukrem na ciastkach nie jest moją mocną stroną - zaśmiał się, popijając wino na odwagę i rozluźnienie. Nie musiała się przy nim swojego braku umiejętności wstydzić, bo to było więcej, niż pewne, że wręczyłby jej jakiegoś lukrowanego potworka. Ale na pewno smacznego, swoją drogą, bo przecież bazą się martwić nie musieli i ciastka były (na całe szczęście) z góry zapewnione.
Odznaka została przyznana.

smerf ważniak, apple
Awatar użytkownika
about me
dyrektor kreatywny w apple, ojciec phyllis i jeszcze przez pewien czas mąż farley, a poza tym ogromny fan komiksów, gier video i wszystkich możliwych nowinek ze świata technologii (no i Lei oczywiście, ale to jeszcze jest sekret)
187 cm
45 y/o
one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak friendly chats santa claus village christmas sweaters are only acceptable as a cry for help don't get your tinsel in a tangle let’s be naughty and save Santa the trip gingerbread hugs and peppermint kisses secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Nick postaci:
Nazwa odznaki: santa claus village 2021 - tylko phyllis, don't get your tinsel in a tangle, christmas sweaters are only acceptable as a cry for help
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
don't get your tinsel in a tangle
P:
1. — Co byś chciał zobaczyć albo kupić? Brzydkie swetry? Świeczki? A MOŻE CHOINKĘ? — spytała, zawsze przecież będąc fanką ubierania mu choinki, bo sam nie miał do tego wyjątkowych predyspozycji. Czasem godziła się, żeby ubierali po pół, a potem obracała po prostu ozdobami taty do ściany, a swoimi do wejścia i wszyscy byli szczęśliwi, bowiem choinka była ładna, a tata mógł się pocieszyć i poozdabiać drzewko razem z Phyllis.

2. — Wystarczy, że nałożyć na nią ten swój ulubiony wielokolorowy łańcuch i mama już będzie wychodziła z siebie i stawała obok — zaśmiała się na samo wspomnienie walk, które co roku były prowadzone. Mama chciała ten nieszczęsny łańcuch wyrzucić do śmieci, a tata i tak go wyciągał z worka i jak nikt nie patrzył, pod osłoną nocy, nakładał go na choinkę, aby rano doprowadzić kobiecinę do niemalże załamania nerwowego. Nie rozumiała za bardzo, co mamie ten łańcuch przeszkadzał, skoro tacie sprawiał tyle przyjemności, ale też w drugą stronę często działało to podobnie. Tata chciał wywalić jakiś paskudny koc, a mama robiła awanturę stulecia, że nie da go tknąć. I tak się to wszystko powoli toczyło. — Też potrzebuję choinki do mnie do mieszkania. Chociaż jakiejś niewielkiej. Albo z wysokim pniem, bo Kirke i tak będzie próbowała zrobić sobie z niej drapak — wyjaśniła, doskonale zdając sobie sprawę, jakim gagatkiem jest jej kot. A był czasem naprawdę wielką paskudą, nie było co udawać, że jest aniołkiem z aureolą na stałe przymocowaną do głowy.

M:
1. - Choinkę, potrzebuję dużej choinki, która nie spodoba się twojej mamie - oznajmił wesoło, jakby to było coś naturalnego. W istocie do niedawna było, Farley chciała małą, on żartował, że małych rzeczy już ma dostatecznie dużo w życiu, ona się śmiała, Phyllis była zniesmaczona, on dumny z siebie i tak to się kręciło. Tyle, że teraz naprawdę, bez żartów potrzebował dużej choinki i nie miała ona pojawić się w holu w apartamencie, z którego okien było widać panoramę San Jose, a w domu jednorodzinnym w Del Monte. -

2. - No to zaraz jakąś znajdziemy. Takie z wysokim pniem są urocze i w ogóle wiesz co? Widziałem, że na te stojaczki się teraz nakłada różne rzeczy, jakieś a'la worki Świętego Mikołaja na przykład i wtedy w ogóle nie widać żadnego wspornika. A te wyższe mają to w ogóle oryginalnie najczęściej. Postawiłem sobie w biurze, wygląda super, muszę ci pokazać - przeszedł płynnie od rozmów o żonie i jej znienawidzonym łańcuchu, wprost do rozmiarów i kształtów choinek, bo troszkę spanikował szczerze mówiąc. Nie wiedział, jak przekazać Phyllis, że będą się rozwodzili i czuł się niczym dziecko we mgle, bo tak na dobrą sprawę, to nie umawiali się z Farley, kto jej powie, więc żona mogła go w każdej chwili uprzedzić, nawet żeby głupim telefonem. Wtedy to już w ogóle byłoby idiotycznie, a Moses musiałby się zakopać ze wstydu pod ziemię.

christmas sweaters are only acceptable as a cry for help
P:
1. Chcąc w pełni doświadczyć tego dnia długo szukała w szafach swoich najbrzydszych, świątecznych swetrów, w końcu znajdując ten jeden, w który to postanowiła wskoczyć. Włosy związała w warkocz z czerwoną kokardką na samym dole i tak oto otworzyła tacie drzwi, dumna z siebie i swoich wyborów.

2. Spojrzała na sweter, który tata do siebie przyłożył i lekko się skrzywiła, bo zbyt urodziwy nie był. Sięgnęła za to po jeden z innych, który jej samej wpadł w oko i przyłożyła do siebie. — Paskudny, ten po lewej jest lepszy, paskudny, ale ze smakiem — wyjaśniła, mając nadzieję, że zrozumie, o co jej chodzi. Bo przecież nie wszystko, co brzydkie, było brzydkie. Czasem brzydota była zachęcająca, choć na pewno nie w wypadku tego paskudnego swetra, który w końcu sama tacie zabrała i odłożyła, podając następnie wspomniany przez samą siebie.

M:
1. - Grozisz, czy obiecujesz? Ależ kupuj, wiesz doskonale, że będę się cieszył jak dziecko. I lepiej powiedz mi, co myślisz... o tym - po krótkiej pauzie, kiedy brał do ręki jeden ze swetrów wiszących na wystawie stoiska, w końcu zwrócił się w jej stronę i przyłożył do siebie wieszak. Sweter na pewno, poza świątecznym motywem, zawierał jakiś głupi napis, bo Moses był zbyt niepoważny, by inwestować w coś w pełni na serio.

2. - Jeżeli aprobujesz mnie w tym kolorze, to biorę go. Muszę mieć coś na wigilę - na tę, którą mieli w tym roku spędzić jak żadną inną... przełknął głośno ślinę, ale Phyllis chyba niczego nie dostrzegła. Kiedy tylko powiedziała, że ten sweter naprawdę mu pasuje, polecił jej jeszcze wybrać coś dla siebie i nie czekając, aż zapyta, czy nie kupuje nic mamie, ruszył za wszystko zapłacić.
Odznaka została przyznana.

projektankta łodzi, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
Maybe I'm too busy being yours to fall for somebody new.
167 cm
32 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - lawson 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand skittles - the rainbow freak ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 better use spf pet me what's in your basket? i forgot that you existed heart to heart a hard day's night pinky promise wine&dine tea is love, tea is life blood, sweat and tears somebody that i used to know let's talk about boats, baby no hope, no love, no glory let's get it on i'll be there for you i gotta go my own way friendly chats don't go breaking my heart after all this time? always whale watchers otter love looking out for a hero lipcowe zadanie - zatruta woda thanksgiving 2021 santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip gingerbread hugs and peppermint kisses valentine's day 2022 ordinary lovers kto zagra - monterey pool world water day - the explorer-sk world water day - the finder-sk world water day - the detective-sk secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Nick postaci: florrie lawson, jalena nevrakis
Nazwa odznaki: santa claus villlage 2021, let’s be naughty and save Santa the trip, gingerbread hugs and peppermint kisses
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
let's be naughty...
F1 Nie była to tylko zasługa grzanego wina, chociaż swoją rolę na pewno spełniło. Już sam zapach sprawiał, że Flo się lekko w głowie zakręciło a co dopiero jak się kilku łyków za szybko napiła.
F2 Nie od dziś wiadomo że grzane wino to coroczny hit. Wiadomo też, że ciepły alkohol bardziej upijał niż taki zwykły, także podejrzewała, że im jeden kubeczek starszy zdecydowanie.

J1 Od czego zaczynamy? Jak już będziemy miały wino w rękach, rzecz jasna – zapytała pogodnie, a w międzyczasie zerknęła ile osób dzieli je od otrzymania dwóch papierowych kubeczków wypełnionych ciemnoczerwonym płynem pachnącym korzennie. – Obstawiam, że masz całą listę zakupów – dodała jeszcze z uśmiechem na ustach. W końcu obie uwielbiały listy.
J2 – Ale za to będziemy się wybornie bawić robiąc je – powiedziała żartobliwie po czym upiła drobnego łyka gorącego napoju. Korzenny zapach uderzył ją w nozdrza i sprawił, że się uśmiechnęła.

gingerbread hugs
F1 . I wraz z tymi słowami weszły do piernikowego domku, gdzie po chwili zajmowały już wyznaczone miejsce otoczone wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Było ich dość sporo, więc Flo nie bardzo wiedziała na co w ogóle patrzeć. Miliony przeróżnych posypek, pisaków, idealnego lukru.
F2 W piernikowym domu działo się dużo. Zapachy, muzyka i niemalże tęcza stworzona z ozdób poukładanych na każdym stanowisku. Do tego Mikołajki, które kręciły się dookoła stołów. Wszystko prezentowało się pięknie i bardzo świątecznie. Gdyby nie biegające dzieciaki byłoby idealnie. Chociaż ciekawe kiedy je zacznie mdlić od zapachu piernika. Póki co było super i Florrie była niesamowicie podekscytowana możliwością ozdobienia domku

J1 – Chcesz zrobić domek z piernika? – zapytała, bo też minęła tę niesamowitą budowlę i zorientowała się, że w środku robi się i dekoruje jej mniejsze wersje. Nie miała nic przeciwko takiej aktywności, w zasadzie to byłby to idealny sposób, żeby poczuć magiczną atmosferę świąt.
J2[ Kolorowe wnętrze warsztatu domków z piernika nieco przytłoczyło ją tuż po tym jak tam weszły, ale dość szybko przywykła do ilości bodźców, jakie otrzymały jej oczy. I nos, i uszy, bo pachniało korzennymi przyprawami, a w tle oczywiście leciały świąteczne piosenki. Wzięła do ręki pisak z białym lukrem, nie do końca pewna co chce z nim właściwie zrobić. /spoiler]
Odznaka została przyznana.

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

Nick postaci: indiana lanaghan, Lawrence R. Monaghan
Nazwa odznaki: santa claus village 2021, let’s be naughty and save Santa the trip
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż

I1: Indie też musiała przestać go przytulać, przynajmniej tak jak wcześniej, bo nadal obejmowała go ramieniem, kiedy prosiła miłego pana o dwa grzane wina. Nikogo nie zdziwi, że była dużą fanką. Tak dużą, że jak tylko odeszli to się napiła od razu, bez dmuchania więc trochę sobie język poparzyła co grymasem na twarzy obwieściła i język sobie dmuchała - Miłość to ból - skomentowała w międzyczasie.
I2: - Zgoda - odpowiedziała z uśmiechem całkiem podekscytowana i oczywiście pewna, że wygra. W czym jak w czym, ale w piciu to ona dobra była. Od razu poszli więc po kolejne porce wracając do stolika z trzema winami, które postawili na chwilę, żeby chociaż trochę ostygły. Aż tak głupi, żeby sobie przełyki popalić nie byli przecież - Jesteś gotowy na przegraną, Monaghan? - zapytała. Ewidentnie się w niej duch rywalizacji obudził.

L1: -Twoją? Owszem, użyczę Ci rękawa do otarcia łez — zapewnił ją, a potem bez zawahania się choćby sekundy, ruszył do picia, wychylając wszystkie kubeczki w bardzo szybkim tempie. Poparzył sobie nieco podniebienie niestety, bo nadal nie były w optymalnej temperaturze na takie szybkie picie, ale to nic. Było warto dla tego triumfu na jego twarzy i zawodu w jej oczach, gdy pierwszy odstawił na stolik ostatni kubeczek.
L2: W międzyczasie, jak na najgrzeczniejsze dzieci przystało, wypili do końca swoje wino, a Lawrence odebrał od niej kubek, aby mogli ruszyć po kolejną porcję. — Możemy też się ścigać — podsunął jej pomysł, który aktualnie pojawił się w jego głowie. Czy był rozsądny? Absolutnie nie. — Kto pierwszy wypije trzy wina, to wygrywa i może robić zdjęcia przegranemu na kolanach u Mikołaja — zaproponował, unosząc lekko brew i patrząc na nią nieco wyzywająco, oczekując czy podejmie wyzwanie, czy jednak okaże się tchórzliwym kurczakiem.
Odznaka została przyznana.

smerf ważniak, apple
Awatar użytkownika
about me
dyrektor kreatywny w apple, ojciec phyllis i jeszcze przez pewien czas mąż farley, a poza tym ogromny fan komiksów, gier video i wszystkich możliwych nowinek ze świata technologii (no i Lei oczywiście, ale to jeszcze jest sekret)
187 cm
45 y/o
one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak friendly chats santa claus village christmas sweaters are only acceptable as a cry for help don't get your tinsel in a tangle let’s be naughty and save Santa the trip gingerbread hugs and peppermint kisses secret santa - man with the bag do you want to build a snowman?
Cytuj

Post ()

Nick postaci: greyback stryker
Nazwa odznaki: santa claus village 2021, let’s be naughty and save Santa the trip
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
1. Grzane wino było obowiązkowym następnym przystankiem, bo Greyback miał już serdecznie dość i potrzebował czegoś, co pomoże mu znieść tę świąteczną atmosferę.
– Czyli dobrze to zniosła? – dopytał po wysłuchaniu opowieści kumpla. Sytuację miał dość skomplikowaną, zarówno pod względem samego rozwodu, jak i przypadłości jego córki, która dodatkowo wszystko utrudniała. – Ale też nie mogłeś chyba dużo dłużej ciągnąć tej fasady. W końcu musieliście jej powiedzieć prawdę – dodał jeszcze, na wypadek gdyby Moses wciąż miał jakieś wątpliwości dotyczące tego jak postąpił. Upił kilka łyków wina i rozejrzał się po ich najbliższym otoczeniu, a potem westchnął cicho.

2. – Nie za dobrze pamiętam Przyjaciół, ale obstawiam, że nie była do końca zachwycona – odpowiedział i również napił się wina. Nie była to łatwa sytuacja, więc nie dziwił się, że nie poszło gładko. Może i serial nie zapisał się za dobrze w jego pamięci, ale nietrudno było sobie wyobrazić, że Phyllis nie była zachwycona otrzymanymi wieściami. – To da się zrobić, ale nie wiem czy bym chciał patrzeć jak moja była żona układa sobie życie z kimś innym. I odwrotnie – zgodził się z przyjacielem. Alyssa zaczęła układać sobie to życie na nowo jak jeszcze byli małżeństwem, więc tu nie miał za bardzo porównania. Ale w przypadku Maureen potrafił sobie już bardziej wyobrazić, jakie to by było nieprzyjemne. Dla wszystkich stron. – Ale i tak dobrze, że wszystko się układa przy tym rozwodzie – pokiwał głową, popijając mocno korzenne wino. Popatrzył na nie i pokiwał głową z pewnym uznaniem. – To chyba moja ulubiona część jarmarku jak na razie – podzielił się z Mosesem swoim spostrzeżeniem.
Odznaka została przyznana.

doktor, pisarka, właścicielka, Montrio Bistro
Awatar użytkownika
about me
powoli zbiera się po nieudanym związku, a w jej głowie coraz częściej pojawiają się myśli o Remusie
156 cm
30 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - rewrite the stars 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - hemingway 6 month feast - remember the name - karo bean - the graphic master dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 manatee twain - wyróżnienie aktywności grudzień 2021 j. d. squidinger - wyróżnienie aktywności styczeń 2022 better use spf after all this time? always let's get it on scream and shout around the world greening pains master chef poison ivy tea is love, tea is life the great british baking show pinky promise heart to heart majowe zadanie - festiwal kwiatów monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots you don't know jack-o-lantern santa claus village don't get your tinsel in a tangle i want my house to be seen from space pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag shake my christmas world
Cytuj

Post ()

Nick postaci: Andrew Monaghan, louie hemingway
Nazwa odznaki: santa claus village 2021
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
gra w wiosce jak by nie patrzeć
Nick postaci: Andrew Monaghan, louie hemingway
Nazwa odznaki: don't get your tinsel in a tangle
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
Andrew
Przyspieszył kroku, gdy tak do przodu wypruła i zdziwiony stanął przed tymi koślawymi choinkami. - Aha. - rzucił krótko, przechylając głowę w bok, w tę samą stronę, co choinka była przekrzywiona jakby miało to sprawić, że się zaraz wyprostuje. - I ty kilka minut temu mówiłaś, że wystrój mojego domu jest brzydki, tak? A to co niby jest? Okaz sztuki? Piękno w prostocie? Abstrakcja? - spytał całkiem poważnie ręce na piersi krzyżując.

- Ale niby jak chcesz to zrobić? - spojrzał na nią zaskoczony i podszedł do jednego z lichych i krzywych drzewek i złapał za gałązkę z której zaczęły sypać się igły. - Moje dzieci są wystarczająco wściekłe, a jak postawię w domu takie smutne drzewo to w ogóle stwierdzą, że ich nienawidzę. Jak zamierzasz sprawić, że ta choinka stanie się kopciuszkiem? - skrzyżował ręcę na piersi, ale po pewnie krótkiej reprymendzie od Louie i tak się dla niej zgodzi na wszystko, bo jak wiemy wszyscy miała na niego super dobry wpływ.

Louie
— Nie mam weny. Żadnych nowych pomysłów. Wcześniejsze książki pisałam o tym, który facet i jak złamał mi serce, teraz… nikt mi nie łamie serca. Co prawda mogłabym mieć trochę materiału o tym, co się dzieje między nami, ale nie chcę o tym pisać. Próbowałam wymyślić coś oryginalnego, ale mi nie wyszło — wyjaśniła, podchodząc w końcu do choinek, którym to zaczęła się przyglądać. Wszystkie były piękne, poza paroma wyjątkami, a Louie jak na przekór wszystkim ruszyła właśnie do tych lekko wykrzywionych, lekko połamanych, które miały nie zostać przez nikogo wybrane. — Ta mi się podoba.

— To jest choinka, która będzie w domu przez kilka tygodni, a potem trafi do lasu i będzie ładnym drzewem, bo się o to postaramy. Jak my jej nie kupimy, to pójdzie na przemiał — trzeba było znać różnice między paskudnymi gratami, które zbierały kurz i były zachcianką odklejonego od rzeczywistości umysłu, a chęcią ratowania drzewa w dobie klimatycznej katastrofy.
Nick postaci: Andrew Monaghan, louie hemingway
Nazwa odznaki: i want my house to be seen from space
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
Andrew
Andrzej adekwatnie do sytuacji chwycił za bombkę, która wyglądała jak piękny plaster jedynego bekonu, który tolerował. - Nie mam pojęcia, ale chyba dlatego tyle za nie wołają. Bekon też zabieramy. - zarządził i podał ekspedientce kolejną wybraną przez siebie ozdobę. A potem jeszcze wziął taką w kształcie kiełbasy, opakowania frytek i burgera. - O, jest i whisky. - zadowolony złapał za bombkę imitującą Jacka Danielsa. - To będzie moja ulubiona choinka.

Andrew wpakował jeszcze do torby kilka opakowań jakiś zwykłych bombek, co by nie było na ich choince samych głupot; dwa kartony lampek, a i nawey wybrał piękną gwiazdę, która miała zdobić czubek drzewka. Zawahał się dopiero, gdy mu Louie pokazała bombkę w kształcie książki pokazała.

Louie
Sięgnęła po jedną z bombek w kształcie donuta i zerknęła przez dziurkę w niej na Andrew, śmiejąc się zaraz z tego. — Fascynuje mnie, jak robią takie bombki — w końcu musieli połączyć jakoś dwa końce tak, że tego połączenia nie było widać, a dziurka w środku pozostawała.

Pokręciła lekko głową, widząc wybrane przez niego bombki. Sama sięgnęła po jakąś w kształcie śnieżynki, bałwanka, ale także w końcu po jedną w kształcie książki, która na tyle ją rozczuliła, że pełnym przejęcia wzrokiem spojrzała na Andrew, pokazując mu ją. — Patrz jaka cudowna — aż głos jej się nienaturalnie podniósł z tego wszystkiego.
Odznaka została przyznana.

Product marketing manager, Apple
Awatar użytkownika
about me
marketingowiec w Apple, który nie do końca poradził sobie z żałobą po śmierci żony
183 cm
32 y/o
one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - first place one year anniversary - till the world ends ash - the loveable one bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak edgar allan poenguin - wyróżnienie aktywności listopad 2021 better use spf drunken sailor let's get it on somebody that i used to know wine&dine i forgot that you existed santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Nick postaci: Lorcan Lanterman i Gianna Ferrante
Nazwa odznaki: santa claus village 2021, we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
we’ll make snow angels for a two hours, then we’ll go ice skating
DGianna
To zdecydowanie dobrze jej robiło i nawet na łyżwy zdecydowała się zgodzić, choć ostatnio jeździła, gdy była całkiem mała i mogło zakończyć się to niemałą katastrofą. Pojawiła się więc w umówionym miejscu i na przywitania pocałowała go w oba policzki, po włosku. – Zaczynam myśleć, że pojawiłeś się ponownie w moim życiu za karę. Frytki z budki, łyżwy, a po wspomnieniu pizzy z ananasem otrząsnęłam się dopiero po dwóch tygodniach – stwierdziła, przy najgorszym rodzaju pizzy wykonując odpowiedni gest, sugerujący, że nadawała się wyłącznie do zwrócenia. Wcale jednak nie uważała, by te ich spotkania były jakąkolwiek karą. Naprawdę je lubiła. I właściwie całkiem podekscytowana była na myśl o jeżdżeniu na łyżwach, choć spodziewała się raczej katastrofy.

Z delikatnym jedynie drżeniem rąk naciągnęła łyżwy na stopy i założyła ochraniacze na kolana, tak na wszelki wypadek, jakby jednak Lorcan nie dał rady obronić jej przed bolesnym upadkiem. Kiedy już założyła wszystko, co miała założyć, zerknęła na Lorcana nieco niepewnie i spróbowała podnieść się i przetransportować na lodowisko. Oczywiście opierając się przy tym na jego ramieniu. – Ale trzymaj mnie mocno, okej? – zapytała, patrząc mu prosto w oczy, bardzo poważna była, bo chyba trochę się jednak zaczęła niepokoić perspektywą wybicia sobie zębów.
Lorcan:
Zawiązał swoje łyżwy i podniósł się, a potem zerknął nieco z góry na Giannę. Wyciągnął nawet w jej stronę dłoń, by pomóc jej nie tylko się dostać, ale też zmierzyć się z pierwszym wyjściem na lodowisko. Pokiwał powoli głową na jej pytanie, bo zamierzał ją pilnować na pewno. Może gdzieś w trakcie zdecyduje się zostać taki super zabawny, że ją porzuci i zacznie sobie śmiało po lodowisku krążyć, ale póki co zachowywał się niemal na medal. Sam wszedł na lód i poczekał, aż Gianna zrobi to samo. Kiedy jej łyżwy dotknęły gładkiej tafli, to nieco mocniej nawet palce na jej dłoni zacisnął. Nie na tyle, by zrobić jej jakąkolwiek krzywdę jednak. — Dasz sobie radę na pewno. Jeździłaś kiedykolwiek na rolkach może? — zagadnął, zerkając na nią jeszcze. Jeśli tak to sprawa była ułatwiona. Jeśli nie to nic, i tak ją pokieruje odpowiednio, by wiedziała jak się w ogóle poruszać i jak hamować potem, żeby przypadkiem w ludzi nie wpadać. Ich nie byłoby mu szkoda, ale ona też mogłaby na tym ucierpieć jednak.

Nie wiedział wprawdzie na ile faktycznie mu się to uda, ale zamierzał się postarać jakoś ją przed ewentualnymi upadkami uchronić, A przynajmniej na tyle, na ile powinien, bo jednak doskonale zdawał sobie sprawę, że takie poobijanie się, chociaż do najprzyjemniejszych nie należało, to jednak pomagało wyczuć przymocowane do stóp łyżwy. Póki co jednak dość mocno jej dłoń chwycił, ale na pewno nie na tyle, by móc zrobić jej jakąkolwiek krzywdę przy okazji. Nieco to było dziwne — cała ta sceneria, wspólne jeżdżenie i trzymanie się za ręce też, ale nie mógł w żaden sposób narzekać. Tym bardziej że całkiem mu się to przecież podobało. I pewnie z kimkolwiek innym czułby się o stokroć bardziej nie na miejscu.

let’s be naughty and save Santa the trip
Gianna:
– Myślę, że będę potrzebowała co najmniej trzech. I szkoda, że proponujesz go dopiero teraz, bo pewnie po jednym byłoby mi zdecydowanie łatwiej – rzuciła ze śmiechem, bo prawdopodobnie tak by właśnie było. Jeden to wystarczająco by paru hamulców się pozbyć, a nadal za mało, by jej koordynacja ruchowa była bardziej zagrożona. Niestety teraz już za późno było na ten plan genialny. Musiała jakoś sobie poradzić bez wspomagaczy.

- Pięć? Masz zamiar mnie upić w jakimś konkretnym celu? – zapytała, spoglądając na niego intensywnie z uniesioną do góry brwią. Nie przekraczała granic, ale nie rezygnowała z ich badania, sprawdzania. Tak, po prostu, bez żadnych ukrytych intencji.

Lorcan:
— Nie możesz tchórzyć, Gia. Jak będziesz dzielna to zabiorę cię na grzańca — obiecał trochę przekupnie, niemal jakby dziecko starał się do czegoś przekonać, a nie dorosłą kobietę. Stanął dość pewnie, rozglądając się jedynie wcześniej, czy nie znajdują się na linii, która mogłaby kolidować z kimś, kto właśnie nadjeżdżał. Starał się stać naprzeciwko niej z bardzo niewzruszoną miną i nie nabijać się z niej w żaden sposób. Zdaje się, że nie do końca mu to wyszło, czego dowodem było jej oburzenie. — Bardzo — zapewnił ją jeszcze, zupełnie niewzruszony tym, że z pewnością w którymś momencie przyjdzie mu pożałować swoich decyzji. Wcale by się nie zdziwił, gdyby znalazła sposób na to, by się na nim jakoś spektakularnie zemścić.

— Chociaż w sumie to tak. To był mój sposób na to, żebyś nie marudziła przypadkiem później na ten wypad — dodał poważnie, jakby co najmniej faktycznie spodziewał się, że będzie się na niego przesadnie skarżyła. Chociaż wątpił szczerze, by wypicie pięciu grzańców było szczególnie dobrym pomysłem. Niby doświadczenia ostatnio nabrał w popijaniu alkoholu większego, ale i tak grzane wino na pewno gwarantowało niesamowitego kaca.
Odznaka została przyznana.

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Nick postaci: lennox r. lanterman, rowan mackenzie
Nazwa odznaki: santa claus village 2021, don't get your tinsel in a tangle
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
L1 — Jakbyś miała przyznać im od jednej do pięciu choinek zajebistości, to który by dostał najwięcej? — zapytał, wyglądając zza jakiegoś iglastego drzewa, aby na nią spojrzeć, mrużąc przy tym jedno oko, co najmniej jakby właśnie prowadził super ważne śledztwo w tej sprawie niczym Sherlock czy inny super agent.
L2 — Gryfoński rozmach to idealny sposób na uczczenie pierwszych świąt Molly — stwierdził, bo jednak poczuł się przekonany totalnie. — Musimy tylko znaleźć jakieś sensowne ozdoby z tworzywa sztucznego, szklane bombki raczej w tym roku odpadają — skoro ich córka uczyła się już chodzić, a raczkowanie miała opanowane do perfekcji, to jednak zdecydowanie rozsądniej było wymienić bombki na bezpieczniejsze.

R1 – Ta wygląda jakby mogła na spokojnie znaleźć sobie miejsce w pokoju wspólnym Gryfonów – stwierdziła, wskazując rozbawiona choinkę, zza której wyglądał Lenny. – A ta jak drzewko, które co roku wyciągała rodzina Charlie’go zanim został właścicielem fabryki czekolady – pokazała palcem na łyse drzewo, które miało mniej gałęzi niż Molly zębów. – Także chyba wiadomo, którą musimy wziąć – powiedziała sugestywnym tonem, spoglądając z uśmiechem na swojego partnera. Dawała mu naprawdę łatwy wybór.
R2 – Skoro mamy odpowiednią dla naszego małego Gryfona choinkę to może ją kupmy i zanieśmy do samochodu, a potem ruszymy po odpowiednie bombki? – zaproponowała i zaczęła wzrokiem szukać sprzedawcy.
Odznaka została przyznana.

kelnerka, happy girl kitchen co
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się wszystkim, nie wychodzi jej nic, co rusz zmienia pracę i pomysł na życie, marnie radzi sobie w aktorstwie, a jeszcze marniej w życiu uczuciowym, ale wypieranie wychodzi jej lepiej niż cokolwiek innego
165 cm
24 y/o
dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a hard day's night abandoned asylum - pick your poison abandoned asylum - vampires drive me batty let's spice things up thanksgiving 2021 let’s get stuffed santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip gingerbread hugs and peppermint kisses spooky scary skeletons - halloween 2021 secret santa - man with the bag baby, it's cold outside
Cytuj

Post ()

Nick postaci: leire haverford & Arvid Johansen
Nazwa odznaki: let’s be naughty and save Santa the trip
tylko dla leire: santa claus village 2021, gingerbread hugs and peppermint kisses
Link do gry: klik
Fragmenty gier:
Spoiler
Pokaż
let’s be naughty and save Santa the trip
Leire:
Pierwszym, obowiązkowym wręcz etapem musiała być wizyta na stoisku z grzanym winem. W końcu bez niego przechadzanie się po wiosce traciło przynajmniej połowę klimatu.

Leire także zdecydowanie bardzo grzaniec zasmakował i zdecydowanie nie miałaby nic przeciwko, by za jakiś czas wrócić do stoiska z napojem, by uzupełnić braki. Jej też powoli się już kończył, ale jednak w obecnej sytuacji znacznie bardziej zaaferowana była dekorowaniem pierników niż faktem, że powoli brakowało jej trunku w papierowym kubeczku.

Arvid:
Jako, że z Roddy’m ominięli z jakiegoś powodu stoisko z grzanym winem, uparł się, że właśnie tam muszą zajść. Całe szczęście Leire nie protestowała, więc chwilę później każde z nich trzymało w dłoni swoje kubki z cudownie pachnącym napojem. Johansen od razu przystąpił do degustacji i po chwili uśmiechnął się z satysfakcją. Grzaniec był po prostu przepyszny i niewątpliwie jeszcze wrócą na te stoisko.

Wziął jeszcze kilka łyków grzanego wina, które powoli zaczynało się kończyć. Zdecydowanie po udekorowaniu pierników będą musieli wrócić do stoiska miłej starszej pani i kupić jeszcze odrobinę, bo było przepyszne. Dodatkowo szybko działało, bo Arvid choć wypił odrobinę, czuł się już nieco bardziej rozluźniony. A może po prostu miał taki dzień, że go szybko brało?

gingerbread hugs and peppermint kisses
– Arvid, jesteśmy w raju – rzuciła, uśmiechając się wesoło, gdy przekroczyli próg domu z piernika. To było naprawdę przeurocze miejsce! Usiedli na stanowiskach, by zabrać się do roboty. – Jeju, tyle pisaków i posypek, mam pustkę w głowie! A ty jak zamierzasz swój udekorować? – zapytała, przyglądając się tym wszystkim rzeczom służącym do dekoracji pierników.

– Prawdaaaa – potwierdziła trochę głupawo, przyglądając się domkowi z piernika. Ktoś się naprawdę postarał, trzeba to było przyznać. Była naprawdę oczarowana tym miejscem i nie mogła się doczekać, aż przystąpi do pracy. Nie wiedziała jeszcze, co prawda, w jaki sposób chciałaby udekorować te pierniki, ale liczyła, że wizja przyjdzie jej jak wszystko – spontanicznie.
Odznaka została przyznana.

ODPOWIEDZ