If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu znajdziecie listę najaktywniejszych postaci w tym miesiącu!
Informujemy, że czas na wykonanie grudniowych zadań miesiąca zostaje przedłużony do końca stycznia!
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Lainey Monaghan
from fisherman flats
data i miejsce urodzenia
17/04/1994, Monterey
orientacja seksualna
heteroseksualna
stan cywilny
panna
miejsce pracy
Monterey Herald
stanowisko
korektorka
znak zodiaku
baran
największa fobia
pochowanie żywcem
znaki szczególne
nie posiada
choroby
na nic nie choruje
alergie
brak
nick
aneczka#6797
forma kontaktu
discord
narracja/czas
3 osoba w czasie przeszłym
na co się nie zgadzasz w rozgrywkach
nie jestem fanką hajdów
wizerunek postaci
Barbara Lopez
Biologiczni rodzice zginęli, gdy miałam rok. Byli jedynie przypadkową ofiarą włamywacza, który w naszym małym domku na uboczu szukał czegoś więcej, niż kilka dolarów i złotą bransoletkę. Nad śpiącym dzieciakiem najwidoczniej postanowił się zlitować. Adoptowana zostałam chwilę po drugich urodzinach. Trafiłam do państwa Monaghan, zyskując przy okazji rodzeństwo. Z biegiem czasu nawet jeszcze bardziej liczne.
Nie spędzałam rodzicom snu z powiek, ale niejednokrotnie doprowadziłam wiecznie zamartwiającą się matkę do zawału. W liceum stale poszukiwałam sobie zajęcia i rozrywki. Chodziłam na randki, które okazywały się katastrofą i zbyt łatwo dawałam się namówić na robienie rzeczy, które rodzice określali mianem głupich i nieodpowiedzialnych. Próbowałam wielu rzeczy — nie tylko alkoholu, czy trawki, ale też dorosłości, gdy zaczęłam pracę w jednej, z miejscowych kawiarni.
Wyjechałam na studia, chociaż nigdy nie potrafiłam jasno określić planu na siebie. Udało mi się to dopiero w ostatniej chwili, chociaż decyzja ta byłą na tyle spontaniczna, że mogłam ją w późniejszym czasie naprawdę długo żałować. Na studiach poznałam Leo oraz Lestrange’a. Oboje pochodzili z Monterey, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji ku temu, by zamienić z nimi słowo — byli starsi i obracali się w innych kręgach, niż dotychczas ja. Jakoś tak wyszło, że załapałam z nimi wszystkimi wystarczająco dobry kontakt, by w niedługim czasie móc z czystym sumieniem mianować się ich przyjaciółką.
Studiowałam, pracowałam i tylko czasami imprezowałam bardziej, niż byłoby to wskazane. Na jednej z takich imprez właśnie po raz pierwszy pocałowałam Lesta. Nie umiem wskazać w którym momencie przyjaciel przestał w mojej głowie być jedynie kumplem, który znał mnie najlepiej. Nie umiałabym określić, czy było to na długo przed tym jak pijani pocałowaliśmy się na imprezie, czy może zanim faktycznie jakoś nieporadnie docisnęłam do niego swoje usta. Śmiech wydawał się odpowiednią reakcją, gdy wreszcie się od siebie odsunęliśmy. Nie pojawiła się jednak między nami żadna niezręczność nawet wtedy, gdy pozostali znajomi wpadli na nas chwilę później krzycząc coś o domówce u jednego z nich.
Okazało się jednak, że o takich sprawach niekoniecznie łatwo rozmawia się na trzeźwo. Dlatego pominęliśmy to jednego dnia, drugiego i nawet tydzień później jakoś nie złożyło się na to, by o tym pomówić. Daleko mi było w tamtym czasie do miana dojrzałej, więc nic dziwnego, że odwaga przyszła wraz z alkoholem. Kiedy wreszcie natknęłam się na niego nie był sam. A to co zobaczyłam wystarczyło, by nie po raz pierwszy, ale chyba w najboleśniejszy sposób złamać mi serce.
Nie był to żaden odwet, chociaż tak można byłoby zakładać znając naszą historię. Na początku nie chciałam się zgodzić, gdy Leo zaprosił mnie na randkę. Miałam nadal w pamięci wcześniejszą nieudaną próbę i złamane przez Lestra serce. Randka z drugim przyjacielem była nie tylko ryzykowna, ale zwyczajnie głupia. A że nie jestem mistrzem podejmowania dobrych decyzji to rzecz jasna w końcu uległam. Zgodziłam się na drinka i na późniejszą kolację. Dałam się zabrać o do wesołego miasteczka i nie pożałowałam nawet przez chwilę tego, że się złamałam. Wszystko szło dobrze dopóki tylko nie pojawiał się panel podwójnych randek, bo widok swojej byłej miłości z jakąkolwiek inną kobietą nadal budził we mnie lekkie zdenerwowanie. Tłumaczenie sobie tego zwykłą, przyjacielską troską wychodziło mi całkiem nieźle.
Ukończenie studiów wymagało ode mnie nie tylko sporego zaangażowania, ale także wyrzeczeń i poświęceń. Mój związek nieznacznie na tym ucierpiał, ale Leo — który od zawsze był tą lepszą jaśniejszą połówką — jakoś to wszystko ratował. Znosił moje humorki i ciągłe pretensje względem całego świata, gdy nie wszystko szło po mojej myśli. Dobrnęłam jednak do końca studiów.
Pierwszą pracę dostałam w Monterey. Załapałam się na żałosny staż w tutejszym wydawnictwie, który napełniał mnie dumą, z której Leo lubił sobie żartować. Kiedy wreszcie udało mi się awansować i zostać pełnoprawnym pracownikiem obok gratulacji zobaczyłam pierścionek. Zgodziłam się bez zastanowienia, by w niedługim czasie rozpocząć naprawdę angażujące przygotowania do ślubu.
Nie pamiętam co mnie podkusiło. Pełna irracjonalnego niepokoju i niepewności zjawiłam się na progu Lestrange’a z butelką alkoholu chcąc porozmawiać z nim o wszystkim tym, co miało mnie czekać. Przekroczyliśmy rozsądną ilość drinków co zaowocowało jedną z najgłupszych decyzji, jakie podjęłam. Obudziłam się w jego łóżku nie tylko zagubiona, ale niesamowicie przerażona. Nie umiałam o tym rozmawiać, więc poprosiłam go jedynie o to, by nigdy, nikomu o tym nie wspominał.
Dwa tygodnie przed ślubem jechaliśmy dopełnić ostatnie formalności. Na jednym ze skrzyżowań pijany kierowca wjechał w nasz bok. Z trzech osób w samochodzie cało wyszły z tego dwie. Leo zmarł dwa dni później w szpitalu. Długo nienawidziłam się za to, co się stało uważając, że była to swego rodzaju karma. Poczucie winy odczuwam do teraz. Kontakt z Lestem zerwał się chwilę po pogrzebie. Nie rozmawialiśmy ze sobą nieco ponad rok. Pół roku temu udało nam się odnowić kontakt i staramy się pozbierać do kupy naszą przyjaźń. A ja cały czas szkole się w udawaniu, że jakiekolwiek uczucia do niego to zamknięty rozdział.

✣ Ma lekkiego fioła na punkcie zdjęć. Lubi dokumentować chwile, ale nie potrzebuje do tego żadnego niesamowitego sprzętu. Nie potrzebuje, by były idealne i zawsze dobrze uchwycone. Drukuje w późniejszym czasie wszystkie i rozwiesza po pokoju. Ma też kilka naprawdę pokaźnych albumów, bo nie uznaje przechowywania ich w chmurze jedynie.
✣ Szczerą niechęcią pała do pomidorów. Nienawidzi niczego, co ma imitować ich smak i prawdopodobnie wyczuje nawet najmniejszy kawałek w daniu. Jeśli chodzi o kwestie kulinarne to warto dodać, że uwielbia ostre jedzenie i wszelkiego rodzaju pasty. Jednocześnie jest prawdopodobnie największą fanką arbuzów, jaka istnieje na tym świecie.
✣ W liceum szczerze nienawidziła sportu i wszelkiej maści gier zespołowych. Nie lubiła biegać za piłką, nie szła jej gra w kosza, czy siatkówkę. Jakakolwiek aktywność fizyczna była dla niej największą zmorą. Aktualnie trochę bardziej stara się dbać o sylwetkę i kondycję dlatego okazjonalnie zahacza o basen i bardzo często chodzi na siłownię.
✣ Nawet nie skłamałaby mówiąc, że mogłaby pić wino zamiast wody. Nie jest fanką żadnych, mocnych trunków, chociaż butelkę tequili zawsze chowa w szafce. Wychodzi z założenia, że czasami dobrze mieć pod ręką coś mocniejszego. Tak na złamane serce na przykład.
✣ Nie czuje się do końca komfortowo, gdy przychodzi jej zasnąć w pustym mieszkaniu. Kręci się wtedy i nasłuchuje święcie przekonana, że ktoś kręci się gdzieś pod jej pokojem. Kiedy śpi sama częściej też śnią jej się koszmary związane z wypadkiem sprzed roku.
✣ Ma starego, trochę brzydkiego psa, który kuleje na lewą łapę. Jest kundelkiem, którego ktoś wyrzucił chyba ze względu na niezbyt przyjemny wygląd, co najważniejsze znalazła go zaraz po powrocie do miasteczka i pokochała całym sercem, więc od tego czasu jest jej współlokatorem.
✣ Chciałaby umieć lepiej gotować, bo chociaż nie przypala najprostszych dań to niekoniecznie dobrze sobie radzi z eksperymentami. Powoli dochodzi do perfekcji podczas prób, więc to, co jako tako jej wychodzi nauczyła się przygotowywać już z pamięci.
✣ Ma problem z aktualną muzyką. Oczywiście zdarzają się perełki, ale ma wrażenie, że coraz trudniej o nie; najmilej wspomina piosenki, które wychodziły za czasów jej młodości, więc jej gust utknął gdzieś w końcu lat dziewięćdziesiątych.
✣ Kompletnie nie nadaje się do dzieci - nie ma do nich najlepszego podejścia, nie umie kłamać, że są urocze, gdy ślinią się potwornie całe czerwone na twarzy; dwa razy w życiu ktoś zdołał wcisnąć jej takiego malucha na ręce i za każdym razem Lainey paraliżowało. Nie ukrywa także, że nigdy nie chciałaby mieć własnych.

California's "First" City, city of monterey
Awatar użytkownika
about me
your hand in mine, the tide washed our names from the shore
0 cm
0 y/o
california's "first" city
Cytuj

Post ()

akcept
Twoja karta została zaakceptowana. Gratulujemy i zapraszamy do gry!
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Monterey, zajrzyj tutaj. W miasteczku funkcjonują też kółka szkolne, drużyny sportowe i kluby dla dorosłych, o których możesz dowiedzieć się więcej tutaj.
Zachęcamy do założenia relacji, telefonu i kalendarza, które ułatwią znajdowanie rozgrywek i ustalanie wątków z innymi postaciami.

Życzymy dobrej zabawy!
monterey
brak multikont

ODPOWIEDZ