If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu znajdziecie listę najaktywniejszych postaci w tym miesiącu!
Informujemy, że czas na wykonanie grudniowych zadań miesiąca zostaje przedłużony do końca stycznia!
Hasło do konta universal person to monterey.
instruktorka gry w golfa, Monterey Pines Golf Club
Awatar użytkownika
about me
Why live life from dream to dream and dread the day when dreaming ends.
166 cm
26 y/o
wydra za napisanie karty ash - the loveable one bean - the graphic master queenie - the social butterfly marcowe kto zagra - Enterprise Rent-A-Car
Cytuj

Post ()

- Myślałam, że zapraszasz mnie na picie, ale wychodzi na to, że jednak to będzie gra w bingo - i to nie takie rozbierane, bo jednak osiemdziesięciolatkowie to pewnie nie mieli takiej werwy. Chociaż nie ma się co oszukiwać, Gina też nie była w najlepszej formie, przynajmniej psychicznie. Fizycznie jako się trzymała, ale była młoda więc łatwo jej było utrzymać linię i w miarę dobrą kondycję, szczególnie, że raczej starała się być aktywna. W pracy dość sporo chodziła po polu golfowym, często też chodziła pływać, gdy tylko było ciepło to na plażę, a w chłodniejsze dni na kryty basen. Od momentu wypadku nie jeździła też autem, więc wszelkie dystanse pokonywała albo pieszo, albo na rowerze.
- No i jest - przyznała, bo podróże naprawdę ją kręciły i nie mogła się doczekać gdy znów wyjedzie w świat. - Nie zrezygnowałam, mam przerwę żeby zebrać siły i może niedługo znów wyjadę - jak na razie nic ją tu przecież nie trzymało. Nie miała dzieci, pracy, którą wybitnie lubiła, czy czegokolwiek co mogło ją tu na stałe zatrzymać. - Prześlę Ci kopię jak już się dorobię - uśmiechnęła się, bo cóż, jeżeli już kiedyś jej się uda coś napisać to chciałaby żeby jak najwięcej osób to przeczytało. - Na razie mam bloga, czasem tam coś wrzucam, bo od czegoś trzeba zacząć - przyznała, chociaż dawno nigdzie nie była więc i te wpisy pojawiały się jednak z mniejszą intensywnością.
- Zawsze są jakieś szanse - na ich duet, czy na to, że się zejdzie z żoną, czego mu oczywiście Lovecraft życzyła! Nie w jej interesie było to, by komuś się źle wiodło, była miłą dziewczyną i nawet jeżeli Castor jej się na pierwszy rzut oka podobał, to nie miała zamiaru, by wspomagać rozpad jego małżeństwa. Chociaż musiała przyznać, że to co jej mówił o swojej żonie, nie brzmiało najlepiej. - Przykro mi - mruknęła, bo jej historia była przecież bardzo podobna więc dobrze rozumiała przez co przechodzi on jak i jego żona. - Australia? Akurat tam jeszcze nie byłam - jakoś nie miała okazji, ale kto wie, może niedługo. - Byłam, ale mogę udawać, że nie, jeżeli poczujesz się przez to lepiej - uśmiechnęła się łobuzersko, bo jednak Monterey było jej rodzinną miejscowością i znała je jak własną kieszeń. - Miałam podobną historię, dlatego chodzę na tą terapię... choruje na epilepsję i kiedyś dostałam ataku podczas jazdy autem z przyjaciółką, niestety kierowałam, więc miałyśmy wypadek... zmarła kilka dni później w szpitalu. Jej mąż nigdy mi nie wybaczył, ja sama sobie zresztą też nie. On myśli, że byłam pijana i w sumie może to lepiej, czasem człowiekowi lepiej jak ma kogo winić za całe zło świata - a ona się nie wybielała. Wiedziała, że to jej wina, może nie była wtedy pijana, ale zdrowa też nie. Wiedziała, że o to nie pytał, ale po jego wyznaniu czuła, że powinna się z nim podzielić chociaż kawałkiem swojej przeszłości, celowo pominęła fakt, że w wypadku straciła też ciążę, bo do tej pory ciężko było jej się pogodzić z tym, że rozpaczała za czymś, o czym nawet nie wiedziała, że ma.

castor lowell
catlady

Grafik koncepcyjny, -
Awatar użytkownika
about me
There is nothing to be afraid of. Take a gamble that love exists, and do a loving act.
183 cm
37 y/o
wydra za napisanie karty stevo - the multiholic
Cytuj

Post ()

Gina Lovecraft

-Nie będę kłamać. Już nas nawet zapisałem na kilka partyjek dzisiaj wieczorem w klubie seniora. Mam nadzieję, że masz czas. Oczywiście gramy do 18, bo o 19 już czas do łóżka. – No dla niego siłka to była takim oderwaniem się od rzeczywistości po śmierci córki. I w sumie na dobre mu to wyszło. Mógł też dzięki temu unikać żony. Zdrowie psychiczne to jednak inna sprawa. Tutaj potrzebował pomocy specjalisty i dłużej zajęło mu dojście do siebie.
-Ekstra. -Uśmiechnął się. –A jak wygląda u ciebie taki wyjazd. Albo przygotowanie do niego? -Zainteresował się. –Siadasz i wymyślasz jakiś plan podróży czy pakujesz się, idziesz na lotnisku i wsiadasz w pierwszy dostępny lot? Zbierasz też jakiś hajs? Czy jesteś osobą, która wsadza 50 dolarów w portfel i rusza przed siebie? -Słyszał o różnych podróżnikach, więc by ciekawy jakim rodzajem podróżnika jest taka niepozorna Gina. –Dzięki. Z chęcią przeczytam. -Nie mógł się doczekać tej książki. Miał nadzieję, że dostanie ją do końca tygodnia. –Możesz mi podać adres. -Zaoferował, bo w sumie poczytałby już coś. Nawet podał jej swój telefon. –Możesz wysłać wiadomość. -Dorzucił, bo sprytnie chciał wybulić od niej numer telefonu, żeby może kiedyś do niej zadzwonić, hehe.
-Dobrze wiedzieć. -Dobrze mieć potwierdzenie, że jeszcze nie wszystko stracone i jeśli nie wyjdzie mu z żoną to będzie mógł sobie ułożyć życie z kimś innym. –Zwiedziałaś cały świat, ale nie byłaś w Australii? -Zaśmiał się. –Hańba. Serio, hańba. To piękny kraj i jest co zwiedzać. -Nie mówił tak tylko dlatego, że był z Australii i większą część swojego życia gardził Ameryką i Amerykańcami (dogadałby się z Penny, bo nadal lubi z nich pośmieszkować). Polecałby Australię każdemu zainteresowanemu. Nawet ludziom, którzy urodzili się w Australii i spędzili tam większość życia.
Znowu się zaśmiał. –W porządku. Nie musisz udawać. -No, ale skoro dotarli na tą plażę to zapewne gdzieś sobie usiedli wygodnie na piasku, Castor odstawił ich prowiant w cień, ale niezbyt daleko, żeby mieć na niego oko i żeby łatwo było mu sięgnąć. Wyjął im nawet po jednej butelce jakiegoś kolorowego drina i jedną podał jej.
-Przykro mi. -Wyciągnął nawet dłoń i chwilę ją pogładził po plecach. Wiedział, że taki mały gest wiele daje. Zaraz jednak zabrał rękę, żeby się nie narzucać. Nie był Morganem. –Mam nadzieję, że ostatecznie terapia ci pomoże. -Nie chciał jej pierdolić mądrości o tym, że to nie jej wina i nie powinna się obwiniać i powinna pogadać z mężem tej przyjaciółki bo powinien znać prawdę. Każdy przechodził takie rzeczy na swój sposób.
no name

instruktorka gry w golfa, Monterey Pines Golf Club
Awatar użytkownika
about me
Why live life from dream to dream and dread the day when dreaming ends.
166 cm
26 y/o
wydra za napisanie karty ash - the loveable one bean - the graphic master queenie - the social butterfly marcowe kto zagra - Enterprise Rent-A-Car
Cytuj

Post ()

- Idealnie, a będzie tam gorące kakao? - Bo chyba starsi ludzie takie rzeczy właśnie pili i to koniecznie bez cukru. - Czy to już ten czas kiedy musisz sobie blendować nawet drugie danie? - zapytała może trochę złośliwie, ale co tam. To wszystko było jednak formą żartów, nie uważała go za starego, chociaż niewątpliwie miał latek nieco więcej niż ona. - To zależy, na początku wszystko bardziej planowałam, później już nie i robiłam to spontanicznie. No chyba, że chciałam lecieć do jakiś bardziej odległych zakątków. Jak byłam w Chinach i Tybecie to trochę bardziej musiałam się postarać, bo bym się z nimi nie dogadała - w ameryce lacińskiej nie bylo większego problemu, bo potrafiła mówić po hiszpańsku. W Europie tak samo, bo dało się tam dogadać w jej ojczystym języku. - Dobra to podyktuje Ci numer, puścisz mi strzałkę to wtedy Ci napisze - mógł jej też podyktować i sama, by mu napisała, ale Gina sobie wolała komplikować życie.
- No jakoś tak się przytrafiło, ale skoro mówisz, że piękny to pewnie wpadnę, znasz tam jakiegoś dobrego przewodnika? - Zapytała oczywiście pijąc do niego, bo nie miałaby nic przeciwko gdyby ją chciał po takiej Australii powozić i pokazać fajniejsze miejscówki. Uśmiechnęła się do niego trochę niemrawo gdy już opowiedziała mu swoją historię i rzeczywiście niby głaskanie po plecach to takie nic, a jednak poczuła się jakoś lepiej. Nieważne, że był praktycznie obcym, żonatym mężczyzną. - Czyli można stwierdzić, że jesteśmy parą życiowych nieudaczników - stwierdziła, ale czuła się z tym o dziwo nie najgorzej, bo przynajmniej nie była w tym sama i żeby to uczcić napiła się łyka alkoholu.

castor lowell
catlady

Grafik koncepcyjny, -
Awatar użytkownika
about me
There is nothing to be afraid of. Take a gamble that love exists, and do a loving act.
183 cm
37 y/o
wydra za napisanie karty stevo - the multiholic
Cytuj

Post ()

-Obowiązkowo. Kawa inka też tam będzie. Zwykła rozpuszczalka jest za mocna. A w tym wieku to nawet inka daje kopa. -Zaśmiał się. Nie pamiętał kiedy ostatni raz mógł sobie tak swobodnie pożartować o takich pierdach i nie czuć wyrzutów sumienia z powodu tego, że on żyje i się śmieje, a jego córka nie. –Czasami muszę prosić opiekunów, żeby podawali mi obiady dożylnie, bo nie daje rady memłać gębą. Pomijam fakt, że nie stać mnie już nawet na klej do protez i czasami po prostu… wypada jak za dużo żyje. – Widać jakie miał wielkie pojęcie o byciu starym człowiekiem. Pewnie jakby rzeczywiście był stary to nawet nie nosiłby protez, bo zdecydowanie wolałby takie zblendowane ziemniaczki z kotletem w formie przepysznej papki, którą podawałaby mu jakaś seksowna pielęgniarka. Przykre, bo nawet w tej kwestii nie pomyślał o swojej żonie, która właśnie czymś takim się chyba zajmowała. –Okej, ma to sens. -Pokiwał z głową. Oczywiście zapomniał o barierze językowej, bo przez to, że mieszkał trochę w tej beznadziejnej Ameryce to zdążył przejąć ich mentalność, że każdy musi mówić po angielsku, ale nie daj boże, żeby jakiś Amerykaniec podjął się próby nauczenia innego języka.
Wybuchnął śmiechem, bo to rzeczywiście była tak dziwna komplikacja życia, że masakra. Niczego jednak nie kwestionował, ale rzeczywiście podyktowała mu ten swój numer, wpisał go sobie w telefon i puścił jej strzałę i czekał aż napiszę mu wiadomość. Jak napisała to pewnie jeszcze jej na głos potwierdził, że rzeczywiście wiadomość dostał. Rzeczywiście zachowywali się jak dwójka starych ludzi.
-Chętnie się podejmę bycia przewodnikiem. -Wyjebał z propozycją kompletnie nie załapując tego, że ona i tak już miała na myśli jego. Pewnie działał jeszcze w zwolnionym tempie no i gdzieś tam nadal była świadomość, że ma żonę. Chociaż nie da się ukryć, pojeździłby po Australii z taką Giną.
-Tak. Jesteśmy dwójką życiowych nieudaczników. – Potwierdził i wzniósł za to toast i napił się tego drineczka.
No i tak jak ustaliłyśmy wyjebali właściwie wszystko co kupili, humory im się poprawiły, języki rozluźniły więc w sumie gadali o wszystkim, łącznie z tym jakimi nieudacznikami byli i w sumie było miło aż się nie chciało wracać do domu, ale robiło się ciemno więc musieli.

/ztx2
no name

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

2
Musiałby nie mieć serca, żeby ostatnie słowa Perenelle go nie zabolały. Wiadomo, że nie dotknęły go tak mocno, że musiał wypłakać to pod kołdrą przez cztery noce zamiast smacznie spać, ale ewidentnie poszło mu w pięty. Nie był przecież bezduszny, a i jego móżdżek chyba też przestał wypierać fakt, że musiał ją kiedyś bardzo mocno zranić. Najwyraźniej Perenelle nie pozbierała się po rozstaniu tak dobrze, jak zrobił to on. Jej zawziętość zapadła mu w pamięć, więc postanowił odpokutować. Nie byłby sobą, gdyby od razu odpuścił i nie porobił z siebie jeszcze przez chwilę błazna. A nóż widelec, Nelle postanowi mu wybaczyć lub chociaż da się na randkę zaprosić, bo jakby no, nie ma aż co tak mocno w pamięć wybiegać, skoro kazała mu się pierdolnąć w głowę i zniknąć z jej życia. Neufchatel ani trochę nie miał zamiaru się stosować do zaleceń byłej narzeczonej i po krótkim researchu osiedlowym namierzył jej miejsce pracy. Umówił się na najszybszy wolny termin do pani stomatolog, a i przy telefonicznej rejestracji podał inne nazwisko, by czasem nie wpadła na przeniesienie go do kogoś innego. Z bukietem pięćdziesięciu piwonii (był to więc kurewsko wielki, ciężki i drogi bukiet) zjawił się w miejscowej klinice, bo może i był błaznem i idiotą, ale pamięć miał dobrą i potrafił się czasem zachować, a przynajmniej w momentach, kiedy chciał szczerze przeprosić.
Zapukał dwa razy do drzwi gabinetu i szybko do niego wszedł, nim kobieta zdążyła zacząć na niego krzyczeć. Wyciągnął kwiaty zza pleców i ułożył wskazujący palec na jej wargach, by dać jej znak, aby nie zaczęła na wstępie go wyganiać, wszak miał mowę do wygłoszenia. Dobra, nie miał żadnej mowy i wpadł tu na totalnym spotkanie, wcale nie wiedząc co powinien powiedzieć.
- Nie krzycz i nie rób scen, zapłaciłem z góry za coś drogiego, więc chyba to trochę trwa, a oboje wiemy, że nie chcesz narobić sobie tutaj wstydu. Jak zaczniesz mnie wyganiać to będę płakać i krzyczeć, wiesz że jestem do tego zdolny. Perenelle, przepraszam że cię ostatnio zdenerwowałem w tym sklepie, nie powinienem narzucać ci jedzenia sera. Boli mnie ząb, dolna piątka z prawej strony. - wyrzucił z siebie na jednym wdechu, niemal nie umierając z niedoboru tlenu. Biedaczek.

perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

stomatolog, monetery clinic
Awatar użytkownika
about me
you made me hate this city('s cheese factory)
175 cm
30 y/o
bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak a ghostly land - the leaky cauldron
Cytuj

Post ()

Miał to być zwyczajny dzień w pracy, kiedy to naprawi zęby dzieciom i dorosłym, może nawet przeprowadzi jakieś leczenie kanałowe, ale przede wszystkim był to dzień, kiedy planowała skupić się po prostu na pracy. Żadnych myśli o przeszłości ani przyszłości, żadnego rozważania, co powinna zrobić w sytuacjach, które już były za nią, ani tym bardziej żadnego rozważania, co by było gdyby. Leczyła więc zęby, przeprowadzała rutynowe kontrole, a także przekazywała informacje o tym, jak poprawić stan zębów, polecała pasty, które naprawdę działały i tak leciały jej kolejne godziny. Właśnie miała przerwę, którą zamierzała poświęcić na zjedzenie kupionej w kawiarni po drodze kanapki, z którą to usiadła na swoim krześle, powoli uzupełniając przy tym dane pacjentów, którzy niedawno ją odwiedzili, kiedy to usłyszała pukanie do gabinetu i nim w zasadzie zdążyła się zorientować dostrzegła tego, którego widzieć chciała najmniej na świecie. Powoli przegryzła kawałek kanapki, który właśnie miała w ustach i odłożyła jej resztę na biurko, a następnie wstała i wzrokiem pozbawionym jakichkolwiek uczuć (przynajmniej pozornie) obserwowała Neufchatela, który to najwyraźniej miał jej coś ważnego do powiedzenia.
Wsłuchiwała się w jego słowa i starała się brać to wszystko przez palce, bo co jej z tego tak naprawdę, że teraz przeprosił, że przyszedł z kwiatami, że może nawet rzeczywiście wyrażał skruchę, skoro to wciąż nie zmieniało faktu, że zranił ją jak nikt inny, a jej serce wciąż było plątaniną niepołączonych ze sobą fragmentów, które już nigdy nie miały stanowić całości. — To jedyne za co chcesz przeprosić? Za to, że zdenerwowałeś mnie w sklepie i wrzucałeś mi do koszyka ser? — spytała, póki co umyślnie ignorując to, że boli go ząb. W zależności od jego odpowiedzi mogła użyć znieczulenia lub też nie, zadając mu borowaniem choć namiastkę bólu, który ona sama odczuwała, kiedy Neuf wpadł na genialny pomysł rzucenia jej na dwa tygodnie przed ślubem.

Neufchatel Hansen
karo#8737
oczywiście, że zero multikont

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Wiedział, że Perenelle nie rzuci mu się na szyje i nie uzna, że powinni do siebie wrócić i starać się o powiększenie rodziny, już teraz w tej sali zabiegowej, bo nie był aż tak głupi. Neufchatel wbrew pozorom potrafił posługiwać się mózgiem w poważnych dziedzinach, ale po prostu ich nie lubił, więc bardzo efektownie unikał poważnych tematów, a gdy już nadchodził to od nich uciekał. A stając przed nią cały na biało i z bukietem piwoni musiało mu wewnętrznie mocno zależeć, skoro się na taki krok zebrał.
- Kotku… - zaczął i zrobił krok w jej stronę, by jej te kwiaty wręczyć, bo przecież dla niej wykupił cały zapas z dwóch kwiaciarni, które znajdowały się w miasteczku. - Wiesz, że za wszystko cię przepraszam. Nie tylko za ser. - przyznał ewidentnie zawstydzony tą sytuacją, bo nie był zbyt dobry w takie rzeczy. Potrafił przepraszać i robił to bardzo często, ale tak samo często nie przynosiło to żadnych skutków i wciąż był po prostu sobą, unikającym odpowiedzialności Piotrusiem Panem. Czekał aż Perenelle odbierze od niego kwiaty, bo domyślał się, że zbyt duże nagabywanie i napieranie na nią może sprawić, że zostanie stąd wykopany i gdzieś będzie miała to, że był zdolny do tego, by jej narobić sporo wstydu. - Wiem, że powinienem był ci wszystko wyjaśnić wtedy i nie traktować cię w ten sposób, ale wiesz jaki czasem potrafię być. No już się tak nie bocz. - Tak, Neufchatel Hansen właśnie starał się cały ten dramat zamienić w jakąś małą sprzeczką, którą wystarczyło naprawić bukietem ulubionych kwiatów i nachodzeniem w miejscu pracy, ale nikt nie mógł go za to winić, że miał zakrzywiony obraz świata, bo intencje miał szczerze i wcale nie chciał tylko przeprosić i zaliczyć Nelle, tylko szczerze naprawić ich relację. Może i zabrał się za to od złej strony, ale przecież jeszcze wiele się mogą po nim spodziewać. Nadal jednak stał i czekał, licząc że kobieta odbierze od niego kwiaty, bo przecież prezenty nigdy niczemu nie były winne, więc niech się nimi nacieszy.

perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

stomatolog, monetery clinic
Awatar użytkownika
about me
you made me hate this city('s cheese factory)
175 cm
30 y/o
bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak a ghostly land - the leaky cauldron
Cytuj

Post ()

Zdenerwowanie nie było określeniem, które doskonale opisywało stan, w jakim znajdowała się Perenelle. Na początku sądziła, że być może Neuf rzeczywiście chciał jej powiedzieć coś, co mogłoby ją przekonać do tego, aby choć odrobinę przychylniejszym spojrzeniem na niego zerknąć, ale teraz już przekraczał granicę jej wytrzymałości. — Nie mów do mnie kotku, straciłeś do tego prawo w momencie, w którym mnie zostawiłeś — warknęła zirytowana, czując jak bardzo zaczyna się napinać od tego wszystkiego. — Skoro za wszystko mnie przepraszasz to śmiało, wymień za co dokładnie — była ciekawa, co będzie miał jej do powiedzenia w takim wypadku. Przekonana była, że nie byłby w stanie wymienić chociaż połowy rzeczy za które Perenelle była na niego zła, choć w zasadzie – wystarczyłoby gdyby powiedział, że przeprasza za zostawienie jej. Co prawda by nie wybaczyła mu tego tak od razu, ale na pewno byłby to pierwszy krok do w ogóle jakiegokolwiek naprawienia relacji. — To, że potrafisz taki być nic nie znaczy, Neuf. Powinieneś dorosnąć, masz czterdzieści lat, a nie dwadzieścia, czas zacząć brać odpowiedzialność za to, co się robi — chciała go zostawić w tymi piwoniami, jednak finalnie zabrała je od niego i ruszyła do pomieszczenia obok, w którym to wsadziła kwiaty, bo bez względu na to, jak zła była na Neufa, to kwiaty nie zasługiwały na bycie porzucanymi na pastwę zasuszenia się. Dlatego też Perenelle została na zapleczu znacznie dłużej, niż było to konieczne, układając dokładnie wszystkie kwiaty i upewniając się, że każdy jeden znajduje się w wodzie. Dopiero wtedy powróciła do gabinetu, w którym to zerknęła na Neufa naprawdę z wielkim powątpiewaniem w spojrzeniu, ale także żalem, którego nie sposób było już ukryć. — Zostawiłeś mnie na dwa tygodnie przed ślubem, jak sądzisz, jak powinnam cię po tym wszystkim traktować? Powinnam cieszyć się na twój widok? — było to oczywiście pytanie retoryczne i nie oczekiwała, że mężczyzna jej odpowie na to pytanie ani w ogóle, że pojmował to, jak bardzo Perenelle zranił. Może pewnego dnia miało go olśnić, ale teraz widziała doskonale, że nie był to jeszcze ten moment,

Neufchatel Hansen
karo#8737
oczywiście, że zero multikont

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Prychnął po nosem, bo totalnie nie rozumiał, co ją tak obruszyło. Pernelle chyba nie zdawała sobie sprawy z tego ile na tym świecie było kobiet, które chciałyby być jego kotkiem, a on naprawdę się przecież starał. Obszedł wszystkie kwiaciarnie, p r z e p r o s i ł, a to było słowo którego w życiu nie używał, bo Neufchatel Hansen uważał się za osobę, która przecież nikogo swoimi występkami nie rani.
- No za to, że bez ciebie na przykład wyjechałem? - rzucił głupio i trochę pytająco, bo przecież trudno było mu się do błędów przyznać i trochę można było go za to winić, ale trochę też nie, bo był przecież takim samym człowiekiem, gdy zaczynali być ze sobą i gdy Nelle postanowiła przyjąć jego oświadczyny, więc jakby też mogła być trochę gotowa trochę na to, co ją może przy nim czekać i jak sobie z tym radzić.
- ALE WCALE NIE WYGLĄDAM! - krzyknął za nią, gdy zniknęła na zapleczu by kwiaty do wazonu włożyć i aż podszedł do przyrządu, które było przymocowane nad fotelem i było czymś w rodzaju lustra, by Nelle mogła dobrze ludziom do gęby zaglądać i niczego nie pominąć, i się w tym lusterku zaczął przeglądać czy faktycznie jego twarz już zaczęła zdradzać ile lat miał naprawdę. I właśnie na tym się skupił, gdy Nelle na zapleczu była dość długo, ale nie chciał jej przeszkadzać. W sumie trochę się ucieszył z tej chwilowej rozłąki, bo wiedział że czeka go kolejny atak z jej strony. Odsunął się od jej sprzętu, gdy kolejnymi słowami go zaskoczyła, bo na takie coś to on nie był gotowy.
- Powinnaś dać zabrać się na randkę i wyjaśnić kilka starych spraw, aby wszystkim działo się lepiej. - odszedł od fotela i podszedł bliżej Perenelle, ostrożnie ją za dłonie łapiąc, chociaż naruszenie jej przestrzeni osobistej wydawało się być ryzykowne, to Neuf był gotów się tego ryzyka podjąć!

perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

stomatolog, monetery clinic
Awatar użytkownika
about me
you made me hate this city('s cheese factory)
175 cm
30 y/o
bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak a ghostly land - the leaky cauldron
Cytuj

Post ()

Jak powiedziała kiedyś pewna polska poetka, noblistka, wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono i właśnie Perenelle bardzo to odczuwała. Każda sekunda, którą spędzała z Neufem była dowodem na to, że jej cierpliwość, choć w dużej mierze anielska, także miała potencjał się skończyć i to na tyle duży potencjał, że zastanawiała się, jak blisko tego momentu jest. Każde jego prychnięcie czy wywrócenie oczami tylko utwierdzało ją w przekonaniu, że jest coraz bliżej wyproszenia go z gabinetu, bez względu na sceny, które będzie chciał odegrać w ramach zemsty za to.
— Ty mnie pytasz, czy za to masz mnie przeprosić? — wolała się upewnić, bo jeśli tak, to chyba rzeczywiście należało zastanowić się nad tym wszystkim z dziesięć razy. Ze zmęczeniem zgarnęła z twarzy włosy, które jej na nią opadały i spojrzała na mężczyznę wyczekująco, chociaż sama nie wiedziała, czego się po nim spodziewała. Że przeprosi z głębi serca? Miała wrażenie, że nie był to tego zdolny, co było oczywiście bolesne, ale nie mogła temu w żaden sposób zaprzeczyć. Choćby nie wiadomo jak chciała, Neuf chyba przez te czterdzieści lat życia wciąż nie potrafił przepraszać, a ją, mimo, że nie byli ze sobą od pięciu lat, wciąż to ruszało.
Patrzyła na niego z niedowierzaniem wymalowanym na twarzy, bo aż takiego fikołka z jego strony się nie spodziewała. — Dać się zaprosić na randkę? Komuś, kto mnie zostawił DLA SERA? — podkreśliła wyraźnie powód ich rozłąki, na wypadek, gdyby Neufchatel o tym zapomniał i potrzebował, aby ktoś mu to rozjaśnił. Bo jeśli rzeczywiście miał aż takie zaćmienie umysłu, to pozostawało jej jedynie żałować samej siebie za te lata, kiedy byli razem. — A poza tym, to wyglądasz na swój wiek. Czas się z tym pogodzić — choćby się zapierała rękami i nogami, to musiała chociaż przed samą sobą przyznać, że to, że wyglądał na czterdzieści lat było akurat jego atutem i prezentował się o wiele lepiej, niż przed ich rozstaniem, ale na głos nie zamierzała tych słów wypowiadać, pewna, że niebezpiecznie by to połechtało jego i tak rozrośnięte ego.

Neufchatel Hansen
karo#8737
oczywiście, że zero multikont

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Wiedział już, że Perenelle zaraz wybuchnie, bo nawet on czasami się reflektował i zauważał, że potrafi innych zdenerwować. Tak było też tym razem, ale gdy człowiek nie widzi zbyt wiele poza czubkiem własnego nosa, to trudno zauważyć, że Perenelle właśnie przechodziła test, którego mogła nie zdać, a mu się zaraz oberwie. On jednak wcale się tego nie spodziewał, bo czego się tak czepiała? Przecież minęło już kilka lat, a on chciał odbudować relacje i to w bardzo grzeczny i miły sposób, na randce na przykład.
- Kotku, nie krzycz i nie rób scen. - powiedział spokojnie, wyciągając przed siebie otwarte dłonie, jakby chciał się przed nią obronić. - Nie bądź głupiutka, nie zostawiłem cię dla sera tylko musiałem wyjechać ze względu na pracę, rozumiesz? Myślisz, że reklama i cały pr to czyszczenie ludziom zębów? - wywrócił oczami bo on naprawdę poważnie traktował swoje zadanie w rodzinnym biznesie i irytowała go to, gdy ktoś mu wiecznie uwłaczał, bo robił to w sposób bardziej rozrywkowy i zabawny. Ale skoro jego metody się super spisywały to po co miałby je zmieniać? Liczył, że Perenelle rozumiała, że nawet dla osoby jego pokroju praca jest bardzo istotna, a nawet na tyle istotna by się nią zasłaniać, gdy odpowiedzialność i dorosłe życie stanowczo cię przerażają.
- To już był cios. - prychnął i poprawił swoją czuprynę. Może powinien jednak udać się do fryzjera i wrócić do poprzedniej fryzury, skoro ta mogła go postarzyć. - Ty za to jesteś jak wino. Całkiem dobre wino, Perenelle. Takie które byśmy razem mogli wypić, jakbyś dała zaprosić się na kolację by sobie wyjaśnić kilka spraw, a nie skakać sobie do gardeł w gabinecie u dentysty. - nie wiedział czego się teraz miał spodziewać, bo wiedział, że ewidentnie ją rozzłościł w międzyczasie, więc zrobił krok w tył bo jednak miała trochę sprzętu, którym mogłaby mu przebić tętnice na przykład.

perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

stomatolog, monetery clinic
Awatar użytkownika
about me
you made me hate this city('s cheese factory)
175 cm
30 y/o
bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak a ghostly land - the leaky cauldron
Cytuj

Post ()

Wzięła głęboki wdech, a następnie powoli wypuściła powietrze ustami. Nie wiedziała, czy długo jeszcze wytrzyma, czuła się tak, jak gdyby mogła jednak nie dać rady, dlatego też złapała się fotela, na którym zazwyczaj siedzieli pacjenci, aby przypadkiem nie rzucić się na niego z pięściami i nie podbić mu oka. Czego raczej by nie żałowała, ale kto wie, czy nie miało jej się dostać za naruszenie jego nietykalności cielesnej. Choć zawsze mogła powiedzieć, że była to obrona własna, skoro wyskoczył do niej pierwszy z dotykaniem.
— Po pierwsze, nazwałeś mnie właśnie głupia, a po drugie, szydzisz z mojej pracy. Zastanów się dwa razy, zanim powiesz coś jeszcze — zaleciła mu, naprawdę w trosce o jego bezpieczeństwo i zdrowie, bo jak tak dalej pójdzie, to mógł nie wyjść z tego gabinetu cało. Chociaż, skoro już tutaj był, to może powinna mu pokazać, jak wiele mógł krzywdy zrobić dentysta, kiedy to podnosiło mu się ciśnienie bez żadnego konkretnego powodu? Wystarczyłoby naprawdę, żeby Neuf przeprosił, bo Perenelle była miękką pipką, jednak zamiast tego mężczyzna robił każdą jedną rzecz, która była przeciwieństwem szczerych i świadomych przeprosin, a to nie mogło się skończyć dobrze.
— Właśnie, jesteśmy w gabinecie u dentysty — olśniło ją nagle, a martwiący uśmiech pojawił się na jej ustach, kiedy to podeszła do Neufa. Jak gdyby nigdy nic, jak gdyby przeszła jej cała złość złapała go za dłoń i lekko pociągnęła, aby po chwili pchnąć go na fotel. W końcu był pacjentem, była pewna, że znajdzie u niego parę ubytków, którymi należało się zająć. Szansę na jakąkolwiek ucieczkę zablokowała mu ruchomą częścią fotela, którą rozkładała, aby kłaść na nim sprzęt, niby stolik jak w szkolnych ławkach, po czym nałożyła pospiesznie rękawiczki i odpaliła wiszącą nad Neufchatelem lampę. — Otwórz szeroko usta, zobaczymy, czy myjesz regularnie zęby — czy była na niego na tyle zła, aby zacząć mu wiercić w ustach bez jakiegokolwiek znieczulenia? Być może, kto wie.

Neufchatel Hansen
karo#8737
oczywiście, że zero multikont

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Neufchatel chyba mocno jej w tym momencie nie doceniał. Wiedział, że może się na niego zdenerwować i nie być wielce miła lub go z gabinetu wyprosić, ale raczej nie spodziewałby się po niej, że postanowi robić mu krzywdę. Nigdy nie miał jej za psycholkę, a raczej za kobietę dość spokojną i łagodną. Najwyraźniej musiała się trochę zmienić przez ostatnie pięć lat skoro wciąż była na niego obrażona. Kiedyś takie durne przeprosiny i kolację przecież wystarczyły by ją udobruchać.
Westchnął ciężko słysząc jej kolejne słowa, bo wcale nie o to mu chodziło. Nie chciał celowo umniejszać jej pracy i wcale nie uważał ją za głupią, a po prostu jak zwykle stawiał nad wszystkim swoją pracę, wychodząc z założenia że fabryka sera jest najważniejsza na całym świecie; że on jako twarz tej fabryki jest najważniejszy. Nie było co go winić za takie podejście, bo było w nim pielęgnowane przez ostatnie czterdzieści lat. Może tylko z małą przerwą na związek z Perenelle, gdy Neufchatel starał się być innym, lepszym człowiekiem.
- Nie dramatyzuj, wiesz że nie o tym mówię. Nie uważam, że… - nie dokończył, bo został pociągnięty za rękę i już sam fakt, że go panna Fitzgerald za rękę pociągnęła sprawił, że nabrał niewielkich podejrzeń. Usiadł posłusznie, ale gdy zorientował się o co chodzi to automatycznie się podniósł i ewidentnie chciał uciec, ale Nelle zabarykadowała mu drogę ucieczki tą tacą, a on się na poważnie przestraszył.
- Nie, nie… Wszysztkosznimiwporzsządku. - zaczął seplenić, bo mu już zaczęła w buzi grzebać, więc trudno było tak się z nią porozumieć. Nawet ją za nadgarstek złapał, co by jej dłoń odsunąć, ale trochę obawiał się gwałtownych ruchów, bo nie wiedział co kobieta w dłoni trzyma.

perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

stomatolog, monetery clinic
Awatar użytkownika
about me
you made me hate this city('s cheese factory)
175 cm
30 y/o
bean - the graphic master stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen skittles - the rainbow freak a ghostly land - the leaky cauldron
Cytuj

Post ()

Daleko jej było do jakiejś psychopatki, która cieszyła się ze sprawiania innym bólu, raczej słynęła z tego, że wizyty u niej przebiegały bezboleśnie i pacjenci wychodzili zadowoleni, ale co miała poradzić na to, że Neuf sam się prosił o odrobinę bólu? Przecież taki był odważny, taki chętny do bóg jeden wie czego, a prawda była taka, że oficjalnie przyszedł tu na wizytę, dlatego też należało mu zrobić chociażby przegląd. Dlatego też nie zwracała większej uwagi na jego protesty. — Gwarantuje, im więcej będziesz się ruszał, tym bardziej będzie bolało. I wbije ci wiertło w dłoń — zagroziła z uśmiechem, czując się niczym postać z jakiegoś horroru. Dla efektu parę razy uruchomiła wiertło, którego dźwięku wiele osób nie lubiło, jednak prawda była taka, że jakkolwiek Neuf by jej nie zranił, to nie chciała sprawiać mu krzywdy. Dlatego też po sprawdzeniu mu zębów w końcu odsunęła się, dając mu wolną drogę i szansę na najszybszą ucieczkę w jego życiu. Prawdopodobnie nawet przed ich ślubem nie uciekał tak szybko, jak mógł to teraz zrobić.
— Nie wiem co sprawia, że nie masz żadnego instynktu samozachowawczego, ale czas nad nim popracować, Neuf. Następnym razem jak tutaj przyjdziesz to wbije ci się wiertłem bez znieczulenia — zagroziła, a robiąc to uśmiechała się do niego najpiękniej jak tylko potrafiła, naprawdę dumna z samej siebie. Później miało być jej głupio, miało być jej wstyd i prawdopodobnie miała czuć silną potrzebę przeproszenia go, jednak na ten moment patrząc na swojego byłego narzeczonego, niedoszłego męża, mężczyznę, który złamał jej serce, nie czuła nic poza żalem. I w końcu dało się to dostrzec na jej twarzy, która nagle z uśmiechu przeszła do realnego smutku, a nie chcąc, żeby Hansen to dostrzegł Perenelle powróciła na swój fotel i utkwiła spojrzenie w rejestrze, który powinna wypełnić, ale wiedziała, że już nie będzie w stanie się nad tym skupić, skoro Neuf bardzo uparcie planował zamieszkać ponownie w jej głowie.

Neufchatel Hansen
karo#8737
oczywiście, że zero multikont

współwłaściciel i mistrz reklamy, Monterey Jack
Awatar użytkownika
about me
brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
całować chcę
lecz przyznam się, o jednej tylko śnię
188 cm
40 y/o
stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak a ghostly land - bat but not mobile pumpkinhead - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Oczywiście, że wstał z fotela i uciekł jak tylko nadarzyła się ku temu okazja. Poprawił swoją koszulę i nerwowo odkaszlnął, gdy tylko się wyprostował i znalazł kilka metrów od Perenelle, bo jednak wciąż miała w zasięgu swoich dłoni tę nieszczęsne przyrządy, którymi mogłaby mu przebić tętnice na przykład, a on jednak nie chciał jej na tyle sprawdzać.
Przyglądał jej się uważnie, jakby starał się wykorzystać wszystkie techniki retoryki, których nauczono go na studiach i odczytać, co tak naprawdę kryje się za tym niezadowoleniem na twarzy Perenelle. Nie chciało mu się wierzyć, że nic do niego nie czuła i że jego powrót nie wywołał w niej jakichkolwiek miłych uczuć. Obiecał sobie, że to to sprawdzi i wyciągnie na wierzch, sprawiając że Perenelle znowu poczuje coś więcej.
- Nie boję się i jestem w stanie znieść naprawdę sporo bólu, Nelle. - uśmiechnął się do niej zadziornie, ale wciąż się nie zbliżał, nie odrywając jednak od niej wzroku. I ta zmieniająca się twarz, która ze zdenerwowania przeszła w coś rodzaju smutku właśnie sprawiła, że Neufchatel postanowił ani trochę się nie poddawać. Widząc, że wciąż wzbudza w niej emocje i że w pewnym sensie jej też musiało go brakować, dodało mu to jeszcze więcej odwagi do tego, by nadal próbować. W sensie, nie wywoływać w niej smutku, broń boże, a tylko sprawić by tych emocji pojawiło się więcej i żeby on sam mógł znowu na jej twarzy uśmiech wywołać.
- I zero znieczulenia, zapamiętam. - podszedł do niej, przelotnie musnął jej skroń wargami i nim zdążyła jakoś zareagować to dosłownie uciekł. Od niej i z gabinetu też, a potem z całego budynku, bo jednak się trochę obawiał. I tak nikt nie czyta końcówek, więc dopiszę sobie kilka zdań, żeby post wydawał się dłuższy, pozdrawiam serdecznie i całuje.

Koniec.
perenelle fitzgerald
ada
brak multikont

ODPOWIEDZ