If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu znajdziecie listę najaktywniejszych postaci w tym miesiącu!
Informujemy, że czas na wykonanie grudniowych zadań miesiąca zostaje przedłużony do końca stycznia!
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

Indie miała trochę wrażenie, że od czasu tego dramatycznego żyła w trochę innej rzeczywistości. Takiej lepszej, gdzie wcale nie kłóciła się z Lawrencem przy każdym spotkaniu, a decyzjom jakie podejmowała było daleko do złych. Było to naciągane, bo tak naprawdę mieli jedno miłe spotkanie, które nie zakończyło się totalna klęską, ale wystarczyło żeby poprawić jej humor. Z tego powodu zdecydowała się nawet wyskoczyć po kawę dla Adrii i herbatę dla siebie, wiedząc że szefowa zapewne pojawi się na kacu i będzie mocno cierpieć, Taką była kochana osobą. Co prawda dla niej kochana starała się być zawsze i nie ma co się dociekać jakichś ukrytych powodów, Tak, była nią zauroczona, ale jej zachowanie wiązało się bardzie z szacunkiem do jej osoby oraz tego co tworzy, bo chociaż Indie tego nie powie, żeby nie wyjść na psycholkę, ale zalicza się do grona fanek.
Serio myślała, że nic jej nie popsuje tego dnia. Jakby ktoś się jej zapytał co potencjalnie mogło zniszczyć jej humor to nic by nie wymyśliła, bo była tak pozytywnie nastawiona. Ani jednej złej myśli. Na szczęście los dba o zachowanie równowagi. W tym przypadku równowagą była Lainey, która weszła do kawiarni po tym jak Indiana złożyła swoje zamówienie. Czy jest dorosła i powinna wiedzieć, że jak się schowa za przezroczystą, szklana gablotą i nos wsadzi w telefon to nadal ją będzie widać? No powinna, ale i tak próbowała. Trochę nawet rękę się zakrywała i włosami. Nie dlatego że nie chciała, bo bardzo chciała z nią porozmawiać i w końcu się pogodzić, bo tęskniła za nią niesamowicie, tylko dobrze znała Lainey. Wiedziała, że jej oczach jest już na przegranej pozycji. Powinna dalej gapić się w ten telefon, wiedziała o tym, ale chciała spojrzeć na nią tylko raz. O raz za dużo, bo ich spojrzenia się spotkały, więc nie było już opcji udawania, że jej nie widzi. Uśmiechnęła się niepewnie machając do niej nieśmiało - Cześć - przywitała się kiedy dziewczyna znalazła się na tyle blisko, że mogła ją słyszeć.

lainey monaghan

korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

{017}

Lainey starała się nie wracać wspomnieniami do tej farsy związanej z rzekomym ślubem. Na samo wspomnienie czuła jak ogarnia ją zdenerwowanie. Niby zdążyła się z Lestrem pogodzić już i w niepamięć puścić tamte wydarzenia, ale mimo wszystko nadal się na to lekko krzywiła. Mimo to odczuwała lekką satysfakcję na myśl, że nie tylko ona dostrzegała teraz, że z tą rodziną coś było mocno nie tak. Nie pomagał fakt, że jej brat na nowo zaczął jakieś relacje utrzymywać z paskudną i zdradziecką Indianą. Starała się o tym przesadnie dużo nie myśleć, bo chwilami dochodziła do smutnego wniosku, ze wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby się w tamtym czasie nie wyniosła z miasta. Nadal miałaby drugą połówkę, która trochę lepiej ją rozumiała i która znała ją równie dobrze, co Lestrange.
Przystanęła nawet, gdy zauważyła Indianę. Wyprostowała się jednak uznając, że nie zamierza z pewnością wycofać się tylko dlatego, że się na dawną przyjaciółkę natknęła. Potrzebowała kawy, zanim uda się do pracy, dlatego przystanęła w kolejce za nią, mając dość mocne — i równie dziecinne — postanowienie, by nie odzywać się do niej słowem nawet. Najwidoczniej jednak blondynka uznała, że skoro jednego Monaghana owinęła sobie wokół palca to miała równe szanse na to, by udało się też i z Lainey. Spojrzała na nią z poważną miną i poprawiła torebkę, która wisiała jej na ramieniu.
— To zabawne, bo prawie zapomniałam, że umiesz mówić — powiedziała jedynie mierząc ją spojrzeniem. Nawiązywała oczywiście do sytuacji, kiedy nie wcisnęła jej żadnego słowa wyjaśnienia i któregoś dnia po prostu zniknęła. Zostawiając jej brata i ją bez większych wyjaśnień. Nie sądziła, że Indiana jej to kiedykolwiek zrobi, więc nic dziwnego, że zdenerwowanie Lainey przekraczało jakiekolwiek skale nawet wtedy, gdy już kilka długich lat minęło. Nadal miała jej to za złe — tym bardziej teraz, gdy Lawrence o niej wspomniał. — Słyszałam, że przyczepiłaś się znowu do mojego brata, ale nie sądziłam, że przypełźniesz, żeby próbować też ze mną — dodała jeszcze i uśmiechnęła się do kobiety, która za ladą stała z dość zdezorientowaną miną. Zamówiła jednak swoją kawę. Zupełnie nie przejmowała się tym, że oznaczało to dodatkowe minuty spędzone w towarzystwie Indiany. Nie chciała z nią rozmawiać, ale jeśli dalej będzie próbowała, to Lainey z chęcią doda wszystko, co o niej w tej chwili myślała.

indiana lanaghan

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

Indiana miała świadomość, że jej rodzina nie jest normalna. Wystarczyło spojrzeć na to, jak one się wszystkie nazywają, żeby też to zrozumieć. A z szalonych rodziców nie wyjdą normalne dzieci. Taka szopka była więc do przewidzenia, jednak ona zupełnie się nie wstydziła za siostrę i bez wahania stanęłaby w jej obronie, jakby Lainey zaczęła ją atakować. Co prawda aktualnie była na nią zła za zaproszenie Lawrencea na ślub i nie uprzedzenia jej do stopnia śmiertelnego, ale to w twarz. Za jej plecami nadal były siostrami. Plus Monaghan jednak zaliczała się do grona drama queen, także powinna docenić całą scenę, która się rozegrała.
- Próbowałam Ci przypomnieć, ale nie odpisywałaś na moje smsy - odpowiedziała. Może i wina leżała głównie po jej stronie, ale jak trochę zmądrzała i przede wszystkim była gotowa z nią porozmawiać to próbowała się kontaktować. To że wtedy Lainey się zachowywała jakby nie umiała czytać to inna kwestia. Nie zamierzała jej oczywiście tego wytknąć w ten sposób, bo wiedziała czym to się może skończyć. Mimo wszystko znała swoją przyjaciółkę na tyle, żeby uważać na słowa i jeszcze o tym pamiętała. Ciekawej będzie jak zapomni i sama się nakręci, Ale no nie dziwiła jej się wcale. Wręcz trochę rozumiała, bo faktycznie nie zachowała się w stosunku do niej w porządku. Lawrence to inny temat, bo Indie przecież była pewna, że robiła mu przysługę - To nie tak - powiedziała i chciała jej powiedzieć jak dokładnie, tylko że sama nie wiedziała. Nie miała pojęcia co oni teraz robią, a tym bardziej jak to ubrać w słowa - Nie czekałam tu na Ciebie. Nie jestem wariatką - wolała się skupić na ich relacji zdecydowanie, bo trochę się bała, że powie za dużo. A gdyby jej sie wymsknęło przez przypadek, że nadal kocha jej brata to informacja szybko dotarłaby i do niego, co było ostatnią rzeczą jaką chciała. Przesunęła się, kiedy kobieta złożyła zamówienie robiąc miejsce dla kolejnych ludzi - Ale cieszę się, że na Ciebie wpadłam - przyznała. Póki co się cieszy przynajmniej, chociaż nawet jak Lainey ją zwyzywa to jest i tak lepsze, niż totalnie cisza z jej strony. Indie to na klatę weźmie bez problemu. Chciała nawet dodać, że za nią tęsknił, ale wtedy może jej się nie tylko słownie oberwać.

lainey monaghan

korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Tematu Alaski nie zamierzała poruszać wcale tak naprawdę. Zrobiła to już raz, bezpośrednio z Lestrem. Indianie miała do zarzucenia zdecydowanie więcej, niż tylko niestabilną siostrę. Tym bardziej że zgrabnie potwierdzała teorię Lainey, że wszystkie Lanaghanki zwyczajnie nie potrafiły nóg razem trzymać. Uśmiechnęła się więc do niej, w reakcji na jej słowa.
— Zwykle ludzie po piętnastym smsie rozumieją, że mają się odpieprzyć — przypomniała jej. Lainey bardzo dorośle postanowiła nie odpisywać na żadna jej wiadomość, bo przecież nie miały o czym rozmawiać. Gdyby interesowała ją jakakolwiek opinia Monaghan — gdyby chciała z nią rozmawiać — to zrobiłaby to wtedy, gdy był na to odpowiedni czas. Uciekła wygodnie bez słów wyjaśnienia, więc nie do końca było tutaj co wyjaśniać. Nic więc dziwnego, że Lainey nie miała zamiaru z nią rozmawiać. Tego dnia też byłaby skłonna udawać, że wcale nie stoi przed nią w kolejce. Nawet jeśli było to co najmniej żałosne i cholernie dziecinne. Może jednak nieco milej by się to dla Indie zakończyło, bo skoro już Lainey doszła do słowa to z chęcią wyjaśni jej w jaki sposób aktualnie podchodziła do jej osoby.
— Wariatką może nie. To akurat zbyt lekkie określenie na ciebie — powiedziała, bo jakby Lainey miała jakiś epitet przypiąć do jej imienia to z pewnością zdecydowałaby się na coś bardziej wyszukanego. Coś, co lepiej by odzwierciedlało wszystkie negatywne uczucia, jakimi ją w tej chwili darzyła. Dlatego gdy tamta zdecydowała się kontynuować próbę rozmowy, Monaghan zerknęła na nią trochę jak na kogoś niespełna rozumu. — W takim razie chociaż ty jedna — dodała, bo ostatnie co Lainey zamierzała dodawać to to, ze cieszy ją jej widok. Po złożonym zamówieniu odeszła trochę na bok, by ktoś inny mógł, jeśli się pojawi, ustawić w kolejce po swoją kawę. Nie znaczyło to wcale, że odeszła od Indiany, bo przecież nie zamierzała się przed nią chować. — To pewnie ciężkie, nie? Kiedy chciałabyś coś wskórać, ale wyjątkowo rozkładanie nóg nic ci nie da? — zapytała luźno i ręce zaplotła na piersi. Na Lawrence’a z pewnością to podziałało, ale Lainey nie kupiła miłymi słówkami i zapewnieniami, że żałuje. Miała nadzieję, że tak było, bo straciła człowieka, który zawsze by w jej obronie stanął. Teraz jednak nie miała zamiaru, bo bardziej liczył się jej brat. Poza tym swoją wściekłość też zamierzała sobie na niej odbić teraz, skoro Indie zamierzała udawać, ze wszystko mogło być jak kiedyś jeszcze, Nie mogło.

indiana lanaghan

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

- Ja nie jestem jak każdy. Ty też nie i nasza przyjaźń nie była jak każda - niby nie użyła ładnych słów, żeby się wypowiedzieć, ale przekaz był piękny. i wystarczyło jedno słowo od Lainey, które dałoby jej nadzieje, że nadal jest o co walczyć, a Indie byłaby gotowa do działania. Ale no walka z wiatrakami nie miała sensu zupełnie, dlatego czekała na promyk nadziei, jakieś światełku w ciemnym tunelu ich przyjaźni. Gdyby ją teraz zapytała co się wydarzyło, bez tych wszystkich złośliwości to przecież by jej powiedziała. Indie nie była pewna czy to słabość do wszystkich Monaghanów, ale to że ta wredna, piękna małpka miała i zawsze będzie miała specjalne miejsce w jej życiu oraz sercu było pewne.
- Masz lepsze? - trochę nią kierowała ciekawość, trochę ją też chciała sprowokować, bo akurat jej przyjaciółka emocji w sobie dusić nie mogła. Szczególnie tych negatywnych. A jak przesadzi to ona przesadzi razem z nią. Tak to działało. U nich nikt nikomu włosów nie trzymał po zakrapianej imprezie, razem rzygały. Zabolało ją trochę słysząc to, więc zrobiła grymas, który niby był lekkim uśmiechem, ale tak nie do końca, który po prostu jej się wymsknął. Chociaż nie zamierzała ukrywać, że jej przykro i że chciałaby wszystko między nimi naprawić.
- Nie chciałam nic wskórać - zaprzeczyła szybko - My po prostu... miło spędzamy czas, bo jesteśmy dorośli i możemy - powiedziała krótko lekko wzruszając ramionami, bo faktycznie tak było. To że kryło się za tym o wiele więcej to zupełnie inna kwestia, którą się dzielić nie zamierzała. Szczególnie, że Lainey swoim zachowaniem i słowami ani trochę na to nie zasługiwała - Ale nie wydaje mi się, żeby to przed kim rozkładam nogi było Twoją sprawą - sama skrzyżowała ręce na piersiach, jakby naśladowała jej ruchy, ale przecież też musiała przyjąć waleczną postawę. A swojego rozkładania nóg się nie zamierzała wstydzić. Szczególnie, że rozkładała je przez mężczyzną, którego kochała - Tak samo jak to co robimy z Lawrencem tak w zasadzie - dodała, bo halo jakim prawem ona się tutaj tak wypowiada, skoro temat nie dotyczył jej. Aż się trochę w Indianie zagotowało, a przecież nie chciała się z nią kłócić tylko prosić o wybaczenie - Więc skończ ze zgrywaniem siostry roku i daj się przeprosić, bo nie pisałam tych wszystkich smsów, żeby Cię męczyć tylko naprawdę chciała z Tobą porozmawiać - powiedziała jeszcze już lekko sfrustrowana, że Lainey chciała popsuć jej toksyczna relację z jej idealnym mężczyzną jakimiś mądrymi rzeczami, które by musiały jej dać do myślenia.

lainey monaghan

korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Parsknęła słysząc jej słowa, ale w sposób bardzo wymuszony, odrobinę teatralny i pozbawiony chociażby grama wesołości. Wiedziała, że Indiana, gdy chce, potrafi wyciągać rzeczy, które miały ludzi za serce chwytać. Lainey jednak, za każdym razem, gdy tylko nawiązywała do ich dawnej relacji, czuła się jedynie bardziej na nią wkurwiona.
— Nie masz się co powoływać na coś, co przestało istnieć, gdy spierdoliłaś sprawę — dodała jednak, bo nie było już co mówić w ogóle o jakiejkolwiek przyjaźni. Nie było co liczyć na światełko w tunelu. Może gdyby nie Lawrence i ich nagłe odnowienie kontaktów, to wykazałaby się odrobinę większą kulturą w rozmowie z nią. Po prostu by ją zignorowała. Skoro jednak postanowiła pojawić się i mieszać w jego życiu to Lainey nie zamierzała biernie się temu przyglądać na pewno. Z chęcią powie jej wszystko, co o niej myśli.
— Jesteś potworną manipulatorką. Teraz będziesz wyjeżdżała z każdym sentymentalnym gównem, które przyjdzie ci do głowy. Pewnie to samo wyciągnęłaś z Lawrencem, a potem uciekniesz. Nie mam pojęcia gdzie, ale nawet na to czekam i tym razem oby daleko — dodała poważnie. Postanowiła w tej chwili wylać wszystkie frustracje, jakie w niej siedziały. A były dość głęboko zakorzenione, bo przecież zepsuła wszystko. Tęskniła za nią długo, ale nijak się to miało do tego, co przeżywał jej brat. Dlatego nie zamierzała być wyrozumiała dla niej zupełnie — nawet jeśli on był. Tym razem chciała skutecznie ją od ich życia utrzymać i nie musieć więcej wkurzać się o to, co Indiana nawywijała. — Masz rację. Jest mi to bardzo obojętne, możesz puszczać się z kimkolwiek chcesz. Miej jedynie na tyle godności, by wreszcie odpieprzyć się od mojej rodziny — dodała poważnie. Tyle chciała — żeby trzymała się od niej z daleka, a jeszcze dalej od jej brata. Mógł być dorosły, ale nie zmieniało to faktu, że Lainey chciała dla niego jak najlepiej. Nikt tutaj najwidoczniej nie rozumiał, że nie był to synonim imienia Indiana. Na szczęście Lainey czuwała i zamierzała dość wymownie dać jej to do zrozumienia. Tym bardziej że jej kolejne słowa sprawiły, że trochę się w niej zagotowało. Na tyle, że zapomniała nawet, że miała odebrać kawę i zaraz ruszyć do pracy. Wyprostowała się i uśmiechnęła do niej w sposób, który w głowie Lainey, na pewno miał wyglądać uroczo.
— Mogłabyś się ode mnie uczyć bycia siostrą roku. Może wtedy twoja nie byłaby pośmiewiskiem całego miasta — dodała jeszcze. Chociaż z drugiej strony — czy Indiana dałaby radę ją jakkolwiek przypilnować? Wątpliwe, skoro ewidentnie puszczanie się miały we krwi. Dlatego wyprostowała się jedynie i bardzo dzielnie przyglądała jej się, bo, zdaje się, że dość jasno dała jej do zrozumienia, że Lainey ma głęboko gdzieś jej wszelkie chęci pojednania.

indiana lanaghan

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

Kiedy ją zobaczyła ostatnie co chciała to pogorszyć jeszcze ich relacje. Nie do końca była przekonana czy się dało, ale chyba Lainey wyczytała to w jej myślach i uznała to za wyzwanie, bo z każdym kolejnym słowem Indie coraz mniej chciała z nią rozmawiać. Znała swoją przyjaciółkę i wiedziała, że nie będzie to łatwe, ale nie spodziewała się że będzie aż tak okrutna. A Indie potrafiła wziąć konsekwencje swoich błędów na klatę i o ile faktycznie to ona spieprzyła sprawę z młodszą Monaghan tak co do jej związku to już zupełnie inne kwestia, więc ciśnienie jej podskakiwała za każdym razem jak nawiązywała do Lawrencea i cierpliwość już jej się skończyła.
- Ty oczywiście zawsze byłaś wzorową przyjaciółką i nie masz sobie nic do zarzucenia - rzuciła z ewidentnym wyrzutem. Może nie powinna, bo Lainey ominęło wszystko co istotne, bo sama miała cięższy okres w życiu, więc był to cios poniżej pasa, ale chyba na taki poziom już schodziły. Przecież Indie jej nic nie mówiła, żeby nie obarczać ją swoimi problemami skoro i tak miała już tyle na głowie. Nie znaczy to, że nie powinna wyłapać że coś było nie tak. Także no dobrały się nieźle, manipulatorka i egoistka.
Spojrzała na nią zaskoczona, bo przecież to zupełnie nie było tak - Nie masz kurwa pojęcia o czym mówisz Lainey - warknęła, bo faktycznie nie miała. Nie dzieliła się z nią tym jak wyglądała ich relacja na kilka miesięcy przed rozstaniem. Nie miała też pojęcia jak wszystko wyglądało teraz, więc nie powinna w ogóle się wypowiadać. Jakby nie patrzeć to on wykonał każdy pierwszy ruch w jej kierunku. Dotknął ją pierwszy, pocałował. Wbrew temu co kobieta uważała nikt tu nikim nie manipulował i to na pewno nie on cierpiał przez to wszystko - Żadne z was nie zrobiło nic żeby mnie zatrzymać ani zapytać co się odjebało, więc przestań zgrywać zranioną przyjaciółkę, bo jakby wam zależało to byście to pokazali. A Twój brat nie potrzebuje żadnych sentymentów na zachętę. Jest bardzo chętny bez tego - powiedziała trochę za głośno, więc wzrok kilku osób skupił się na nich, jednak zupełnie to zignorowała. Może i dla nich było to wszystko ciężkie, ale oni stracili tylko jedną ważną osobę, ona aż dwie. Na jej słowa prychnęła kręcąc głową - Nie, dzięki - rzuciła - Znaczy jak chcesz to droga wolna, nie zatrzymuje Cię. Ale od Lawencea nie zamierzam się odpieprzyć, chyba że sam mi powie że tego chce. Ale póki co chce czegoś innego, podobne słowo ale trochę inne znaczenie - w bezczelność już poszła, bo innego wyjścia nie miała.
- Co? - spojrzała na nią z ogromną nadzieją, że się przesłyszała, bo jeśli nie to ona też już straciła chęci do jakiejkolwiek rozmowy. O niej mogła mówić co chciała, ale jej siostry były nietykalne. Lainey zdawała sobie sprawę, że uderza teraz w czuły punkt, a to jeszcze wszystko pogorszało, bo zrobiła to z premedytacją. Zamiast się wkurzać czy na nią krzyczeć roześmiała się tylko - Nie mów o mojej siostrze. Najlepiej nigdy, a już na pewno nie w ten sposób, bo wtedy będziemy miały prawdziwy problem Lainey - powiedziała już z powagą, jakby właśnie jej groziła - Mocno jej zazdrościsz, nie? Ja kocha dwóch gości, a ty... A nie. Masz przecież nowego chłopaka - niby wyglądało to jakby jej się przypomniało w tym momencie, ale przecież dobrze pamiętała jak zaczynała to mówić - Fajnie, że trochę poczekaliście. Wiesz, tak z szacunku do Leo. Czy szybko o nim zapomniałaś i zaczęliście się pieprzyć od razu? - no nie było miło, ale tak się kończyło atakowanie jej rodziny.

lainey monaghan

korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Dla Lainey sprawa była i tak wystarczająco przegrana, by bez najmniejszych wyrzutów sumienia robić wszystko, by i Indiana to zrozumiała. Nie spodziewała się wprawdzie, że w ogóle spróbuje, bo przecież dość jasno jej niegdyś dała do zrozumienia co w ogóle o niej myśli, ale skoro próbowała to Monaghan czuła się w obowiązku, by ją wyjaśnić. Dlatego nie przebierała w słowach i zarzutach. Mogła powiedzieć jej wszystko to, co gdzieś tam wcześniej w sobie skrywała.
— Na pewno nie. Przecież Indiana Lanaghan nie dostała tyle uwagi ile potrzebowała. Jak świat ma wtedy kurwa funkcjonować? — zapytała. Oczywiście, że pamiętała okres, w którym wszystko zaczęło się sypać, ale nie zamierzała się tłumaczyć. Nie upadała na tyle nisko, co Lanaghan, by szukać we wszystkim wymówek i z każdego wydarzenia robić jakąś tarczę. Przyglądała jej się uważnie, jakby zastanawiała się, co jeszcze była skłonna wyciągnąć, by się wybielić.
— Mam tylko nadzieję, że jak to się skończy to ty będziesz tą, która gorzej na tym wyjdzie — przyznała. Oczywiście, że zamierzała się jeszcze bardziej w to wtrącać. Nie wiedziała wprawdzie w jaki sposób, ale nie było to teraz istotne. Nie szanowała Indiany zupełnie i czekała na dzień, w którym Lawrence zrozumie, że zachowywał się głupio. Wtedy z pewnością stanie naprzeciwko blondynki i pięknie się uśmiechnie, bardzo z siebie dumna. — Ty kurwa nie mówisz poważnie. Spierdoliłaś sobie w świat bez słowa, a my mieliśmy cię szukać i pytać, czy zechciałabyś może wyjaśnić nam czemu masz nas w dupie? Co takiego biednej Indiance nie pasowało, że musiała uciec? — zapytała brwi unosząc wyraźnie zdziwiona. Pewnie, Lainey bywała niesamowicie bezczelna, ale to, co w tej chwili prezentowała Lanaghan sięgało ponad wszelką skalę. Dlatego nie ukrywała swojej rosnącej dość mocno niechęci. Wcześniej miała nawet wrażenie, że nie może mocniej gardzić Indie a jednak ta dość skutecznie starała się jej pokazać, że było to możliwe. — To chyba powinnaś się trochę nad sobą zastanowić, nie? Skoro tak grzecznie na jedno słowo rozkładasz nogi — dodała wkurzona już dość mocno. Niby wiedziała, że podobne rzeczy raczej nie przyniosą specjalnego efektu, ale mimo to i tak miała nadzieję, że załatwi teraz sprawę w pełni z nią.
Uniosła lekko brwi, gdy zaczęła mówić. Na ustach błąkał się jej nawet triumfalny uśmiech, gdy widziała sposób, w jaki Indiana reagowała na jej słowa. Wiedziała, że uderzała w czuły punkt i nie było jej w tego powodu jakkolwiek wstyd. Ściągnęła brwi zaraz potem, gdy wspomniała o jej facecie. A potem nim się zorientowała znalazła się obok Indiany i po prostu strzeliła ją w twarz. Lainey, mimo wszystko, nigdy w życiu się nie biła. Nie przeszkodziło jej to, by pchnąć się trochę i władować się razem z Indianą na wolny stolik obok. — Gówno wiesz — dodała zaraz potem prostując się. Zupełnie nie przejmowała się, że prawdopodobnie lada chwila ktoś je stąd wywali. Nawet pojawiła się przy niej dość szybko, żeby złapać ją za włosy dodatkowo, bo to przecież bardzo babska bójka.

indiana lanaghan

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

No Monaghan w niczym nie przebierała. Jakby była jakimś typem a nie jej bratnią duszą to Indie na pewno by sie już nie ośmieszała i dała sobie spokój. Ale no nie była, więc zamierzała walczyć. Przynajmniej tak jej się wydawało, bo jednak wszystkie słowa, które dzisiaj słyszała od niej mocno bolały, jednak z każdym kolejnym zdawała sobie sprawę, że Lainey brakuje wielu istotnych informacji. Którymi nie zamierzała się z nią dzielić, skoro tak szastała zarzutami na prawo i lewo zamiast zapytać, Niech jej ukochany braciszek opowiada.
- Minimum, ale moje życie nie było wtedy tak rozjebane jak Twoje, więc przecież mi się nie należało! Chyba że trzeba było na mnie spojrzeć z góry i pooceniać to wtedy pierwsza! Jak śmiałam oczekiwać uwagi od największej egoistki chodzącej po tym świecie? - nie chciała mówić tego wszystkiego, bo mimo tego co Lainey o niej myślała to wcale nie była złą przyjaciółką.
- Już wyszłam - mruknęła. Widać to nawet na załączonym obrazku, a jej relacja z Lawrencem też nie ma przecież żadnej przyszłości. To takie korzystanie z pożyczonego czasu, który im się nie należał, żeby odwlec to co nieuniknione - Ja miałam was w dupie? Pogadaj lepiej ze swoim braciszkiem, bo brakuje Ci w chuj dużo elementów historii. a kłapiesz dziobem i bronisz go jakbym nie miała powodu, żeby wyjechać - trochę krzyczała i trochę należało im się, żeby ktoś je stąd wyjebał. Taka scena z rana to nie jest coś na co ludzie są gotowi przed poranną kawą. Przynajmniej będą mogli w pracy opowiadać o dwóch wariatkach, które zaczęły się kłócić, Bo w tym momencie Indianie już było wszystko jedno co z nimi będzie. Pewno potem będzie żałować, ale póki co była zbyt zdenerwowana - W sumie to nie potrzebuje nawet jednego słowa - wzruszyła ramionami bardzo spokojnie o dziwo - Mam wrażenie, że liczysz na jakieś szczegóły, skoro tak drążysz temat - rzuciła jeszcze, bo przecież miała skończyć już.
Automatycznie złapała się za policzek, kiedy poczuła na nim pieczenie pozostawione przez jej dłoń. Mocno ja tym zaskoczyła, więc nawet otworzyła buzię ze zdziwienia. Tak samo jak to co zrobiła dalej, ale nie miała zamiaru dawać się tak traktować bez żadnej reakcji. Jak tylko złapała równowagę oddała jej uderzenie z otwartej ręki, nawet nie patrząc na to że włożyła w tą całą swoja siłę - To tak jak ty, więc przestać się wpierdalać - odpowiedziała wściekła. Kiedy Lainey zaczęła ją ciągnąć za włosy uderzała w jej rękę, żeby puściła, a jak to nie pomogło to sama chwyciła za jej włosy ciągnąc w drugą stronę. Ogólnie wyglądało to na pewno komicznie, ale Indie wcale nie interesowało co ludzie pomyślą. Musiała się bronić, zarówno słownie jak i fizycznie, a kobiecie się to należało - Jesteś psychiczna, puść mnie - powiedziała jeszcze machając wolną ręką i próbując ją uderzyć, ale za mocno ją ciągnęła żeby się mogła na tym skupić i trafić. I tak stały dopóki ktoś z obsługi nie odważył się do nich podejść, żeby je rozdzielić i stąd wyprosić. O wiele ładniej na pewno niż na to zasługiwały. Dopiero w tym momencie Indie zorientowała się, jaką szopkę dostawiały dosłownie na środku kawiarni i wszyscy się na nie patrzyli, dlatego puściła jej włosy licząc na to samo, chociaz było ryzyko, że zostaną one w ręce Lainey.

lainey monaghan

korektorka, Monterey Herald
Awatar użytkownika
about me
poprawia błędy w książkach, a poza tym jest zakochana po uszy w Lestrze, który jest okropnym pracoholikiem
167 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty nagroda - i found my moving buddy 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - ania 6 month feast - it runs in the family - monaghan bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 flounder dostojewski - wyróżnienie aktywności wrzesień 2021 jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 how to catch a catfish we're nothing more than friends pinky promise moving day poison ivy master chef kitchen-bound greening pains black like my soul around the world 4 chord songs pet me it's leviOsa not levioSA somebody that i used to know titanic scream and shout no hope, no love, no glory let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart coachella vibes blow out the candles after all this time? always heart to heart monterey fall fair monterey fall fair - make it rain monterey fall fair - let's candle it costumery - i am groot teenage dream reveal - time turner teenage dream reveal - angus, thongs and perfect snogging secret santa - man with the bag let it snow
Cytuj

Post ()

Chyba właśnie to, ze była jej bratnią duszą, to wiedziała doskonale gdzie uderzać, by osiągnąć najlepszy efekt. Nie wstydziła się tego zupełnie. Może jak odrobinę ochłonie dojdzie do wniosku, ze zachowywała się głupio i bardzo niedojrzale, ale w tej chwili uważała, że wszystko co do niej mówiła, było w pełni uzasadnione.
— Jeszcze za małą ofiarę z siebie zrobiłaś. Dorzuć coś jeszcze, żeby biedna Indiana znowu była najbardziej poszkodowana. Przecież jak śmiałam być w żałobie, skoro ty miałeś problemy, nie? — zapytała głos podnosząc, bo nie czułą się winna. Zupełnie. Najwidoczniej jednak Lanaghan uważała, że zasługuje na jakąś pełną uwagę z jej strony. Nie była zaskoczona, bo akurat indie miała zadziwiający talent do okręcania wszystkiego w sposób, który pchał ludzi do głaskania jej po główce. Lainey jednak znała ją zbyt dobrze (pewnie dlatego, że były i d e n t y c z n e), dlatego tak się na nią wkurwiała w tej chwili.
— No tak, zapomniałam, że bardzo dorośle załatwiłaś sprawę. Smsem, nie? Po dwóch tygodniach? — zapytała zastanawiając się teraz nad tym. Nie mówiła już nawet o sytuacji z jej bratem, ale o tym, w jaki sposób potraktowała ją. Zapomniała, że był ranek, że powinna już być w pracy i niekoniecznie miała czas na dalsze przepychanie się z nią. Ignorowała krzywe spojrzenia i to, że ktoś pokazywał ich sobie zadowolony palcem. — Ciesz się w sumie, póki się tobą nie znudzi. Wszystkie twoje sztuczki mogły robić na kimś wrażenie kiedyś. Teraz już każdy wie ile jesteś warta — dodała jeszcze i wyprostowała się.
Niby spodziewała się, że odpowie, ale nie udało jej się uciec przed jej dłonią. Głowa jej lekko odskoczyła, a miejsce, w którym na sekundę znalazła się jej dłoń zaczęło piec niesamowicie. Wplątała bardzo mocno rękę we włosy blondynki, a że wykorzystała d tego prawą dłoń, to lewą jedynie nieudolnie podrapała ją po przed ramieniu. Uderzyła ją raz nawet w twarz, ale że drugą ręką, to nie było to szczególnie silne uderzenie, zaraz też spróbowała znowu. Próbowała, zdaje się, wymierzyć jej jeszcze jakiś cios, ale skończyło się na podrapaniu jej i uderzeniu głową w stolik. Niewiele to miało wspólnego z bójką, ale zupełnie się tym nie przejmowała. Podobnie jak kimś z obsługi. — Sama zaczęłaś! — krzyknęła i zupełnie nie przejęła się tym, że jakiś facet z obsługi zaczął ją odciągać w końcu. Trzymała nadal dłoń wczepioną w jej włosy i nawet machnęła przy tym nogami trochę, gdy ją podniósł, więc kopnęła bardzo boleśnie nie w Indianę, a w stolik. Samo to sprawiło, że jęknęła i poluzowała uścisk.

indiana lanaghan

Bezrobotna, Artystka
Awatar użytkownika
about me
artystka, która została bez pracy, ale wierzy że jej się uda wybić, bo jej muza - lawrence monghan, ją codziennie inspiruje
166 cm
27 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - consistency is key - yang ash - the loveable one bobby - the goof george - the mad writer stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator skittles - the rainbow freak all in white after all this time? always drunken sailor friendly chats i brought vodka! let's get it on no hope, no love, no glory scream and shout somebody that i used to know 4 chord songs moonshined costumery - he's a friend from work santa claus village let’s be naughty and save Santa the trip world water day - the explorer-hh world water day - the finder-hh world water day - the detective-hh horror reveal - the conjuring horror reveal - nagroda specjalna teenage dream reveal - charlie's angels secret santa - man with the bag forever yang
Cytuj

Post ()

Dla Indie nie było, bo mocno przesadziła w pewnym momencie, dlatego też ona sama gadała co jej ślina na język przyniosła tylko po to, aby jej przyjaciółka czuła to samo. Nie powinna tak robić, ale teraz akurat nie myślała za bardzo. Często jej sie to zdarzało ostatnio.
- O MÓJ BOŻE - jęknęła mocno zirytowana - Nie robię z siebie ofiary tylko chce żebyś zrozumiała i postawiła się w mojej sytuacji albo chociaż wysłuchała co mam do powiedzenia ty głupia krowo! - jeśli ktoś w kawiarni umiał je do tego momentu ignorować, tak teraz krzyk Indiany to zupełnie uniemożliwił, bo nie przebierała ani w słowach ani w tonie.
- Przynajmniej coś napisałam! Ty wolałaś udawać, że nie istnieje, więc nie wyjeżdżaj mi tu z dorosłością Lainey - czuła jakby kłóciła się ze swoją najlepszą koleżanką z podstawówki, bo wszystko polegało tylko na przepychankach. Żadna nie słuchała tej drugiej ani nie próbowała znaleźć jakiegoś wyjścia z sytuacji. Równie dobrze mogły sie nie odzywać tylko nie wiem, zacząć się gryźć na przykład. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy Lawrence się nią znudził. Był to dobrze jej znany ból, także brała to pod uwagę i niby była przygotowana na najgorsze, ale wiadomo jak to jest.
Chciała być twarda i udawać, że wcale nie boli oraz oddawać jej mocniej, ale no po pierwsze nie bardzo miała silę. A po drugie bolało jednak. Z tego powodu wydała z siebie jęknięcie, kiedy chwyciła ją za włosy. Nie poddawała się oczywiście, bo była to przecież walka o honor, szczególnie że Lainey się nie obijała zadając jej kolejny cios i drapiąc. Z ciosu się można szybko otrząsnąć, chociaż bolało niezaprzeczalnie, ale rany po podrapaniu piekły o wiele dłużej co dodatkowo ją motywowało, żeby oddać. I to co raz bardziej, więc nawet w pewnym momencie zbliżyła się do niej ryzykując uderzenie, żeby ją popchnąć w kierunku stolika, ale dało to tylko tyle, że obie na niego wpadły - Jak dziecko!!! - odkrzyknęła, bo przecież miała prawo, skoro sama zachowywała się bardzo poważnie jak widać. Lainey niestety nie puszczała, a wręcz ciągnęła ja bardziej kiedy mężczyzna próbował ją odciągnąć. Indie więc niewiele myślą zacisnęła dłoń w pięść z zamachnęła się licząc, że może trafi ją w ramię albo w cycka chociażby, ale wyszło to lepiej niż się spodziewała. Ale nie miała tyle siły, żeby nos jej złamać czy oko pobić, jednak rany wojenne na twarzy zostały. Po tym jeszcze Monaghan uderzyła w ten stolik, sprawiając że lekko się zawahał i zatrzymał na Indianie co pewnie zostawi ogromnego siniaka na jej nodze, ale to nic. I tak wygrała. Wyplątała jej dłoń ze swoich włosów, skoro trochę odpuściła. Bardzo dojrzale wypięła jeszcze do niej język, poprawiła się (chociaż dalej wyglądała jak wariatka po babskiej walce) i wyszła (wybiegła bardziej) zostawiając ją samą ze wstydem oraz zdenerwowanymi pracownikami.

lainey monaghan

/ztx2 <3

ODPOWIEDZ