If you're feeling down, here's the remedy
W najnowszym ogłoszeniu przeczytacie o zmianach w administracji oraz rankingu za maj!
Zestaw nowych zadań miesiąca możecie znaleźć pod tym linkiem.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Okłamanie Grovera wydawało się mniejszym złem, niż wyjawienie mu prawdy odnośnie tego dokąd faktycznie się wybierała. Ani na moment nie pomyślała o tym, aby udać się do Lorien. Raz, że przyjaciółka miała dość własnych problemów związanych z remontem restauracji i absolutnie nie potrzebowała kolejnego w postaci Frances i dwa, że miała już tę przyjemność sypiać na jej kanapie i wolałaby nie powtarzać tego nigdy więcej. Poza tym, powiedziała dość niewygodnych rzeczy w kierunku swojego narzeczonego jak na jeden wieczór, a okraszenie tego wszystkiego wyjściem z domu i planem nie wrócenia do niego na noc było dość dramatyczne samo w sobie, nie mówiąc już o tym, jak wyglądałoby to wszystko gdyby zgodnie z prawdą wyznała mu, że wybiera się do Barty'ego. To, że motywowana była tylko świadomością nadmiaru pokoi gościnnych w jego domu wiedziała tylko ona sama, a Grover mógłby wyciągnąć z takiej wiadomości wyłącznie kolejne wnioski skazujące ich związek na klęskę. Z drugiej strony, zdawało jej się, że sama doprowadziła do takiego stanu rzeczy i bez niepokrywających się z prawdą domysłów. Może powinna była przestać kopać pod sobą dziurę i nie kłamać, w dodatku w wierze, że nie powiększy to ich konfliktu. Zupełnie tak, jakby zatajanie prawdy do tej pory wychodziło na dobre i jej, i jej związkowi, który z minuty na minutę coraz bardziej skazywała na straty. W głowie szalało jej milion myśli na minutę, wciąż czuła na swoim ciele roztrzęsienie związane z sytuacją, która przed momentem zaszła w ich kuchni i na domiar złego, kiedy dotarła pod drzwi Eldridge'a była nie tylko zmęczona, ale i zmarznięta. Przeceniła trochę marcową pogodę, kiedy wyszła z domu wyłącznie w swetrze. Przypominała chodzącą katastrofę, ale to nic: tak też się czuła, a to trudniej było zatuszować wycieczką do łazienki w celu przeczesania włosów i ukrycia śladów spływającego po jej policzkach tuszu.
Roztrzęsioną rękę, która do tej pory szczelnie oplatała sweter wokół jej sylwetki podniosła do dzwonka obok drzwi i odsunęła się o pół kroku aby przypadkiem nie oberwać przy ich otwieraniu. Miała nadzieję, że Barty jest w domu i, co ważniejsze, jest w domu sam, bo gdyby świadkiem jej teatrzyku miałaby być jeszcze jedna osoba, chyba spaliłaby się ze wstydu. Już i tak przechodziły ją ciarki żenady na myśl, że będzie musiała wynieść sytuację pomiędzy nią a jej narzeczonym do osób trzecich, ale nie sądziła, by mogło się obejść bez tego. Poza tym, chyba potrzebowała ramienia kogoś, kto ją wysłucha, nawet, jeśli potem miałby powiedzieć jej, że najzwyczajniej w świecie postradała zmysły, pozwalając temu wieczorowi rozwinąć się tak, jak się rozwinął. I tak to wiedziała, więc wszystko było jej już jedno.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Kiedy wracał wspomnieniami do czasów, gdy mieszkał jeszcze w Sheffield, wszystko wydawało się prostsze. Wystarczyło kilka godzin dziennie pograć w snookera, jeść zdrowo, nie pakować się w żadne nieprzyjemne akcje i przede wszystkim, ludziom wystarczyło to, że był. Że istniał i dawał z siebie wszystko przy stole snookerowym. Teraz było trudniej, miał wrażenie, że nakładane na niego są oczekiwania, którym Barty czuł, że nie jest w stanie sprostać. Całkowicie ignorował fakt, że sam dodatkowo sobie pompował ten balonik i że to głównie on wymagał od siebie znacznie więcej, niż był w stanie. Jego rodzice, siostra czy pracownicy byli naprawdę wyrozumiali, dawali czas i szansę na spokojne przetworzenie każdej jednej rzeczy i nauczenie się, lecz Barty czuł, że ich rozczarowuje. Choć chyba jedyną osobą, którą rozczarowywał był on sam.
Siedział tego wieczoru w pojedynkę, ze swoim kotem wyłącznie na kolanach, drapiąc go za uchem i dając tyle czułości, ile od niego oczekiwał. Oglądał jednocześnie jakiś program o rzecznych potworach, który lekko go przerażał, no jednak dużo było zbiorników wodnych w okolicy, a Berty mimo wszystko, mimo niewielkiej użytkowności ostatnio swojego penisa, nie chciał, żeby jakaś ryba mu go odgryzła. Straszne i czarne były to scenariusze, to musiał przyznać. Z tych jakże mrocznych wizji wyrwał go dzwonek do drzwi. Nie spodziewał się nikogo, raczej siedział w samotności i tak miało pozostać, przez co na krótką chwilę w jego głowie narodził się pomysł, aby nie wstawać i zignorować dobijanie się do drzwi. Coś go jednak tknęło i niechętnie w końcu się podniósł, wziął kota na ręce niczym dziecko i ruszył do drzwi, które to otworzył po wcześniejszym zerknięciu przez wizjer. – Frankie? Coś się stało? – Momentalnie zrobił jej przejście w drzwiach, a kiedy tylko kobieta weszła do środka Barty zamknął drzwi i poprawił kota. Nie ponawiał jednak swojego pytania, a wyłącznie czekał aż kobieta wejdzie w głąb domu, pewien, że ostatnie na co ma ochotę to słuchanie tego samego pytania niczym puszczonego z jakiejś zepsutej taśmy, która zapętlone miała jedno i to samo zdanie.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Choć stawienie się tamtego wieczoru pod drzwiami Barty'ego motywowała z początku wyłącznie ilością wolnych sypialni w jego domu, skrycie wierzyła, że to najlepsza z decyzji, jaką mogła podjąć. Pomysł udania się do Lorien przemknął jej wprawdzie przez myśl, podobnie jak wybranie numeru do siostry i skontaktowanie się z nią chociaż telefonicznie, ale... wątpiła, aby kobiety przyjęły to bez większej afery i emocji, których Frances miała wyraźnie dosyć jak na jeden dzień. Wierzyła natomiast, że Barty przyjmie to spokojniej i być może obejdzie się już bez krzyków. Poza tym, cóż, ceniła sobie jego rady jak i samą osobę, nawet, jeśli długość ich znajomości nie dorównywała zupełnie żadnej z tych już wymienionych.
Kłamstwo było jej pierwszym odruchem. Usta układały jej się już aby odpowiedzieć przecząco na jego pytanie, kiedy doszła do wniosku, że prędzej czy później i tak będzie musiała wtajemniczyć go we wszystko, jeśli chciała w ogóle prosić o jakąkolwiek przysługę. Mogła wprawdzie odwlekać to w czasie, ale jeśli tamten wieczór nauczył ją czegokolwiek to było to przekonanie wobec tego, że takowe przeciąganie czegokolwiek było absolutnie najgorszym podejściem, jakie mogła wybrać. Dlatego w pierwszym momencie nie powiedziała niczego; skorzystała za to z gościnności Eldridge'a i weszła w głąb jego domu, rozglądając się niepewnie podczas zsuwania z siebie butów. Dopiero upewniwszy się, że w pokojach, do których wnętrz sięgała wzrokiem nikogo nie ma, postanowiła się odezwać. – Paskudnie pokłóciłam się z Groverem – streściła, nie chcąc od progu drzwi zasypywać go całą historią, uważając, że na sam początek powinien poznać te najważniejsze fakty. Kierowała się tutaj tym, że gdyby to w jej progu stanął ktoś zapłakany i roztrzęsiony, w głowie pewnie założyłaby coś najgorszego. Jeśli Barty był do niej jakkolwiek podobny, nie chciała, aby niepotrzebnie stresował się ani chwili dłużej, szczególnie, że potrzebowała towarzystwa osoby trzeźwo myślącej. – Domyślam się, że proszę o wiele, ale czy mogłabym tu dzisiaj przenocować? Nie mam pojęcia, gdzie indziej mogłabym pójść. Jestem nowa w całym tym... wybieganiu z domu po kłótni – na koniec spróbowała zażartować, choć sama przed sobą musiała przyznać, że próba ta była zupełnie nieudana. Skwitowała to jedynie krzywym, przepraszającym uśmiechem posłanym w stronę mężczyzny.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Martwił się o Frances i nie próbował tego ukrywać. Była w jego życiu naprawdę istotna i myśl o tym, że ktoś mógł ją skrzywdzić sprawiała, że był gotów wybiec w swoim jakże nie wyjściowym stroju i bić tego, który sprawił, że łzy popłynęły po jej policzkach. Nim jednak miał się zdecydować na jakikolwiek nierozważny ruch, najpierw chciał posłuchać co miała mu do powiedzenia, co sprawiło, że pojawiła się tak późno u niego drzwi. Nie miał jej tego za złe, zaznaczmy to od razu, gdyby trzeba było otworzyłby Steinhart nawet w środku nocy i cieszył się na jej widok. A przynajmniej w momentach, kiedy jej twarz wyrażałaby radość, a nie stres, strach, zdenerwowanie czy cokolwiek jeszcze teraz gromadziło się w jej wnętrzu.
Obserwował kobietę przez chwilę, choć starał się nie być nachalny. Dawał jej czas i przestrzeń, które wierzył, że potrzebowała. Wieść o tym, że to kłótnia z jej partnerem sprawiła, że zawitała do jego drzwi sprawiła, że jakaś niewielka część, której nie dawał za bardzo prawa głosu zaczęła podskakiwać ze szczęścia. Nie chciał, żeby była smutna, żeby coś ją trapiło, a związek okazywał się czymś innym niż oczekiwała, lecz z drugiej strony fakt, że oto docierali do punktu, kiedy mogła rozstać się z Groverem, a on mógł ją pocieszyć… Pokręcił sam na siebie głową, nie chcąc dalej brnąć w te myśli i bez zbędnego komentarza odstawił swojego kota na szafkę, po czym podszedł do Frankie i przytulił ją, lekko przy tym gładząc ją po plecach i włosach z nadzieją, że da jej to poczucie bezpieczeństwa, którego poszukiwała. – Wiesz, że możesz tutaj przychodzić kiedy chcesz i o której chcesz, nie musisz pytać o takie rzeczy – przypomniał, bowiem był pewien, że już kiedyś jej to wszystko mówił. Jeśli jednak była potrzeba, Barty był gotów zapewniać o tym raz za rasem Frankie, tak długo i często, jak tego potrzebowała. – Jesteś głodna? Albo chcesz się czegoś napić? – lekko odsunął się od kobiety i spojrzał na nią z troską w oczach. Delikatnym ruchem dłoni zgarnął jej z policzka kosmyk włosów, nie chcąc, żeby się do niego przykleił i sprawił Frances dyskomfort. Dodatkowo też nie chciał, żeby coś zasłaniało mu na nią widok, ale o tym głośno nie mówił ani nie myślał, karcąc się za zmierzanie w te rejony myśli, nie był to przecież odpowiedni moment na snucie fantazji ze Steinhart w roli głównej.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Nie była przyzwyczajona do proszenia o pomoc, przeważnie będąc tą, która na łeb na szyję pędziła aby służyć takową swoim najbliższym. Nie lubiła obarczać innych problemami, których sobie natworzyła i, w konsekwencji, powinna była umieć rozwiązać na własną rękę. Przeważnie nie prowokowała też kłótni i trzymała wątpliwości w sobie, ale wszystko wskazywało na to, że tego wieczora miała porzucić dwie ze swoich fundamentalnych zasad, wpierw żrąc się z Groverem, teraz natomiast otwarcie przyznając Barty'emu, że sama nie daje rady. Zanim jednak miała powiedzieć o tym na głos, zaakceptowała oplatające ją ramiona mężczyzny i absolutnie nie zamierzała wyswabadzać się z uścisku aby cokolwiek przyśpieszać; przeciwnie, wsparła policzek o jego tors i wykorzystała chwilę, aby wtulić się w jego ciało i pozwolić choć troszkę zrelaksować. Zdawała sobie sprawę z tego, że to trochę nie na miejscu, ale nie miałaby żadnego problemu ze spędzeniem reszty wieczoru w takiej pozycji. Gdyby zależało to od niej, trwałaby tak jeszcze przez moment, ale kiedy Eldridge odsunął się nieco, jak przy pomocy kubła zimnej wody wylanego na głowę wróciła do rzeczywistości, jednak konfrontację z własnymi myślami odłożyła na później.
Nie przerwałam ci w niczym istotnym? – zagaiła, mając szczerą nadzieję, że odpowiedź mężczyzny będzie przecząca. Na jego zapewnienie o tym, że może tutaj przychodzić kiedy i o której chce pokręciła tylko głową i na moment wydęła wargi. – Przestań. Powinnam była chociaż napisać i zapytać, czy miałbyś dla mnie chwilę. Przepraszam – westchnęła cicho, rzeczywiście przejęta swoim podejściem. Szczerze sądziła, że zapadłaby się pod ziemię gdyby poza Barty'm zastała tu dziś jego siostrę, przyjaciół czy, nie daj Boże, jakąś inną kobietę, która na widok wpadającej tutaj Steinhart mogłaby pomyśleć sobie nie wiadomo co. Już teraz czuła, że wychodzi na desperatkę, co zaś dopiero przy większej liczbie gapiów. – Herbata byłaby cudowna – odparła po chwili namysłu, skinięciem głowy potwierdzając swoje słowa. Mimo tego, że od przerwy na lunch w pracy nie miała niczego w ustach, absolutnie nie miała apetytu, nie mówiąc już o tym, że nie była pewna czy dałaby radę cokolwiek przełknąć. Poza tym, herbata brzmiała o wiele bardziej kusząco dla kogoś, kto jeszcze chwilę temu przemierzył na nogach większą część Monterey, aby tu dotrzeć i do tej pory poprzez dreszcze na skórze odczuwał efekty, jakie spacer wiosennym wieczorem w nieodpowiednim ubraniu ma na człowieka.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Prawda była taka, że w razie potrzeby Barty był gotów stanąć na głowie i zaklaskać uszami, byle tylko pomóc Frances z jakimkolwiek problemem, z jakim zdecydowałaby się do niego przyjść. Nie mówił tego na głos, nawet zbyt często nie myślał o tym, zawstydzony swoją odwagą, jaka się odzywała, kiedy myśli schodziły na tory związane ze Steinhart, ale prawda była taka, że bardzo szybko awansowała w jego osobistym rankingu ważnych osób. Wystarczyło parę spotkań i kilka sposobności do poznawania jej bliżej, żeby Barty’emu całkowicie odbiło. Nie okazywał tego oczywiście, bo nie było czym się chwalić, wzdychanie do przyjaciółki, która wiodła szczęśliwe życie z kimś innym nie brzmiało jak najlepsze rozwiązanie, ale cóż. Uważał, że tak długo, jak to wszystko dusił w sobie i nie dawał nikomu szansy na odkrycie, to wszystko było w porządku i nie musiał się zamartwiać. A w tym momencie tym bardziej nie było żadnych, ale to żadnych powodów do tego, aby zbiegał samolubnie myślami na siebie, kiedy to Frankie potrzebowała jego wsparcia i pomocy.
Siedziałem z kotem na kolanach i oglądałem telewizję, niech to będzie odpowiedź na twoje pytanie – zażartował, z nadzieją, że chociaż trochę poprawi jej nastrój tym jakże nieudolnym poczuciem humoru. Nie znając dokładnie sytuacji nie wiedział jak dobrać swoje słowa i gesty, żeby nie popełnić żadnej gafy. Słysząc więc o herbacie leciutko złapał Frankie za dłoń i zabrał ze sobą do kuchni, w której to mogła sobie wygodnie usiąść, a następnie zabrał się za gotowanie wody i wyciąganie przeróżnych puszek z herbatą. – Możesz wybrać, którą chcesz. Albo która najładniej pachnie twoim zdaniem. Wszystkie są z Wielkiej Brytanii, więc ostrzegam, że jak ich spróbujesz, to nigdy więcej nie wrócisz do tych z woreczków z supermarketów – nie rozumiał jak ludzie mogli nazywać to herbatą i zachwycać się jej smakiem. W odczuciu Barty’ego trzykrotnie zalane liście, które on pijał wciąż miały lepszy i większy aromat niż ta podróbka. I chciał Frances ugościć wszystkim co miał najlepsze, dlatego też zaoferował wszystkie swoje najdoskonalsze herbaty, nie zagłębiając się w ich nazwy, bo tutaj chodziło przecież o aromat i smak, a nie to jaką która nosiła nazwę.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Frankie znała Barty'ego dopiero od roku, a mimo to w hierarchii przyjaciół stawiała go na równi z osobami, które poznała w podstawówce jeszcze za dzieciaka. Od samego początku dogadywali się bez żadnego problemu, oboje wiedzieli, że mogą szukać w drugiej osobie wsparcia i krótki staż ich znajomości zdawał się nie być problemem dla żadnej ze stron. W mniemaniu brunetki, ich przyjaźń była możliwie najlepszą rzeczą jaka wyszła z prowadzenia przez nią samochodu. Jednocześnie, była wyłącznie tym: przyjaźnią. Steinhart nigdy nie spojrzała na niego jako na kogoś więcej; z drugiej strony, nigdy nie miała ku temu powodu ani nawet potrzeby, do tej pory jednak zadowolona ze swojego związku (ba, narzeczeństwa!) z Groverem. Wątpliwości zaczęły pojawiać się niedawno, a i tak nie sięgały jeszcze momentu, w którym Frances byłaby gotowa przekreślić ponad dziesięcioletnią znajomość z kimś, kogo jeszcze jako nastolatka zarzekała się, że poślubi.
Mam nadzieję, że nie będzie miał mi za złe zepsucia mu wieczoru – odparła, faktycznie uśmiechając się na Barty'ego próbę poprawienia jej humoru. Czworonożny przyjaciel mężczyzny wciąż wpatrywał się w nią dość niezadowolony, ale Frances nie była w pełni przekonana, czy jego buzia była w stanie wyrażać inną emocję. Odnotowała sobie w głowie, aby następny raz sprezentować mu paczkę jakiś smakołyków albo zabawkę, w nadziei, że to pomoże jakoś ocieplić relacje pomiędzy nimi ale do tego czasu, cóż, pozostawało jej przyglądanie się kotu z daleka i trzymanie nadziei, że nie knuje on żadnego skomplikowanego planu aby pozbyć się Steinhart. – Która jest twoim zdaniem najlepsza? – zagadnęła, kiedy siedziała już przy stole (wyspie?) i przyglądała się wyjmowanym kolejno puszkom podpisanym nazwami firm, które widziała pierwszy raz w swoim życiu. – Prawdę mówiąc, nie miałam do czynienia z inną herbatą niż te supermarketowe – przyznała, nie będąc pewną, czy mogła powiedzieć coś tak karygodnego w towarzystwie Brytyjczyka. Spodziewała się chociaż jakiegoś rzuconego w jej stronę wzroku pełnego dezaprobaty, więc jedynie uśmiechnęła się przepraszająco i koniec końców zatrzymała na jednej z zaprezentowanych jej puszek. – Och, ta pięknie pachnie. Co to takiego? – zdecydowała w końcu, kilkukrotnie jeszcze upewniając się, że herbata rzeczywiście pachnie w jej opinii tak cudownie, jak za pierwszym razem. Poza tym, zapach był o tyle ładny, że miło było wypełnić nim nozdrza jeszcze raz, drugi czy szósty.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Wiedział, że jest w szczęśliwym związku i ostatnim, co chciał robić było wpychanie się tam, gdzie nie był potrzebny, a nawet chciany. Nie był typem niszczyciela miłości, nie chciał przecież, żeby Frankie płakała w poduszkę, a tym bardziej, żeby płakała w nią przez niego. Zdążył się już na przestrzeni tych kilku miesięcy przekonać, że było to coś, co należało w sobie dusić, bez względu jak sam miał się z tym czuć, bo Frances zasługiwała na wszystko co dobre. Kiedy widział jej uśmiech, to, jaka szczęśliwa była podając pluszaki w pracy dzieciom, to z jaką pasją robiła wszystko, na co się decydowała… wtedy wiedział, że tak było dobrze. Ona była szczęśliwa, a Barty mógł czerpać radość z obserwowania jej w tym stanie.
Podrapiesz go za uchem i będzie najszczęśliwszy na świecie. Ewentualnie dam ci przysmak i mu podasz, wtedy w ogóle będzie sprzedany – czy przekupstwem przekonywał swojego kota do tego, aby go lubił? Zdecydowanie i nie krył się z tym ani trochę. Czasem ich relacje były napięte, trudno było zakończyć jakąś niemą wymianę spojrzeń i walkę o dominacje, dlatego też na chwile jak ta Barty miał pochowane smakołyki. I jeden z nich wyciągnął z szuflady, galaretkę wyglądającą trochę jak cheese stick, którą to jego kociak uwielbiał i zawsze dawał mu zrobić ze sobą wszystko, byle tylko otrzymać to, czego chciał. Położył jednak opakowanie póki co na blacie, dając Frankie czas na podjęcie wpierw decyzji na temat herbaty. – Każda. Po prostu na inną okazję wybieram inną, bardziej pasującą – wzruszył lekko ramionami. Nigdy nie potrafił zdecydować którą z herbat preferował, w każdej z lubianych odnajdując coś, co wyróżniało ją spośród innych, dlatego też nie mógł wprost odpowiedzieć na pytanie Frances, prawie tak, jak gdyby był polskim dziennikarzem i kucharzem, który stał się narodową ikoną młodych ludzi. – W takim razie dzisiaj zostaniesz zepsuta i już nigdy nie będziesz chciała wypić innej. A ta, którą wybrałaś to Yorkshire Gold Tea – z szuflady wyciągnął zaparzacz do herbaty, po czym nabrał jej niewielką ilość i umieścił w nim. Pudełka jednak nie zabierał Frankie, wiedząc, jak wiele przyjemności niesie pieszczenie węchu jej zapachem. Zamiast tego skupił się na przygotowywaniu idealnego naparu, z którym to po chwili powrócił do kobiety, stawiając przed nią kubek, a po chwili również cukier, miód i cytrynę, w zależności od tego na jakie dodatki miała ochotę.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

I myślisz, że to wystarczy? Wygląda na konkretnie obrażonego – a przynajmniej tak Frances się zdawało, choć mógł być to jego naturalny wyraz pyszczka. Niemniej Frances nie miała mu tego za złe, uważając przecież kota za stworzenie na swój sposób rozczulające. Poza tym, też byłaby trochę naburmuszona, gdyby ktoś wpadł jej do domu i zabrał towarzystwo! – Yorkshire Gold Tea – powtórzyła za nim, w dodatku kiepsko imitując jego akcent na co zaraz uśmiechnęła się przepraszająco. – Nie byłabym taka pewna, czy będzie w stanie dorównać tym wspaniałym wyrobom herbato-podobnym które pijam na co dzień, ale wszystko przed nami – zironizowała, dziękując jeszcze, kiedy podsunął jej kubek z herbatą. Odsunęła od siebie puszkę z pozostałą herbatą, zamykając ją wcześniej, a w następnej kolejności podała przygotowany przez Barty'ego przysmak kotu, którego do stołu musiał zwabić sygnalizujący smakołyk dźwięk trzeszczącego plastiku. Nie była w stanie powiedzieć, czy przekupstwo zadziałało, niemniej poczuła się lepiej z tym, że chociaż spróbowała zdobyć jego łaskę. Palcami, z których pozbyła się smaczka oplotła w końcu kubek i poświęciła chwilę na bezcelowe wpatrywanie się w jego zawartość, kiedy zarówno ogrzewała dłonie jak i zastanawiała się, co powinna powiedzieć. Nie była najlepsza w komunikowaniu swoich problemów, bo najzwyczajniej nie robiła tego dość często. Liczyła, że wszystko rozwiąże się samoistnie, nic zatem dziwnego, że dopiero gdy grunt zaczął uciekać jej spod nóg zdecydowała się poinformować kogokolwiek, że coś jest nie tak. – Nadal się nam nie udało – powiedziała po krótkiej chwili ciszy, nawiązując do powodu, dla którego w ogóle się tutaj zjawiła. Do tej pory zdradziła Barty'emu tylko ogólniki całego problemu, nie chciała też wtajemniczać go nie wiadomo jak bardzo, wierząc, że była to sprawa która pozostać powinna pomiędzy nią a jej narzeczonym. – A wszystko, co się dziś między nami wydarzyło to wyłącznie moja wina. Chyba po prostu do końca mi odbiło, Barty – stwierdziła, mnąc dolną wargę gdy zastanawiała się nad wypowiedzianymi przez siebie słowami. Nie kłamała, nie sądziła też, by wyolbrzymiała. Taką zdawała jej się po prostu być rzeczywistość. Wzrok zawiesiła gdzieś w bliżej nieokreślonym punkcie przed nią, a czując, jak łzy znów napływają jej do oczu poczęła postukiwać paznokciami o ściankę kubka w nadziei, że jakkolwiek odwróci to jej uwagę od niechcianego pieczenia w kącikach oczu. Póki co – pomagało.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Zerknął na kota, przyglądając mu się przez chwilę. – On po prostu tak wygląda, ale na ile go znam, to nie jest już obrażony – zapewnił z uśmiechem, mając nadzieję, że jego słowa uspokoją kobietę i dadzą jej poczucie, że wszystko jest okej przynajmniej z punktu widzenia kota. Bo co do jej relacji, to czuł, że daleko na ten moment jej do stabilizacji, ale w to nie chciał się w danym momencie zagłębiać. Dla dobra wszystkich. – Wiem, konkurencja jest mocna, ale zaufaj mi, jestem w kwestii herbat profesjonalistą. Zamiast pakować pieniądze w stocznie, powinienem postawić na przemysł herbaciany – że też dopiero teraz na to wpadł. Bardzo żałował, świadom, że odrobina myślenia trochę czasu wstecz i może robił by coś, co sprawiało mu przyjemność. Zamiast tego tkwił w stoczni, którą całkowicie nie potrafił zarządzać, a jedyne korzyści jakie mu płynęły z niej były takimi, że czasem mógł wziąć sobie ładną łódź i popływać po okolicy. Było to co najmniej żałosne i zdawał sobie z tego sprawę, ale nie wiedział co więcej by mógł w tym momencie zrobić. Pod względem zawodowym, od kiedy zrezygnował z gry w snookera, czuł, że utknął w martwym punkcie i nie wiedział jakie kroki podjąć, aby móc się w którymkolwiek kierunku poruszyć. Było to naprawdę niekorzystne i sprawiało, że bardzo dużo się spinał, co w jego wieku oznaczało ni mniej, ni więcej, a skracanie swojej drogi do chorób serca. Chociaż o tym również nie chciał myśleć, kwestia tego, ile miał lat była dla Barty’ego bardzo delikatną, nie akceptował swojego starzenia się i nie przechodził go z dumą i gracją. Był zaledwie o parę kroków od kupowania drogich aut i umawiania się z kobietami poniżej 25 roku życia.
Trochę odpłynął w swoich myślach, ogarniając wszystko po procesie robienia herbaty i dopiero słowa kobiety sprawiły, że wyrwał się ze swoich myśli i na nią spojrzał. Westchnął przy tym ciężko, zaraz podchodząc do Frances, którą to przytulił delikatnie do swojego brzucha, gładząc ją przy tym po włosach i plecach, chcąc dać choć namiastkę wsparcia. Nie był najlepszy w rozmowach o staraniu się o dzieci, bo nie był nawet w stałym związku, zostawienie Frances z tym wszystkim samej wydawało się jednak tak skrajnie nieodpowiedzialne, że Barty był gotów zrobić wszystko co w jego mocy, aby temu sprostać. – Nigdy to nie jest wina jednej strony, jeżeli dochodzi do kłótni. Bardzo dużo emocji jest w was teraz i skoro to się tak gromadzi i gromadzi, to musiało w pewnym momencie wybuchnąć. Ale wiesz – przerwał na moment, aby zerknąć na kobietę. – Lepiej, gdy niektóre rzeczy są wypowiedziane, zamiast duszone w sobie w nieskończoność. Mogłaby ci wysiąść wątroba od odkładania się w niej zmartwień – wiedział, że fizycznie to tak nie działało, jego mama zawsze jednak tak powtarzała i poczuł, że mógł być to dobry punkt, do chociaż lekkiego rozładowania atmosfery smutku i zarzucania się winą, w którą popadła Steinhart.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Mam nadzieję. Nie pogodziłabym się z tym, że koniec końców by mnie nie polubił – przyznała zgodnie z prawdą, choć rozbawiony uśmiech mógł sugerować, że żartowała. Z jakiegoś powodu lepiej była w stanie poradzić sobie z odtrąceniem u ludzi, niż u zwierząt. Odczuwała wewnętrzną potrzebę bycia lubianą przez wszystkie czworonogi które napotka na swojej drodze, a kot Barty'ego nie był wyjątkiem. – Wiesz, wszystko przed tobą. Kto powiedział, że do końca życia musisz zarządzać stocznią? – podsunęła, choć nie była w pełni przekonana, ile ze słów mężczyzny było jedynie beztroskim żartem a ile faktyczną troską. Niezależnie od tego, jej wspaniałomyślna rada funkcjonowała w obu tych okolicznościach.
Z ulgą przyjęła jego bliskość, nie wahając się ani na moment zanim się w niego wtuliła. – Z tym, że po mojej stronie jest dużo więcej paskudztwa niż po tej Grovera – przyznała, cicho wypuszczając z siebie powietrze. Oboje mogli zawinić, ale Frances szczerze wierzyła w to, że to jej przewinienia były cięższe i przyczyniły się do tego, że sytuacja, w której się znaleźli była taka, a nie inna. Grover może tłumił w sobie to, co sądzi o wszystkich jej poczynaniach, ale to ona nieświadomie sabotowała ich związek swoimi kalendarzykami i wprowadzonym do sypialni reżimem. Jak narzeczony zdołał ją zresztą uświadomić, tak bardzo zafiksowała się na punkcie nieistniejącego dziecka, że przestała brać pod uwagę jego własne uczucia. – Problem w tym, że nie potrafię o takich rzeczach rozmawiać i prowadzi to do sytuacji, w których nie umiem podejść do tematu z moim własnym narzeczonym. Mam bardzo głupie podejście do problemów i lubię ignorować je tak długo, aż rozwiążą się same albo wszyscy o nich zapomną – wyjaśniła, uśmiechając się smutno. – To, że coś między nami nie gra to nie kwestia, którą widzę od tygodnia czy dwóch. To się już ciągnie, i ciągnie, ale... sądziłam, że dziecko wszystko załatwi. Tylko, że dziecka dalej nie ma – choć było to jej rzeczywistością ostatnie kilka lat, wypowiadanie tego na głos wciąż sprawiało jej ból. Ucichła na moment, znów postukując palcami o kubek herbaty. Napiłaby się jej najchętniej, ale podejrzewała, że wciąż jest na tyle gorąca że zamiast delektować się jej smakiem, jedynie sparzy sobie język razem z podniebieniem i nawet nie będzie mogła ocenić, jak jej smakuje. – Po prostu bardzo mi z tym źle. Nie powinnam była mówić wszystkiego, co powiedziałam w takim uniesieniu. Równie dobrze mogliśmy wrócić do tego jutro, albo... – prawie dopowiedziała, że nie wrócić do tego wcale, ale koniec końców pokręciła tylko głową, wiedząc, że nie byłoby to żadne rozwiązanie i to samo powiedziałby jej Barty – cokolwiek, byleby go tak nie ranić – wyrzuciła to z siebie i wzięła krótki, drżący oddech by się nie rozpłakać. Odchyliła też głowę, by wesprzeć ją na najbliżej znajdującej się części ciała Barty'ego, także ręce czy tam torsie właśnie, nie wiem!

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Pozwolił uśmiechowi wtargnąć na swoje usta w reakcji na słowa o stoczni. Nie był to moment, kiedy powinni dywagować o tym, co powinien zrobić i kiedy, bo i nie po to dzisiaj się spotkali. Co prawda było to spotkanie całkowicie nieplanowane i kompletnie spontaniczne, a żadne z nich przed nim nie zastanawiało się nad jego przebiegiem, ale ze względu na to, że to Frances przyszła do niego ze swoimi problemami, to chciał na nich skupić się w stu procentach. Przyjaźnili się, może krótko, może z perspektywy czasu było to tyle, co nic, ale nie zmieniało to faktu jak istotna była kobieta w jego życiu i jak wiele był w stanie zrobić, aby na jej usta powrócił uśmiech, a problemy, w których się zagmatwała stały się wyłącznie wspomnieniem, do którego nie warto było wracać.
Westchnął cicho wsłuchując się w jej słowa, nieprzerwanie przez ten czas głaszcząc Frankie po plecach. – Dziecko to nie rozwiązanie problemów, niestety. Gdyby tak było, to Ziemia by była jeszcze bardziej przeludniona, a małżeństwa posiadające pociechy by się nie rozwodziły – zauważył, jakże mało odkrywczo, spoglądając w jakiś nieodgadniony punkt w swojej kuchni, o który gdyby został zapytany, to nie potrafił by go w żaden sposób zdefiniować. Ot, wpatrywanie się w przestrzeń, tak to ujmijmy. – Rozumiem jednak, że zależy ci na nim tak bardzo, to nic złego i masz do tego prawo. Warto jednak, no nie wiem, pójść razem do jakiegoś lekarza? Nie wiem czy to zrobiliście, ale teraz jest dużo przeróżnych metod, które mogą pozwolić wam już niedługo cieszyć się dzieckiem – nie znał się na tym kompletnie i mówił wyłącznie z perspektywy tego, co wyczytał kiedyś w jakimś wyskakującym mu na facebooku artykule. Czasem nie miał co czytać, kiedy leżał wieczorem w łóżku bądź sprawdzał informacje po przebudzeniu, dlatego też i tego typu ciekawostki natrafiały się w jego dziennym harmonogramie. – Jestem pewien, że jak wrócisz i porozmawiacie już na spokojnie, to wszystko będzie dobrze. Wyjaśnicie sobie wszystko i nie sądzę, że Grover będzie w stanie się na ciebie złościć – uśmiechnął się do niej delikatnie, dając jej się chwilę jeszcze o siebie opierać. W końcu jednak kucnął przy Frances, spoglądając na nią przy tym z troską i zmartwieniem. Lekko się przy tym co prawda uśmiechał, choć widać było na jego twarzy, jak bardzo chciał jej w tym momencie pomóc. Delikatnym ruchem zgarnął jej z twarzy włosy i założył za ucho, robiąc to zarówno dla kobiety, jak i samemu czerpiąc wiele radości z tej niezobowiązującej przyjemności. – Moja mama mówiła, że to nie sukces się nie kłócić, bo wtedy się okazuje, że nikomu nie zależy, tylko grunt, to znajdować rozwiązanie po każdym spięciu, a wam to na pewno się uda – ujął w swoje dłonie jedną z drobnych dłoni Frances i lekko zaczął ją głaskać, mając nadzieje, że choć odrobinę jej to pomoże i sprawi, że kobieta bardziej uwierzy we wszystko to, co jej w tym momencie mówił.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Zdawała sobie oczywiście sprawę z tego, że powiększanie rodziny nie powinno być rozwiązaniem problemów w żadnym związku, podobnie zresztą jak z tego, że jej sposób radzenia sobie z problemami jest wadliwy i powinien jak najszybciej zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni jeśli zależało jej na tym, by kolejne relacje nie padły ofiarą jej własnej głupoty. Mimo to, długo wierzyła, że właśnie dziecko – a raczej jego brak – jest ich jedynym problemem, jednak ostatnie wydarzenia nie mogły bardziej gwałtownie wywrócić do góry nogami jej całego światopoglądu. Biła się tylko w pierś za to, że tak późno i w taki sposób dopiero przyszło jej zauważyć, jak wiele złego spowodowała swoim zachowaniem, nie mówiąc już o coraz wyraźniej majaczącej pośród pozostałych wątpliwości myśli o tym, że na realizację takich rzeczy było już za późno. – Twoja mama wydaje się być strasznie mądrą kobietą – przyznała, uśmiechając się mimo tego, że chwilę temu pociągała jeszcze nosem. Zdawała sobie sprawę z tego, że płacz na niewiele się tutaj zda, ale najzwyczajniej nie mogła powstrzymać uciekających z jej oczu łez, a jedyne, co jej pozostało to starania, aby całkiem się tutaj się rozkleić i nie wybuchnąć płaczem. – Sęk w tym, że ja nie jestem w stu procentach przekonana, czy takie rozwiązanie znajdziemy – przyznała szczerze, kiedy spuściła wzrok na ich złączone dłonie. Faktycznie dodawało jej to otuchy i sprawiało, że przypominała sobie, że znajdowała się w bezpiecznym miejscu, a wyrzucenie z siebie resztek obaw wyjdzie jej na dobre i na pewno nie zostanie przez Barty'ego wyśmiane czy skrytykowane. – Takie doraźne, okej, i może na chwilę znów będzie w porządku, ale... nie wiem, Barty, wydaje mi się, że trochę za dużo wylaliśmy na siebie żalów żeby wszystko wyszło na prostą – dokończyła, czując, jak żołądek jej się ściska na samą myśl o tym, że koniec końców prowadzi do wszystko do rozstania. Jej związek z Groverem był jedyną rzeczą, której w ciągu ostatnich lat mogła być absolutnie pewna, a poczucie, że traci w tej relacji grunt pod nogami i być może niedługo będzie musiała przyzwyczajać się do życia bez narzeczonego był dla niej co najmniej przerażający. W końcu niedawno była jeszcze pewna, że to u boku Fairfielda się zestarzeje, ale teraz... – Przepraszam, ale herbata mi chyba nie wystarczy. Masz coś mocniejszego? – poprosiła nagle, po raz pierwszy od lat czując ochotę na alkohol. Stroniła od niego na co dzień i ze względu na plan powiększenia rodziny, i na najzwyklejszą niechęć wobec napojów procentowych. Sęk w tym, że absolutnie nie widziała możliwości aby kontynuować swoich rozmyślań bez czegoś, co jakkolwiek ją ukoi i pomoże zapomnieć lub – najlepiej – wymazać cały ten wieczór z pamięci.

Barty Eldridge
porażka#4540

właściciel stoczni, Moss Landing Boat Works
Awatar użytkownika
about me
razem z frances wychowują bąbelka i są happier than ever
186 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one bobby - the goof dipsy - the relationship guru lilo - the helping hand drunken sailor friendly chats the force is strong with this one pet me bingewatch all night black like my soul tea is love, tea is life heart to heart majowe zadanie - zawody wędkarskie majowe zadanie - wilk costumery - i'll get that arm fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna spooky scary skeletons - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Miał wrażenie, że jedyne rady jakie był w tym momencie oferować Frances były złotymi myślami, które bez zawahania podkradał swojej mamie. Sam nie miał niestety zbyt wielkiej wiedzy życiowej, aby móc poratować anegdotami z własnego doświadczenia, czego bardzo żałował. Wiedział jednocześnie, że gdyby wspomniał o czymś, o czym sam mógł mówić – sporcie, niezobowiązujących związkach – nie przyniosłoby to żadnego rezultatu. No, może poza jakimś odwrotnym od zamierzonego, dlatego wolał milczeć pod tym względem. – Musisz ją w końcu poznać, myślę, że byłaby w stanie lepiej ci pomóc teraz, niż ja – zaśmiał się nerwowo, choć była to szczera prawda. Chociaż gdyby mógł, stanąłby na rzęsach i zaklaskał uszami, byle tylko naprawić sytuację w życiu Frankie, to nie mógł, więc pozostawało mu tylko liczyć na to, że kiedy kobieta wyrzuci wszystko z siebie w jego kierunku, to będzie jej prościej zrobić to samo w stosunku do Grovera. – Na pewno nie przekonacie się, jeżeli nie spróbujecie. Nie możesz się załamywać i przekonywać samą siebie, że nic już z tego nie będzie, bo jestem pewien, że wszystko się ułoży. Jesteście razem od tylu lat, że głupotą by było rezygnować ze związku tylko dlatego, że jeden raz powiedziane zostało parę słów za dużo – w filmach, w takich momentach pary szły na terapię i jakoś układały sobie życie. Może i w tym momencie było to rozwiązanie mogące pomóc? Był pewien, że kiedy zostanie już sam zacznie szukać jakichś dobrych terapeutów, którzy prowadzą praktykę z parami, a jeżeli natrafi na kogoś, kto rzeczywiście będzie się nadawał, podeśle namiary do Frances.
Z zaskoczeniem spojrzał na kobietę, kiedy wspomniała o alkoholu. Nie przypominał sobie, żeby kiedykolwiek razem pili, dlatego też było to dla Barty’ego jeszcze bardziej nierealne. Nie zwlekał jednak, pogłaskał Frances jeszcze raz po policzku i wstał, po czym skierował się do barku, z którego wyciągnął kilka butelek. – Wolisz whisky, wino, drinki? – dopytał, wołając do kobiety z salonu, nie chcąc postawić na coś, co miało nie przypaść jej do gustu. Miała dzisiaj już zbyt paskudny dzień, żeby wieńczyć go jeszcze paskudnym alkoholem. I co prawda Barty miał zamiar dokończyć jeszcze swoją idealną herbatę, bo umówmy się, w jego żyłach płynęła ona, a nie krew, ale nie narzekał na obrót sytuacji i fakt, że oto mieli przerzucić się na mocniejsze trunki.

frances steinhart
clumsy llama
brak multikont

sprzedaje pluszowe wydry, monterey bay aquarium
Awatar użytkownika
about me
ma barty'ego, małą maeve i kota i niczego jej do szczęścia już więcej nie potrzeba
175 cm
28 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - nothing's gonna stop us now 6 month feast - here's to us! bobby - the goof dipsy - the relationship guru queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator lilo - the helping hand leo - the storyteller baby baby baby oh drunken sailor friendly chats scream and shout joey doesn't share food pet me bingewatch all night tea is love, tea is life heart to heart fairytale reveal - i have dreams, like you - no, really! fairytale reveal - nagroda specjalna
Cytuj

Post ()

Frances nie spodziewała się, że Barty sypnie jakąś złotą radą która rozwiązałaby wszystkie jej problemy i nawet tego od niego nie oczekiwała. Potrzebowała kogoś, komu mogła się wygadać, nawet, gdyby mężczyzna miał jedynie kiwać głową w odpowiedzi na wszystkie jej wywody. Dlatego była niesamowicie wdzięczna za to, że Eldridge starał się jakkolwiek jej pomóc – szczególnie, że zupełnie wystarczała jej jego obecność i uścisk dłoni, by poczuć się lepiej. – Powiedz mi tylko kiedy, i gdzie. Upiekę ciasto – odpowiedziała i choć po części żartowała, chyba nie miałaby nic przeciwko spotkaniu z mamą mężczyzny. Jeśli była chociaż w połowie tak wspaniałą osobą, jak w opowieściach swojego syna, wydawała się kimś wartym poznania. – Dziękuję – dopowiedziała jeszcze, faktycznie mając to na myśli i posłała Barty'emu szczery uśmiech. – Może faktycznie nie powinnam tak dramatyzować. Wszystko na pewno będzie w porządku – wobec tego nie była już tak przekonana, jednak z całych sił postarała się, aby wahanie nie było wyczuwalne w jej głosie. Na ten moment, chciała zejść już z tego tematu; napić się czegoś, co zawiera w sobie procenty i na moment zapomnieć, jak paskudną była narzeczoną. Brzmiało to w jej głowie jak wspaniały plan.
Whisky, o ile nie masz nic przeraźliwie drogiego – bo, umówmy się, czułaby się okropnie wypijając mu najlepsze czy najdroższe alkohole, których smaku nie byłaby nawet w stanie docenić. Już teraz była pewna, że każdy łyk okrasi zniesmaczonym grymasem, niekoniecznie uznaniem dla trunku. Nawet nie pamięta, kiedy ostatni raz piła whisky, ale całkiem możliwie, że jeszcze w latach nastoletnich, ale butelka, którą kupiła wtedy z koleżankami nijak pewnie miała się do tej, którą Barty trzymał u siebie. Zamiast bezczynnie siedzieć w kuchni wstała z krzesła i chwyciła oba kubki z przygotowanymi przez mężczyznę herbatami po to, by bezpiecznie przetransportować je na stół w salonie, gdzie dołączyła do bruneta. – Pomyślałam, że tu będzie nam wygodniej – uśmiechnęła się, zajmując miejsce na kanapie które – mimo iż nie wątpię w to, że Eldridge ma w kuchni wygodne krzesła – było znacznie wygodniejsze od siedzenia, które do tej pory zajmowała. – Z czymś ci pomóc? – zagadnęła jeszcze, bo nie wiedziała, by na przykład jakichś szklanek nie życzył sobie, aby przetarła. W międzyczasie w końcu podniosła do ust kubek z herbatą, prewencyjnie dmuchnęła w napój i dopiero później upiła łyka, zaraz wydając z siebie zadowolony pomruk. – Chyba muszę przyznać ci rację. Nie wiem, jak wrócę do innych herbat – zawyrokowała, podnosząc na niego wzrok gdy upijała kolejnego łyka, po raz kolejny rozkoszując się smakiem.

Barty Eldridge
porażka#4540

ODPOWIEDZ