If you're feeling down, here's the remedy
Zestaw nowych zadań miesiąca możecie znaleźć pod tym linkiem.
Panda zmieniła konto adminowskie. Prosimy wykonać twarde odświeżenie by zobaczyć zaktualizowane ogłoszenie.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
California's "First" City, city of monterey
Awatar użytkownika
about me
your hand in mine, the tide washed our names from the shore
0 cm
0 y/o
california's "first" city
Cytuj

Post ()

monterey
brak multikont

właścicielka, london bridge pub
Awatar użytkownika
about me
zostawiła karierę w Los Angeles i kupiła bar przy plaży bo wszystkie drogi zawsze prowadzą do Monterey
178 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty george - the mad writer let's get it on kitchen-bound tea is love, tea is life i'm here for the drama marcowe zadanie - bieg charytatywny marcowe zadanie - włamania marcowe zadanie - zlikwidowany parking ghostbusters - halloween 2021
Cytuj

Post ()

| po grze z Reedem

Spędzenie wczorajszego popołudnia i wieczoru w towarzystwie Reed'a było naprawdę miłą odmianą, w końcu mogła odetchnąć, nie myśleć o pracy czy innych problemach w swoim życiu, których na całe szczęście nie miała zbyt wiele.
Na obecny moment wszystko szło dobrym torem, miała wspaniałego faceta, wspaniałą rodzinę i pracę, w której mogła się naprawdę spełniać. I miała nadzieję, że cały ten dobry stan potrwa jak najdłużej.
Dzisiejszym punktem na liście całego dnia było spotkanie z jej najlepszą przyjaciółką Rowan, która odkąd została mamą dzieliła swój czas pomiędzy wychowywanie córki, ogarnięciem życia, a pracą. Miały spotkać się już kilka razy, ale za kazdym razem wypadało coś jednej albo drugiej. Debby stęskniła się za przyjaciółką, z którą mogła porozmawiać o wszystkim, serio. Dzieliły się nie tylko dobrymi chwilami ale i również tymi złymi, wspierały się i zawsze mogły na siebie liczyć, tym bardziej, że obie musiały dorosnąć zbyt szybko i zajmować się swoim rodzeństwem. To jedna z kilku rzeczy, które je łączyły.
Dzisiejsze spotkanie przy kawie i dobrym miastku miało być fajnym czasem, niestety już w trakcie jazdy samochodem do umówionej kawiarnii Debby traciła nerwy. Odkąd zlikwidowali parking w okolicy znalezienie wolnego miejsca parkingowego w ten dzielnicy miasta graniczyło z cudem. Ludzie zachowywali się jak zwierzęta i gdyby tylko mieli jakieś moce sami pewnie przenieśli by samochody innych aby zaparkować swoim. Istny horror, które zgotowały miejskie władze w tej części miasta potrafiło nie jednemu człowiekowi zepsuć humor. Całe szczęście po kilkunastominutowym jeżdżeniu w kółko jak wariat Deborah znalazła wolne miejsce, w które wbiła się najszybciej jak potrafiła. Zgarnęła swoją torebkę i wysiadła z samochodu kierując się do wejścia kawiarnii wcześniej zamykając swój pojazd.
Po wejściu do środka rozejrzała się w poszukiwaniu przyjaciółki, kiedy jej nie znalazła weszła głębiej i zajęła jeden z wolnych stolików zamawiając sobie wodę z cytryną.
Miała nadzieję, że Rowan udało się wyrwać z domu i miała z kim zostawić małą, a jeśli przyjdzie z nią problemu też nie było. Co jak co ale Debby uwielbiała małą Molly, była uroczą kluską, którą ciemnowłosa zacałowałaby na śmierć gdyby tylko mogła.

rowan mackenzie
debby
brak multikont

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Powoli zaczynała się przyzwyczajać do swojej nowej „normalności”, choć to słowo zupełnie nie pasowało jej do sytuacji życiowej, w której się znalazła. Nigdy nie miała dzieci w planach, więc pozytywny wynik testu ciążowego (a właściwie trzech) wywrócił jej życie do góry nogami. Początkowo zastanawiała się czy w ogóle chce zachować to, co rozwijało się w jej macicy. Jak widać na załączonym obrazku, postanowiła nie tylko donosić ciążę, ale też wychować córeczkę pod jednym dachem ze swoim najlepszym przyjacielem/ojcem dziecka. Co było skomplikowane od samego początku, ale wraz z rozwojem ciąży stawało się tylko trudniejsze w nawigacji. W końcu nie przespali się ze sobą tylko z powodu wypitego alkoholu. Oczywiście, miał on w tym swój udział, ale większą robotę odwalił pociąg, który Rowan do niego czasem odczuwała. Po tym jednorazowym wybuchu, który okazał się być początkiem życia Molly nie rozmawiali za bardzo o tym dlaczego do tego doszło, skupiając się całkowicie na konsekwencjach i przyszłości, która ich czekała. Ale mała miała już ponad miesiąc i Roo kończyły się wymówki by odsuwać kwestię swoich uczuć w dalszym ciągu na bok. Wciąż miała jeden, wielki, arcyważny powód i drugi, nieco mniejszy, przez które milczała, ale coraz mniej ją przekonywały. Potrzebowała się wyrwać z tego wszystkiego i wreszcie udało jej się znaleźć wolne popołudnie na spotkanie z Debby.
Nie miała tyle szczęścia co przyjaciółka, kiedy szukała miejsca parkingowego. Cały ten bałagan wywołany przez miasto sprawił, że się spóźniła i do kawiarni wpadła dziesięć minut po umówionym czasie. Zwykle też się spóźniała, ale teraz miała wymówkę z prawdziwego zdarzenia. Omiotła wzrokiem pomieszczenie i pomachała Hartley, kiedy ją odnalazła. Uśmiechnęła się szeroko i śmiało skierowała w jej stronę. Odkąd została mamą, w każdym z ich nielicznych spotkań brała udział Mol, co zwykle kończyło się tym, że gadały o małej. Co było super, bo uwielbiała to, że Deborah od razu zakochała się w małej, ale pozostawiało mało czasu na rozmowy o ich życiach. Więc była to pierwsza okazja by nadrobić zaległości i Roo już nie mogła się doczekać.
Czeeśc – przywitała się radośnie i wyciągnęła ręce, żeby przytulić przyjaciółkę na powitanie. Była podekscytowana, prawie tak jakby nie widziały się rok, a nie dwa tygodnie. – Przychodzę sama, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale zostawiłam małą z dziadkiem – wyjaśniła na wstępie, kiedy już się usadowiła obok brunetki.

Deborah Hartley

właścicielka, london bridge pub
Awatar użytkownika
about me
zostawiła karierę w Los Angeles i kupiła bar przy plaży bo wszystkie drogi zawsze prowadzą do Monterey
178 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty george - the mad writer let's get it on kitchen-bound tea is love, tea is life i'm here for the drama marcowe zadanie - bieg charytatywny marcowe zadanie - włamania marcowe zadanie - zlikwidowany parking ghostbusters - halloween 2021
Cytuj

Post ()

Debby jeszcze nie wpadała w panikę, grzecznie siedziała i czekała popijając wodę, którą przyniosła jej miła kelnerka. Wiedziała, że Rowan jej nie wystawi i gdyby coś się zmieniło na pewno dałaby znać, domyślała się, że powodem jej spóźnienia może być cyrk jaki dział się w okolicy z powodu braku miejsc parkingowych. Dlatego całkowicie zrelaksowana czekała na przyjaciółkę, która zaraz pojawiła się w środku kawiarni. Ciemnowłosa uśmiechnęła się w jej stronę i podniosła tyłek z siedzenia kiedy kobieta znalazła się wystarczająco blisko, przytuliły się na powitanie i na nowo obie spoczęły na krzesełkach przy stoliku.
─── Cześć, problem z parkowaniem? ─── zapytała grzecznie unosząc brew w górę i posyłając jej minę typu "spoko, też o mało nie wyszłam z siebie", poprawiła kosmyk włosów za ucho i poprawiła się na siedzeniu.
─── Uwielbiam Molly, wiesz o tym i nie chcę zabrzmieć źle, ale teraz w końcu możemy pogadać. Bo nasze rozmowy zawsze kręciły się wokoło tego małego uroczego szkraba. A ja nawet nie wiem co się u Ciebie dzieje. ─── uśmiechnęła się wesoło w jej stronę i podsunęła zostawioną przez kelnerkę kartę.
─── Nie zamawiałam Ci kawy bo nie chciałam aby wystygła, no i ja stawiam i nie przyjmuję odmowy. ─── uprzedziła przyjaciółkę i zaraz przy ich stoliku pojawiła się kelnerka. Kobiety pewnie złożyły zamówienie i każda powiedziała na co ma ochotę, a kiedy kobieta odeszła Debby przeniosła spojrzenie na przyjaciółkę.
─── No i proszę mi opowiadać wszystko, jak na spowiedzi przed komunią. ─── rzekła spokojnie i swoje spojrzenie wlepiła w twarz przyjaciółki z niecierpliwością czekając na to co ma do powiedzenia.
Co jak co ale Hartley nie zazdrościła Mackenzie całej tej sytuacji w jakiej się znajduje, okej ma super córkę i jednak jej przyjaciel nie okazał się dupkiem i wziął odpowiedzialność za swoją córkę ale co dalej? Chyba nie mają zamiaru trwać w takim zawieszeniu i nieokreślonej relacji.
rowan mackenzie
debby
brak multikont

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Po kilku latach znajomości z Mackenzie szło się przyzwyczaić do tego, że zawsze i wszędzie się spóźniała. Nawet do szpitala na poród przyjechała po Lenny’m, bo zmusiła swojego tatę do zatrzymania się po drodze po burgery, frytki i ciastka. Tak więc i tym razem tradycji stało się zadość, ale po minie Debby widziała, że przyjaciółka nie jest na nią zła ani nic z tych rzeczy, więc całe szczęcie dla niej.
Noo, miałam ochotę zostawić samochód na środku ulicy i olać już temat – zażartowała, przewracając oczami. Tak na poważnie była tego bliska, ale swoje natrętne myśli zostawiała tylko dla siebie, rzadko dzieląc się nimi z innymi. Innych filtrów nie miała, ten jeden się jakoś zaszczepił w jej mózgu. – Mogliby z tym coś zrobić – westchnęła i wykrzywiła na chwilę usta w niezadowolonym grymasie. Obie musiały się mierzyć z tym problemem jako mieszkanki centralnej części miasta i Mackenzie coraz bardziej uprzykrzało to życie. Do tego stopnia, że czasem miała problemy ze znalezieniem miejsca przed własnym domem.
W zasadzie to moje życie ograniczone jest teraz do Molly i Lenny’ego także jesteś dość na bieżąco – stwierdziła, kiwając głową, chociaż tak w zasadzie to nie poinformowała przyjaciółki o jednym, dość znaczącym szczególe, ale nie było to coś, o czym potrafiłaby powiedzieć komuś na trzeźwo, a szansy na wypicie alkoholu we dwie nie miały od ponad dziewięciu miesięcy i niestety nie miało się to zbyt szybko zmienić. Rowan tęskniła za byciem pijaną jak za mało czym i włożyła nawet wysiłek w przeanalizowanie tego jak zaaranżować wszystko, żeby móc się napić, ale chwilowo taka opcja w ogóle nie wchodziła w grze. Zerknęła szybko na kartę, ale i pod względem napojów w kawiarni jej wybory były dość ograniczone, więc tylko sprawdziła jakie ciasto może sobie tutaj zamówić.
W taki razie nie będę odmawiać – przystała na tę propozycję, bo wiedziała, że będzie miała w przyszłości szansę się Debby odwdzięczyć. Biała herbata i kawałek sernika dla niej musiały być wystarczającą dawką energii. Spojrzała na brunetkę i wydęła usta, zastanawiając się czym takim może się podzielić.
O, z takich prawdziwych nowości mogę poinformować, że Mol odnalazła tę jedną zabawkę, bez której jej życie nie ma sensu – zdała relację z jedynego ciekawego wydarzenia, jakie miało ostatnio miejsce. Wszystkie dni wypełniała jej praca, opieka nad dzieckiem i prowadzenie domu. Na razie nie miała zbyt dużo czasu na powrót do jakichś bardziej ambitnych zajęć czy robienie rzeczy wartych opowiadania. Pokochała bycie mamą i cieszyła się każdą chwilą ostatnio. Choć nigdy nie potrzebowała dziecka do szczęścia, z nim również mogła być przeszczęśliwa. Lennox również miał w tym swój niemały udział, ale jakoś ten temat nie przychodził jej tak łatwo na język. – To teraz moja kolej na zostanie księdzem. Spowiadaj się – poprosiła z wyczekującym uśmiechem.

Deborah Hartley

właścicielka, london bridge pub
Awatar użytkownika
about me
zostawiła karierę w Los Angeles i kupiła bar przy plaży bo wszystkie drogi zawsze prowadzą do Monterey
178 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty george - the mad writer let's get it on kitchen-bound tea is love, tea is life i'm here for the drama marcowe zadanie - bieg charytatywny marcowe zadanie - włamania marcowe zadanie - zlikwidowany parking ghostbusters - halloween 2021
Cytuj

Post ()

─── Daj spokój, gdyby nie to, że samochód jest jak moja trzecia ręka chyba przesiadłabym się na rower albo spacerek. Ponoć poślady są po tym lepsze. ─── zaśmiała się cicho ze swoich własnych słów. Całe szczęście nikt (w tym przypadku tylko Reed) nie narzekał jeszcze na jej tyłek, dalej chyba miała niezły skoro co jakiś czas faceci się gapili.
W odpowiedzi wzruszyła tylko ramionami i chwyciła za szklankę z wodą dopijając jej resztki.
Słuchała tego co przyjaciółka ma do powiedzenia, uśmiechnęła się lekko i westchnęła cicho.
─── Roo, chodziło mi bardziej jak wyglądają sprawy między Tobą, a Lenny'm. Wychowywanie wspólnego dziecka ze swoim przyjacielem nie umacnia przyjaźni, wiadomo, ale dalej jesteście tymi przyjaciółmi? ─── uniosła brew w górę przyglądając się twarzy przyjaciółki nie chcąc przegapić jakiejś zmiany w postaci błysku w oczach, uśmiechu czy coś takiego.
─── Błagam, powiedz, że jej ulubioną zabawką jest ten króliczek śpiewający piosenki! ─── brzmiała jak typowa ciotka, która zachwyca się tym, że to właśnie być może zabawka od niej podbiła malusie serce pięknej Molly.
Nim się obejrzały młoda kelnerka przyniosła im zamówienie, które postawiła na drewnianym blacie stolika. Deborah chwyciła za filiżankę z ładnymi zdobieniami i upiła łyka parującej kawy z mlekiem.
─── No cóż... ─── odezwała się w końcu chwilę zastanawiając się nad odpowiedzią. Czy miała jakieś poważne tematy?
─── Prawdę mówiąc u mnie jest o dziwo spokojnie, naprawdę. ─── wzruszyła delikatnie ramionami odkładając porcelanę na mały talerzyk, który leżał na stoliku.
─── Z Reedem układa nam się naprawdę dobrze, przynajmniej ja widzę to tak ze swojej strony. Czasem doprowadza mnie do białej gorączki tym, że ma takie luźne podejście do pewnym spraw. Wyobraź sobie, że wczoraj wpadłam do niego aby ugotować jakiś obiad, całe Glenwood oblepione masą ulotek, które proszą mieszkańców o zamykanie drzwi i ogólnie chronienie swojego dobytku. ─── zatrzymała się na chwilę chcąc złapać oddech, jak mówił Reed niby nie ma co przesadzać, ale Debby wiedziała, że Rowan jako jedyna zrozumie jej przewrażliwienie na tym punkcie.
─── Dotarłam do jego mieszkania, a jego drzwi otwarte, a on w najlepsze spał. Wyobrażasz to sobie? Gdybym nie krzyknęła, że jestem to mogłam go okraść i spokojnie wyjść. ─── westchnęła kręcąc głową, znów nachyliła się nad stolikiem i chwyciła za szkło, z którego upiła kolejnego łyka kawy.
─── A tak ogólnie to cała reszta dobrze, naprawdę. W końcu czuję, że to co złe już minęło i nie mam się czym martwić. ─── uśmiechnęła się szeroko w stronę przyjaciółki,
Cieszyła się, że po przejściach w dzieciństwie dziewczyny w końcu liznęły szczęścia, po tym co zrobiły dla swoich rodzin należy im się to jak burkowi buda, o!

rowan mackenzie
debby
brak multikont

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

PS w profil masz wciąż wpisane "debby griffi"

Potwierdzam. Tyle chodzę pchając przed sobą wózek, że już w zasadzie mogę sobie siłownię odpuścić – przytaknęła jej rozbawiona. Jej tyłka obecnie nikt nie komentował, ale sama wiedziała, że prezentował się nieźle, mimo tego, że była w ciąży i jadła za troje. Nawet jeśli wcale nie hodowała w sobie bliźniąt. Joga dla ciężarnych jednak odwaliła swoją robotę.
Na kolejne pytanie przyjaciółki, wydęła usta i wypuściła przez nie głośno powietrze. Pytania tego typu padały z ust jej znajomych i rodziny jak tylko mówiła im o planie wychowywania dziecka jako przyjaciele. Myślała, ba, miała nadzieję, że z czasem ustaną. Na nic takiego się jednak nie zapowiadało. Miała wręcz wrażenie, że odkąd Molly przyszła na świat, znów wzmogły się. W zasadzie mogła wydrukować już formułki odpowiedzi na ulotkach i je rozdawać jak tylko ktoś zadawał to pytanie. Co nie zmieniało faktu, że jej własne pragnienia się nie zmieniły, a może nawet wzrosły.
Nawet gdyby, w teorii oczywiście, bycie tylko przyjaciółmi mi nie wystarczało to muszę mieć na uwadze przede wszystkim Molly – powiedziała po chwili i uśmiechnęła się lekko na samą myśl o córeczce. – Jestem znana z mojego braku szczęścia w miłości, a gdyby nam nie wyszło to ona by się wychowywała w rozbitej rodzinie – dokończyła, spoglądając niepewnie na przyjaciółkę. Jeśli dodać do tego, że w kwestiach sercowych Rowan zmieniła się przez lata w tchórza, człowiek zaczynał mieć dość dokładny pogląd na sytuację.
Owszem, chociaż musieliśmy wyjąć mechanizm, bo stał się jej gryzakiem – wyjaśniła i zmarszczyła nos, bojąc się, że Hartley zrobi się przykro z tego powodu. Była super ciocią, nie było co do tego wątpliwości. Kiedy kelnerka przyniosła im zamówienie, natychmiast wzięła się za ciastko, które wepchnęła sobie do buzi. Przerwała, kiedy przyjaciółka zaczęła zbierać się do odpowiedzi, co było oznaką poświęcenia z jej strony. Mało było rzeczy ważniejszych od jedzenia. Pokiwała głową na znak, że jest spokojnie i wróciła do pałaszowania ciasta, z małą przerwą na napicie się herbaty.
Eh, faceci pod tym względem są tragiczni – przewróciła oczami. I niereformowalni, należało dodać. – Mój brat był gliną, a też to notorycznie robił – wspomniała z przekąsem. Współczuła szczerze Debs, bo niewiele dało się z tym zrobić. Człowiek mógł mówić i mówić, ale spływało to po nich jak po kaczce. – Ale cieszę się, że poza tym jest okej – stwierdziła z uśmiechem. Owszem, należało im się szczęście. – Co mi przypomniało o czymś wielkim, czym się z Tobą nie podzieliłam – oznajmiła jej nagle, kiedy pewna myśl raziła ją niczym grom z jasnego nieba. – Booker wyszedł na wolność! – pochwaliła się, dość głośno, tak, że kilka osób się odwróciło, ale miała to gdzieś. Jej młodszy braciszek został uniewinniony!

Deborah Hartley

właścicielka, london bridge pub
Awatar użytkownika
about me
zostawiła karierę w Los Angeles i kupiła bar przy plaży bo wszystkie drogi zawsze prowadzą do Monterey
178 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty george - the mad writer let's get it on kitchen-bound tea is love, tea is life i'm here for the drama marcowe zadanie - bieg charytatywny marcowe zadanie - włamania marcowe zadanie - zlikwidowany parking ghostbusters - halloween 2021
Cytuj

Post ()

nie ogar jestem totalnie, dziękuję!

─── To może ja zamiast męczyć się na siłowni powinnam sobie dziecko zrobić? ─── zapytała robiąc trochę zamyśloną minę. Co jak co, ale nie oszukujmy się, młodsza już nie będzie, latka lecą i czas ucieka. Debby nie chciałaby aby jej dziecko wstydziło się, że ma taką starą matkę. Pytanie jednak brzmi czy ona się do tego nadaję? Przez kilka lat swojego życia miała matkę, ale niestety nie nauczyła się od niej zbyt wiele. Nie miała czasu ani okazji zapytać się o wiele spraw, nie mogła dzielić z nią emocji o pierwszym pocałunku czy prawdziwej miłości. Sama też nie była pewna czy chciałaby sprowadzić dziecko na świat, to była duża odpowiedzialność. W prawdzie wychowała swoje rodzeństwo nawet na przyzwoitych ludzi, ale jednak to nie było to samo. Potrząsnęła delikatnie głową chcąc odgonić od siebie te wszystkie dziwne myśli.
─── Rozumiem, jestem pełna podziwu dla Ciebie, naprawdę! Zgadzam się z tym, że Molly w tym wszystkim jest najważniejsza, to niezaprzeczalne. ─── zgodziła się z przyjaciółką całkowicie bo jednak temat nie był tak prosty i trudno była znaleźć łatwiejsze wyjście z tej całej sytuacji. Tym bardziej, że rodzice jej małej kluski są przyjaciółmi, a kiedyś moze nadejść taki moment, że jedno z nich pozna kogoś. Deborah nie chciała mówić o tym na głos, aby nie psuć humoru Rowan, ale miała nadzieję, że przyjaciółka zdaje sobie sprawę z tego, że w ich życiach w każdym momencie może pojawić się ktoś nowy.
─── Najważniejsze, że zabawka podbiła jej serce! Niech ją ślini ile chce i tak ciota pęka z dumy! ─── zawołała wesoło i wypięła pierś do przodu. Serce bardziej by ją zabolało gdyby jednak się okazało, że zabawka leży samotna w jakimś kącie bez perspektyw na lepsze życie.
Przyglądała się przyjaciółce z głupkowatym uśmiechem na twarzy kiedy wchłaniała (bo jedzeniem nie można było tego nazwać) w siebie słodkie ciasto. Debby cicho zachichotała i poprawiła kosmyk włosów za ucho.
─── Głodzą Cię w domu? Czy co? Bo zachowujesz się jak ja przed okresem. ─── parsknęła śmiechem upijając kolejny łyk kawy, która swoją drogą była jeszcze lepsza niż ta co sobie kobieta w domu przyrządza. Kurde jak to się dzieje, że kawa czy jedzenie lepiej smakują na mieście niż we własnym domu, w którym człowiek czuje się najlepiej? Dziwne.
Kolejny raz w ciągu kilku dni ktoś zrzuca na Hartley tak wielkie informację, najpierw dowiedziała się, że ojciec dziecka jej siostry jednak się obudził i żyje, a teraz to, że brat jej najlepszej przyjaciółki znów zobaczył słońce.
─── Naprawdę! To świetnie! ─── podzieliła radość Rowan i aż podskoczyła na krześle na którym siedziała. Bookera znała, ale nigdy nie łączyła ich specjalna więź, był raczej "młodszym bratem przyjaciółki", ale nawet jeśli nie pijali piwa co weekend to Debbs go lubiła! Jeszcze jak był takim uroczym nastolatkiem to lubiła go drażnić i psuć fryzurę.
─── Jednak sprawiedliwość istnieje na tym świecie, wiedziałam, że wszystko skończy się dobrze. Jak on się trzyma? ─── zapytała dopijając kawę do końca i odkładając pustą filiżankę na stolik. Trochę głupie pytanie bo jak ma się czuć człowiek, który wyszedł na wolność za niesłuszne oskarżenie, ale jednak miała nadzieję, że po mimo wszystkiemu jakoś się trzyma.

rowan mackenzie
debby
brak multikont

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Zdecydowanie nie polecam tego zamiast siłowni – odradziła jej, z energią kręcąc głową. Minusy i konsekwencje ciąży zdecydowanie wygrywały z tym jednym plusem, jakim był brak konieczności wydawania pieniędzy na kartę do siłowni. Poza tym, do tego tanga trzeba było dwojga i najlepiej było, jeśli podejmowało się tę decyzję po głębszych przemyśleniach. Nie polecała ścieżki, którą obrała. A raczej, w którą wpadła niczym Alicja w króliczą norę. Może i koniec końców była szczęśliwa, i nie żałowała z żadnej z podjętych po drodze decyzji, nie życzyła nikomu swojej ścieżki do rodzicielstwa.
Może za kilka lat wszystko się ułoży tak jak powinno – wzruszyła ramionami, choć wcale nie podobała jej się ta wizja. Zdawała sobie sprawę, że w ciągu kilku lat wiele się może zmienić. Lenny może kogoś poznać, zakochać się… Aż robiło jej się słabo na samą myśl. Jednak zwykle spontaniczna i lekkomyślna Rowan w tej jednej kwestii była ogromnym tchórzem, który bał się prosić o więcej i zepsuć to, co miała. A miała naprawdę wiele, więcej niż kiedykolwiek myślała, że będzie mieć.
No, nie ręczę za nią, ale ja czekam aż wpadniesz nas kiedyś odwiedzić znowu – zaprosiła ją na bliżej nieokreślony dzień i godzinę w przyszłości. Przyjmowała chętnie wszystkich swoich znajomych jak siedziała z małą. Nie tylko ze względu na to, że łatwiej było opiekować się dzieckiem z kimś. Lubiła po prostu z kimś pogadać, ktoś mógł ją odciążyć trochę i dać jej chwilę na zjedzenie. Bo jednak Molly wymagała stałej uwagi, taki z niej był mały atencjusz. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę jakich miała rodziców.
Roześmiała się na jej komentarz, przerywając na chwilę wchłanianie ciasta. – Cukier to moja nowa kofeina – odpowiedziała jej, wciąż rozbawiona, ale zrobiła sobie przerwę by napić się białej herbaty. Takiej, która nie dostarczała jej żadnej energii, więc musiała ją sobie substytuować cukrem. Nie miała nic przeciwko tego typu napojom, ale mimo wszystko mocno tęskniła za kawą i kopem energii, jaki dawała. – Wiesz, to co piję, pije też Molly, a nie ma mowy, że dobrowolnie dostarczę jej więcej energii niż obecnie ma – wyjaśniła po chwili i westchnęła cicho, a potem na pocieszenie, wepchnęła sobie ostatni kawałek serniczka do buzi.
Noo, popłakałam się ze szczęścia jak go zobaczyłam – powiedziała z rozczuleniem. Kochała całe swoje rodzeństwo bardzo mocno i nie potrafiła znieść tego, że cierpią. W szczególności przez tak długi czas i w tak niesprawiedliwy sposób jak Boo. – Ja trochę straciłam wiarę, ale okazało się na szczęście, że jednak się udało – pokiwała głową z szerokim uśmiechem, bo samo mówienie o tym było naprawdę super. – Chyba dobrze. Wciąż jest trochę zagubiony, myślał, że nigdy nie wyjdzie, więc nie snuł żadnych planów – dodała po chwili i mina jej nieco zrzedła, ale ton pozostał optymistyczny.

Deborah Hartley

właścicielka, london bridge pub
Awatar użytkownika
about me
zostawiła karierę w Los Angeles i kupiła bar przy plaży bo wszystkie drogi zawsze prowadzą do Monterey
178 cm
35 y/o
wydra za napisanie karty george - the mad writer let's get it on kitchen-bound tea is love, tea is life i'm here for the drama marcowe zadanie - bieg charytatywny marcowe zadanie - włamania marcowe zadanie - zlikwidowany parking ghostbusters - halloween 2021
Cytuj

Post ()

─── Z resztą, ja i ciąża? No chyba, że słyszałaś o przypadkach wiatropylnych to ja chciałabym czegoś takiego spróbować. ─── zaśmiała się cicho sama ze swoich słów. Co jak co, ale nic nie zwiastuje na to aby w najbliższym czasie na świat miał pchać się dzieciak Debby. Miała za dużo na głowie, praca, rodzeństwo, a najważniejsze nie miała z kim zrobić tego dziecka. Owszem, była w związku, bardzo szczęśliwym zresztą, ale to na tyle. Z Reedem są razem rok, ale co z tego? Po tym co mężczyzna przeszedł Deborah nie widzi przyszłości, przynajmniej tej dalekiej. Dalej boi się, że któregoś dnia do drzwi jego mieszkania zapuka ktoś z jego przeszłości, dziewczyna, narzeczona albo żona? Nie była na to gotowa.
─── Ja to mam jednak nadzieję, że ułoży się to szybciej niż za kilka lat, serio. ─── posłała w jej stronę delikatny uśmiech. Ciemnowłosa poszła w ślady przyjaciółki i sama wzięła się za jedzenie swojego ciasta, które zamówiła. Między kęsami popijała zamówioną kawę z filiżanki.
─── Koniecznie muszę wpaść, nie mogę pozwolić na to aby mała zapomniała jak wygląda jej najlepsza na świecie ciotka! ─── odezwała się po przełknięciu kawałka ciasta i wyprostowała się na krześle odkładając widelczyk obok słodkości.
─── Może wpadnę pod koniec tygodnia? Będę miała luz w pracy, Reed jest zajęty, a ja nie chce zawracać głowy Gin bo w końcu nadejdzie taki moment, że mnie za drzwi wywali. ─── zaśmiała się cicho bo ostatnimi czasy faktycznie trochę przesadzała jeśli chodzi o opiekę nad ciężarną siostrą. Debby młodszą Hartley czasem dalej traktuje jak małe dziecko, ale co miała zrobić? W jej oczach zawsze będzie taką małą kaczuszką jak kiedyś i chyba nigdy się to nie zmieni.
─── To ona może mieć jeszcze więcej energii niż ma? ─── zapytała trochę z głupią miną unosząc brwi w górę. Niby oglądała filmy komediowe, w których czasem trafiła się scena z dzieckiem, które dostało pierdolca od nadmiaru cukru, ale sama Debby nie wierzyła, że tak samo wygląda to na żywo. Całe szczęście, że Rowan jest doświadczoną matką to załapie od niej kilka tipów na wypadek gdyby kiedyś miała zostać ze swoją siostrzenicą sam na sam.
─── To kolejna z dobrych wiadomości jaką słyszę, naprawdę się cieszę. Jeszcze piękniejsze jest to, że ma Ciebie i resztę rodziny. ─── w głosie Debby dało usłyszeć się czystą radość i troskę. Może i nie miała z Bookerem jakiś super więzi, ale był bratem jej najlepszej przyjaciółki, więc prawie jakby byli rodziną.
─── Poradzi sobie? ─── zapytała niepewnie dopiero po chwili ciszy, wzrok wlepiła najpierw w talerzyk z resztkami swojego ciasta, a potem na przyjaciółkę.
rowan mackenzie
debby
brak multikont

weterynarz, lil paws clinic
Awatar użytkownika
about me
urządzają z Lenny'm nowy, większy dom dla ich powiększającej się rodziny.
178 cm
34 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - never enough 6 month feast - here's to us! 6 month feast - living legends - panda 6 month feast - it runs in the family - mackenzie 6 month feast - remember the name - panda bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic skittles - the rainbow freak queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen jane austeel - wyróżnienie aktywności październik 2021 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor pet me looking out for a hero heart to heart gotta catch 'em all wine&dine the great british baking show tea is love, tea is life cocktail with tom cruise black like my soul around the world creatures of the night baby baby baby oh the force is strong with this one chimichangas it's leviOsa not levioSA joey doesn't share food we're nothing more than friends let's get it on friendly chats drunken sailor don't go breaking my heart blow out the candles that ain't no etch-a-sketch marcowe zadanie - zlikwidowany parking monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - winning pie costumery - don't make the super suit green costumery - i'll get that arm lost souls cemetery - last step from hell i see dead people have a fang-tastic night santa claus village don't get your tinsel in a tangle valentine's day 2022 ordinary lovers fairytale reveal - colors of the wind fairytale reveal - nagroda specjalna horror reveal - interview with the vampire hide and seek - found it! hide and seek - mojito secret santa - man with the bag the grinch coming to monterey
Cytuj

Post ()

Weź, to brzmi jak fabuła „Filmu o pszczołach” – wzdrygnęła się z obrzydzeniem, bo samo wspomnienie tego niepokojącego dzieła, rzekomo stworzonego dla dzieci, przyprawiało ją o mdłości. Żartowała sobie oczywiście i jak już to nieprzyjemne uczucie minęło, uśmiechnęła się znów do przyjaciółki. Z dzieckiem było generalnie tak, że najlepiej było się za nie zabierać, kiedy czuło się gotowym. Rowan zdecydowanie nie polecała tego, w jaki sposób dorobiła się Molly. Choć kochała ją, bycie małą i wychowywanie jej razem z Lenny’m, stało się to trochę bez udziału jej woli i musiała dużo pozmieniać w swoim życiu w bardzo krótkim czasie. Wiązało się to ze stresem, którego nie życzyła nikomu.
Wzruszyła ramionami, wciąż spoglądając z uśmiechem na Deborah. Nie miała pojęcia, co przyniesie przyszłość i chyba bała się wybiegać myślami tak daleko. Skupiała się na tym, co miała. A miała naprawdę dużo, więc powinna być za to wdzięczna, nie wyglądać po więcej. Ciasto wydawało się dobrym rozwiązaniem teraz. Nawet zawsze.
Dużo osób walczy o ten tytuł, więc mała ma w kim wybierać – stwierdziła żartobliwie, wcale nie chciała tu robić żadnej rywalizacji między swoimi siostrami oraz przyjaciółkami o tytuł „najlepszej cioci”. Chociaż z chęcią w przyszłości im przypomni o tym jak bardzo kochają Moll. Kiedy będzie chciała im ją podrzucić na kilka godzin. – Jasne, zapraszam. Jakoś popołudniu byłoby super, bo Lenny w tym tygodniu ma pracę w drugiej połowie dnia i trochę się nudzę sama z małą – przyznała, bo na razie interakcje z jej córeczką były dość ograniczone. Nie mogła się doczekać tego momentu, kiedy będą mogły razem oglądać bajki albo bawić się klockami, samochodzikami, figurkami czy czymkolwiek tylko mała zechce.
Wydaje się niemożliwe, ale wolę nie ryzykować i nie sprawdzać – podzieliła się z Debby. Nie wszystkie dzieci były takie jak jej córka, która zdawała się mieć niekończące się pokłady energii i potrafiła dokazywać zdecydowanie za długo jak na gust swoich rodziców, którzy chcieli się wyspać od czasu do czasu. Dlatego przekazywanie jej kofeiny wraz z mlekiem od mamy nie brzmiało jak dobry pomysł.
Dzięki – uśmiechnęła się szerzej, bo na samą myśl o tym, że Booker był już na wolności miała ochotę odtańczyć radosny taniec. Przez pewien czas nie mogła uwierzyć w to, że ich marzenie stało się rzeczywistością i co jakiś czas nabierała ochoty by dźgnąć braciszka w klatkę piersiową by przekonać się czy jest rzeczywisty. – Zobaczymy. Jakby co ma nas wszystkich by mu pomóc – odpowiedziała, wierząc, że wszystko się ułoży. Optymistka w niej nie dopuszczała innych scenariuszy. Dokończyła swoją herbatę i westchnęła cicho.
Niestety, muszę się zwijać. Mam dzisiaj dyżur nocny w klinice – wyjaśniła, krzywiąc się, bo smutno było jej się żegnać z Hartley. Jednak obowiązki wzywały i nie mogła się spóźnić. W związku z tym uregulowały płatność u kelnerki. – Wpadaj w piątek, będę czekać z bezalkoholowym winem – rzuciła na pożegnanie, ściskając jeszcze ostatni raz brunetkę.

/koniec, Deborah Hartley

Policjant, Policja
Awatar użytkownika
about me
No matter how many deaths that I die I will never forget
No matter how many lives that I live I will never regret
There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames
185 cm
29 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - you're my only one ash - the loveable one queenie - the social butterfly
Cytuj

Post ()

Sven lubił kawę, nawet za bardzo! Na komisariacie wypijał przeciętnie od dwóch, nawet do czterech kaw dziennie – co spowodowało uzależnienie od kofeiny. To było dziwne, ponieważ mężczyzna jeszcze nigdy w życiu nie był uzależniony od niczego (przynajmniej tak uważał). Przez jakiś okres w życiu zdarzało mu się palić jednego papierosa dziennie, ale nawet z tego potrafił zrezygnować kiedy chciał. Nie był jak wielu, którzy po zapaleniu paru papierosów stali się ich niewolnikami, ale bardziej ze stresu który wynika z pracy policjanta. Kawa pobudzała go do działania, dzięki niej zawsze był tak zmotywowany w pracy zarówno w sferze papierowej, jak i tej fizycznej. Monterey nie słynęło z głośnych przestępstw, praca policjanta w mieście ograniczała się zaledwie do kilku kradzieży, czy bójek pomiędzy młodocianymi grupkami. Picie kawy też w pewnym sensie uspokajało mężczyznę, który zawsze pijąc ją przestawał myśleć o problemach, i pozwalało mu zapomnieć o cięższych momentach…
Dzisiaj miał wolniejszy dzień w pracy, ponieważ jego partnerka musiała się zwolnić, z powodu wizyty u lekarza – przez co patrol musiał wykonać samemu. Oczywiście szefostwo proponowało mu, że zawsze może wziąć jakiegoś mniej doświadczonego policjanta na patrol i pokazać mu na czym wygląda ta robota, ale nie chciał. Taki dzień chciał spędzić samemu, w swoim radiowozie zamykając się w świecie swojej play-listy i w słowach ulubionych piosenek posprawdzać, czy na ulicach tego pięknego miasta wszystko wygląda w porządku...
Po jakimś czasie wzięła go ochota na kawę, wiedział że jego partnerka zabroniłaby mu picie tego, ponieważ jako jedna z pierwszych zauważyła u niego te uzależnienie. Wybrał się do jednej z znajomych kawiarni, gdzie według niego podawali jedną z lepszych kaw, i czekając na zamówienie jego oczom pojawiła się… pewna kobieta, która dopiero co pojawiła się w środku. Znał tą kobietę… nawet za bardzo. Mara Dashwood- kobieta, która złamała mu serce na milion różnorodnych kawałków, które pozbieranie mężczyźnie zajęło sporo czasu. Kobieta o ciemniejszych włosach, słodkich ustach i pięknych oczach była jego pierwszą poważniejszą partnerką. Chemia, która pojawiła się wtedy między tą dwójką była nie do opisania… uważał ją za kobietę z którą mógłby podbić cały świat… Niestety okazało się, że kobieta zaczęła flirtować z jego przyjacielem, co spowodowało rozpad tej relacji i zerwanie jakichkolwiek kontaktów… aż do dziś.
Spojrzał na kobietę uważnie, ponieważ od ich ostatniego spotkania minęło dobre parę lat, a mimo to kobieta niezbyt zmieniła się na twarzy, więc poznał ją bez problemu. Kiedy kobieta pojawiła się obok kasy by zamówić pewnie jedną z kaw, podszedł do niej bliżej i powiedział…
- Cześć Mara… - powiedział cichym głosem. – Pamiętasz… mnie może?
Mara Dashwood
MikoWHY#2758

detektyw w wydziale zabójstw, san jose police department
Awatar użytkownika
about me
You're still the one I run to. The one that I belong to. You're still the one I want for life
160 cm
30 y/o
wydra za napisanie karty bean - the graphic master queenie - the social butterfly marty - the originator friendly chats we're nothing more than friends heart to heart
Cytuj

Post ()


Powrót do pracy po postrzale nie był dla Mary łatwy. Niby nic ją już nie bolało, mogła normalnie funkcjonować, ale wiedziała, że jej współpracownicy mają do niej jakiś problem. Niestety trochę ich rozumiała. Przez to, że dostała kulkę nie udało im się złapać mordercy, a na dodatek musiała iść na chorobowe przez co musieli za nią odwalać pracę. Nie było jej z tym dobrze, wręcz przeciwnie! Gdyby mogła cofnęłaby czas i rozegrała to wszystko zupełnie inaczej. Niestety nie mogła tego zrobić i trzeba było jakoś z tym funkcjonować. Całe szczęście miała nocną zmianę, a tam niewiele się działo więc mogła ponadrabiać dokumentację i przygotować się do rozwiązywania kilku spraw, które zalegały jej na biurku. Musiała teraz przyłożyć się do pracy jeszcze bardziej niż normalnie, poświęcić więcej czasu, a do tej pory i tak robota zajmowała jej większość dnia. Kochała to co robiła, dobrze się czuła będąc detektywem i wcale nie narzekała na to, że dłużej siedzi w pracy. Starała się na nowo przypodobać zarówno swoich współpracownikom jak i przełożonym, bo była świadoma tego, że właśnie awans przeleciał jej przed nosem, ale chyba jeszcze nie wszystko stracone prawda? Musiała w to wierzyć.
Po całonocnej zmianie czekała ją droga powrotna do domu. Praca na posterunku w San Josie była o wiele, wiele bardziej interesująca niż robota w Monterey. Po prostu więcej się tam działo, policjanci dostawali więcej zadań, więcej spraw, a co za tym idzie mogli też więcej zarobić. Dla Mary co prawda zarobki nigdy nie były bardzo istotne, ona po prostu była bardzo ambitna i potrzebowała ciężkich spraw, by móc się rozwijać. To dla niej było najważniejsze. Minusem pracy tam, były te powroty, które jednak zajmowały trochę czasu i wymagały skupienia, by nie spowodować wypadku na drodze, a z tym było zawsze trochę problemu, gdy wracało się z nocki. Dashwood była trochę zmęczona, ale jakoś udało jej się dojechać do Monterey, gdzie postanowiła jeszcze wpaść do kawiarni żeby kupić sobie dobrą kawę. Nie spodziewała się tu spotkać nikogo znajomego. - Hej - odpowiedziała odwracając się w stronę mężczyzny. Miał szczęście, że nie dostał w zęby, bo trochę ją jednak zaskoczył, a ona miała jednak jakiś instynkt obronny. - Sven, jasne... chociaż trochę się zmieniłeś odkąd Cię widziałam po raz ostatni - przyznała, bo jednak było to lata świetlne temu. Ludzie się zmieniają, szczególnie w trakcie okresu dorastania. - Co u Ciebie? - zapytała w końcu, bo skoro się już spotkali po latach to warto wymienić jakieś informacje.

Sven Lanaghan
catlady

Policjant, Policja
Awatar użytkownika
about me
No matter how many deaths that I die I will never forget
No matter how many lives that I live I will never regret
There is a fire inside of this heart and a riot about to explode into flames
185 cm
29 y/o
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - it runs in the family - lanaghan 6 month feast - you're my only one ash - the loveable one queenie - the social butterfly
Cytuj

Post ()

Czy kofeina jest nałogiem? Zdecydowanie tak, i sam Sven jest żywym dowodem na to, że picie kawy może spowodować nałóg, od którego potem ciężko jest się wydostać. Lanaghan został swego rodzaju więźniem kawy, i ciężko mu było wytrzymać chociaż jeden dzień, bez nawet maluteńkiego kubeczka kawy. Wielu jego bliskich walczyło z nim na ten temat, ale Sven jak ta skała, nic go nie rusza. Ciężko jest wmówić coś osobie, która uparcie trzyma się swoich racji, przez co przekazanie mu takich wiadomość graniczy z cudem. Kiedy zamówił swoją ulubioną kawę i miał się już zamknąć w świecie pysznej kawy, jego oczom pojawiła się ta, od której zaczęły się miłosne podboje Svena. Ciemnowłosa kobieta, mimo że była rok starsza potrafiła zdobyć jego serce, jak jeszcze żadna wcześniej. Mimo tego, że końcówka ich miłosnej sagi okazała się jedną wielką pomyłką, to mężczyzna (mimo wszystko) wspomina ją bardzo dobrze. Była inna niż reszta jego koleżanek w szkole, co ją mocno wyróżniało. Szanował ją mocno, za to że potrafiła powiedzieć co jej nie pasuje – nie była jedną z tych, która ukrywała wszystko w sobie, a mężczyzna musiał się potem tygodniami zastanawiać o co poszło. Kiedy Dashwood ładnie ubrana stanęła naprzeciwko niego poczuł się dziwnie, mimo wszystko nie czuł do niej urazy, ale zapamiętał w głowie te flirty z jego (wtedy) najlepszym przyjacielem. Nie doszło chyba do zdrady, ale takie zachowanie ewidentnie skreśliło ich związek, mimo że naprawdę bardzo dobrze się wtedy dogadywali.
Mimo wszystko oboje wizualnie się zmienili, w końcu okres w którym się spotykali był okresem dojrzewania, i od tego czasu oboje bardziej spoważnieli. Przynajmniej on – nabrał większej pewności siebie, bardziej zwrócił uwagę na swój wygląd, i stał się mężczyzną który jak coś chce, to bierze to z podwójną mocą. Na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech.
- Policjantem zostałem, spełniłem swoje marzenie o którym tyle ci kiedyś opowiadałem – tylko problem tkwił w tym, że być może zaraz przestanie nim być. Wada serca o której jakiś czas temu się dowiedział, może dostatecznie zniszczyć jego karierę zawodową. Nie chciał jej tego mówić, bo mimo tego, że była jego pierwszą miłością – to obecnie są dla siebie kompletnie obcymi ludźmi, którym wspólne drogi rozeszły się po rozstaniu. Przez jakiś czas żałował, że się rozstali – ale czas leczy rany, i może rozstanie te wyszło obojgu na dobre… kto wie.
- A u ciebie? – spojrzał biorąc łyk kawy spoglądając prosto na nią. Był po cichu ciekawy, co w życiu dziewczyny się działo po tylu latach…
Mara Dashwood
MikoWHY#2758

wedding planner, Cooper's Brides
Awatar użytkownika
about me
Organizatorka ślubów, niepoprawna romantyczka która niedawno dowiedziała się że jest w ciąży, a dziecko jest oczywiście wpadką ze świadkiem pana młodego, który zresztą był miłością jej życia i to jego ślub organizowała na jej nieszczęście. Biologiczny ojciec dziecka odrzucił ją i fasolkę, uciekając nie wiadomo dokąd, zatem Lily postanowiła poprosić przyjaciela o wspólne wychowywanie z nią fasolki, niestety Marcus również wyjechał, więc panna Cooper została samotną matką.
165 cm
26 y/o
wydra za napisanie karty one year anniversary - happy birthday! one year anniversary - the best is yet to come 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily ash - the loveable one queenie - the social butterfly all in white after all this time? always baby baby baby oh let's get it on no hope, no love, no glory new experiences that ain't no etch-a-sketch thanksgiving 2021 give thanks with a grateful heart pumpkinhead - halloween 2021 secret santa - man with the bag oh reindeer, it's christmas here
Cytuj

Post ()

#14

Cade Shepherd

Z racji tego że ciąża Lily zbliżała się ku końcowi, szatynka coraz częściej spędzała ten czas w swoim mieszkaniu, na ostatnich przygotowaniach na przyjście na świat dziecka. I coraz częściej miała ochotę na wszelakie zachcianki, które przywoził jej Marcus. Jednak panna Cooper to osoba towarzyska i nie potrafiła wręcz żyć bez towarzystwa ludzi, więc gdy ukochanego nie było w domu to wybierała się ukradkiem do różnych kawiarni, by chociaż poprzyglądać się ludziom i zjeść ten sernik z galaretką i polewą oraz wypić tę gorącą czekoladę. Znów się tak wybrała do pobliskiej kawiarni, ale że było gorąco to ciężko się jej nawet szło, robiła sobie po drodze częste przystanki. A gdy dotarła wreszcie na miejsce to czuła wręcz, że pot lał się z niej wiadrami, choć niczego nie było po niej widać. Usiadła przy wolnym stoliku i czekała, aż wróci jej oddech do normalnego stanu, gdy mijał ją jakiś mężczyzna.
- Przepraszam, czy może mi pan zamówić.... o, Cade, to ty? - poprosiła tego przypadkowego mężczyznę o zrealizowanie jej zamówienia, bo sądziła że dojście do lady zajmie jej wieczność, aż tu nagle gdy on się odwrócił to ujrzała w nim kolegę z czasów szkolnych, byłego sąsiada z dziecięcych lat! Zmienił się, wydoroślał od tego czasu, podobnie jak ona, ale przynajmniej nie wyglądał na wielorybicę czy hipopotamicę, tak jak ona. Na szczęście niedługo rozwiązanie i będzie mogła wrócić do starej wagi, ale czy aby na pewno? Bo trochę ostatnio za dużo było tych słodkości.
no name
brak multikont

ODPOWIEDZ