It was a good day. I'm so glad the sun stayed around
Prośba o wykonanie twardego odświeżenia forum. Dzięki temu zobaczycie, co dla Was przygotowałyśmy (wskazówka: szukajcie na dole).
To już pół roku! <3 Z okazji małych urodzin Monterey przygotowałyśmy dla Was dwie niespodzianki - odznakową ucztę oraz zmianę w regulaminie forum!
Alternatywna rzeczywistość czeka po drugiej stronie portalu.
Na forum pojawiły się nowe zadania miesiąca, których przewodnim tematem jest jesienny Jarmark! Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.
Hasło do konta universal person to monterey.
prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Nie, nie znam żadnej Hariett - a bądźmy szczerzy, Penny się nie kolegowała z biedakami. - Masz bardzo spaczone pojęcie o Anglii, wiesz, że niektórzy Amerykanie myślą, że nie mamy tam elektryczności? - Prychnęła, bo to, że mieli królowa nie znaczyło, ze mieszkali w jebanym średniowieczu. Amerykanie i ich ignorancja. - No jest to też jakiś pomysł - pokiwała głową - możemy tak zrobić- najwyżej będzie w ciąży cały czas płakać przy oglądaniu domów, bo hormony będą jej szaleć i nie będzie potrafiła się na nic zdecydować. Penny nie miała zamiaru się jakoś wybitnie oszczędzać w czasie ciąży, chciała prowadzić jak najbardziej normalne życie tak długo jak to będzie możliwe.
- Najlepsi nie byli - bo gdyby tak było to, teraz nie planowałaby z nim ślubu. Pewnie już byłaby szczęśliwą mężatką. Z Sebastianem się nie spotykała! Ruchneli się raz i tyle. - Tak, myślę, że to byłby całkiem niezły pomysł, nie marnowałabym czasu na dojazdy - zaśmiała się. - A jeżeli już o dojazdach mowa, to chce w końcu zrobić to prawo jazdy i być bardziej niezależna - bo teraz jednak ktoś zawsze musiał jej dupke wozić, czy to szofer, taksówka czy Morgan.
- Poważna, bo chyba sobie nie myślisz, że pozwoliłabym Ci sobie tak po prostu żyć gdybyś mi złamał serce - wywróciła oczami, bo oczywiście, że tak by nie było. Znalazłaby jakiś powód żeby go dojechać w sądzie w ramach zemsty, a później z tęsknoty musiałaby ogarnąć te obrzydliwe wizyty małżeńskie w więzieniu.- Nie dzięki - pozbierać to mogą co najwyżej grzyby po będą w Anglii, bo tam wilgotno i dość ciepło więc pewnie są w jakiś lasach pod Londynem.
- Jak wygramy i go jeszcze pozwę o odszkodowanie to będziesz wie cieszyć - bo jeszcze na tym zarobi! Penny już miała plan! - My kobiety jesteśmy podobno ciągle w trybie multitasking - podobno baby maja lepszą podzielność uwagi niż mężczyźni, więc nic dziwnego, że Penny tak czy inaczej jedzenie zamówiła. - W sumie racja, ona zawsze reaguje na jedzenie lepiej niż na imię - przyznała wzruszając ramionami, to tylko lepiej że mieli potwierdzenie, że jej nie ma. - A podobno kompozytorzy są tacy kreatywni - wymruczała wkładając mu pod koszulkę, nie wiem co ona tam niby chciała zmacać, ale najwyraźniej jej się podobało. - Yhhm, ale ze Przyjaciół? Czy może The Big Bang Theory? - zapytała pakując mu sie na kolana żeby go pocałować w usta wplatając jednocześnie swoje palce w jego włosy, które jak wiemy bardzo lubiła.
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

-Nie znasz, bo nikt nie chce się przyznać do takiego imienia. – Odpowiedział. –Albo jest jeszcze jedna teoria. Jak nie znasz żadnej Hariett, to oznacza, że ty jesteś Hariet. – Uznał, że podzieli się z nią swoją chorą teorią, niech ma, hehe. Oczywiście miał przy tym nadzieję, że Penny jednak ogarnie, że on sobie żartował. –A macie elektryczność? – Zapytał zdziwiony. On oczywiście nie był takim debilnym Amerykaninem, ale żarty z jej kraju zawsze śmieszyły. Może nawet nie same żarty, ale to jak ona na nie reagowała. –Jeśli uda nam się od razu znaleźć dom idealny to możemy już kupić taki z myślą o rodzinie. Ale jak mamy szukać czegoś teraz, na siłę, to myślę, że możemy patrzeć pod siebie. – Wydawało mu się to logicznym rozwiązaniem. Nie chciałby później przeprowadzać się co chwilę i szukać domu idealnego.
-I dzięki bogu, że nie byli. – Ucieszył się. Ich niekompetencja była jego sukcesem, hehe.-Serio? – Zapytał unosząc brwi. –Nie jesteś zadowolona z szofera? Albo nie lubisz jeździć ze mną? – Zmrużył oczy patrząc na nią podejrzliwie, ale w sumie też sobie żartował. –Tak poważnie to myślę, że to dobry pomysł. Będę mógł ci kupić auto na prezent. W ramach zaległych prezentów. – Ucieszył się. Kwestia czasu jak Penny uzna, że w sumie auta są bardzo problematyczne i jednak będzie chciała sobie zrobić licencję pilota, bo nie będzie stała w korkach jak jakiś plebs. Nie wiem czy wtedy Morgana będzie stać na kupno samolotu.
-Słońce, ja to nawet bym nie chciał żyć w świecie, w którym złamałem ci serce. Więc prawdopodobnie dopadłbym sam siebie zanim ty byś zdążyła. – Najgorsza rzecz jaką mógłby jej zrobić to właśnie złamać jej serce. Nie chciałby tego.
-A planujesz go pozwać? – Okej, on o tym nie pomyślał, a w sumie nie wiem czy o tym gadali czy to było w przemyśleniach, ale cos mi świta. Ale kto mnie wie. Ja tez nie wiedziałam, że epoka kamienia łupanego to kłamstwo, więc wiesz. –O zniesławienie? – Zainteresował się. –Zobaczymy co przyjdzie do jedzenia i wtedy będziemy mieli potwierdzenie tego czy twój multitasking działa czy jednak nie. – Uśmiechnął się.
-To bujda. Wcale nie jesteśmy. Plagiatujemy się nawzajem. – Żartował oczywiście modląc się, żeby Penny ogarnęła, że to żart. –No nie powiem. Jestem w lekkim szoku, że decydujesz się na amerykańskie produkcje. – On to od razu ściągnął jej koszulkę i nawet oderwał się na chwilę od całowania, żeby spojrzeć jej na brzuch. Też chciałby taki mieć, ale nie chciał na taki pracować. –Myślałem bardziej o brytyjskim The Office. Albo na przykład… nie wiem… – Zaciął się, bo nie wiedział jakie produkcje miała Anglia. Chciał zaproponować Sherlocka, ale tam jedne odcinek trwał półtorej godziny, więc słabo. –Doctor Who? – Zapytał niepewnie i się skrzywił, bo to był gówno serial, ale może Penny miała jakieś sentymenty i skryte uczucia. W końcu leciała na tego kosmitę Benedykta Counterstrike’a.

Penny Beckert
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Powiedz jeszcze, że szczepionki dają autyzm, a ziemia jest płaska i wtedy naprawdę będę musiała przemyśleć to nasze narzeczeństwo i ślub - mruknęła, bo śmieszki śmieszkami, ale teorie spiskowe dobijały jej procesy myślowe i nie potrafiła pojąć głupoty niektórych ludzi. To było tak złe, że autentycznie aż ją głowa bolała na samą myśl. - A macie elektryczność? - prychnęła przedrzeźniając go i pewnie nawet, by mu pokazała środkowego palca. ale nie chciała żeby się obraził więc nie ryzykowała. - Zobaczymy co będzie na sprzedaż, zawsze możemy wybudować własny - bo niby co ich ograniczało? Na bank nie pieniądze. Prawda jest taka, że nie chciała mieszkać z jego siostrą będąc jego żoną, bo jednak trochę przypał. Z drugiej strony mieszkanie w jego apartamencie też nie wchodziło za bardzo w grę, bo miała za dużo rzeczy... no i potrzebowała tego pięknego widoku za oknem i szybkiej możliwości wyjścia na plażę.
- Mój szofer się zawsze spóźnia, a z Tobą kocham jeździć, ale nie zawsze będziesz mógł to robić , a jeżeli planujemy mieć dzieci to lepiej prawko mieć, bo nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie pojechać do lekarza - myślała tak przyszłościowo, że aż była z siebie dumna w tej chwili. - Auto to bardzo mało romantyczny prezent, tak wspomnę tylko - zdecydowanie bardziej wolałaby jakąś fajna wycieczkę, albo korale z planet, albo seksi kiecke... nawet bielizna byłaby spoko.
- I bardzo dobrze, przynajmniej byś mi oszczędził roboty - westchnęła, ale nie chciałaby żeby sam robił sobie cokolwiek, bo jednak to miała być jej mała zemsta. Brytole tacy są, mściwe bestie. - Planuje - powiedziała wesoło, bo jak wiadomo Penny kochała swoją pracę i uwielbiała ludzi dojeżdżać w sądzie. - Na początek o zwrot kosztów sądowych, przez co będzie musiał zapłacić mi, a ja tania nie jestem - wzruszyła ramionami - później o zniesławienie wnioskując o grzywnę w wysokości hmm... 500 tysięcy dolarów? Może miliona... nie wiem jeszcze, zależy ile ten beznadziejny człowiek zarabia - bo jeżeli był jakimś kompozytorem trochę gorszym od Morgana to tak, na luzie mogłaby chcieć 500 tysięcy. - Musisz mocniej we mnie wierzyć Dashwood - powinien w nie wierzyć tak mocno jakby była Sankta Penelopa.
- To w takim razie jesteście idealną grupą docelową dla prawników, może teraz w tym się będę specjalizować? - Zaśmiała się, będzie brała tylko sprawy kompozytorów i ich plagiatów. - Okej, może być też Cienka niebieska linia, którą zaraz przekroczysz i sobie dzisiaj nie poruchasz - ostrzegła go ładnie, bo to nie była najlepsza chwila na dyskusję, Plus rozmowa o Mattcie Smithie w momencie, w którym dobierała mu sie do rozporka była bardzo odważna, bo jednak wiadomo, że on się Penny wydawał być dziwnie pociągający.

morgan dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

- Zerwalabys ze mną tylko dlatego, że wierzę w takie rzeczy? - Aż przestał na chwilę oddychać. - Kurde, myślałem, że nasza miłość jest silniejsza niż odmienne zdanie na takie tematy. Teraz to może ja będę musiał przemyśleć nasze narzeczeństwo. - żartował oczywiście, ale też kto wie. Może ona mówiła poważnie? Jeśli tak to on też. Parsknął śmiechem. - Przepraszam Penny, ale czy ty mnie właśnie przedrzeźniałaś? - Zapytał śmiejąc się. Co za urocze dziecko. - Możemy. - Skinal głową. - Ale wybudowanie domu trochę potrwa więc znając życie będziemy musieli przełożyć trochę plany o ślubie. - On też by nie chciał żeby będąc jego żona mieszkała sobie z Wren. Chciał już po slubie mieć ją tylko dla siebie. Nawet przed ślubem chciał ją mieć tylko dla siebie. - Więc to jest spoko pomysł. Ewentualnie na czas budowy domu mogłabyś zamieszkać ze mną. Bo dziwnie by było jakbyśmy mieszkali osobno będąc małżeństwem. - Zaproponował, bo on na pewno nie widział siebie mieszkającego z Wren. Nie wchodziło to w grę.
- A nie możesz zmienić szofera na lepszego? Takiego co się nie spóźnia? - Rozwiązanie wydawało się proste. - No na chwile obecną jestem gotowy to robić. Pracuje kiedy chce, kocham cię, jesteśmy że sobą każdej nocy. - Zaczął wymieniać wszystkie powodu, które stały za tym, żeby jednak pozwoliła mu się wozić. Pewnie chciał kontrolować wszystkie miejsca, które odwiedzała i ludzi, z którymi się widywała. - No ale to nie ma być romantyczny prezent tylko praktyczny. - Zmarszczyl brwi. Korale planet już dla niej ma, ale nie mogę jej dać przez Anię [*].
- Spora suma. - Zauważył. Dla niego nic wielkiego, ale takiego typa mogłoby to zrujnować. Ale jednak Morgan też chciał go zrujnować. Za to, że on próbował rujnować Morgana. - Wierzę w ciebie, Beckert.
- No jak już otworzysz swoją kancelarie to będziesz mogła to promować. Pamiętaj, że niedaleko jest Los Angeles i prawnicy do twoich sprawę będą potrzebni. - Nadal pamiętał, że Penny miała ambitny plan żeby otworzyć swoją własną kancelarię. - Dlaczego? - Zainteresował się i nawet na chwilkę się od niej oderwał bo był ciekawy jak mógł przekroczyć taka linie. Swoją drogą dobrze, że nie wiedział, że Penny dobierając się do niego myślała o ruchaniu Marta Smitha. Pomyślałby sobie wtedy o Vanessie.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Proszę Cię, zerwałabym sama ze sobą, gdybym miała w dupie logikę i przyjmowanie faktów na klatę - mówiła to w stu procentach poważnie, bo jednak nie mogłaby być z kimś, kto jest tak wielkim ignorantem, by mieć w dupie lata badań, eksperymentów, testów i jebanych lotów w kosmos. - Nie można mieć odmiennego zdania na temat faktów, szczepionki nie powodują autyzmu, ziemia nie jest płaska, a piramid nie zbudowali starożytni kosmici - prychnęła, bo to przecież nawet brzmiało idiotycznie i serio miała wielką nadzieję, że sobie z niej teraz robi żarty. - Tak, bo jestem rozpuszczoną jedynaczką i my tak właśnie robimy - wzruszyła ramionami rozkładając przy tym ręce. Chociaż bzdura, rodzeństwo się częściej przedrzeźniało, więc to nie była tylko cecha jedynaków. - Nie chcę przekładać żadnych planów - oburzyła się wielce - kupimy sobie dom tylko dla nas, a jak zjadę w ciążę to będziemy mieć dziewięć miesięcy na zbudowanie tego idealnego dla całej rodziny - w tym też i Wren, bo ktoś się musiał tymi dziećmi zajmować, jak Morgan i Penny będą chcieli sobie poszaleć gdzieś na Karaibach.
- Nie ufam innym, ten jest jaki jest, ale go lubię. Jest dyskretny, nie wpierdala się w nie swoje sprawy i nie muszę z nim rozmawiać jak nie mam ochoty - a chyba nie było nic gorszego niż taki small talk gdy ktoś cię gdzieś podwozi. - Tak, a może ja Ciebie też chcę gdzieś podwozić co? Na przykład na wieczór kawalerski - żeby sie upewnić, że nie ma tam żadnych bab. - Jezu, nie pomyślałam o tym, że będę musiała zorganizować wieczór panieński nie dając się nikomu domyślić, że to wieczór panieński - no bo przecież musiała się najebać po raz ostatni będąc wolną kobietą. - Okej, no chyba, że tak - chociaż wolałaby dostać po prostu ładne kwiaty. Praktyczne rzeczy to sobie mogła sama kupować, a czerwonych róż to jednak nie wypadało. Swoją drogą, jeszcze nigdy od niego kwiatków nie dostała.
Wzięła sobie głęboki oddech i zeszła z jego kolan żeby sobie usiąść obok i nawet miała już ochotę złożyć koszulkę, ale się powstrzymała. - Hmmm bo w momencie, w którym ściągasz mi koszulkę wolę robić co innego niż prowadzić dyskusję na temat, czy amerykańskie sitcomy są lepsze od brytyjskich i na odwrót - wyjaśniła chyba w miarę jasno. - Chociaż w sumie, obejrzyjmy - powiedziała i nawet wstała żeby wziąć pilota ze stolika. - The office vs The office? - No to, by było najbardziej chyba takie miarodajne, chociaż była pewna, że Morgana, by brytyjski humor nie śmieszył, chociaż ona, by pewnie płakała ze śmiechu.

morgan dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Dobra, teraz to Morgan trochę zgłupiał i nie wiedział co się wydarzyło. Czy Penny miała go za antyszczepionkowca? Czy takie tematy były tematami tabu? Czy nie wiedziała, że sobie żartuje? Czy posunął się z czymś za daleko? Chuj wie! Nie ma odpowiedzi na żadne z tych pytań. –Penny, zluzuj. To były tylko żarty. – Uznał, że to może być najlepszym rozwiązaniem, chociaż szczerze mówiąc to nawet już nie pamiętał co powiedział. Był tylko pewien tego, że nie on zaczął temat szczepionek i piramid i płaskoziemców.
-Okej. Tak zrobimy. – Pokiwał głową. –Równie dobrze możemy kupić dom tylko dla nas, a w międzyczasie kupić działkę i zacząć powoli budować dom. Żeby nie budować go w 9 miesięcy i żeby ze wszystkim zdążyć. – Był pewien, że z ich finansami będą mogli pozwolić sobie na to, żeby kupić dom i zacząć budować nowy. Chociaż nie wiedział też co Penny miała na myśli mówiąc „dom”. Pewnie się dowie jak już na poważnie zaczną przeglądać oferty.
-A nie próbowałaś z nim porozmawiać o tym, że się spóźnia? – Zwykła rozmowa mogła zdziałać cuda. Penny mogła go też zachęcić jakąś podwyżką. Albo iść w drugą stronę i mogła go postraszyć ucięciem mu pensji. Tak czy siak obie sprawy by zadziałały, bo może teraz czuje się zagrożony skoro Penny korzystała też z morganowych podwózek. –Nie pomyślałem o tym. – Ucieszył się, że ona pomyślała o tym, że mogłaby go gdzieś podwozić albo skądś odbierać. –Możesz urządzić wieczór panieński jak już wrócimy. – Wzruszył ramionami, bo jemu to tam bez różnicy. On kawalerskiego sobie nie zrobi dlatego, że nie ma znajomych i dlatego, że jego życie dotychczas było jednym wielkim wieczorem kawalerskim i nie chciał już do tego wracać. Najwyżej pójdzie i się samotnie napierdoli do jakiegoś klubu z dziwkami. Co mogłoby pójść nie tak? Najgorzej jak ktoś chce ci kupić auto na prezent, a ty się spinasz, że wolałabyś kwiatki #richpeopleproblems. Pewnie Penny zaczęłaby robić burdy jak te nastolatki z „My Super Sweet Sixteen”, które obrażały się na mamy, bo dostały na przykład Lexusa zamiast Mercedesa, albo za to, że Mercedes przyjechał w czwartek, a ona ma imprezę w sobotę.
-Nie rozumiem w czym problem. – Odparł zmieszany jak z niego zeszła i usiadła obok. Rozłożył ręce i gapił się przed siebie analizując wszystko co powiedział i próbował rozkminić czy powiedział o brytyjskich serialach coś co mogłoby ją obrazić. –Nie dyskutowałem na ten temat. – Dodał jeszcze i się zastanawiał czy jest na niego obrażona, bo mu wmówiła, że jest antyszczepionkowcem. –Okej. – Uznał, że będzie neutralny, bo jak zrobi coś innego to pewnie Penny mu zarzuci, że się obraził chociaż nie miał za co. –Niech będzie The office. – Wiedział, że nieważne co by odpowiedział to i tak puści mu brytyjską wersję, bo pewnie ma wszystko na VHS. –Sprawdzę co z żarciem. – Wstał i poszedł do kuchni po telefon i wrócił po paru chwilach i przyniósł tą wodę co im wcześniej nalała. Usiadł z powrotem na kanapie, w bezpiecznej odległości gdzie jej nie dotykał i sięgnął po swoją szklankę.

Penny Beckert
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Przepraszam, po prostu zawsze się burzę na ludzką głupotę - westchnęła i pokręciła lekko głową, żeby jakoś się z tego otrząsnąć. Nie była na niego zła, po prostu przestawała być tolerancyjna w momencie, w którym ktoś szedł na bakier z nauką. To tak jak kościół z teoria ewolucji. Też ją to wkurwiało niemiłosiernie i niestety nie była to jedyna rzecz w tej instytucji. - Dobra, na razie nie ma się co spinać, w przyszłym tygodniu zobaczę jakie mają oferty i wiele nam to wtedy rozjaśni - bo jeżeli się okaże, że nie ma nic godnego uwagi, to Penny nie widziała sensu żeby kupować byle jaki dom. Wyjebie wtedy z chaty Wren i Morgan wprowadzi się do niej, a w międzyczasie będą budować swój dom marzeń.
- To nie jest takie łatwe, on przypomina mi tatę okej? Był pierwszą pozytywnie nastawioną do mnie osobą, gdy tu przyjechałam. Pomagał mi się tu jakoś zaklimatyzować, chodził ze mną na zakupy wybierać meble, bo był moim jedynym znajomym... no oprócz Matthiasa, ale ten to wiecznie tylko sępi hajs - wywróciła oczami i westchnęła sobie. Nie chciała typa zwalniać, bo było go jej szkoda. Mogła za to ograniczyć korzystanie z jego usług i mieć ku temu super wymówkę mając własne prawko. - Wtedy to już chyba raczej wieczór przeprosinowy - zaśmiała się, bo przecież dobrze wiedziała, że przynajmniej dwie osoby będą na nią obrażone, że o niczym nie powiedziała. - Plus serio nie miałbyś nic przeciwko temu, żeby Wren zamówiła mi striptizera na panieński w momencie jak już będziemy małżeństwem? - zapytała unosząc brew, bo znała Wren i wiedziała, że gdyby ona ogarniała ten wieczór, to tak, by właśnie było. -Bo tak dla jasności ja bym miała nawet przed ślubem pewnie obiekcje co do striptizerek - ale to, że Penny była małą zazdrośnicą to też nic nowego. Poza tym tamte baby miały o wiele lepsze cycki i pewnie też fajniejsze tyłki niż Beckert, więc miała czym się martwić.
- Nie ma problemu - wzruszyła ramionami, jedynym może było to, że wolał sobie porozmawiać o doktorze who niż się z nią całować. Penny chyba miała po prostu już dość na dzisiaj i chociaż starała się nie myśleć o tym co czeka ją jutro, - Jasne, sprawdź - kiwnęła głową i tu się zdziwi, bo wcale nie włączyła brytyjskiej wersji tylko dała amerykańską, bo akurat była na amazon prime. Założyła na siebie koszulkę i położyła się na kanapie, a gdy wrócił do na kolanach mu położyła swoje nogi, bo była trochę zła, ale nie aż tak, żeby się nie dotykać. - O mój boże... ten gościu wygląda jak mój szef - powiedziała wskazując palcem na ekran, gdzie był John. - Jak kurwa bliźniak - pewnie kiedyś już oglądała ten serial, ale wtedy jej szefem nie był Monte. - Pewnie mnie jutro zwolni jak przegram - no i tama pękła, sorka, ale widok szefa na ekranie tylko sprawił, że stres uderzył w nią ze zdwojoną siłą i musiał poszukać jakiegoś ujścia, w tym wypadku po prostu był to płacz, który starała się ukryć chowając na chwilę twarz w dłonie.

morgan dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Skinal głową. - Rozumiem. Ja też. Ale nie musisz odreagowywać na mnie. - No nie było miło. Czuł jakby coś zjebał, albo ja zranił, a po prostu odreagowała na nim to co czuła względem głupich ludzi. Już nie wspomnę o tym, że Morgan naprawdę poczuł, że ma go za jednego z takich osobników. To też nie było miłe. - Zobaczysz? To ja już jestem wykluczony z tych planów i nie będziemy tego robić razem? - No dopiero co się umawiali, że razem będą szukać nowego domu. Chyba, że tutaj zawsze chodziło o to, że Penny się wszystkim zajmie, a on po prostu na przyjść z nią mieszkać. - No chyba, że ja źle zrozumiałem. - Pewnie nie ufała jego gustowi i skoro Faye nie żyła, a ona była odpowiedzialna za udekorowanie jego obecnego mieszkania to Penny wątpiła, że Morgan podoła z czymkolwiek.
- No okej. Ale wiesz... Jak będziesz trzymać w pracy kogoś tylko ze względu na sentyment to taka osoba nigdy nie będzie poprawnie wykonywała swoich obowiązków, bo będzie miała cię za pewniaka. - No niestety jak Penny miała w planach prowadzenie swojej kancelarii to musiała być gotowa na to, że niektórych ludzi będzie musiała po prostu zwolnić. Nie życzył jej tego, ale niestety takie są realia. - Co to za Matthias? Mąż Wren się tak nazywał. - Zdradził jej taki fun fact, bo jakie są szanse, że mówią o jednym Matthiasie. Niewielkie. Wręcz zerowe. - Nie musimy nikomu mówić o tym, że wzięliśmy ślub. Możemy odegrać kolejna szopke. - W końcu ten ślub ma być dla nich i ma być to rzecz symboliczną, więc równie dobrze mogą udawać, że wszyscy znajomi i rodzina wezmą w tym udział. - Nie chciałbym żebyś miała striptizera nawet na wieczorze panieńskim zanim zostaniesz moją żoną. Ale nie mam wyboru, więc pozostaje mi po prostu to zaakceptować. - Jest jeszcze szansa, że Penny spierdoli że striptizerem, bo na bank będzie miał lepszy brzuch niż Morgan. - Ja nie mam zamiaru robić sobie wieczoru kawalerskiego więc możesz spać spokojnie. - Uśmiechnął się. Albo pójdzie z Matthiasem patrzeć jak ten szykuje ciała do pochowku. Też jakaś rozrywka.
Mogłaby włączyć nawet brytyjska wersję, bo Morgan nawet nie zetknął na telewizor. Siedział i gapił się przed siebie myśląc o tym co powiedział co tak ja ubodlo. Czy tak będzie wyglądać ich małżeństwo? Doctor WHO będzie jakimś słowem sekretem, że jak to wypowiesz to Penny ma dobry humor i odmawia seksu? Czy Doctor Who był mitycznym bólem głowy o którym mu wspominała? Czy kiedyś mu mówiła o tym, że nienawidzi doktora Who a on jej nie słuchał? Tyle pytań i ani jednej odpowiedzi. Olał nawet jej komentarz o tym, że jej szef wygląda jak typ z serialu. Pewnie był przystojniejszy i miał lepszą klatę. Na chuj drążyć temat, eh.
Spojrzał na nią, bo zauważyła, że chowa twarz i pewnie zaczęła się trząść jak płaczący ludzie. - O co chodzi Penny? - zapytał zmartwiony, bo jeśli zjebał aż tak, że przez niego płakała to na bank nie powinni brać ślubu. - Przepraszam. - Wstał i kucnął przy niej i nawet zabrał jej ręce z twarzy. - Co się dzieje? - Zapytał.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Przepraszam, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało - o dziwo Penny nie miała problemów z przepraszaniem jeśli coś rzeczywiście było jej winą. Czasem nawet jak nie było to przepraszała. - Oczywiście, że będziemy to robić razem - chciała mu tylko przedstawić wstępne propozycje, żeby oboje nie marnowali czasu na przekopywanie słabych ofert.
Pokiwała głową na jego kolejne słowa I rzeczywiście zdecydowała, że jak zrobić prawo jazdy to zwolni swojego szofera, chociaż naprawdę nie lubiła robić takich rzeczy. - Matthias to mój przyjaciel z dzieciństwa, nasi ojcowie są wspólnikami. Pewnie by mi powiedział gdyby miał żonę, więc to pewnie nie ten sam - Penelopa wierzyła w siłe przyjaźni, chociaż najwyraźniej nie powinna! - Nie chce odgrywać kolejnych szopek i ściągać obrączki po wyjściu z domu żeby przypadkiem nikt się nie domyślił - juz teraz było jej ciężko nie chwalić się tym, że jest zaręczona, a co dopiero jak będzie szczęśliwą mężatką. Chciała z nim być i nie wstydziła się tego pokazać przed całym światem. - Zawsze jest jakiś wybór - uśmiechnęła się - możemy zrobić sobie sami wieczór panieński i kawalerski i wtedy będziesz moim striptizerem- Penny zawsze miała dobry pomysł i chociaż miło byłoby się spotkać z koleżankami, to i tak wolała od nich Morgana.
To był ciężki tydzień, ostatnio zrobiła sobie chwilę przerwy od pracy i teraz to przynosiło efekty. Nie żałowała jednak, bo zrobiłaby wszystko tak samo, byle spędzić z Morganem ten ciężki czas. - Co? Nie przepraszaj, to nie Twoja wina - powiedziała i otarła sobie łzy wierzchem dłoni. - To ja przepraszam, zepsułam nam wieczór swoimi humorkami - westchnęła próbując sie wziąć w garść i nawet mu położyła dłoń na policzku żeby podkreślić, że nie jest na niego zła. - To tylko stres przed jutrem, pięć rozpraw w cztery dni to po prostu bardzo dużo- mruknęła jeszcze pociągając nosem. - Muszę jutro bronić faceta, który napierdalał własną żonę - nie chciała za bardzo przenosić pracy do domu, szczególnie, że i tak już to robiła będąc jego prawniczka. - Chyba nigdy do tej pory nie miałam ochoty samej się podłożyć w sądzie - bo gościu nie zasługiwał na to żeby się wywinąć od kary. Z drugiej strony oczywiście nie było żadnych świadków, żadnych zaświadczeń ze szpitala, że kobieta była przyjęta z urazami. Słowo przeciw słowu i pewnie dałoby się to wygrać, ale Penny tego nie chciała. Z drugiej strony nigdy do tej pory nie przegrała sprawy, już nie mogła się doczekać tych docinek ze strony współpracowników, że po co jej był ten Cambridge, skoro nie potrafi wygrać prostej sprawy. - Ale to nieważne nie powinnam się zachowywać jak wariatka, bo coś mi nie wychodzi w pracy, przepraszam - mruknęła pochyliła się żeby go pocałować. - Położysz się ze mną? - Zapytała, bo chciała się do niego przytulić nawet gdyby miała jeszcze sobie pp cichu płakać nad beznadziejna sytuacja zawodową w jakiej się znalazła.
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

- W porządku. - Uśmiechnął się. No jak go przeprosiła to przecież nie będzie jej wiercił dziury w brzuchu i robił jej pretensji. - Wiesz, jak chcesz to możesz to robić sama. - Też nie chciał jej zmuszać do zrobienia czegoś na co nie miała ochoty. Jeśli miał ją opóźniać to bez sensu, żeby oboje się męczyli. Aczkolwiek chciał mieć w tym udział, bo nie wiedział czy Penny o tym myślała, ale on musiał mieć jednak w domu mini studio domowe. Nie chciał wynajmować studia osobno. Pasowało mu tak jak żył dotychczas, mając studio w domu. - No nie powiem, jakby się okazało, że ma żonę i ty o tym nie wiesz to okazałby się chujowym przyjacielem. Chyba, że nie powiedział ci o żonie, bo może ma nadzieję na jakieś małe co nieco z tobą. - Był facetem i wiedział jak faceci myślą. Pewnie jakby on też miał żonę, którą już się znudził, ale nie chciał się z nią rozstawać to też kalamalby, że nie ma żony. Chociaż jego też jakiś nie ciągnęło do zdrady. Jak miał ochotę zdradzić to po prostu zrywał aktualny zwiazek. - Okej. No w sumie moze bez sensu się z tym wszystkim skrywamy? - Może najlepszym rozwiązaniem serio powinno być powiedzenie wszystkim, że się hajtaja i tyle. Przecież to ich sprawa. Ludzie zawsze będą komentować i mieć swoje uwagi, ale przecież nie to było najważniejsze. - Nie no. Myślę, że zasługujesz na to, żeby sobie zrobić prawdziwy wieczór panieński i mieć na nim prawdziwego striptizera. - Nie będzie jej zabierał przyjemności z zorganizowania czegoś takiego tylko dlatego, że on nie chciał kawalerskiego. Niech się dziewczyna bawi. Była jeszcze młoda. Poza tym on nigdy jej nie da tego co prawdziwy striptizer - zajebistej klaty.
On był pewien, że ona płacze przez niego. Dlatego przeprosił. Myślał, że to wzmianka o brytyjskich serialach tak ja zniszczyla. - Nic nam nie zepsułaś, Penny. - pomógł jej z ocieraniem tych łez, bo biedna nie nadążała, albo robiła to niedokładnie, a bez sensu żeby siedziała z mokrą buzia. - Wiem, słońce. - Dobra, nie wiedział, ale domyślał się że to rzeczywiście jest dużo. - Mogliśmy sobie odpuścić te zakupy. Moglas sobie zrobić dzień w domu. Gorąca kąpiel i jakieś relaksacyjne sprawy. - teraz miał trochę wyrzuty sumienia, że poszli na te zakupy a powinien ją zapytać czy to naprawdę dobry pomysł. Przecież zauważył, że miała dziwny humor jak dojechali do San Jose. Teraz to się wkurwil na siebie. Eh. Beznadzieja. - Tak mi przykro, Penny. - Rzeczywiście pojebana sprawa bronić typa, który jest zwyrodnialcem i jest winny zarzuconych mu rzeczy. Jeszcze takich. - Nie miałaś na to wpływu, w sensie jaka sprawę ci przydzielono. Masz taką pracę. Jak będziesz miała swoją kancelarie to na pewno będziesz takich wsadzać za kratki zamiast im pomagać. - Marne pocieszenie, ale zawsze coś. Musiała na czyms zbudować swoją karierę. - Daj spokój, nie zachowujesz się jak wariatka. To normalne. I powinnaś mi mówić o takich rzeczach. W sensie jak jest ci ciężko czy coś cię przerasta. Powinnaś wiedzieć, że zawsze cię wespre. - Miał wyrzuty sumienia, że zajmują się głupotami, rozmawiają o pierdolach i jeszcze jej wcisnął na głowę planowanie ślubu i wycieczek, a ona już ma dosyć zmartwień w pracy. Skinal na jej prośbę i położył się za nią i przytulił ją do siebie.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Nie chce, chce żebyśmy to robili razem. Wybiorę z całej tej beznadziejnej masy jakieś domy z największym potencjałem i wtedy będziemy debatować - wiedziała, że dom nie może być byle jaki. Musiał być spory, bo zdawała sobie sprawę, że Morgan potrzebował miejsca do pracy, ona zresztą też chciała mieć swoje biuro. Myślała też o tym, czy nie zrobić jakiejś mini siłowni i koniecznie musiał tam być basen. - Matthias? Oczywiście, że powiedziałby mi, na pewno nie próbowałby mnie podrywać mając żonę - zaśmiała się - bez żony też nie - dodała szybko żeby sobie nie myślał. Matthias był dla niej aseksualny, pewnie po związku z nim zostałaby lesbijka.
Uśmiechnęła się przez łzy, bo było jej miło, że nic nie zniszczyła. - Nie, ja się relaksuje na zakupach- kiwnęła głową, bo nie uważała tego za zły pomysł. Było miło do momentu, aż coś jej strzeliło do głowy. Musiała wziąć kilka głębszych oddechów żeby się uspokoić o trochę ogarnąć. - Muszę się jeszcze wiele nauczyć najwyraźniej żeby przestać być taką emocjonalną kluchą, bo czego ja się spodziewam? Nikt nie zostaje sławny dlatego, że posyła kogos za kratki, tylko dlatego, że jest w stanie wybronić winnego... jak w sprawie OJ. - Co było totalnie pojebane, ale no nic nie można było na to poradzić. Musiała się nauczyć jak być zimną suką i nie kierować się żadnymi moralnymi zasadami. - Nie chciałam Cie zanudzać swoją pracą ani narzekać, skoro sama sobie taki zawód wybrałam... może powinnam zostać... notariuszem - aż na sama myśl kolejne łzy napłynęły jej do oczu! Zrobiło jej się od razu o wiele lepiej, gdy mogła się do niego przytulić. Czuła się bezpiecznie i pewnie mogąc ukryć się w jego ramionach. - Sądzisz, że powinnam się podłożyć dla dobra tej kobiety? - Chyba potrzebowała porady, bo naprawdę nie była pewna tego co ma zrobić. Zmieniła nawet pozycję żeby móc na niego spojrzeć i pogłaskała go dłonią po policzku. - Myślę, ze powinieneś mieć jasny, lniany garnitur na nasz ślub i, że jak powiemy moim rodzicom o zaręczynach to reszcie świata też, może będą się cieszyć razem z nami, a jak nie to niech spadają - Powidziała jeszcze nawiązując do tego o co pytał ją wcześniej.
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

-Okej. Super, bo jednak chciałbym mieć w tym jakiś udział. – Uśmiechnął się. Był ludzką osobą, miał uczucia i swoje zdanie i chciał się tym dzielić z Penny. Nie chciałby zostać kimś kto jest przez nią kontrolowany. Poza tym nie chciałby też zrzucić na niej tego, że podejmowałaby za niego każdą decyzję i żeby na przykład musiała mu mówić co ma robić. Byli dorosłymi ludźmi wbrew panującej powszechnie opinii. –Nie wspominałaś o nim wcześniej. Mówiłaś, że nie miałaś nikogo tutaj w Monterey. – Nie czepiał się czy coś. Był po prostu ciekawy jaka historia kryje się za tym całym Matthiasem. Czy to tylko przyjaciel z dzieciństwa czy może ją rozdziewiczył czy ki chuj.
-No to w takim razie mogłaś powiedzieć wcześniej to poszlibyśmy na jakieś większe zakupy. Kupilibyśmy ci jakieś ciuszki, albo biżuterię, albo pomogłabyś mi odświeżyć moją garderobę. – Pogłaskał ją. Pewnie takie zakupy bardziej by jej poprawiły humor niż kupowanie trzydziestu różnych strojów i kostiumów. W końcu ich na co dzień raczej nie mogłaby nosić. Chociaż kto ją wie, może miała jakieś dziwne fetysze. –Daj spokój, Penny. Nie ma nic złego w byciu emocjonalną. Poza tym, jeszcze zobaczysz, taka strona twojej osobowości przyda ci się w pracy. Wiem, że panuje jakieś dziwne wyobrażenie, że prawnicy muszą być jakimiś suchymi kurwami, ale gdybym ja zasiadał w ławie przysięgłych to bym raczej wierzył osobie, która broniąc swojego klienta czy klientki nie może powstrzymać emocji. To byłoby takie… ludzkie. – Wzruszył ramionami. On to kompletnie się na tym nie znał, ale no nie widział nic złego w tym jakby miała się rozpłakać. Nawet jakby się rozpłakała z bezsilności broniąc zwyrodnialca. –Chcesz być sławnym prawnikiem czy chcesz być dobrym prawnikiem? – Zapytał, bo jednak jej kompetencje powinny być ważniejsze od sławy. –Nie zanudzasz mnie swoją pracą. Chciałbym żebyś mi więcej o tym opowiadała. Oczywiście na tyle na ile pozwala ci tajemnica lekarska. – Zażartował sobie. –Chcę słuchać o tym jak ci mijają dni w pracy. Nawet jak nie są to jakieś miłe, albo interesujące rzeczy. – Chciał ją poznać i trochę też chciał ją kontrolować. Chamsko, ale sama mówiłaś, żeby ufać, ale sprawdzać. Otarł jej te nowe łzy i nawet musiał to zrobić koszulką, bo było ich tak wiele, że dłonie nie nadążały. Westchnął ciężko zanim jej odpowiedział, bo to jednak było trudne pytanie i ciężka decyzja do podjęcia. –Moim zdaniem nie powinnaś się podkładać. – Powiedział w końcu. –Nie powinnaś zrujnować swojej kariery dla obcej kobiety. Wiem, że sytuacja jest chujowa i bronisz chuja… ale jednak pracujesz dla osoby, która cię zatrudnia. Niezależnie od tego czy jest winna czy nie. Po prostu na przyszłość będziesz wiedziała jakich klientów nie brać. Jak już będziesz miała swoją kancelarię. – Uśmiechnął się i pocałował ją w nos. Na szczęście już nie był mokry, więc nie było większego przypału.
-Dobrze. Pasuje mi taki strój i pasuje mi taki układ. Możemy nawet moim rodzicom powiedzieć. Jak będziesz miała chwilę w tym tygodniu to możemy do nich zajechać. – W sumie miała rację. Jebać wszystkich.

Penny Beckert
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Bo go tu nie było jak przyjechałam, to typ Piotrusia Pana, nigdy nie dorośnie, przez co raz jest w Monterey, a za chwilę stawia piece w zachodnich Niemczech - machnęła ręką. - Jak przyjechałam tutaj to gdzieś się szwędał po świecie, pewnie na boso, bo za swój hajs to sobie nawet butów nie kupi - wywróciła oczami. Oczywiście Penny mu pewnie kupowała jak się spotykali raz na jakiś czas, bo jednak było jej wstyd chodzić z takim po ulicy. Z byle kim się Beckert pewnie nie prowadzi. Dobrze, że Morgan miał dobry gust.
- Możemy to zawsze zrobić przez internet, nakupić dużo, a jak będą złe to odesłać - był to jakiś plan. Penny lubiła tak robić, bo miała podwójną radość, przy samym szukaniu w necie i kupowaniu, no i później jak wszystko przychodziło. - A co chcesz sobie odświeżyć? - zapytała próbując uciec myślami od tego swojego bólu cierpienia. - Coś takiego zdecydowanie byłoby uznane za skrajnie nieprofesjonalne. Oczekuje się od nas manipulowania faktami w ten sposób, by pokazać, że nasz klient ma rację i oczywiście opiera się to na graniu na ludzkich emocjach, wzbudzaniu sympatii do klienta i zasiewania niepewności w słowach oponenta. Wszystko musi być dobrze odegrane, jak w Oskarowej produkcji - dobrze, że Penny miała w sobie coś ze zdobywczyni Oskara 2016 Alici Vikander, to pewnie sobie prowadzi. - Powinieneś raczej zapytać czy chcę być dobrym prawnikiem czy dobrym człowiekiem - bo to niestety były czasem trudne do połączenia rzeczy. Ze sławą było prościej, dobrzy prawnicy potrafili tak przekręcać fakty, by wyszło na ich, grać na ludzkich poglądach, emocjach czy światowych trendach, dzięki temu się wybijali, odnosząc sukcesy i wygrywając sprawy niemożliwe do wygrania. Penny teraz się obawiała tego, że będąc dobrym prawnikiem zrobi komuś krzywdę, a wtedy nie będzie mogła się nazwać dobrym, człowiekiem. - Naprawdę? Ale mówiłam Ci już, że jestem prawnikiem z Anglii? - Aż się samo prosiło żeby wcisnąć tu ten żarcik, nawet jeżeli mówiła to wszystko przez łzy. - Kocham Cię - powiedziała jeszcze, bo chyba mu tego dawno nie mówiła, a było jej bardzo miło, że chciał słuchać jej narzekania na robotę.
Kiwnęła głową słuchając jego rady i westchnęła, bo chociaż nie były to łatwe rzeczy to rozwiązanie rzeczywiście mogło być bardzo proste. - Masz rację, powinnam robić swoje i tyle, bez względu na innych - prawda jest taka, że Penny już wiedziała co zrobi i, że może właśnie w tej chwili znalazła złoty środek. - Wygram tą rozprawę, a później rozstanę sie z tym gościem raz na zawsze i dopilnuje, żeby ta babka złożyła apelację i poprawnie zrobiony wniosek o sądowy zakaz zbliżania się - nikt nie powiedział, że musi już na zawsze trzymać się jednej ze stron. Tylko świnia nie zmienia zdania.
- Cieszę sie, że Ci odpowiada - uśmiechnęła się - ale nie, nie mówmy im teraz, dopiero jak powiemy moim rodzicom, niech coś mają z życia, że się dowiedzą jako pierwsi - swojego wnuka czy wnuczkę też nie poznają jako pierwsi więc przynajmniej tyle! - Chociaż muszę komuś powiedzieć, bo potrzebuje pomocy przy tej idealnej sukience - on jej nie mógł doradzić, a sama pewnie nie byłaby się w stanie zdecydować. - Może być? - zapytała, bo jego zdanie było dla niej bardzo ważne. Mógł mówić wprost co go boli i nie miała nic przeciwko temu, by posiadał swoje zdanie na jakieś tematy. - Jak zjemy to zrobię nam kąpiel okej? - Bo chciała się do niego przytulać w wannie też. Ostatnio im się nie udało, ale teraz nie chciała i nie miała w planach, się z nim kłócić.

morgan dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

- To taka ma pracę? Że zakłada piece w różnych częściach świata? - W sumie to brzmiało to interesująco, bo jak państwo Dashwood mieli problem z piecem to Morgan kontaktował się z fachowcem z Los Angeles bo tam był najbliższy. A tu się okazuje, że jednak jest ktoś w Monterey. I nawet był to ktoś kto należał już do rodziny :') - W sumie to brzmi jak interesujący osobnik. Jest jednym z twoich bogatych znajomych? - To raczej też była ważna kwestia. Morgan chciał wybadać potencjalna konkurencję nawet jeśli Penny twierdziła, że tej konkurencji nie było.
- Jeśli będzie na to czas to nie mam nic przeciwko. - Takie kanapowe zakupy też były spoko rozwiązaniem. - Nie myślałem o niczym konkretnym. Ale jak teraz mam być czyimś mężem to może i powinienem do tego dostosować garderobę. - Będzie musiał się pozbyć tych majtek ze wzorem w panterkęzl, żyrafę i zebrę, które kupił z myślą o Ginie. - No nie powiem. Nie wiedziałem jak istotne jest coś takiego przy rozprawach sądowych. - Odparł zaskoczony i dzięki temu podziwiał ja jeszcze bardziej no i był w stanie zrozumieć jej stres. Nigdy sam nie uczestniczył w żadnej rozprawie, nie wiedział jak to wygląda. A teraz miał jakieś małe pojęcie o tym. Nic dziwnego, że biedna ostatecznie pękła. Była taka malutka i miała w sobie tyle skrywanych uczuć. - Jeden zły uczynek albo jedno przewinienie nie zrobią z ciebie złego człowieka, Penn. - Uśmiechnął się do niej. - Wykonujesz swoją pracę. Ludzie robią gorsze rzeczy. Po trupach do celu i te sprawy. - Gdyby tylko poznała jego koleżankę Zoye z alternatywnego świata i jej zabójcza koleżankę to by wiedziała o co chodzi. - Cooo... Jak to... Nie mówiłaś. Z Anglii? Patrząc na twoją karnację nie przeszloby mi to przez myśl. - To żartowanie z jej zawodu i tego skąd jest było chyba jego ulubionym inside joke, który dotyczył ich dwójki. - Zawsze możesz być bardziej konkretna i powiedzieć co właściwie we mnie kochasz. Możesz wymienić przynajmniej piętnaście rzeczy. - Zażartował sobie i nachylił się w jej stronę żeby ją pocałowałc i szepnąć jej seksi głosem na ucho, że on też ją kocha.
- Jak dla mnie, Penny, to to brzmi jak rozwiązanie idealne. Przeproś ja, zaproponuj bezpłatna pomoc prawnicza czy cos. Jestem pewien, że zrozumie. - Pewnie taka kobieta napierdalana przez swojego męża, przez kogoś kto mówił, że kocha, jest mega wyrozumiała i zrozumie, że Penny niespecjalnie miała możliwość wycofania się, albo podłożenia się.
- Dobrze. Zgadzam się. - W sumie miała rację. Niech chociaż z jedną rzeczą jej rodzice będą do przodu. - W sumie to nie pomyśleliśmy o tym, że jak się hajtniemy to jednak warto, żeby nasi rodzice się poznali. - Jakoś nie przeszło mu to przez myśl, ale jak już na to wpadł to miało to mega dużo sens. W końcu zostaną rodziną czy tego chcą czy nie. - Oczywiście, że możesz, Penny. Ja w takim razie też komuś powiem. Komu powiesz ty? - Był ciekawy na kogo u niej padnie wybór. - Tak, brzmi idealnie. Fundnę ci masażyk. - Nie zapomniał o tym, że miał ją wymasować. Hehe.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

Zaśmiała się. - Nie, ma zakład pogrzebowy - powiedziała rozbawiona. Nie widziała Matthiasa wykonującego jakąkolwiek pracę fizyczną. - I tak i nie... Matthias ma sporo kasy, ale nie chce z niej korzystać, bo musiałby wtedy przejąć trochę rodzinnych obowiązków, a do tego mu nie śpieszno więc zawsze żeruje na innych... głównie na mnie, ale jak już dorośnie i przejmie firmę ojca, to go wtedy podlicze aż się za głowę złapie - Matthias nigdy nie był dla Penny jakimkolwiek potencjalnymi kompanem do spędzenia życia. Penny chciała mieć dzieci, a nie wychowywać swojego chłopa.
- Oh czyli kupimy Ci takie koszulki z napisem "Najlepszy mąż na świecie" żeby wszyscy dookoła wiedzieli- zaśmiała się - Lubię Twoją garderobę, ale w nowym domu pewnie będziemy mieć garderobę większą niż ten salon to myślę, że czymś ja trzeba będzie zapełnić - Penny pewnie nie miałaby z tym problemu nawet pakując tam tylko swoje ciuchy, ale chciała być dobrą żoną i żeby podzielili aie pomieszczeniem pół na pół.
- No niedługo zobaczysz na czym to polega, chociaż Twoja pewnie będzie bardziej zabawna jak zobaczymy Sebastiana, który będzie się wić mak glizda, a jego mowa zamykająca będzie bardziej niezręczna niż noc z nim - Chociaż nie wiedziała czy było to możliwe. - Wszystkich zaskakuje moje pochodzenia, mówię przecież z takim czystym amerykańskim akcentem, ale wiadomo, że Stany są bardzo różnorodne etniczne - no mieszanka wybuchowa to tutaj była pełna parą. Można nawet natrafić na brytyjską prawniczkę. - 15 rzeczy? CHALLANGE ACCEPTED - bo co to było piętnaście rzeczy! Na bank jest w stanie coś wymyślić. - Kocham Cię za to, że jesteś troskliwy i się mną opiekujesz tak jak teraz i za to, że jesteś dobrym człowiekiem- Tak jej się wydawało przynajmniej - i za to, że masz swoją pasję i że potrafisz mnie rozbawić, za to, że jesteś miły i, że czasem jesteś zazdrosny, za to, że jesteś pomocny i, że zawsze mogę na Ciebie liczyć i, że jesteś spontaniczny i, że sprawiasz, że jestem szczęśliwa i za to jaki jesteś rodzinny i, że lubisz mojego psa i za to, że myślisz o mnie poważnie... przynajmniej taką mam nadzieję. - Powiedziała unosząc lekko brew. - No ale nie oszukujmy się, kocham Cię też za to, że jesteś przystojny i bogaty - z tym to trochę sobie żartowała oczywiście, bo pewnie i bez tego, by go kochała.
- Tak powinni się poznać, zaproszę rodziców, ojciec jest tu i tak raz na miesiąc czy dwa więc poproszę żeby zabrał też mamę... bo lepiej żeby pierwszy raz nie spotkali się na weselu - mogłoby wtedy być różnie! - Hmmm na pewno nie Wren - bo wtedy pół miasta się dowie - Ren i Matthiasowi - powiedziała po chwili zastanowienia. - Wspaniale - mruknęła przysuwając się do niego żeby go pocałować. - Możemy też kontynuować to co wcześniej zaczęliśmy, skoro jest jeszcze chwila do tego jedzenia - no i skoro już nie płakała!
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

ODPOWIEDZ