It was a good day. I'm so glad the sun stayed around
W ramach weekendowej niespodzianki, dorzucamy wam małe usprawnienie w kwestii multikont. Więcej możecie przeczytać tutaj.
Witamy po remoncie! <3 Pamiętajcie o twardym odświeżeniu, dzięki któremu wszystkie zmiany "załapią". Jeśli natkniecie się na jakieś problemy, których nie naprawi twarde odświeżenie - zapraszamy tutaj.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
California's "First" City, city of monterey
monterey
Awatar użytkownika
about me
Deep sea diving 'round the clock, bikini bottoms, lager tops. I could get used to this.
0 cm
0 lat
Cytuj

Post monterey ()

monterey

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

https://www.instagram.com/p/CRa-kpygZGd/?utm_medium=copy_link

Była... Cholernie na niego zła. Dzień wcześniej po tym jak w końcu zwlekli się z łóżka i zjedli coś razem w końcu wróciła do domu. Następna noc spała u siebie ale już z samego rana miał po nią przyjechać i mieli pojechać na plażę. Cała gotowa i spakowana czekała na niego dziesięć minut. Godzinę. Dwie. Aż w końcu stwierdziła że nie zaspał. A zwyczajnie zmienił plany i zapomniał ja o tym powiadomić. Po kilku połączeniach poddała się i napisała do swoich koleżanek czy znajdą dla niej dzisiaj czas. I znalazły. Bez nich chyba dziś by zwariowała. Nastawiła się na spędzenie czasu z Brixem. Ale skoro nie miał na to ochoty. Było jej cholernie smutno z tego powodu.
Dziewczyny przyjechały po nią i najpierw psozly zejść coś dobrego. A potem ruszyły na długie i męczące zakupy. Nawet jeśli coś do niej pisał, albo dzownil to niestety nie wiedziała o tym, bo wyłączyła telefon. Tak. Była zła. Przechodziły właśnie koło sklepu, kiedy jedna z dziewczyn zarządziła zakupy spożywcze. Mar sama miała ochotę napić się czegoś z lodwki. Więc nie protestowała. Brix miał wolne więc nie będzie musiała na niego patrzeć. Bo obecnie trochę nie chciała za to jak ja wystawił. Weszły do środka i ruszyły przez sklep w poszukiwania przekąsek i Imnych napoi. Szybko znalazy co chciały i od razu ruszyły do kolejki... Jakie było jej zdziwienie kiedy zobaczyła go za kasa. - Tskir ciacho... A marnuje się w takiej robocie. - rzuciła jedna z koleżanek, a Marseille skrzyżowała ręce na klatce piersiowej i nic nie powiedziała. Na kolejne wredne słowa przyjaciółek też nie reagowała. Tam samo jak starała się nie patrzeć na Brixa. Udając że go nie zna. Była zła. Choć powinna go obronić. Albo powiedzieć, że hej obrażacie mojego faceta... To tylko stała w kolejce.

brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

XXIII

Doskonale wiedział o tym, że dzisiejszego dnia miał spędzić z Mar, jednak złośliwość rzeczy martwych sprawiła, że musiał zastąpić koleżankę. Dziewczyna spadła z roweru przez co skręciła sobie kostkę i nie była w stanie wystać dnia w pracy. Brix pamiętał, że gdy on nadwyrężył stopę, inni pracownicy nie mieli problemu z tym, by go zastąpić, dlatego zwlekł się z łóżka i pojechał do 7eleven. Od wstania do momentu, w którym stanął na kasie minęło jakieś 15 minut, więc nie pomyślał o tym, by napisać do Mar. Przypomniał sobie o wszystkim dopiero w momencie, w którym nie mógł wyjąć telefonu. Liczył, że wyjaśni jej wszystko na przerwie. Widząc całą masę połączeń poczuł się źle i szybko do niej zadzwonił, jednak napotkał jedynie na pocztę głosową. Zdecydował się na wysłanie smsa i liczył na to, że Mar go odczyta.
Po przerwie wrócił do pracy i myślał, że reszta dnia upłynie mu spokojnie, ale niestety się pomylił. Widząc kto wchodził do sklepu jego serce przyspieszyło. NIestety zaraz potem przyszło rozczarowanie, bo Ellie milczała. On niestety nie mógł, bo był w pracy, więc zajął się obsługą klientów. – Dzień dobry, aplikacja 7rewards? – zapytał i utkwił spojrzenie w Marseille. W pierwszej chwili się do niej uśmiechnął, ale widząc, że nie reagowała, odwrócił wzrok. Nie uzyskał odpowiedzi na swoje pytanie, więc poleciał dalej z formułką, której wymagał jego szef. – Polecam produkty na promocji: mamy dzisiaj Monstery i KitKaty. – powiedział i już w tym momencie czuł się cholernie głupio. Nie znał tych dziewczyn, ale w ich obecności Mar zachowywała się tak, jakby go nie znała, więc od razu poznał, że dzisiejszego dnia widziała się z elitą. – Chyba sobie kpisz, że będziemy kupować jakieś gówno na promocji. To, że ciebie nie stać na coś w normalniej cenie, nie znaczy, że nas też. – powiedziała jedna i odwróciła się w stronę swoich towarzyszek, by szukać poklasku. Auć, to bolało, szczególnie dlatego, że uważał, że Mar taka nie była.

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

Pewnie nawet gdyby miała włączony telefon i słyszałaby połączenie czy esemesy to by nie zwróciła na to uwagi. Była na niego cholernie zła. Wystawił ją i nie ważne jaki miał ku temu powód. Zrobił to. Nie sądziła ze może chodzić o pracę. Ale to też nie była żadna wymówka. Która wiadomość to chyba nic wielkiego ani czasochłonnego by nie znaleźć na nią nawet sekundy. Nie sądziła mimo wszystko że go dziś tu spotka. Kiedy przyszła ich kolej jedna z dziewczyn parsknęła jedynie śmiechem słysząc coś o aplikacji. Nie. Żadna z nich nie miała aplikacji więc nawet nie planowały mu odpowiedzieć. Mar również. Nawet na niego nie zerkała. Bo wiedziała że jak zobaczy ten uśmiech... To nieco zmięknie jej dupa. - Weźmiemy to. - rzuciła i wzięła z półki koło kasy cały karton kitkatów. A potem rzuciła go na czarna taśmę z zakupami jej i jej koleżanek. - Moze dostanie pewnie i ubiera na nowo airmaxy. - wywróciła oczami, a potem przeszła. Przed kasę by poczekać na zakupione produkty. Chwilę walczyła z wyciągnie portfela z małej torebki. Ale ostatecznie wysypała ze środka wszystkie drobne by nie nudził się w pracy za bardzo. - Możesz szybciej? Nie mamy całego dnia tylko dlatego, że liczenie nie jest Twoja mocna strona. - dodała po chwili i odkręciła swoją butelkę z Wilna woda by się napić. Czuła ze przesadza. Ale chyba chciała go ukarać. A może to ta presją koleżanek które chichotaly z każdej głupoty i dodawały swoje pięć groszy. Przy nich Marseille stawała się gorsza wersja siebie. Chciała się dopasować do swoich bogatych koleżanek. Swojego czasu innych nie miała.

brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

Popatrzył na nią, lecz gdy nie odwzajemniła jego spojrzenia postanowił sobie, że nie zrobi tego ponownie. Wziął karton kit katów, skasował go i już miał pytać, czy coś jeszcze, gdy usłyszał jej słowa.
Nigdy nie zależało mu na markowych ubraniach czy gadżetach. Już dawno pogodził się z tym, że ma mniej pieniędzy. A jednak zabolało.Zabolało go cholernie mocno, bo chyba chodziło o to, że te słowa padły z ust Mar. Była osobą, którą lubił, którą całował i do której się przytulał. A jednak gdy przyszło co do czego, otwarcie wyśmiewała go i szydziła z niego przy innych laskach. To po to się z nim spotykała? By teraz mieć jak z niego kpić?
Bez słowa zaczął przeliczać drobne, które Ellie wysypała tuż obok kasy. Jej kolejny komentarz był równie bolesny co poprzedni, ale był w pracy, więc nie mógł jej odpowiedzieć niczym niemiłym. Wiedział, że coś takiego wiązałoby się z dyscyplinarką, a on przecież potrzebował pracy, by się utrzymać. Miał całą masę wydatków: czynsz, rachunki i przede wszystkim jedzenie. Poza tym, jeszcze do niedawna odkładał pieniądze na spotkania z Marseille, by nie wyjść na ostatniego lamusa, którego nie stać nawet na kupienie jej misia. Kupił go i miał go jej dać przy najbliższej okazji. Chociaż teraz w sumie chyba taka miała nie nadejść. W jego głowie pojawił się chaos, przez co pomylił się przy liczeniu i musiał zacząć od nowa. To również spotkało się z niemiłym komentarzem, więc Brix na moment zamknął oczy i delikatnie potrząsnął głową, by się uspokoić. Szybko dokończył przeliczanie, podsunął resztę pieniędzy w stronę Mar (nie spojrzał na nią, bo jej lodowate spojrzenie wbiłoby mu jeszcze więcej sztyletów prosto w serce) i zatwierdził płatność na kasie, by wydrukować paragon. Podał go dziewczynom i jeszcze raz zabrał głos. – Miłego dnia. – powiedział cicho, lecz w słowach nie było śladu po uśmiechu, którym raczył wszystkich na co dzień. Jeśli zawsze był pogodnym słoneczkiem, to teraz na horyzoncie pojawiły się czarne chmury, które skutecznie przykryły promienie.

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

Wiedziała że mówiła kompletne głupoty. Że nie powinna tego wszystego mówić. Rpzeciez bardzo go lubila
Z naciskiem na bardzo. Lubiła z nim spędzać czas. Kiedy ja całował i przytulał. Dopiero co zrobiła sobie z nim tatuaż który przecież jasno mówił, że coś do niego czuła. Nawet jeśli niewiele osób ogarniało jego znaczenie. W sumie nikt poza nimi. A mimo to bez zająknięcia mówiła to wszystko, bo chciała by czuł się źle. Bo była zła. Bo ja wystawił i nie odezwał się. Zbyt duża kara. Ale stało się.
Czekała aż policzy te cholerne drobne co chyba trwało całe milion lat. A gdy pdoaunal w jej stronę drobne chciała za nie złapać. Ale jedna z koleżanek lekko ja odepchnęła. By nie brała tego. - Masz w prezencie za miłą obsługę. - przesunęła drobne w stronę chłopaka. A potem zrobila to samo z kartonem batonów. Przecież żadna z nich by ich nie zjadła. - Smacznego. - rzuciła zabierając jabłko co to sobie kupiła i ruszyła do wyjścia wraz z dziewczynami, a ona zgodnie wybuchły śmiechem. Jeszcze długo rozmawiały o chłopaku ze kasy. Ale Marseille już się nie odzywała i w pierwszej wolnej chwili zmieniła temat na inny.
Dopiero w domu dotarło do niej jaka głupotę zrobiła. Szczególnie że usiadła na łóżku i włączyła telefon. Była skończona, tępa idiotka. Miała tylko nadzieję że Brix przymknie oko ja jej rodzaj kary i jakoś jej to wybaczy... Bo przecież lubili robić wiele rzeczy razem. I... To całe puf. Spojrzała na tatuaż z którego rano ściągnęła opatrudnek i postanowiła do niego napisać. Czemu najpierw robiła. A dopiero potem myślała o ewentualnych konsekwencjach. Nawet na niego nie patrzyła, ale z opowieści rpzyjscillek wiedziała że był zmieszany i smutny. Kurwa.

brix hargrove
Koniec
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

https://www.instagram.com/p/CRdlA3wD7El/?utm_medium=copy_link

Minęło kilka długich dni. Spędziła je w łóżku. W weekend koleżanki postanowiły wyciągnąć na na imprezę. Ale nie zgodziła się na to. Nie była w stanie teraz bawić się z nimi w klubie. W sumie nie była w stanie się teraz z nimi spotykać. Brix zerwał z nią kontakt. Nie chciał się z nią spotykać. A ona nie chciała spotykać się z nikim innym. Większość czasu spała. A jak nie spała to płakała. Gko jej strasznie źle z tym co się stało. Wysłała kilka wiadomości. Zadoznwila kilka razy. Ale albo nie odbierał, albo od razu się rozłączał. Czuła się cholernie źle. Ale sama sobie na to zapracowała.
Raz nawet do niego przyszła. Ale cholerny rusek powiedział że nie było go w domu. Ale śmiała twierdzić że był. Niestety nie mogła tam wtargnąć. Brix po prostu nie chciał z nią rozmawiać. Nie chciał jej widzieć. Ale... Nie potrafiła się z tym pogodzić. I nie zamierzała się poddać. Wiedziała że jak to zrobi, to zniszczy wszystko nieodwracalnie. O ile już tego nie zrobiła.
Dziś postanowiła ze przyjedzie do jego pracy. Istniała nadzieją ze miał wolne. Albo pracował na inną zmianę. Ale to jej nie zniechęciło. Przyjechała pod sklep i zaparkowała z dala od okna by przypadkiem przez witrynę jej nie zobaczył i nie uciekł gdzieś na zaplecze. Weszła do sklepu i wzięła koszyk. A potem wrzuciła do niego kilka przypadkowym produktów by wyglądać jak klient, a nie jakiś stalker. Bo powoli Tak się czuła. Zauważyła go niego szybciej. Ale od razu nie podeszła. Stała przy półce z ciasteczkami i udawala, że bardzo się nad jakimiś zatsnawia. Zamiast tego obserwowała jego plecy kiedy wypakowywał jakieś produkty. Ostatecznie wrzuciła jakieś ciastka, a potem ruszyła do półki do której stał. - Hej Brix. - szepnęła cichutko i nim postanowił uciec złapała go za dłoń by tego nie zrobił. - Porozmawiaj że mną proszę. - dodała po chwili i puściła jego dłoń, bo czuła ze wcale nie chciał tego dotyku. - Pomóż mi to naprawiać. Strasznie za Tobą tęsknię. - szepnęła, a jej oczy zaszły łzami, ale mocno walczyła ze sobą by się tu nie rozpłakać.

brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

XXVI

Czuł się źle. Było z nim naprawdę beznadziejnie i zauważyła to większość osób z jego bliskiego otoczenia. Stracił swoje poczucie humoru i nie posyłał ludziom typowego szerokiego uśmiechu, którym zwykł ich obdarzać zanim Mar postanowiła złamać mu serce. Chyba pierwszy raz w życiu doświadczył czegoś takiego; postanowił się otworzyć przed osobą, która stawała się dla niego ważna, a ona jak gdyby nigdy postanowiła z niego szydzić na oczach innych. I to z powodu tak przyziemnej kwestii, jaką były pieniądze. Najwidoczniej dla niej ktoś, kto nie miał kasy automatycznie był kimś gorszym. Brix nigdy tak nie uważał, ale w tym momencie jego zdanie nie było ważne – przecież nie on gardził samym sobą.
Dzisiejszego dnia był w pracy i wykładał towar. Całe szczęście, że nie musiał stać na kasie, bo od tamtego feralnego dnia czuł się na tym stanowisku wyjątkowo niekomfortowo. Odkładał na półkę kolejne opakowanie ciastek, gdy wyczuł, że ktoś się zbliża. Rozpoznał jej głos zanim odwrócił się w jej stronę. Zaraz potem poczuł jej rękę na swojej i jeśli kiedyś by go to ucieszyło, to teraz bynajmniej nie czuł, że to było właściwe. Popatrzył na Mar i był jej wdzięczny za to, że sama zdecydowała się rozluźnić uścisk. W tym momencie wciąż nie chciał z nią rozmawiać. Bo co miałby jej powiedzieć? Też trochę tęsknił, ale nie wiedział, czy chciał kontynuować tę znajomość, bo naprawdę potraktowała go w zły sposób. Skoro nie miała oporów by z niego szydzić i żeby naśmiewać się z jego niższego stanu konta, to czy to wróżyło dobrze? Teraz znów była sama, więc mogła tak mówić, lecz Brix nie wiedział, czy kiedy pojawi się w towarzystwie tamtych znów nie postanowi go upokorzyć. Popatrzył na nią i pokręcił przecząco głową. – Przepraszam, jestem w pracy. – mruknął, odkładając towar, który trzymał w drugiej ręce. Nawet gdyby chciał (a nie chciał), nie mógł z nią rozmawiać, bo zaraz dostałby za to zjebę. Jego szef był zdania, że pracownicy przychodzili do 7-eleven do pracy, a nie po to, by ucinać sobie pogawędki i organizować spotkania towarzyskie. – Jeśli nie możesz czegoś znaleźć, to zaraz poproszę innego pracownika, który będzie mógł pomóc. – rzucił czysto formalnym tonem,

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

Słysząc jego słowa... poczuła jakby dostała właśnie siarczysty policzek. Ale sobie na niego zasłużyła i miała tego pełną świadomość. Mimo to miała już dość tego. Chciała to naprawić. chciała cofnąć czasu, bo drugi raz nie zrobiłaby takiej głupoty. Nie mogła jednak cofnąć czasu, chciała to naprawić. Jednak nie bardzo wiedziała jak powinna to zrobić. Wszystko było cholernie posrane, tylko dlatego, że była okropną egoistką. Patrzyła tylko na to, że jej jest źle. I chciała go ukarać, nie sądziła, że za swoją głupotę zapłaci najwyższą cenę.
- Brix... proszę. - szepnęła słabo i zerknęła na bok jakby szukała ewentualnego szefa, który zaraz mógłby wyskoczyć i okrzyczeć Brixtona za rozmowy. Nie chciała sprowadzać na niego kolejnych problemów. - Słoneczko, proszę. -zacisnęła obie rączki na koszyku. Nie było w nim wiele, ale nagle było to tak ciężkie, że ledwo była w stanie to utrzymać. Cholernie żałowała tego jak się zachowała. Postanowiła, że pojedzie stąd prosto do swoich koleżanek i z nimi też wyjaśni tą sprawę. - O której masz przerwę? A może kończysz niedługo? Poczekam, - jeśli chciał z nią rozmawiać, a kończył za kilka godzin to... też była w stanie poczekać. Wszystko by z nią porozmawiał, być choć pozwolił jej spróbować to naprawić. Była dość nieudolna w tym wszystkim. Ale wcześniej nikogo za swoje okropne zachowanie przepraszać nie musiała. Dlatego było to dla niej dość niecodzienne. Chciała go dotknąć, chciała się do niego przytulić. Chciała znów zobaczyć jego uśmiech, usłyszeć ten wesoły ton głosu. A zamiast tego miała to. Sklepowe formułki, pusty wzrok i chłód. Bolał ją brzuch, była roztrzęsiona i mało brakowało do tego by się rozpłakała. Ale nie chciała go tu brać na litość. Nie o to chodziło. Po prostu już średnio nad sobą panowała. Tak bardzo tęskniła.

brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

Gdy powiedziała do niego per słoneczko, skłamałby gdyby powiedział, że nie zabolało bardziej. Nagle wszystko to, co było pomiędzy nimi spierdoliło się i teraz sprawiało jedynie, że po ciele Brixa rozchodziła się seria nieprzyjemnych uczuć. Właśnie był na etapie wycofywania się z relacji, byleby tylko nie zostać skrzywdzonym.
Popatrzył na nią, a potem wychylił się zza alejki, jakby tym ruchem chciał sprawdzić, czy w pomieszczeniu nie znajduje się jego szef. Co prawda wciąż mógł mieć widok i obserwować lokal na kamerach, jednak tam nie miał możliwości podsłuchania, o czym mówił Brixton. Zyskawszy pewność, że nigdzie nie było właściciela, wrócił wzrokiem do Ellie. – Marseille, ja też cię proszę. – powiedział rzeczowo, wciąż starając się brzmieć chłodno. Nie chciał tego ciągnąć w nieskończoność, więc zdecydował się powiedzieć prosto z mostu to, co myślał. – Myślę, że nie powinnaś na mnie czekać, bo nie chcę z tobą rozmawiać. Wydaje mi się, że wszystkie kwestie są jasne. Ja jestem biedny, ty masz hajs i najwyraźniej wstydzisz się posiadania znajomych, którzy muszą pracować, żeby mieć się za co utrzymać. Jesteś sama, to sobie o mnie przypomniałaś? A potem co, znów przyjdziesz z nimi i będziesz udawała, że mnie nie znasz, żeby twoja reputacja nie upadła? – zapytał, chwytając w ręce opakowanie z ciastkami. Podsunął je w stronę dziewczyny, by wyglądało jakby debatowali właśnie o produktach. Gdy wzięła produkt, szybko zabrał rękę byleby tylko nie doszło między nimi do ponownego kontaktu fizycznego. – Nie wiem po co udawałaś to wszystko, ale wystarczy. Nie chcę być dalej frajerem, z którego możesz się ponabijać z bogatymi koleżankami, możesz poszukać sobie kogoś innego. Albo wiesz co? Może nie szukaj nikogo, bo to zajebiście boli. – powiedział i westchnął.

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

- Nie, nie. To wszystko nie tak. - szepnęła cicho, chociaż miała świadomość, ze tak to wszystko wyglądało. Ale to całkowicie nie było tak. - Nie chce nic udawać. Zrobiłam błąd i doskonale o tym wiem... ale nie chce niczego udawać... powiem im o wszystkim. Wiem, ze powinnam zrobić to od razu... ale jestem skończoną idiotką. - szepnęła i wzięła od niego opakowanie z ciastkiem, patrząc na nie, jakby tam miała znaleźć rozwiązanie wszystkich problemów. - Wiesz, że to nie ma dla mnie znaczenia... po prostu wtedy chciałam byś.... był smutny, tak jak ja byłam. - to nie było żadne wytłumaczenie, ale nie zamierzała wymyślać innego, Bo chciała być już tylko szczera. Wrzuciła opakowanie ciastek do swojego koszyka. Było jej wszystko jedno co kupi w tym sklepie. Zapewne dziś gdyby się postarała kupiłaby pół sklepu, byle tylko spędził z nią trochę czasu.
Pierwsza z łez uciekła na jej policzek, więc szybko ją wytarła. - Nie chce nikogo innego. -szepnęła cicho i chciała coś jeszcze powiedzieć. Chciała złapać za jego dłoń, kiedy pojawił się szef Brixa, pytając czy coś się stało. - Nie. Oczywiście, że nie... - szepnęła biorąc z półki jeszcze dwie paczki ciastek które aktualnie wykładał, a potem wymięła Brixa i jego szefa. Nie mogła tu zostać. Nie da zwyczajnie rady. Bo... on jej tu nie chciał. Zapłaciła za produkty i jeszcze długo siedziała w aucie z nadzieję, że wyjdzie. Że będzie miał przerwę, albo że zaraz skończy. Nic takiego jednak się nie stało. Po fali łez w końcu napisała do koleżanek. I tak, był to dzień w którym straciła nie tylko ich szacunek, ale i koleżanki. Było jej wszystko jedno.

brix hargrove
Koniec
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

XXVIII

Spotkanie na plaży było dziwne. Skłamałby, gdyby powiedział, że nie zmiękła mu dupa, ale wciąż nie potrafił wybaczyć jej od tak. Chyba jednak wciąż było dla niego trochę zbyt wcześnie, by ruszyć do przodu i ponownie jej zaufać. Co prawda nie był już tak zły, jak na początku, ale wciąż nie przejawiał własnej inicjatywy do tego, by się z nią spotkać. Poza tym w obecnej chwili nie miał na to czasu, bo jego szef dowalił mu całą masę dodatkowych godzin – wciąż zastępował koleżankę, która skręciła kostkę, więc jedyne co robił po wyjściu z 7–eleven to położenie się do łóżka i zapadnięcie w sen.
Gdy przyszedł do pracy szef powiedział mu, że dzisiejszego dnia będzie musiał zająć się nową osobą. Brix przyjął to z zaintrygowaniem, bo nie spodziewał się, że właściciel 7-eleven zatrudni kogoś do pomocy. Przyjął to jednak ze spokojem, bo miał wrażenie, że wprowadzanie nowej osoby w jej obowiązki było o wiele bardziej przyjemne niż rozkładanie towarów lub stanie na kasie, co stało się w ostatnich dniach jego prawdziwym przekleństwem. Ogarnął się szybko, wyszedł z pokoju socjalnego i skierował się na sklep, gdzie czekał na niego ktoś, komu miał pomóc wdrożyć się w robotę.
Oh kurwa, od razu poznał tę burzę włosów – Marseiile. Momentalnie zrzedła mu mina, bo wydawało mu się, że to jakiś nieśmieszny żart. Posłał jej pytające spojrzenie, a potem dostrzegł koszulkę, którą miała na sobie. Wiedział, że to firmowy uniform, którego wymagał pracodawca. W tej chwili już w ogóle zgłupiał i uniósł pytająco brew. – Pracujesz tutaj? – zapytał. Być może pytanie było głupie, ale Hargrove miał w głowie mętlik i chyba chciał uzyskać potwierdzenie z jej ust. Bo przecież nie spodziewał się, że Ellie w ogóle pójdzie do jakiejkolwiek pracy – przecież miała całą masę kasy i Brix podejrzewał, że mogłaby leżeć tyłkiem do góry przez całe życie.

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

Nie, pójście do jakiejkolwiek pracy totalnie nie było w jej życiowych planach. I to nie zmieniło się również teraz. Nie musiała pracować. Chyba żadne z jej rodziców nawet tego nie chciało. Zajmowała się na codzień swoimi zainteresowaniami i gdy ojciec się nudził wolno wprowadzał ją w tajniki firmy której kiedyś stanie się właścicielem. Miała łatwiej na samym starcie. Ale... Przecież się tego nie wyrzeknie. Takie było jej życie. Każdy mógł być na jej miejscu, gdyby urodził się córka Pana Woodhart. Mimo to rozpamiętywała słowa Brixtona na plaży i... Postanowiła spróbować. Nie planowała zatrudnić się na pełen etat. A swoją ciężka pracę zakończyć jeszcze tego samego dnia. Ale chciała to zrobić dla siebie. I dla siebie. By zobaczyć jak wyglądała praca. By nabrać szacunku do ludzi którzy ja wykonują nie tylko ze względu że takim człowiekiem był Brix. Chyba taka lekcja jej się po prostu przyda. Nie mogła wybrać innej prscy. Musiał to być ten sklep. Nie mogła liczyć że Brix przyjdzie do jakiegoś sklepu czy jakiejś kawiarni całkiem przypadkiem. Miała dość zostawiania wszystkiego przypadkowi.
To ojciec załatwił jej ta prace. Na jeden dzień. To ojciec sprawił że miała być na tej zmianie i że to Brix będzie ja uczył. Znajomości taty zawsze się przydają. Ale wszystko wiązało się z wyjawieniem rodzicom prawdy. Ojciec bez chwili zawahania przyznał ze od dawna o wszystkim wie. Ale matka, nie była zadowolona. Nie tego chciała dla swojej córki. Ale nie wiele miała do powiedzenia. Bo Marseille od teraz zmaierzlaa słuchać tylko siebie. Nie matki, żadnych koleżanek. Tylko tego co czuła. A czuła ze strasznie zraniła tego chłopaka. Chłopaka na którym tak cholernie jej zależało. Chłopaka którego kochała. I była tego pewna bardziej niż wszystkiego innego na świecie.
Na miejscu ubrała koszulkę firmy i błądziła między alejkami sklepu bawiąc się gumką do włosów. Modliła się by nikt do niej nie podszedł o pomoc. Nie dlatego że czegoś się wstydziła. A dlatego że kompletnie się nie znalazła i nie potrafiłaby pomóc. Zerkała na zegarek na ręku. Nie mogą się już doczekać aż tu będzie. Chciała go zobaczyć. Bo spotkanie na plaży nie poszło tak jakby tego chciało. I z każdym dniem brakowało jej go jeszcze bardziej. I nagle usłyszała tak dobrze znajomy jej głos.
Odwróciła się na piecie i związała włosy w niechlujny kucyk. A potem poprawila swoją koszulkę. - To chyba za dużo powiedziane... To tylko próbny dzień. - rzuciła z delikatnym uśmiechem, nie odrywając od niego nawet na sekundę spojrzenia. Jak strasznie się za nim stęskniła. - Tato kazał przekazać że powinieneś wymienić świece... Czy lampki... W tylnym świetle po prawej stronie. - dodała po chwili i rozejrzała się po sklepie. Co miała robić cały dzien?

brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

sprzedawca, 7-Eleven
Brixton M. Hargrove
Awatar użytkownika
about me
powoli zaczyna do niego docierać, że już dawno przestał udawać to, co czuje do Marseille, dlatego otwarcie przyznaje jej, że ją lubi
190 cm
25 lat
Cytuj

Post brix hargrove ()

Uniósł brew i zmierzył ją przenikliwym spojrzeniem. W tym momencie nie do końca wiedział, o co chodziło. Dzień próbny. – No dobra, ale wciąż nie rozumiem, co to ma na celu? – rzucił pytająco. Nie był pewien, po co Mar decydowała się na dzień próbny, skoro miała tyle pieniędzy i jak widział wcześniej nigdy nie przeszkadzało jej to, że nie pracowała.
Już miał zacząć opowiadać jej o stanowisku, gdy usłyszał jej kolejne słowa. – Lamki, gdzie? – zapytał i utkwił wzrok w Ellie. Rozejrzał się nawet po sklepie i dopiero po chwili skojarzył, o co mogło chodzić ojcu Woodhart. – A skąd on… – nie dokończył, bo w jego mózgu pojawiło się tak wiele pytań, że nie potrafił wyartykułować żadnego konkretnego. Miał prawdziwą zagwostkę, czy mu się wydawało, czy Mar faktycznie powiedziała o wszystkim swoim rodzicom. Niestety nie mógł zapytać ją o to wprost, bo po chwili na sklepie pojawił się szef. Brixton nie chciał podpaść, więc kiwnął głową na Mar, by poszła za nim, a potem ruszył w stronę towaru, który leżał na paletach. Najpierw szybko oprowadził ją po sklepie i powiedział co i jak: gdzie znajdował się towar, pokazał jej jak parzyć kawę i wstawiać bułki, a potem znów ruszył w stronę towaru. Niestety w jeden dzień nie ogarnie obsługi kasy, więc Brix nie porywał się na aż tak głęboką wodę.
Gdy znaleźli się obok palety, oparł się o karton z ciastkami i wlepił spojrzenie w Ellie. – Musisz podokładać brakujące rzeczy na półki, a ja wyniosę resztę na zaplecze. – wyjaśnił, a potem odwrócił wzrok, by nie wpatrywać się w dziewczynę jak skończony idiota. Rozerwał folię i podał jej pierwszy karton. Nie miał zamiaru traktować Ellie z taryfą ulgową tylko dlatego, że dziewczyna nigdy nie pracowała. Skoro to miał być jej pierwszy dzień próbny, to powinna zobaczyć, jak to jest naprawdę.

Marseille Woodhart
viviet#0655
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea ash - the loveable one queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen calvin - the sentimental one paige - the typewriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream

Dziedziczka, -
Marseille Woodhart
Awatar użytkownika
about me
Wszystko zniszczyła, bo jest pierdoloną egistką. Nie potrafi tego naprawić, bo jest uczuciową łajzą. Ale... Ona chyba się w nim zakochała i... Nie chcę bez niego.
169 cm
23 lata
Cytuj

Post Marseille Woodhart ()

Westchnęła cicho. - Ciebie ma na celu. - powiedział cichutko i przez chwilę nic nie mówiła. Jakby chciała to sobie poukładać. - Bo mi zależy. Bo... Bo cie kocham Brix. - chyba powiedziała znacznie za dużo. Powinna trzymać język za zębami. I Clay czas próbowała. Ale tym razem średnio się jej udało.
Szef był jej wybawieniem. Pojawił się i uratował ją od dalszych dyskusji na temat uczuć i tego dlaczego tu była. Była tu dla niego i wcale się z tym nie kryła. Gdyby nie ta sytuacja. Zapewne nigdy by nie zrobiła takiego kroku. Nigdy nie powiedziałaby że cuzje coś więcej. Ale.. Pojawił się szef i szybko ukrucil temat. Dlatego potem siedział już cicho słuchając słowa Brixtona. Co pawda niewiele z tego zapamięta... Bo raczej w ogóle jej się to nie przyda. Spkrzala na kartony z różnymi ciastkami... I chyba z tego wszystkiego zakręciło jej się z głowie. Ale nie mofla się poddać. Obiecała sobie ze da radę. I nie zamierzała uciekać od obowiązków. Załapała za karton z ciastkami i dźwignęła go szukając regału na którym były wystawione. Chwilę męczyła się z odklejeniem taśmy z opakowania. Ale ostatecznie w końcu wygrała ta ciężka walkę. Ale potem wcale nie miało być łatwiej. Trzymanie Martina i wypakowywanie ciastek tyło niemożliwe bo karton był za ciężki. Położyła więc karton na ziemię. Ale to wcale nie było przyjemniejsze. Bo w rękach jednocześnie mieściło jej się naprawdę mało. Więc praktycznie co opakowane musiała się schylać. Nie była mistrzem jeśli chodzi o oszczędzanie swojego kręgosłupa. Ale wierzyła ze to ten jeden raz kiedy będzie musiała tu być. Idąc o do palety próbowała zerwać z kartonu resztę taśmy by go poskładać. Ale to też nie było takie łatwe. Chyba dotarło do niej nie tylko to że praca wcale nie była łatwa (bo tego w sumie była świadoma), a bardziej to że ona się totalnie do tego nie nadaje. Nie pomyślała nawet by użyć nożyka do tapet którego dostała w wyposażeniu by sobie jakoś pomóc. - Podpowiedź mi gdzie są te ciastka? ~ rzuciła biorąc w swoje ręce kolejny ciężki karton. Mała nieudolna myszka. P
Co chwilę musiała go poprawiać by tego nie zrzucić na ziemię.
brix hargrove
Nemesis#6369
wydra za napisanie karty nagroda - you're the bubble to my tea queenie - the social butterfly calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 better use spf don't go breaking my heart let's get it on shakespeare in love chimichangas get inked greening pains kitchen-bound wine&dine i'm here for the drama i'm friends with mary jane heart to heart never have i ever what's in your basket? lipcowe kto zagra - benihana horror reveal - dawn of the living dead horror reveal - nagroda specjalna hide and seek - ice cream
brak multikont

ODPOWIEDZ