It was a good day. I'm so glad the sun stayed around
W ramach weekendowej niespodzianki, dorzucamy wam małe usprawnienie w kwestii multikont. Więcej możecie przeczytać tutaj.
Witamy po remoncie! <3 Pamiętajcie o twardym odświeżeniu, dzięki któremu wszystkie zmiany "załapią". Jeśli natkniecie się na jakieś problemy, których nie naprawi twarde odświeżenie - zapraszamy tutaj.
Hasło do konta universal person to monterey.
mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

004
Ona zdążyła odzwyczaić się od Monterey, natomiast Dawson powoli odzwyczaił się od jej obecności w swoim życiu, co z początku nie było łatwe, a wręcz cholernie trudne. Pierwsze tygodnie po odejściu Louisiany spowodowały, że zwątpił. We wszystko. W miłość, w swoją karierę, w życie ogółem. Nie potrafił odnaleźć się w świecie bez delikatnej blondynki u swojego boku i przede wszystkim nie potrafił tego zrobić. Miotał się niczym zwierzę w potrzasku i wszelkie próby radzenia sobie spełzały na niczym. Wtedy też obiecał sobie, że jego jedyną miłością będą wyścigi samochodowe i nigdy więcej nie otworzy swojego serca przed inną kobietą, nie chcąc kolejny raz przechodzić tego pieprzonego bólu i rozbicia, które zgotowała mu Lanaghan, kiedy wymeldowała się z ich wspólnej przyszłości.
Jego obliczenia były nieadekwatne o tyle, że choć sam dalej naiwnie wierzył w moc swojego postanowienia i to, ze zamknął serce na trzy spusty, to jednak niepostrzeżenie wkradła się tam inna kobieta. Skrajnie inna od Lou i być może na tym polegało jej piękno. Finalnie Dawson całkowicie stracił dla niej głowę, mimo tego, że ani razu nie powiedział jej magicznych dwóch słów, które z jego ust padły tylko pod adresem pierwszej miłości.
Cholernej pierwszej miłości, która nagle odstawiała jakąś hecę w sklepie spożywczym. Przyglądał się krótką chwilę ukradkiem, jak starała się w dość chaotyczny sposób pozbierać to, co przed chwilą rozrzuciła po połowie sklepu. W końcu drgnął, mruknął pod nosem parę przekleństw pod adresem swojej silnej woli, która nagle wylogowała się z jego głowy i nie zainterweniowała na czas, kiedy utykając lekko, ruszył w jej stronę, chociaż sam nie wiedział po co. Nie wiedział też, że wróciła do Monterey. Skąd zresztą miał wiedzieć, skoro skrzętnie unikał o niej wiadomości, zresztą tak samo jak ona.
Bez słowa zaczął jej pomagać w zbieraniu cholernych batoników, nawet jeśli było to dość skomplikowane, posiadając kolano, które nie zginało się praktycznie wcale (poza momentami, kiedy ewidentnie zasypiało i robiło to bez ostrzeżenia). Dał z siebie wszystko i wyglądał przy tym tylko odrobinę komicznie. Przy okazji zerkał na Louisianę, a przez jego głowę przelatywały miliony ewentualnych słów, jakie mogły być tymi pierwszymi, jakie do niej powie.
Dobrze wyglądasz — wydusił z siebie tylko, kiedy odłożył ostatniego batonika na swoje miejsce i zawiesił wzrok na twarzy byłej miłości swojego życia. Brawo Rutherford, ze wszystkich opcji wybrałeś najbardziej oklepaną. No cóż. Teraz musiał już z tym żyć.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Decyzja o rozstaniu była prawdopodobnie najcięższą, jaką przyszło jej podjąć w swoim dwudziestokilkuletnim życiu. Zarządziła koniec, postawiła tak zwaną kropkę nad i, zrezygnowała - nie zmieniało to jednak faktu, że podobnie jak on, miała złamane serce. Nigdy na nikim tak bardzo jej nie zależało. Nigdy z nikim nie zdecydowała się budować wspólnej przyszłości. W późniejszym czasie owszem, pojawiło się kilka mniej lub bardziej poważnych związków, ale cały czas, gdzieś z tyłu jej głowy, siedział Dawson. W gruncie rzeczy mężczyzna nie zrobił nic, czym zasłużyłby sobie na odrzucenie - jedyną zbrodnią w tym przypadku było trzymanie się swoich marzeń i rozwijanie pasji. Dążenie do tego, co sobie zaplanował. Louisiana wiedziała, że nie może stawać mu na drodze, a równocześnie … nie była również w stanie trwać u jego boku; jak bardzo by o tym nie marzyła. Nieustające poczucie zagrożenia zatruwało jej myśli w taki sposób, że nie potrafiła już normalnie funkcjonować.
Gdy pojawił się obok, w pierwszej kolejności nie podniosła głowy; nie musiała, doskonale zdając sobie sprawę z tego, kto pomaga jej zbierać rozsypane produkty spożywcze. Ugh. Wystarczyło, żeby chwilę wcześniej odwróciła się na pięcie i ruszyła w całkiem inną stronę, wystarczyło, by zachowała jakiekolwiek spokój i powstrzymała się od nerwowych gestów, ale najwyraźniej nie potrafiła nad tym wszystkim zapanować. W zasadzie nigdy nie należała do osób, które cechowały się ogromnym opanowaniem. Gdy wszystkie batoniki zostały odniesione na miejsce, Lou podniosła się i otrzepała długą spódnicę, którą miała tego dnia na sobie. Dopiero w tym momencie przyjrzala mu się nieco dokładniej - zaczynać od uszkodzonego kolana, a kończąc na twarzy, którą okalał delikatny zarost. Przełknęła ślinę i odruchowo zacisnęła prawą dłoń. - Dawson - powiedziała uśmiechając się delikatnie. Zorientowała się, jak dawno nie wypowiadała jego imienia na głos. - Ty również trzymasz się całkiem dobrze - stwierdziła, z lekki zdenerwowaniem zauważając, że zabrzmiało to nieco ironicznie. Miała rację. Od pewnego czasu wiedziała, że mężczyzna miał wypadek, przebywał w szpitalu, a jego noga wymagała operacji. Niejednokrotnie wspominała, że martwi się, że coś takiego może się stać, a jednak … nigdy nie słuchał. I może owszem, jej obawy były przesadzone. Prawdopodobnie o wszystkim myślała na wyrost, ale Rutherford doskonale wiedział, że nie potrafiła inaczej.
- Jak się czujesz? - zapytała, postanawiając się nieco zrehabilitować. Chciała zadzwonić do niego dużo wcześniej, ale świadomość o tym, że ma obok siebie inną kobietę - która w przeciwieństwie do Lou jest dla niego wsparciem - skutecznie sprowadzała ją na ziemię.

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Przez bardzo długi czas nie rozumiał jej decyzji. Nie potrafił logicznie wyjaśnić dlaczego, pomimo iż twierdziła, że go kocha, pewnego dnia po prostu zniknęła. Wprawdzie próbowała mu to wtedy wyjaśnić, zakrywając się niemożliwością trwania u jego boku, kiedy wykonywał tak niebezpieczną pracę, ale nie kupował tego argumentu. Uważał, że gdyby naprawdę czuła do niego to, co mówiła, uczucie byłoby silniejsze od strachu. On też miewał momenty zwątpienia, kiedy siadał za kółkiem, ale w chwili kiedy słyszał pomruk silnika i czuł napływ adrenaliny, wiedział, że wszystko będzie dobrze. Uwielbiał to co robił i nie byłby w stanie z tego zrezygnować. Dla nikogo. Nieważne bowiem jak bardzo kochał Louisianę, wyścigi kochał jeszcze bardziej i nikt nie był, póki co w stanie zaburzyć tej hierarchii.
Nawet po wypadku, kiedy wiele osób pytało go, czy to prywatnie, czy w wywiadach, czy planuje powrót na tor, odpowiadał bez wahania, że tak. Kiedy tylko będzie to możliwe, chce ponownie wskoczyć za kółko, niezależnie od tego, że ryzyko kolejnego wypadku wisiało nad nim, niczym gradowa chmura. Nawet, teraz kiedy o tym myślał, nie zmieniłby niczego i gdyby ktoś udostępnił mu możliwość przeżycia tamtego dnia na nowo, nic by w nim nie zmienił. Nie zważając na konsekwencje, nie odszedłby dobrowolnie od swojej kariery. Nawet dla Lanaghan, którą kochał przecież do szaleństwa.
I najwyraźniej wciąż nie przestał, ponieważ kiedy tak stali twarzą w twarz, a blondynka wymówiła jego imię, zadrżał mimowolnie, a wzdłuż kręgosłupa przebiegł jednocześnie przyjemny i niepokojący dreszcz. Odchrząknął, chcąc oczyścić gardło, które nagle ścisnęło się, jak gdyby ponownie był w szkole średniej i musiał wyrecytować coś przed całą klasą, a nie miał na to najmniejszej ochoty. Potwornie się stresował i nie wiedział, skąd się to w nim brało, ponieważ po pierwsze obecny Dawson Rutherford nie należał do ludzi, których zjadał stres, a po drugie, nigdy nie czuł się w ten sposób przy Lou. Uśmiechnął się mimo to na jej komentarz i wzruszył ramionami.
Bywało lepiej, ale nie narzekam — odpowiedział, a jego wzrok również powędrował na zesztywniałą nogę — Wyliżę się, jak zawsze — dodał lekkim tonem, zdradzając, że pod tym względem nic się w nim nie zmieniło i wciąż z łatwością bagatelizował istotne kwestie, które nie były dla niego z jakiegoś powodu wygodne — Od dawna jesteś w mieście? — sam nie wiedział, po co ją o to zapytał i co ta wiedza tak naprawdę mu da. Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu musiał wiedzieć. Mógł przecież uśmiechnąć się i po zamienieniu kilku kulturalnych półsłówek ruszyć w swoją stronę, ale zamiast tego sterczał przed Lanaghan i nie był w stanie odejść.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Od dzieciństwa większość wolnego czasu spędzała przy piekarniku – przygotowując kolejne ciasta oraz torty. Zdobywając umiejętności dotyczące zarówno sztuki cukierniczej, jak i panowania nad nerwami. Od najmłodszych lat była zaintrygowana tym, jak wypiekają się poszczególne elementy. W jaki sposób przybierają kształt i zmieniają swoją konsystencję. Wiedziała, jak to jest mieć pasję; ważniejszą, niż wszystko inne. Wiedziała, jak to jest oddawać czemuś całe swoje serce. Nikt nie mógł jej tego odebrać …
Tak samo jak ona nie była w stanie prosić Dawsona, by poświęcił się dla ich związku i doskonale zdawała sobie sprawę, że mężczyzna tego nie zrobi. Powtarzała, ze może być niebezpiecznie, rozmawiała z nim o swoich potrzebach, ale nigdy nie wymagała, by zostawił wszystko, co jest dla niego ważne. Wiedziała, jak egoistyczne by to było. Czy na takiej postawie mogliby zbudować dojrzały związek? Gdyby cały czas, nieprzerwanie, miał jej coś do zarzucenia? Louisiana nie potrafiła go wspierać, nie potrafiła być przy nim i nie potrafiła kontynuować relacji, która tak czy inaczej była skazana na porażkę.
W tym momencie dawna swoboda zniknęła, aczkolwiek Lanaghan doskonale wiedziała, że uczucia pozostały. Denerwowała się w jego obecności, wpadała w lekką panikę, nie potrafiła zachowywać się naturalnie – o czym świadczyło, chociażby, zrzucenie całej zawartości półki na podłogę. Nie miała pojęcia, w jaki sposób powinni kontynuować tę rozmowę, aczkolwiek odejście stamtąd wydawało się być znacznie gorszą opcją; czuła, że muszą porozmawiać. Nawet jeśli okoliczności nie były ku temu sprzyjające.
- Jak zawsze – powtórzyła za nim, unosząc kącik ust do góry i krzyżując ręce na piersi. Skąd miał pewność, że w przyszłości będzie mu dopisywało szczęście? Ona jej nie miała – dlatego odeszła. I dlatego też nie chciała słuchać o tym, co dzieje się w życiu mężczyzny, a wyjazd do Europy wydawał się być najwygodniejszą z możliwych opcji. – Od jakiegoś czasu. Trzech czy czterech miesięcy? – odpowiedziała, marszcząc przy tym brwi. Czas uciekał jej tak szybko, że nie była w stanie na ten moment wyliczyć, ile tygodni już minęło.
Lou zamierzała jeszcze coś dodać, ale tylko otworzyła i zamknęła usta. Zerknęła gdzieś w bok, starając się uniknąć jego spojrzenia. - Ja … naprawdę się cieszę, że nic poważniejszego się nie stało – przyznała, znacznie ciszej. Życzyła mu jak najlepiej – i to nie miało prawa się zmienić, niezależnie od tego, co w aktualnym czasie przeżywała.

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Przypuszczał, że z racji tego, że sama posiadała silną pasję, w której się zrealizowała, Louisiana będzie bardziej przychylna tej jego. W końcu w pewnym sensie jechali na tym samym wózku i żyli marzeniami, które okazały się być w stanie zarabiać na ich życie. Kompletnie nie brał przy tym jednak pod uwagę tego, że tylko jego marzenia mogły sprawić, że wystarczyłoby kilka sekund, jeden błąd, mrugnięcie nie w tym momencie co trzeba, a straciłby życie. Z pewnością znacznie trudniej o takie wypadki przy pieczeniu ciast, ale Rutherford skrzętnie tę różnicę ignorował, przez co też trudniej było mu zrozumieć rozterki Lanaghan. Nie, on nawet nie starał się ich zrozumieć, zbyt mocno zaangażowany w swoją karierę, aby na chwilę wcisnąć pauzę i postawić się na miejscu Lou. Prawdopodobnie, gdyby był mniej narwany i pozwolił sobie na refleksję, być może byliby wciąż razem. Dawson nie należał jednak ani do ludzi, którzy myśleli na chłodno, ani do tych, którzy zrezygnowaliby z czegoś, co kochali. Wszach nawet w przypadku ich związku to Louisiana podjęła decyzję o zakończeniu go, nie on. Gdyby to od niego należało, dalej byliby razem. I ta myśl nawiedzała go raz po raz, w najmniej oczekiwanych momentach. Ten był jednym z nich.
Wyglądała świetnie. Nawet lepiej, niż kiedy widzieli się po raz ostatni, o ile to w ogóle możliwe. Poniekąd sprawiło mu to przyjemność, bo znaczyło to, że dobrze jej się powodzi i najprawdopodobniej jest szczęśliwa. Wiedział o jej wyjeździe do Europy od siostry bliźniaczki Lanaghanki, ale nie znał innych szczegółów z prostej przyczyny. Bał się o nie zapytać. Bał się sprawdzić, czy wbrew temu co wmawiał sobie i wszystkim dookoła, Lou nie okazałaby się być w tej chwili tym silniejszym ogniwem, które przerwałoby więź Rutherforda z wyścigami, na swoją korzyść.
Skinął głową, kiedy wyznała, od jakiego czasu znajdowała się w Monterey. Pomyślał od razu, że fakt, iż jeszcze na siebie nie wpadli, był naprawdę dobrym wynikiem. Monterey nie było w końcu wybitnie dużym miastem. Uśmiechnął się, przyjmując jej ostatnie słowa z dozą wdzięczności. Słyszał, że płyną prosto z serca.
Tak… najwyraźniej ktoś lub coś nade mną czuwa — puścił jej zawadiackie oczko i wzruszył ramionami. Nigdy jej tego nie powiedział, ale w momencie wypadku, kiedy trwał zakleszczony w samochodzie, zanim go z niego uwolniono, widział przed oczami tylko jej twarz i słyszał słodki głos, powtarzający, że wszystko będzie w porządku. Nigdy nie był sentymentalny i otwarcie wyśmiewał kwestie przeznaczenia, ale teraz jego przekonania zostały poddane próbie — Ale dość o mnie. Powiedz lepiej co u ciebie. Czy dalej pieczesz najlepsze torty na globie — zgrabnie zmienił temat na luźniejszy, wspierając się na kuli, ponieważ noga przypomniała mu o sobie od dłuższego stania w miejscu — Może się przejdziemy? — zaproponował, ignorując to, że w jego przypadku mógł nie być to może najlepszy pomysł. Chciał jednak spędzić. Lou więcej czasu, coś pchało go w jej kierunku i nie potrafił po prostu sobie odejść.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Rozumiała jego pasję oraz styl życia i usilnie starała się to zaakceptować, jednakże wszelkie kolejne próby budziły u niej ogromny dyskomfort, nad którym nie miała panowania. Louisianie brakowało odwagi. Nie potrafiła zmierzyć się z własnymi lękami i zapanować nad emocjami. W pewnym momencie strach zaczął być nie do wniesienia; nie miała wyjścia, musiała jakoś poradzić sobie z tą sytuacją. Być może wybrała ku temu złą ścieżkę i najgorszą możliwą opcję, skoro nadal, wbrew temu co mówiła, nie mogła pogodzić się ze stratą Dawsona. Była pewna jedynie tego, że gdyby zrezygnował z kariery, również nie istniałby dla nich nawet cień szansy, Towarzyszyłoby im wówczas zbyt wiele problemów oraz pretensji, wywołanych zrujnowanymi marzeniami. Ona nie mogłaby dalej rozwijać kariery, mając z tyłu głowy fakt, że zniszczyła tę jego. On natomiast … czy posiadał jakikolwiek plan B? Lou nie pamiętała, by kiedykolwiek o to pytała, uważając to zapewne za zbędne, skoro nie był żadnej dyskusji.
Prawdę powiedziawszy, kobieta nie była w stanie domyślić się, czy Dawson wie cokolwiek. Czy się interesował, szukał informacji, dopytywał? Znacznie łatwiej było jej myśleć, że zapomniał; nawet jeśli nieustannie łamało jej to serce. Nie miała również pojęcia o tym, że Indiana postanowiła odwiedzić mężczyznę w szpitalu. Jej siostra zawsze była nieprzewidywalna i owszem, potrafiła ją rozpracować jak nikt inny, wiedziała, ze jej zależy, ale dotychczas nie przyznała się, że w jej imieniu zrobiła taką … głupotę? Czy jednak nie? Bliźniaczka była również tą osobą, która przekazała Lou informację o wypadku. W pokręcony sposób stała się więc ich łącznikiem; nawet jeśli przekazane wieści przybierały dość lakoniczną formę.
Fakt, że jeszcze na siebie nie wpadli być może owszem, był swego rodzaju cudem, aczkolwiek Louisiana pilnowała, by tak się nie stało; nie była jeszcze na to gotowa. Unikała jego ulubionych miejsc, nie odwiedzała wspólnych znajomych i nie mówiła wszystkim dookoła, że wróciła. Prawdopodobnie było to dość dziecinne, aczkolwiek w pierwszej kolejności tak czy inaczej musiała pozałatwiać nieco własnych spraw. Czy teraz było lepiej? Kwestia sporna. Udało jej się jednak względnie zaklimatyzować.
- Najwyraźniej - stwierdziła, nie dodając nic więcej. Nieco przekręciła jego słowa i wykazała się nadinterpretacją, uznając, że wyszedł z tego dzięki ludziom, którzy go wspierają - a do których Lou zdecydowanie nie należała. Absolutnie nie przyszłoby jej do głowy, że była tą, o której myślał podczas wypadku. W zasadzie nie sądziła, że Dawson myśli o niej kiedykolwiek.
- Oczywiście. Moja siostra niedługo wychodzi za mąż, więc szykuję coś specjalnego - powiedziała, unosząc kącik ust ku górze i kiwnięciem głowy wskazując swój koszyk z zakupami. Zawahała się, gdy zaproponował spacer. Nerwowo zerknęła na wyświetlacz telefonu, jakby szukając tam odpowiedzi. Oszukiwała jednak samą siebie - od początku było wiadome, że nie jest w stanie mu odmówić. - Jasne, daj mi tylko zapłacić - powiedziała w końcu, powstrzymując się przed delikatnym westchnieniem. - Ty masz już wszystko, czego potrzebujesz? - zapytała. Zastanawiała się również, czy spacer jest dobrym pomysłem ze względu na jego stan zdrowia, aczkolwiek postanowiła darować sobie to pytanie. Podobne słowa raczej nie były czymś, co każdy facet chciałby usłyszeć. Zresztą sam wyszedł z takim pomysłem.

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Oboje mieli swoje demony, z którymi być może powinni się lepiej zmierzyć, aby utrzymać ich związek, zamiast zamiatać problematyczne sprawy pod dywan. Dawson żył jednak w przeświadczeniu, że szkoda było tracić czas na rozpamiętywanie przeszłości i planowanie przyszłości i całkowicie poświęcał swoje życie dla prostego tu i teraz. Przez większość czasu mu się to sprawdzało, dlatego jeszcze z tego nie zrezygnował. Tak naprawdę jedyne porażki, jakie odniósł w życiu to strata Louisiany i wypadek, jaki miał na torze. Jak na ponad trzydziestoletniego faceta z tak brawurowym podejściem do sprawy, był naprawdę ogromnym szczęściarzem. Tylko Rutherford nie patrzył na to pod kątem szczęścia, które w każdej chwili mogło się wyczerpać, a być może powinien. Zanim będzie po prostu za późno.
Tylko jak miał w to uwierzyć, kiedy życie ewidentnie słało jego ścieżkę różami i pomimo kilku kolców, nie mógł narzekać? Nawet teraz, pomimo tego, że w pierwszej chwili poczuł wypełniający go po brzegi dyskomfort na widok jedynej osoby, która w pewnym sensie go złamała, to po chwili ustąpił miejsca radości. Cieszył się na widok Lou, pod tym względem nic się nie zmieniło, nawet jeśli nie widzieli się tak długi czas. Jeszcze nie myślał o tym jak ta z pozoru niewinna radość mogła namieszać nie tylko w jego życiu.
Tak, najwyraźniej — powtórzył za nią jak echo, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, w jaki sposób zinterpretowała jego słowa. Dla Dawsona jej odpowiedź była znakiem na to, że prawdopodobnie wyleczyła się już z uczuć do jego osoby, na samą myśl, o czym poczuł lekkie ukłucie w sercu. Zaskoczyło go na tyle, że odruchowo powędrował dłonią do klatki piersiowej, ale pośpiesznie opuścił ją wzdłuż ciała, kiedy zorientował się, co wyrabia. Bariera, jaką między sobą stworzyli tym, że po prostu ze sobą otwarcie nie rozmawiali, zdawała się wciąż istnieć i w dodatku mieć całkiem dobrze.
O? Która? Nie mów, że Indiana — uniósł brwi, zastanawiając się, która z sióstr Louisiany mogła być gotowa na przysięganie przed całym światem dozgonnej miłości. Specjalnie zapytał z przekąsem o tę, w przypadku której wydawało mu się to najmniej prawdopodobne. Pod wieloma względami byli do siebie naprawdę podobni. Wrócił na ziemię, kiedy zapytała o jego koszyk. Wciąż był pusty, a, prawdę mówiąc, Dawson kompletnie zapomniał, co tak naprawdę miał kupić. Wzruszył więc ramionami — Tak, wszystko — machnął ręką i odłożył koszyk gdzieś na bok — W takim razie chodźmy — z tymi słowami ruszył przed siebie w stronę kas. Uśmiechnął się pod nosem, puszczając Louisianę przodem i pozwalając sobie na ukradkowe obserwowanie jej płynnych ruchów, kiedy wykonywała nawet tak prostą czynność jak chodzenie po sklepie spożywczym. Zdążył zapomnieć, że bywały chwile, kiedy bardziej wyglądała jak nimfa, niż człowiek i nagle pożałował, że nie zawalczył o nią wtedy mocniej. Takie kobiety nie trafiały się często. I oczywiście Adora była równie wyjątkowa, ale w tej konkretnej chwili Dawson potrafił myśleć tylko o Lou, po raz pierwszy w swoim życiu pozwalając sobie na odpłynięcie w stronę co by było gdyby

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Skupianie się na tu i teraz miało sens; było najbezpieczniejszą opcją, najłatwiejszą i prawdopodobnie najlepszą. Skupianie się na tu i teraz mogłoby uchronić Louisianę przed zamartwianiem się, wybieganiem daleko w przyszłość i obecnym zastanawianiem, co by było gdyby. Niewątpliwie pozbyłaby się również wyrzutów sumienia. Być może uratowała swój związek i była szczęśliwa. Gdyby tylko nauczyła się tej umiejętności nieco wcześniej; zanim zrujnowała swoją relację z Dawsonem. Zanim podjęła decyzję, która zostawiła piętno nie tylko na ich relacji, ale również na wszystkich innych, które w późniejszym czasie zawierała - nie potrafiła się już zakochać. Całkowicie oddać jednej osobie. Nie znalazła w sobie odwagi, by ponownie zbudować mocną, stałą więź i powierzyć komuś swoje życie oraz przyszłość.
Patrząc obiektywnym okiem, Louisiana również nie miała na co narzekać. Posiadała wiele talentów, rozsądek i zdrowie, jak również odwagę do tego, by rozwijać swoje pasje. Na kilka lat opuściła miasto, w którym się wychowała, by zdobyć nowe umiejętności - takie, które w tych okolicach wydawały się mocno nieuchwytne. Owszem, epicentrum jest egzystencji stanowiła kariera, aczkolwiek wiązała się ona z pasją; na co nie każdy był w stanie sobie pozwolić. Ba, większość mogła jedynie pomarzyć o podobnych możliwościach. Logiczne więc było, że nie powinna się martwić, ani zastanawiać nad tym, jakie błędy popełniła, aczkolwiek … ciężko powiedzieć, żeby była w stu procentach zadowolona z tego, jak potoczyło się jej życie. Brakowało kilku elementów; takich jak, na przykład, ukochana osoba u jej boku.
Głupotą byłoby więc stwierdzenie, że wyleczyła się z uczu, aczkolwiek lepiej, by Rutherford o tym nie wiedział. Lou trzymała za niego kciuki. Po części cieszyła się, że mężczyzna ułożył sobie życie; że znalazł odpowiednią kobietę, kontynuował karierę i tak dalej. Szczegółów co prawda nie znała, ale oglądając wywiady, doszła do wniosku, że jest szczęśliwy - co jej w zupełności wystarczało.
Indiana? Nie, absolutnie. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że … – że co? Że jej szybciej uda się stanąć na ślubnym kobiercu? Owszem, chciała w ten sposób zażartować, ale w ostatniej chwili się powstrzymała, stwierdzając, że to nie na miejscu. Jeszcze nigdy nie próbowała w ten sposób zważać na słowa, w obecności Dawsona.
Z lekkim uśmiechem pokręciła głową, gdy odłożył swój koszyk, po czym podeszła do kasy, by zapłacić za swoje zakupy. Gdy zakończyła transakcję, zapakowała wszystko do szmacianej torby i zerknęła na Dawsona, by sprawdzić, czy zmierza za nią do wyjścia.
Alaska – powiedziała, gdy już znaleźli się na zewnątrz. Zorientowała się, że zapomniała udzielić odpowiedzi na wcześniejsze pytanie, gdy nieco wybiła się z rytmu. – To znaczy Alaska wychodzi za mąż. Teraz, za kilka dni – doprecyzowała, przekładając torbę na drugie ramię, w ten sposób, by nie znajdowała się pomiędzy nimi, a od zewnętrznej strony. – Podczas mojej nieobecności zmieniło się całkiem sporo i nadal się w tym gubię, wiesz? Miałam kontakt z rodziną, ale różnica czasu wiele utrudniała – stwierdziła z lekkim westchnieniem. Europa była cudowna, Francja, w której przebywała przez większość czasu, wręcz magiczna, aczkolwiek wielu rzeczy jej brakowało.

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Na nim również odbiło się ich rozstanie. Chociaż oczywiście nie przyznawał się do tego przed sobą i całym światem, to bardzo długo nie potrafił związać się z żadną inną kobietą na dłużej niż jedną noc. Złą passę przerwała dopiero Adora, chociaż Dawson nie był po dziś dzień pewny, jak tego dokonała. Szczególnie zważywszy na ich burzliwe początki. Być może to właśnie to złamanie schematu i fakt, że Adora nie świeciła oczami na sam jego widok, tak jak miało to miejsce w przypadku fanek, na których do tej pory skupia swoją uwagę, było kluczem do sukcesu. Nie dało się jednak ukryć, że nawet teraz, choć czuł się dobrze przy nowej partnerce, nie zdobył się na otwarte wyznanie jej miłości. Jednocześnie, jego głowę nawiedziła nieproszona myśl o tym, że gdyby tylko okazało się, że Lanaghan wciąż coś do niego czuła, gotów był wykrzyczeć dwa magiczne słowa tak, aby mógł je usłyszeć cały świat. Prawdopodobnie dobrze więc, że trzymała swoje uczucia dla siebie. Tak było z pewnością łatwiej dla wszystkich zainteresowanych.
Uśmiechnął się rozbawiony reakcją na jego pytanie. Czyli pewne rzeczy pozostały niezmienne i Indiana wciąż była niepokornym duchem, niemożliwym do okiełznania przez żadnego drugiego człowieka.
…że piekło by zamarzło? — pośpieszył z zasugerowaniem ewentualnego scenariusza, który z pewnością byłby bardziej prawdopodobny niż zamążpójście bliźniaczki Louisiany. Nie spodziewał się tego, co pierwotnie chciała tu dodać, żył więc w błogiej nieświadomości, kierując się w stronę kas.
Pokiwał głową, kiedy odpowiedziała, o którą z Lanaghanek tak naprawdę chodziło.
No tak, właściwie mogłem się tego spodziewać — dodał, ponieważ nie stało się to dla niego szczególnym zaskoczeniem. Alaska z pewnością była najbardziej tradycyjną i ukierunkowaną na życie rodzinne z sióstr Louisiany, a przynajmniej takie odnosił wrażenie, kiedy jeszcze miewał sporadyczne okazje, aby je widywać — Chociaż jeśli mam być całkiem szczery, to zawsze się w tym gubiłem, nie musiałem nigdzie wyjeżdżać — roześmiał się i pokręcił głowa. Nadążanie za rodziną Lou i bycie z nimi na bieżąco czasem zakrawało na pracę na pełny etat, ale zawsze dzielnie stawiał czoła wyzwaniu. Kiedy chciała przewiesić sobie torbę z jednego ramienia na drugie, zgrabnie podebrał ją z rąk blondynki i zawiesił sobie na wolnym ramieniu. Zrobił to tak odruchowo, że prawie nie odnotował tej czynności, kiedy powoli szli przed siebie, nie zmierzając tak naprawdę w żadnym konkretnym kierunku — No tak, Francja — mruknął, zanim zorientował się, że być może powinien udawać, że nic nie wiedział. Tak naprawdę nigdy nie ustalili tego z Indianą i dopiero teraz zdał sobie z tego sprawę. Było już jednak za późno na wycofanie się rakiem z tego, że wiedział, gdzie była przez minione dwa lata. Odchrząknął więc i zerknął na nią z ukosa — Obiło mi się o uszy, że tam byłaś. Przerosłaś już wszystkich francuskich pastry chefów i wyrzucili cię z powrotem do Stanów? — zapytał lekko, chcąc jakoś skupić jej uwagę na dowcipie, a nie na tym skąd do cholery wiedział, gdzie była, kiedy nie znajdowała się w Monterey.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Zła passa Lou trwała właściwie po dzień dzisiejszy. Miała wrażenie, że nie potrafi się już w podobny sposób przywiązywać i że nie jest w stanie przed nikim otworzyć serca. Zresztą, jak mogłaby wierzyć, że jest inaczej? Dawsona kochała szczerze i kierując się idiotyczną zasadą mówiącą, że miłość wszystko zwycięży, powinno im się udać. Powinno.
Mieli jednak dość spory problem z pogodzeniem własnych potrzeb i dojściem do kompromisu. Rutherford potrzebował adrenaliny, podczas gdy Louisiana ceniła przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa; nie potrafiła bez niego funkcjonować, jakkolwiek by nie próbowała. Na samym początku była przekonana, że da radę, że jest w stanie przetłumaczyć sobie pewne fakty i rozpracować tę sytuację. Potem jednak emocje, które nią targały, zaczęły brać górę nad zdrowym rozsądkiem, a mózg zdawał się podsyłać coraz bardziej odrealnione scenariusze. Zbyt wiele komplikacji znajdowało się na ich drodze.
Uniosła kącik ust w uśmiechu, usłyszawszy jego komentarz. – Dokładnie tak – skomentowała. Cieszyła się, że w taki sposób dokończył jej wypowiedź i nie pomyślał, że skojarzenie, z którym wystartowała, było nieco inne. Dzięki temu uniknęli niezręczności … która tak czy inaczej tego dnia plasowała się na dość sporym poziomie.
Ślubu Alaski? Nawet ja nie do końca się spodziewałam. To znaczy od kiedy rozstali się z Bookerem, nie sądziłam … – zaczęła wypowiedzieć, aczkolwiek dość szybko pokręciła głową. Ozziego kojarzyła, owszem. Widziała go kilkakrotnie na rodzinnych uroczystościach. Miała jednak tendencje do oceniania ludzi własną miarą i biorąc pod uwagę fakt, że ona sama nie potrafiła ponownie się zakochać, nie sądziła, że ktoś tak szybko zdobędzie serce jej starszej siostry. Nawet jeśli nie widziała w tym nic złego i chciała jedynie, by kobieta była szczęśliwa. – To wszystko jest dość skomplikowane – zaśmiała się. Chciała zaprotestować, gdy przejął jej torbę, cały czas mając z tyłu głowy jego obecną kondycję, aczkolwiek tylko otworzyła i zamknęła usta, nie potrafiąc – po raz kolejny – znaleźć odpowiednich słów. To, że sobie poradzi niewątpliwie wiedział i bez dodatkowych zapewnień.
Tak, Francja – powtórzyła za nim. Była właściwie pewna, że wcześniej nie wspomniała nic o kraju, w którym miała okazję przebywać. Czyżby jednak się interesował? – Stwierdzili, że nie są już w stanie niczego mnie nauczyć i że robię im zbyt dużą konkurencję – powiedziała, z udawaną powagą. – A tak naprawdę stwierdziłam, że to już odpowiednia pora. Zbyt dużo mnie omijało – miała wrażenie, ze wszystko dookoła mknęło do przodu, a ona sama stała w miejscu. Po powrocie zmierzyła się natomiast z całkiem nową rzeczywistością. – Prawdę powiedziawszy nie mam jeszcze konkretnego planu. Mogłabym zostać tutaj albo pomyśleć o podbijaniu innych Stanów – no tak, na przykład tego, od którego wywodziło się jej imię, czy coś w tym guście. Lou wolała jednak jak na razie to zostawić.
Ty na pewno również masz sukcesy, którymi możesz się pochwalić – stwierdziła, obijając pałeczkę. Rozmawiali o wypadku, owszem, ale nie miała okazji dowiedzieć się, co dobrego miało miejsce w jego życiu. Liczyła jedynie, że nie planuje aktualnie wzięcia ślubu i założenia rodziny, bo słuchania o tym raczej by nie zniosła - teraz przekonała się o tym podwójnie, gdy już mieli tę niefortunną okazję się spotkać.

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Być może źle zabrali się do sprawy i nie dali sobie zbyt wielu możliwości do otwartego dyskutowania o tym, czego oboje oczekiwali od związku, o swoich troskach i obawach. W tamtym czasie Dawson był jeszcze zbyt niedoświadczony emocjonalnie, aby pomyśleć o tak błahym rozwiązaniu jak konwersacja. Czy gdyby zagrali wtedy w otwarte karty, wciąż byliby razem? Rutherford nie był zwolennikiem myślenia w ten sposób. Skupiał się tylko na tu i teraz i skoro wtedy ich ścieżki się rozeszły, to widocznie tak miało być. Tak samo jak najwyraźniej mieli wpaść na siebie po kilku latach, jak to miało miejsce dzisiaj.
Pokiwał głową, zastanawiając się przez chwilę nad związkiem starszej siostry z ówczesnym partnerem.
Dlaczego? Zostawił ją, nikt nie oczekiwał, chyba że wstąpi po tym do zakonu? — zmarszczył brwi, zerkając na profil Louisiany, kiedy szli spacerowym krokiem przed siebie. Poniekąd rozumiał Alaskę. Z nim było podobnie. Kochał Lou na zabój, ale kiedy oznajmiła, że nie może być dłużej jego partnerką, po przeboleniu straty i wyjściu z okresu cierpienia i zwątpienia, też otworzył swoje serce na nowo. Może nie w pełni i na pewno nie w taki sposób, aby w najbliższym czasie stawać z Adorą na ślubnym kobiercu, ale pozwolił sobie na zakochanie się ponownie. Nagle zastanowił się, czy w przypadku stojącej obok niego blondynki nie było inaczej. W końcu skądś wzięło się jej zwątpienie. Poczuł dziwny ucisk w brzuchu, kiedy pozwolił sobie na powędrowanie myślami w kierunku, który wskazywałby, że być może Louisiana wciąż go kochała. Co zrobiłby z taką informacją, gdyby okazała się prawdziwa? Jedno było pewne i co do tego Lanaghan miała stuprocentową rację: wszystko było dość skomplikowane. I bynajmniej nie odnosiło się to teraz do jej starszej siostry.
Rozluźnił się nieznacznie, kiedy nie zaczęła drążyć tego, skąd miał informację o tym, że była we Francji.
Nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie, ale ja na przykład cieszę się, że wróciłaś — odezwał się po chwili, spoglądając na Lou. Wprawdzie do tej pory starał się o niej nie myśleć, a jedyna wzmianka o kobiecie, jaką otrzymał, była tą od Indiany po jego wypadku, ale teraz, kiedy znajdowała się tak blisko, czuł się dobrze. Jakby jakiś brakujący element jego organizmu, o którego braku nawet nie miał pojęcia, wrócił na swoje miejsce i wprowadził spokój we wcześniejszym chaosie.
Ja? Aktualnie mój jedyny sukces jest taki, że wciąż mam lewą nogę, poza tym przez tę cholerną kondycję mam przestój — odpowiedział i wzruszył ramionami. Tak naprawdę Dawson przeżywał naprawdę ciężkie chwile, ponieważ boleśnie uświadomił sobie po wypadku, że tak naprawdę nie miał innych zainteresować niż wyścigi, które do tej pory ciasno wypełniały mu grafik. Kiedy został z nich wyrwany siłą, nie potrafił się odnaleźć i przez większość czasu snuł się poddenerwowany lub szukał powodów do zaczepki — Zaczyna mi to trochę doskwierać, bo nie wiem co ze sobą zrobić, nic innego nie sprawia mi takiej przyjemności jak wyścigi — przyznał, chyba po raz pierwszy wypowiadając te słowa na głos.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Prawdopodobnie byli zbyt głupi i niedojrzali, by podjąć się szczerej rozmowy i podzielić się swoimi obawami. Do tego dochodziła jeszcze jedna kwestia – Lou absolutnie nie czuła, że zna siebie wystarczająco. Nie miała pojęcia, co dokładnie ją blokuje i nie potrafiła tego w jakikolwiek sensowny sposób wytłumaczyć. Próbowała – aczkolwiek jeśli sama nie była pewna tego, co mówi, jak miała przekonać Dawsona?
Nie, oczywiście, że nie. Cieszę się jej szczęściem – skomentowała, wypowiadając te słowa nieco zbyt szybko. Cieszyła się, owszem. Louisiana uwielbiała swoje siostry i chciała dla nich jak najlepiej – to była niezaprzeczalna prawda. Problem polegał natomiast na tym, że nie do końca rozumiała miłość. Jej zdaniem istniała jedna, prawdziwa, a wszystko inne nie było jej równe. W taki właśnie sposób obdarzyła uczuciem Dawsona i nie potrafiła o nim zapomnieć. Nie wiedziała, jak ma to zrobić. Istniało spore prawdopodobieństwo, że po prostu nie trafiła na nikogo odpowiedniego, aczkolwiek wychodziła tutaj z założenia, że nic na siłę. Chyba nie zależało jej aż tak bardzo; wolała skupić się na karierze i tym, co w jej życiu było dotychczas najważniejsze. Przed Rutherfordem nie potrafiłaby się natomiast przyznać, że nadal darzy go uczuciem – zarówno dla jego, jak i własnego dobra. Nie było sensu ponownie pakować się w coś, co w przeszłości przeniosło im problemy, prawda? Zwłaszcza, że od tamtego czasu nic się nie zmieniło. On nadal brał udział w wyścigach, a ona nie radziła sobie z opanowaniem nerwów.
Naprawdę? – zapytała, nieco zaskoczona tym (w jej ocenie dość śmiałym) stwierdzeniem. Delikatny uśmiech pojawił się na bladej twarzy kobiety Cieszyła się, że tak to odbierał. Pomimo, że ich spotkanie było mocno niezręczne, Lou niewątpliwie była zadowolona, że widzi go po raz kolejny. Wcześniej nie była pewna, czy tak się zdarzy. A nawet jeśli, to nie miała pojęcia, czy Dawson będzie chciał wymienić z nią nieco więcej zdań; nie zatrzymując się na zwykłym przywitaniu. – Cieszę się, że na siebie wpadliśmy – dodała, po raz kolejny szczerze.
Muszę przyznać, że to spory sukces – skomentowała, zachowując przy tym wyjątkowy spokój. Gdyby nadal byli ze sobą związani, zareagowałaby prawdopodobnie całkiem inaczej; przede wszystkim nie pozwalając, by z tak poważnej kwestii stronił sobie żarty. Teraz nie mogła w jakikolwiek sposób się przyczepiać, skoro z własnej woli zrezygnowała z udziału w jego życiu. – Może to pora, by znaleźć dla siebie nowe hobby? Myślałeś kiedyś o pieczeniu ciast? – zażartowała. Właściwie sama nie do końca wiedziała, czym mogłaby się zająć, gdyby ktoś próbował zamknąć przed nią kuchnię. Zaczęłaby malować? Śpiewać? Robić na drutach? Książki czytała tak czy inaczej, aczkolwiek nie zdążyła poznać jeszcze zalet Netflixa. Cóż, pewnie próbowałaby wszystkiego po trochu. – Nie mam pojęcia, czy istnieją jakiekolwiek poradniki w tym temacie, ale jestem pewna, że uda ci się coś wymyślić – stwierdziła. Chciała jeszcze zapytać, ile czasu mniej więcej potrwa jego rekonwalescencja, ale tutaj odpuściła - bo czy rzeczywiście zależało jej na tej wiedzy?

dawson rutherford
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

mechanik / kierowca rajdowy, Pacific Motor Service
dawson rutherford
Awatar użytkownika
about me
And everyone thinks I dodged a bullet
But I think I shot the gun
187 cm
33 lata
Cytuj

Post dawson rutherford ()

Pokiwał głową i zaakceptował odpowiedź Louisiany, nie dostrzegając w niej ewentualnego drugiego dna. Pod tym względem Dawson nigdy nie był szczególnie wnikliwy i nie posiadł umiejętności czytania kobiet. Trudno się jednak dziwić, skoro jego matka nie miała szansy przekazać mu tej szamańskiej wiedzy, a jego starszy brat, który stał się jednocześnie opiekunem Dawsona do momentu uzyskania pełnoletności, nie był szczególnie dobrym nauczycielem w tych kwestiach. Oboje zajmowali się własnymi sprawami, a cała opieka była mocniej na papierze. Niczego jednak się nie oczekiwał i taki stan rzeczy tylko dodatkowo zaszczepił w nim niezależność.
A ona na pewno ucieszy się z tego, cokolwiek planujesz jej sprezentować — poruszył kilka razy ramieniem, na którym miał torbę z produktami na słodkość, jaką Lou planowała sprezentować siostrze na ten specjalny dzień. Kiedy pomyślał o całej ceremonii zaślubin, nieco zmarkotniał, bowiem kiedyś wyobrażał sobie, że to on i Louisiana wezmą ślub, a z wesela odjadą jego wyścigowym samochodem. Teraz wszystko pozostało tylko wspomnieniem, które sporadycznie (tak jak w tej chwili) budziło się w nim, aby nawiedzać zagubione serce. Różnica w jego obecnym związku a tym z Lanaghan polegała na tym, że teraz Dawson nie był zainteresowany żadnym ślubem, ani inną formą dozgonnego obiecania sobie siebie wzajemnie. Być może teoria blondynki była bardziej zasadna, niż jej się to wydawało, chociaż nikt nie zdawał sobie jeszcze sprawy z tego jak bardzo.
Naprawdę — odpowiedział miękko, odrobinę zdziwiony tym, że zaskoczył ją swoim stwierdzeniem. Z drugiej strony skłamałby, gdyby stwierdził, że i jego samego nie zaskoczyła ta uśpiona tęsknota względem Lou, która obudziła się w nim w momencie, kiedy ich oczy skrzyżowały się po raz pierwszy, po tak długim czasie — Pytasz poważnie? Już nie pamiętasz, jak próbowałaś zaprząc mnie do pomocy, przy robieniu urodzinowego tortu dla Nevady? — uniósł brew, przypominając jej ten incydent, który zakończył się wojną na ciasto, które niestety nie nadawało się do jedzenia, po tym jak Dawson dodał do niego sól zamiast pieprzu, zanim Louisiana mogła jakkolwiek zareagować. Uśmiechnął się pod nosem, bowiem dopiero teraz przypomniał sobie ciąg dalszy tej walki na surowe ciasto, który zaprowadził ich pod prysznic, gdzie spędzili razem tyle czasu, że wykorzystali całą ciepłą wodę. Całkiem przyjemnie było mieć w głowie tylko te miłe, wspólnie spędzone chwile. Zastanowił się nagle, czy gdyby spróbowali jeszcze raz, byliby w stanie jakoś sprawniej wyeliminować te złe. Szybko jednak odtrącił od siebie te myśli, uznając je za niepoprawne wobec Adory — Mam nadzieję, że wrócę na tor na tyle szybko, że obejdzie się bez konieczności wymyślania nowego hobby — skwitował temat i skinął głową. W jego oczach dało się jednak wciąż dostrzec cień strachu przed życiem bez wyścigów. Odruchowo zerknął w dół na swoje kolano i wzdrygnął się.

louisiana lanaghan
candy#3106
wydra za napisanie karty dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always i gotta go my own way let's get it on scream and shout don't play with me gently i forgot that you existed

cukiernik, leyers
lou lanaghan
Awatar użytkownika
about me
piecze ciasta, a do niedawna zgłębiała tajniki cukiernicze na stypendium w Europie. tylko dzięki temu radzi sobie z nerwami spowodowanymi ponownym pojawieniem się w jej życiu byłego partnera
168 cm
27 lat
Cytuj

Post louisiana lanaghan ()

Louisiana posiadała umiejętność analizowania nawet najmniej istotnych elementów swojego życia. Wszystko po kolei rozkładała na czynniki pierwsze, nad wszystkim musiała się zastanawiać i … niejednokrotnie odbijało się to na niej raczej negatywnie. Cecha ta miała związek również z faktem, że niejednokrotnie wyciągała najczarniejsze scenariusze i szukała dziury w całym. Nie potrafiła żyć normalnie i spokojnie. Absolutnie nie umiała skonfrontować się z własnymi emocjami – i właśnie to doprowadziło do rozpadu jej związku. Jedynego, na którym kobiecie rzeczywiście zależało. Jedynego, który miał jakąkolwiek szansę na szczęśliwe zakończenie. Lou również była przekonana, że kiedyś przyjdzie im stanąć na ślubnym kobiercu i przyrzec sobie miłość aż do śmierci. Oczami wyobraźni widziała ich sylwetki na starej werandzie rodzinnego domu, kilkadziesiąt lat w przód. Marzyła, prowadziła rozważania i była pewna swego. Na tamten moment nie wiedziała jednak, z jakimi przeszkodami przyjdzie im się zmierzyć. Absolutnie nie sądziła, że tak dotkliwie będzie odczuwać strach przed ryzykiem, jakie Dawson podejmował każdego dnia.
Ona również za nim tęskniła. Aż wstyd było przyznać, że prawdopodobnie bardziej, niż za kimkolwiek innym – i nie, wcale nie wiązało się to z faktem, że rodzinę miała okazję w międzyczasie zobaczyć kilkukrotnie przy świątecznym stole. Czuła pustkę, od kiedy go straciła. Miała wrażenie, ze nigdy już nie trafi na nikogo, kogo obdarzy podobnym uczuciem. Nie miała jednak prawa o tym wspominać; nie mogła mieszać mu w życiu, które – z jej perspektywy – perfekcyjnie sobie ułożył. Pomimo wypadku wydawało się, że jest szczęśliwy.
Pamiętam – stwierdziła z uśmiechem. Oczywiście, że pamiętała; aczkolwiek tego typu wspomnienia budziły jednocześnie radość, jak i żal. Miło było do nich wracać, pomimo, że powodowały tęsknotę. – I tak, zważywszy na to również mam nadzieję, że jakoś się ułoży – dodała. Życzyła mu szybkiego powrotu do zdrowia, jak najbardziej.
Jakkolwiek miło było poniekąd powspominać stare czasy, tak Lou ostatecznie zorientowała się, że jest już znacznie później, niż myślała. Pożegnała się więc z Dawsonem, rzucając przy tym jedynie szybkie do zobaczenia, bo nie wiedziała, czy może sobie pozwolić na cokolwiek innego – miała go przytulić? Podać dłoń? Uwolniła go od swojej torby i ruszyła w kierunku domu, podczas gdy ostatnie słowa, jakie wypowiedziała, nadal dzwoniły jej w uszach.
Do zobaczenia. Tak, rzeczywiście miała nadzieję, że ich drobi ponownie się skrzyżują.

dawson rutherford
| zt x2
marnela#5674
wydra za napisanie karty bean - the graphic master dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly skittles - the rainbow freak after all this time? always let's get it on i forgot that you existed

ODPOWIEDZ