It was a good day. I'm so glad the sun stayed around
Prośba o wykonanie twardego odświeżenia forum. Dzięki temu zobaczycie, co dla Was przygotowałyśmy (wskazówka: szukajcie na dole).
To już pół roku! <3 Z okazji małych urodzin Monterey przygotowałyśmy dla Was dwie niespodzianki - odznakową ucztę oraz zmianę w regulaminie forum!
Alternatywna rzeczywistość czeka po drugiej stronie portalu.
Na forum pojawiły się nowe zadania miesiąca, których przewodnim tematem jest jesienny Jarmark! Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Szczerze mówiąc, nie spodziewała się tak szybko kolejnego spotkania. Sądziła, że minie trochę czasu nim przyjdzie im po raz kolejny spędzić razem trochę czasu, ale jak bardzo się myliła odkryła w momencie, kiedy smsy od Caleba zaczęły do niej schodzić. Choć nie wyglądał na takiego, jego wiadomości były na tyle władcze, że Harrie niewiele się zastanawiając odwołała wieczorne oglądanie z jedną ze swoich znajomych i przytaknęła na jego propozycje. Wracając z pracy zajechała jeszcze do siebie do domu, w którym to szybko się umyła i przebrała, nie chcąc pachnieć mu jak owoce morza przez cały wieczór. Zabrała także ze sobą kwiaty, które kupiła w drodze powrotnej. Początkowo miały stać we flakonie u niej w pokoju, jednak zamiast tego miały zdobić dom Caleba. I miała tylko nadzieję, że miał jakieś ładne naczynie, w które mieli je wsadzić, bo nie chciała żeby się zmarnowały i zwiędły w sekundę.
Po przebraniu się i wzięciu prysznica spryskała się jeszcze perfumami i nie zawracając sobie głowy autem ruszyła na piechotę w kierunku domu mężczyzny. Mieszkali naprawdę blisko siebie, a ich okolica była ostatnią, która byłaby w stanie wzbudzać w niej obawę, dlatego też spokojnym krokiem, tuląc do siebie kwiaty przemierzyła całą trasę, którą miała do przejścia. Kiedy tylko Caleb otworzył jej bramę, a następnie drzwi od swojego domu, Harrie weszła sprawnie do środka, uśmiechając się do niego szeroko. — Proszę, to dla ciebie. Nie wiedziałam czy to już randka czy jeszcze przyjacielskie spotkanie, ale kwiaty to zawsze dobry prezent — wyjaśniła wyjątkowo swobodnie jak na nią, nie mając w sobie ni krzty skrępowania, kiedy to mówiła o tym na głos. W głowie brzmiało jej to bardziej żałośnie, jednak wypowiedziane na głos, z odpowiednią intonacją i całą ceremonią przekazania kwiatów wydawało się naprawdę miłym akcentem, a dodatkowo dawało jej szansę dowiedzenia się co też działo się między nimi i w jakim kierunku zmierzali w tym wszystkim. Bo tak, Harrie lubiła wiedzieć. Już. Teraz. Natychmiast.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Chociaż jego sms brzmiał nader pewnie, w rzeczywistości Caleb przez dłuższą chwilę wahał się, zanim odezwał się do niej z taką propozycją. Przeszło mu przez myśl, że to mogło być za szybko i nieco zbyt bezpośrednio, w końcu nie zapraszał jej na spacer, a do własnego domu i do tego planował zaproponować kolację, a bez względu na to, jak bardzo bez podtekstów chciałby to zaproponować, to samo nadawało sobie taki, a nie inny wydźwięk. Obawiał się, jak Harrie na to zareaguje, zwłaszcza, że wciąż gdzieniegdzie przebijały mu się wspomnienia z dnia, kiedy o mały włos nie została uprowadzona z parkingu pod centrum handlowym. Tak, to najwyraźniej miało z nim zostać jeszcze na długo, skoro nadal nie umiał pozbyć się tych myśli z głowy, nawet ze świadomością, że jego sąsiadka była cała i zdrowa, a nic nie wskazywało na to, że coś mogłoby jej zagrażać. Nie wiedział, co o tym sądzić, ale miał pewność, że nie wygra ze swoimi myślami w tym przypadku, więc po prostu się poddał, a smsa wysłał, bez względu na to, jaki mógł mieć wydźwięk. Nie napisał przecież nic złego, a gdyby Harrie uznała, że takie spotkanie wykroczyłoby poza jej strefę komfortu, był pewien, że da mu o tym znać.
Sądził, że największym wyzwaniem, które będzie miał przed sobą okaże się kolacja, ale nic bardziej mylnego. Przyrządzenie wszystkiego, co sobie zaplanował szło mu bez problemu i wszystko wskazywało na to, że podążając dokładnie za przepisem udało mu się wiernie odtworzyć to, co przygotowywał autor filmiku z Tasty albo innej tego typu strony. Prawdziwym i stuprocentowo realnym kłopotem okazało się dopiero wybranie odpowiedniego ubrania na wieczór. Nie spodziewał się, że w najbliższym czasie przed jakimś spotkaniem spędzi wiele długich kwadransów przed swoją szafą, rozważając wszystkie za i przeciw, a jednak, na tym się skończyło, a i tak nie był finalnie zadowolony ze swojego wyboru. Czas jednak kurczył się nieubłaganie, a on musiał jeszcze wrócić do kuchni i nanieść ostatnie poprawki do ich dania, więc nie miał kiedy przebrać się w kolejny zestaw. Nim nadarzyła się taka okazja, dzwonek do drzwi rozbrzmiał w domu, a niewiele po nim w środku pojawiła się Harrie. Ta sama Harrie, która parę sekund później zdołała zbić go z tropu w jednym zdaniu. - A chciałabyś, żeby to była randka? - spytał z resztkami pewności siebie, która zaraz miała spektakularnie zgasnąć i sprawić, że Caleb ucieknie do kuchni. Póki co jednak, ta chwila trwała, a on cierpliwie przyglądał jej się w oczekiwaniu na odpowiedź. Dopiero chwilę później zerknął na kwiaty, które przed momentem mu podała. - Są piękne, dziękuję. Jak się nazywają? - Był pewien, że widział je już wcześniej, ale niestety nie miał głowy do takich rzeczy, a więc nie miał pojęcia co to był za gatunek. Daleko mu było do znawcy roślin i nie zamierzał udawać, że jest inaczej.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Po smsie naprawdę spodziewała się pewnego siebie Caleba, który jest pewien ich dzisiejszego wieczoru i wie dokładnie jak ma się on zakończyć. Kiedy więc zamiast tego, co sobie na wyobrażała dostrzegła naprawdę zmieszanego mężczyznę była tym wszystkim rozbawiona i doprawdy rozczulona. Po podaniu mu kwiatów zdjęła z siebie kurtkę, którą narzuciła, żeby nie zmarznąć, a także pozbyła się butów. Dopiero po tym ponownie na niego zerknęła, unosząc przy tym delikatnie brew. — Sądziłam, że odpowiesz mi ze zdecydowaniem i pełnią przekonania w głosie, że to randka, ale skoro nie wiesz… — urwała na moment, poprawiając włosy, które opadały jej co chwila na twarz. — Skoro nie wiesz, to uznajmy, że to randka. Ewentualnie możemy określić to dopiero wieczorem, jak będziemy szli każde w swoją stronę. A raczej ja do domu, a ty do łóżka — zaproponowała z rozbawieniem, mając nadzieje, że Caleb chociaż trochę się rozluźni i zejdzie z niego to nagłe napięcie, które wyraźnie zaczęło dominować. Nie chciała, żeby się przez nią stresował, nie chciała, żeby czuł, że coś jest nie w porządku, kiedy naprawdę Harrie czuła się dobrze w jego towarzystwie i nie miała dosłownie niczego mu do zarzucenia. Dlatego też podeszła do niego i pogłaskała go delikatnie po ramieniu, mając nadzieję, że przekona go to w tym, że przychodziła tutaj w pokojowych zamiarach, a nie z chęcią jakiegokolwiek naskakiwania na niego i domagania się deklaracji, na które przecież było dużo za wcześnie. — Piwonie. Zajechałam do babci w drodze do domu i je kupiłam. Swoją drogą, mam nadzieje, że nie śmierdzę rybami, cały dzień siedziałam w pracy, kilka razy musiałam wskakiwać do zwierząt do wody i mogłam przejść ich zapachem — wiedziała, że przebywając w jednym zapachu non stop przestawało się go odczuwać, dlatego też wolała mieć zapewnienie ze strony Caleba, że nie, nie pachniało od niej jak ze sklepu rybnego albo kutra rybackiego. Gdyby tak było, pewnie umarłaby ze wstydu i poprosiła o możliwość wzięcia u niego prysznica. Kolejnego tego dnia, ale czego się nie robi, żeby ładnie pachnieć.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze parę dni wcześniej deklarował, że w jego życiu nie ma i nie będzie żadnego randkowania, a przed paroma godzinami sam zainicjował ich spotkanie, jego pewność siebie musiała mieć się całkiem dobrze. Rzadko kiedy zapraszał nowopoznane kobiety na randki tak szybko, chociaż tym razem w ogóle potoczyło się to wszystko jakby trochę inaczej; nigdy wcześniej nie poznał żadnej przedstawicielki płci pięknej ratując ją z opałów, a te jego romantyczne spotkania najczęściej były efektem internetowego zapoznania się przez shippera, gdzie po paru tygodniach rozmów o wszystkim i o niczym wreszcie decydował się, by zaproponować wspólne wyjście. Z Harrie nic takiego nie miało miejsca, a Caleb bardzo szybko przeszedł do porządku dziennego z faktem, że po prostu zależy mu na tej znajomości. Nie czuł nawet potrzeby deklarowania, w jaki sposób to widzi już na tym etapie, po prostu wiedział, że chce spędzać z nią czas, poznać ją lepiej i... pozwolić sytuacji rozwinąć się samoistnie. Zupełnie tak, jakby nie pamiętał tych wszystkich razów, kiedy się na czymś takim przejechał. - Wiesz... wciąż jestem za randką. Po prostu nie chciałem ci niczego narzucać, ale skoro sama przejęłaś stery, to mogę śmiało przyznać, że mamy zgodę - zadeklarował, czując się w tym całkiem pewnie, jakby wbrew temu czego się po sobie spodziewał jeszcze parę chwil temu. Coś mu podpowiadało, że nie miał najmniejszego powodu, by w tym momencie wpadać w popłoch, a to spotkanie... i tak potoczy się w taki sposób, że będzie optował za wejściem na bardziej romantyczny poziom tej relacji. W końcu znał samego siebie i orientował się, czego może się po sobie spodziewać. Wbrew pozorom, Caleb Hobart był całkiem prosty w obsłudze, chociaż jego byłe partnerki pewnie uważały nieco inaczej. - Nie, pachniesz bardzo ładnie. Jak zawsze - zauważył, przejmując kwiaty i ruszył z nimi do kuchni, chociaż nim tam dotarł, zdążył jeszcze obejrzeć się i posłać jej lekki uśmiech. Jej zapach zdecydowanie nie przypominał tego, który mógł przywodzić na myśl sklep rybny albo właśnie akwarium pełne morskich stworzeń. Pachniała mieszanką perfum i żelu pod prysznic, co dawało naprawdę przyjemną kompozycję. - Czego się napijesz? Wino, lemoniada? Mogę zdradzić, że dziś na kolację danie kuchni śródziemnomorskiej. - Kiedy kwiaty znalazły się we flakonie, od razu wrócił do mieszania tego, co znajdowało się na patelni, by ich kolacja, nad którą spędził całkiem sporo czasu, nie stała się za moment kompletnie niezdatna do spożycia.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Zabawa w randki także nie była czymś, w co Harrie chciała się zagłębiać. Ostatnim razem jak pozwoliła sobie na okazywanie jakichkolwiek uczuć, skończyło się to tym, że jej serce zostało złamane naprawdę boleśnie, a fakt, że była tą drugą do tej pory sprawiał, że miała spory problem z zaufaniem. Caleb wydawał się jednak być inny, bardziej wyrozumiały i bardziej chętny do poznawania jej. A także sprawiał, że od samego początku czuła się przy nim bezpiecznie, co również nie zdarzało się zbyt często zważając na to, jak wielki problem Harrie miała po tym, co przeszła z rodzicami. Tutaj jednak widziała w oczach Caleba coś, czego nie dostrzegała u innych osób i co odblokowywało ją znacznie prędzej niż by się mogło wydawać. — Cudownie, w takim razie randka, ustalone — odparła szczęśliwie, poprawiając włosy, które lekko jej się rozwiały w czasie tej niedalekiej podróży do domu Caleba. Kiedy zabrał kwiaty ruszyła za nim, a lekkie rumieńce pojawiły się na jej policzkach w reakcji na komplement, który usłyszała. Miło było wiedzieć, że w jego odczuciu nie śmierdziała na kilometr, bo byli też tacy, którzy tak bardzo byli wyczuleni na morskie aromaty, że nie potrafili z nią zbyt długo przesiadywać, nawet jeżeli często się myła, a do tego co najwyżej przesiąkała zapachem słonej wody. Czasem miała wrażenie, że bardziej pachnie plażą niż zwierzętami, którymi się zajmowała, ale być może było to błędne myślenie. — Cieszę się, że ci się podoba mój zapach. Starałam się — obserwowała jak Caleb kręci się po kuchni, a następnie wsadza kwiaty do wody i wazonu, jednak zaraz po tym podeszła do niego i złapała go za dłoń, powstrzymując przed umieszczeniem ich do końca w wodzie. — Masz sekator? Przydałoby się podciąć łodygi, pewnie się zapowietrzyły — zawsze babcia na nią krzyczała, kiedy tego nie robiła, więc nawet znajdując się u kogoś, a nie w swoim domu chciała dopełnić dzieła i mieć pewność, że kwiaty zostały odpowiednio potraktowane, tak, żeby jak najdłużej cieszyły Caleba swoim pięknem i jeszcze piękniejszym zapachem. — Wino może być skoro proponujesz — miłą odmianą był fakt, że ktoś nie wątpił w to, że Harrie jest pełnoletnia, bo cóż, czasem był z tym spory problem i w sklepach kupując wino na wieczór czy cokolwiek, do czego potrzebna była pełnoletność musiała machać swoim ID albo prawem jazdy.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Może to za sprawą zupełnie innego początku ich znajomosci, a może czegoś jeszcze, to właściwie nie miało większego znaczenia, Caleb w tym przypadku naprawdę miał wrażenie, że w końcu udało mu się po prostu trafić dobrze. Ciężko posądzać go o szósty zmysł czy intuicję, ale powiedzmy, że przy Harrie towarzyszyło mu coś na wzór przeczucia, że to wszystko ma szansę potoczyć się miło. Być może oczekiwał wiele, w końcu życie na rozlicznych przykładach pokazało mu, że nie może być zbyt spokojnie, a oczekiwanie tego przesadnie często nigdy nie kończyło się dobrze; nie umiał jednak zastopować teraz samego siebie i powiedzieć, że należałoby zwolnić. Nie chciał zwalniać pod żadnym pozorem, bo chociaż właściwie ledwo się znali, wydawało mu się w tym momencie, że jego życie obrało odpowiedni tor po raz pierwszy od pewnego czasu. Ciężko powiedzieć, czy stało się tak za sprawą samej Harrie, ich nietypowego początku znajomosci, czy może przyczynił się sam fakt, że nie chciała go podczas pierwszego spotkania zabić, jak to miało miejsce podczas jednej z wcześniejszych randek. Gdyby się nad tym głębiej zastanowić, pewnie zaproszenie jej na kolację do siebie, zamiast do restauracji, wcale nie było tak do końca przypadkowe. W końcu nie chciał znowu wylądować w szpitalu, a normę na takie wizyty wyrobił już zdaje się na cały bieżący rok. - W to nie wątpię. - Po raz kolejny posłał jej uśmiech, którego nawet nie kontrolował. Pojawił się na jego ustach zupełnie sam z siebie, sugerując wyraźnie, że Caleb po prostu czuł się w jej towarzystwie spokojnie i pewnie. Gdyby przemyślał to dostatecznie krytycznie, pewnie wytknąłby sobie, że aż nader pewnie, a wiele rzeczy mogło jeszcze pójść tego dnia nie po jego myśli, ale oczywiście w tym momencie nie było miejsca na takie przemyślenia. Po prostu cieszył się obecną chwilą i mówiąc szczerze, trudno było go za to winić. - Mam, oczywiście. Daj mi chwilkę - odparł i po upewnieniu się, że ich jedzenie nie spłonie, oddalił się od patelni, za moment znikając za drzwiami pomieszczenia połączonego z kuchnią. Potrzebował tylko krótkiej chwili, by za moment powrócić z tym, o co go prosiła. - Nie jest w najlepszym stanie, z góry przepraszam. Zamówiłem nowy, ale moja paczka nigdy nie dotarła, więc na ten moment nic lepszego nie mogę zaoferować - przyznał z przepraszającym uśmiechem na ustach. O znikających paczkach w ich okolicy słyszeli już chyba wszyscy, a więc i Caleb. Nie wyobrażał sobie, jak ktoś mógł chodzić im po ogrodach i kraść to, co do niego nie należało, ale najwyraźniej złodziej nie miał takich dylematów moralnych, a przedmioty znikały w zawrotnym tempie. Kiedy wszystko wyszło na jaw, Hobart zaczął zamawiać wszystkie potrzebne rzeczy do pracy i brał tę sytuację zwyczajnie na przeczekanie. - Za moment wszystko będzie gotowe - uznał, kiedy po raz kolejny znalazł się przy patelni i sięgnął do szafki po talerze. Za moment wyjął także wino, przygotowane znacznie wcześniej na taką okazję. Wszystko, co niezbędne za momencik trafiło na stół, a Caleb zabrał się za nakładanie im porcji.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Sama nie wiedziała co sprawiło, że tak szybko złapali więź i nie czuła żadnych, ale to żadnych przeciwwskazań do tego, żeby brnąć bardziej w tę relację, ale nie chciała się nad tym teraz zastanawiać, bo i po co? Przecież było dobrze, naprawdę dobrze i cieszyła się z ich wspólnie spędzonego czasu, który stawał się coraz częstszy i dłuższy. Było to zapewne zastanawiające dla dziadków gdzie też Harrie tak znikała, skoro nie była to zdecydowanie praca, ale póki co nie zagłębiała się w szczegóły tej znajomości, chcąc najpierw samej lepiej w nią wsiąknąć, a dopiero potem rozważać co i jak oraz dlaczego.
Cierpliwie czekała aż Caleb powróci z sekatorem, a kiedy tylko to zrobił, przejęła od niego narzędzie i zabrała się za obrywanie zbędnych liści i skracanie łodyg przed wsadzeniem ich do wody. — Ja ostatnio zamówiłam buty, kurier napisał, że zostawił paczkę za bramką, więc napisałam, że super, no bo wrócę z pracy i od razu ją sobie wezmę. Nawet zdjęcie mi przysłał! Zamiast jednak paczki zastałam kompletne nic — westchnęła ciężko, naprawdę zmęczona tą sytuacja. Bo to nie była ani pierwsza paczka, która jej tak przepadła, ani też pierwsza paczka, która zniknęła jej rodzinie spod domu. Nie wiedziała kto ich okradał, bowiem na kamerach z monitoringu nie było niczego widać, co wydawało się naprawdę dziwne. W takiej jednak sytuacji nie mogli zrobić nic i tylko dziadkowi skakało ciśnienie, że znajdują się w martwym punkcie znikających paczek. Tych same, które zaczęli w końcu zamawiać wprost do swoich miejsc pracy, mając wtedy większą pewność, że w ogóle do nich dotrą.
Powoli obcinała łodygi kwiatów, w końcu układając je w uroczy bukiet komponujący się z przezroczystym wazonem, który przyniósł Caleb. I kiedy tylko skończyła postawiła go na środku blatu wyspy kuchennej, upewniając się, że z każdej strony wyglądał dokładnie tak samo dobrze, po czym zerknęła na mężczyznę. — Cudownie, jestem głodna nieziemsko, nie miałam dzisiaj w pracy czasu zjeść. Za to zarodki w jednej z matek rekinich zaczęły się tak namiętnie pożerać, że musieliśmy ją ratować, bo by nie przeżyła — akty kanibalizmu wśród zarodków były znane od dawna, jednak Harrie pierwszy raz spotkała się z tym, żeby jeden, najsilniejszy próbował od środka pożerać matkę. Było to przerażające, a do tego sprawiało, że miała w głowie sceny, kiedy to Renesmee zabijała Bellę i w ogóle zrobiło jej się słabo. Na szczęście koniec końców wszystko udało się załatwić i upewnić, że samica jest już bezpieczna i żaden mały kanibal nie próbuje jej podskubywać od wewnątrz.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Nie czuł potrzeby, aby mówić o nich komukolwiek na tę chwilę, jakby żyjąc w przeświadczeniu, że to mogłoby wyłącznie wszystko zepsuć. Nie wierzył wprawdzie w żadne przesądy i jakieś zabobony, ale był gotów chwilowo ukrywać ich znajomość przed światem i po prostu cieszyć się, że jest obecnie jedyną osobą, która może czerpać z ich relacji, bez konieczności dzielenia się nią nawet w najmniejszym stopniu. Poza tym, nie był gotów odpowiadać na te wszystkie pytania, które najprawdopodobniej od razu zechcieliby zadać bliskie mu osoby. To nie był jeszcze odpowiedni moment, a więc Caleb milczał w kwestii swojej nowej pani randki i po prostu dawał temu wszystkiemu się rozwinąć. Nie chciał wybiegać w przyszłość, bo przecież mieli mnóstwo czasu i to nie było ani trochę konieczne. - Ciekawe, kto lubi przygarniać nieswoje przesyłki i ile to jeszcze potrwa. Jak tak dalej pójdzie, to będę musiał przerzucić się na zwyczajne zakupy, a na to nie jestem gotowy - przyznał rozbawiony, chociaż w rzeczywistości był to prawdziwie czarny scenariusz. Tracenie czasu na godzenie po sklepach godzinami, bo jakiś człowiek kradł paczki prosto spod drzwi? Brzmiało to niedorzecznie, ale jak to mówią, należało się dostosowywać do panujących warunków. Niemniej, Caleb naprawdę liczył na to, że policja w końcu znajdzie osobę odpowiedzialną za kradzieże i całe to zamieszanie skończy się raz na zawsze. Na litość, nie żyli przecież w Glenwood, by musieć się z takimi problemami zmagać. - To świetnie się składa, bo chyba wyszło mi tego wszystkiego całkiem sporo - wyznał, odkładając na bok przykrywkę i zabrał się za nakładanie części z pyszności, które przygotował. - Zarodki rekinów? Dlaczego się zjadały? - dopytał zaciekawiony, zerkając na nią co jakiś czas. Tak się skupił na rekinach i na tym, co znajdowało się na patelni, że zapomniał o szparagach, które piekły się już od pewnego czasu. Kiedy w końcu sobie o nich przypomniał i otworzył piekarnik, do wnętrza kuchni buchnęła gorąca para. - Chyba trochę je przypaliłem - mruknął, odstawiając blaszkę na blat i pomachał nad nią trzymaną w ręce ścierką, jakby to miało sprawić, że jedzenie przestanie dymić. Musiał odczekać chwilę, nim udało mu się przyjrzeć temu, jak prezentują się warzywa. Te umieszczone na środku nie wyglądały najlepiej, ale te położone bliżej brzegów zdawały się nie być przypalone. Zadecydował, że położy je na talerze i w razie czego po prostu ich nie zjedzą. Chwilę później wszystko było już na stole i mogli zabrać się za jedzenie. - Łosoś jest w mleku kokosowym i wydaje mi się, że o niczym nie zapomniałem, ale jeśli szparagi będą niezdatne do jedzenia, to mów od razu - poprosił, nalewając im wina, kiedy znaleźli się już przy stole. Nie miał wprawdzie nic, czym mógłby zastąpić za mocno przypieczony dodatek, ale przynajmniej wolał się upewnić, że Harrie nie będzie jadła czegoś, co się do tego nie nadaje tylko po to, by nie sprawić mu przykrości.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Doskonale zdawała sobie sprawę, że wspomnienie przy dziadku bądź babci o tym, że kogoś poznała i widuje się z tą osobą byłoby niemalże strzałem w kolano. Przecież by ją zaczęli maglować, wyciągać wszystkie dane Caleba, chociaż nawet Harrie ich nie znała, a na koniec dziadek przeprowadziłby całkowitą inwigilację, za którą byłoby jej wstyd do końca życia i o jeden dzień dłużej. Nie była na taki obrót spraw gotowa, wolała powiedzieć o Calebie w momencie, kiedy sama będzie w stanie odpowiedzieć na większość ich pytań i kiedy nic, ale to nic czego dziadek się do wie nie będzie jej zaskakiwało, bo będzie już o tym wiedziała od mężczyzny. — Ty nie jesteś na to gotowy, a ja nie mam na to czasu. Poza tym większości rzeczy, które bym chciała nie dostanę w Monterey, musiałabym jechać albo do San Jose albo lecieć do Los Angeles z dziadkiem. I to wszystko przez głupiego złodzieja, któremu przyklejają się dłonie do nie swoich rzeczy — westchnęła ciężko, naprawdę poirytowana tym faktem. Nie była nie wiadomo jak w potrzebie każdej z rzeczy, którą zamówiła, ale jak by nie patrzeć, wydawała na to swoje pieniądze. A ktoś tak po prostu przychodził i brał jej buty, jej słuchawki czy nową suszarkę. Nawet nie była pewna czy temu nieszczęsnemu złodziejowi było to potrzebne, czy może przypadkiem nie sprzedawał tego potem, żeby sobie trochę dorobić. Niby żadna praca nie hańbi, ale w takim momencie Harrie miała wiele wątpliwości czy aby na pewno. — Zarodki w łonie matki zjadają się nawzajem, bo tylko jeden, najsilniejszy może przeżyć i się urodzić. A do tego samica zachodzi w ciążę z wieloma samcami jednocześnie i to dzieci różnych ojców się pożerają wzajemnie. Te jednak poszły trochę za daleko z tym zapędem pożerania — aż się wzdrygnęła, była to jedna z najgorszych rzeczy z jakimi mierzyła się od czasu rozpoczęcia swojej samodzielnej praktyki weterynaryjnej i wiedziała, że od teraz na każdego rekina tego konkretnego gatunku będzie spoglądała jak na młodocianego kanibala, który przeżył tylko dlatego, że pożerał swoje rodzeństwo nim się narodził. Widząc, że jedzenie za moment pojawi się na stole Harrie usiadła do niego, widząc, że Caleb jest w nastroju, kiedy wszystko musi zostać zrobione przez niego i tylko niego. Dlatego też czekała cierpliwie, a kiedy talerz pojawił się przed nią, spojrzała na łososia z zachwytem. — Wygląda cudownie, pachnie również cudownie, więc na pewno takie będzie i nie masz się czym martwić — szybko jeszcze pogłaskała mężczyznę po dłoni nim złapała za sztućce i zabrała się za jedzenie, zachwycona tym, że po pierwsze miała zapełnić w końcu swój brzuch, a po drugie, że miało być to coś, co naprawdę smakowało nieziemsko.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Na pewno spałby spokojniej ze świadomością, że jej rodzina wie o wszystkim i zapewniają jej właściwą ochronę. Nie musieli być kto wie jak blisko, by Caleb odczuwał dyskomfort na samą myśl o tym, że dziewczynie mogłaby stać się krzywda. Wspomnienie zdarzeń sprzed tygodnia czy dwóch nadal wracało do niego w tych najmniej oczekiwanych momentach i sprawiało, że na krótką chwilę na nowo paraliżował go strach, zupełnie jakby wciąż znajdowali się na tamtym parkingu. Chociaż naprawdę lubił zakupy w sklepie, w którym na siebie wpadli, na ten moment nawet nie umiał się zmusić, by przejechać tamtędy samochodem w drodze powrotnej z pracy. - Oho. Pani zabiegana - zaśmiał się krótko. - Też nie mam na to czasu, ale skoro trzeba... jeśli to wszystko będzie się powtarzać, to pewnie się przyzwyczaję. A jakbyś potrzebowała czegoś z San Jose, to możesz dać mi znać, mijam je w drodze do pracy - zaoferował się, posyłając jej lekki uśmiech. Droga z Tesli nie prowadziła wprawdzie przez samo miasto, ale na tyle często odbijał w jego kierunku by załatwiać swoje mniej lub bardziej istotne sprawy, że zrobienie jej niewielkich zakupów nie stanowiłoby dla niego żadnego problemu. Zaraz jednak zapomniał o swojej propozycji, wsłuchując się w jej opowieść o rekinach, której... nie spodziewał się ani trochę, ale która naprawdę wydała mu się ciekawa. Nie był pasjonatem biologii, ale tego typu ciekawostki interesowały go zawsze. Odkąd pamiętał, uspokajały go programy przyrodnicze i nierzadko kończył oglądając Nat Geo Wild albo inny, pokrewny kanał przed snem. - To trochę brutalne, nie uważasz? Chociaż ryby w ogóle są... nietypowe. Ostatnio trafiłem na Rzeczne Potwory na Discovery i szczerze mówiąc wymiękłem po tym, jak jakaś ryba odgryzła komuś penisa - wyznał, z miejsca trochę obrzydzony na samo wspomnienie. Z tego wszystkiego nawet nie myślał, że być może to nie było najbardziej trafne wyznanie przed obiadem, który był niczym innym, jak daniem rybnym, ale przecież i tak było już za późno na takie wątpliwości, skoro temat wypłynął. Zdaje się, że mimo wszystko to nie pomniejszyło ich apetytu. - Najpierw spróbuj - zaproponował, chociaż na jego twarzy zaraz ponownie pojawił się uśmiech, kiedy pogłaskała go po dłoni. Być może było na to jeszcze dość wcześnie, ale nie mógł nic poradzić na to, że od takich drobiazgów ze strony Harrie jego żołądek robił fikołki.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Harrie robiła wszystko, żeby o tym nie pamiętać, odcinała się od tych wspomnień tak bardzo i tak często, jak tylko była w stanie, bo i co jej przychdziło z rozpamiętywania tej sytuacji? Nie chciała przeżywać w przypadkowych momentach ataków paniki, załamań nerwowych i wielu innych, nieprzyjemnych rzeczy, które spotykały ją już i tak ze względu na rodzinne dramaty. Tak było lepiej dla blondynki, kiedy po prostu pozwalała sobie żyć, po wymianie auta nie miała tak często okazji do stykania się z czymkolwiek, co mogło o tym przypomnieć, nawet porzuciła zakupy w tamtym sklepie, chociaż wcześniej bardzo kochała jeździć do niego. Dla swojego bezpieczeństwa była jednak gotowa zrobić wiele. — Praca jako weterynarz niestety nie ogranicza się do 9 to 5, czasem w środku nocy mnie budzi telefon i muszę jechać — co było dosyć niekomfortowe, kiedy miała świadomość, że po okolicy kręcił się złodziej. Bo może brał się za paczki, które leżały pod domem, ale kto wie, czy nie miał kogoś zaatakować jeżeli nadarzyłaby mu się okazja do szybkiego zarobku? — Sprawdzę, które moje przesyłki zaginęły i dam znać czego potrzebuję z San Jose, panie pomocny — odparła, ciągnąc konwencję zapoczątkowaną chwilę wcześniej. Bardzo ją to bawiło i jeszcze nie sprawiało, że budziło się w niej zażenowanie, ale może to był fakt tego, z kim prowadziła rozmowę, a nie jak ona przebiegała? Wszystko było możliwe. — Kocham Rzeczne Potwory, to jeden z moich ulubionych programów! Chociaż przyznaje, że tego o odgryzionym penisie nie widziałam i chyba właśnie odrobinę żałuje, będę musiała nadrobić — może nawet dzisiaj po powrocie do domu miała obejrzeć odcinek, aby móc potem spokojnie omówić go z Calebem? Wszystko było możliwe. Póki co jednak nie trzeba jej było dwa razy powtarzać, jeżeli w grę wchodziło jedzenie, dlatego też zachęta do spróbowania posiłku ze strony Caleba sprawiła, że Harrie od razu zabrała się za jedzenie. Już od pierwszych kęsów zaczęła mruczeć z zadowoleniem, czując, że oto je coś na tyle pysznego, że wynagradza jej całodzienną głodówkę. — Doskonałe — mruknęła między przeżuwaniem a nabieraniem kolejnego kęsa. I zdecydowanie tak uważała.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Chociaż bardzo chciałby to od siebie odsunąć, schować wspomnienia z tamtego dnia gdzieś w odległe zakamarki swojej głowy i nie wracać do nich w najbliższym czasie, nie był do tego zdolny. Czuł, że to była jedna z tych rzeczy, jeden z tych przypadków, kiedy najzwyczajniej trzeba było przeczekać kryzys i zacisnąć zęby, licząc na to, że wszystko minie szybko. Nie było to do końca pocieszające; na pewno jakiś terapeuta miałby wiele do powiedzenia na temat takich sposobów, którymi Caleb próbował rozwiązywać swoje problemy, pewnie nie obyłoby się także bez pogadanki o tym, że takie rzeczy należy samemu ze sobą konfrontować i tak dalej, ale... nie miał zamiaru tego robić. Nie w tym przypadku. Wyjątkiem byłaby sytuacja, gdyby Harrie chciała z nim o tym porozmawiać, ale nie sądził, by miała chęć gawędzić sobie o tym, jak prawie została uprowadzona, przy stole podczas kolacji. - Będę czekał na zlecenia - zapewnił z uśmiechem, bardzo szczęśliwy z faktu, że miał okazję się wykazać, chociaż na chwilę będąc pomocnym. Był przy tym w pełni bezinteresowny; nie miał zamiaru za jakiś czas zażądać przysługi za to, że wcześniej zaoferował się jej pomóc i przywieść z San Jose to i owo. Jego propozycja miała być wyłącznie źródłem własnej satysfakcji. - Nie wiem, czy aby nie powinienem się zmartwić, że żałujesz ominięcia tego odcinka... - mruknął z nieco skwaszoną miną. Okej, w sumie rozumiał, że mogło ją to ciekawić, ale on chyba nie byłby w stanie wrócić do fragmentu o tym. Na samą myśl pewne części ciała zaczynały go dziwnie pobolewać, a to nie świadczyło za dobrze o całej sytuacji. Oczywiście gdyby chciała, żeby z nią obejrzał albo omówił to, co już zobaczył, pewnie by się zgodził, ale to nie wynikało wcale z jakiejś więzi z tą produkcją. Jeśli miał być szczery, liczył na to, że już więcej nie trafi na to w telewizji. - Jeszcze trochę zostało, więc gdybyś chciała czegoś sobie dobrać, to mów - zaproponował, kiedy dostrzegł zadowolenie na jej twarzy po pierwszych kęsach. Chyba faktycznie mu wyszło, bo nawet jemu całkiem smakowało to, co jadł. A że nie potrafił gotować małych porcji, jeszcze trochę zostało w kuchni, no, może poza szparagami, bo te, które znajdowały się poza ich talerzami, były przypalone i raczej niezdatne do spożycia. Po chwili, kiedy ich porcje zaczęły znikać, zerknął na nią ponownie. - Co oglądamy? Przygotowałem ten dokument, ale jeśli masz ochotę na coś innego, to możemy odpuścić sobie na dzisiaj. - Był gotów zrezygnować z czegoś, co mogło okazać się zbyt poważne na ten luźny wieczór i wybrać bardziej przystępną opcję. Nie chwalił się tym zbytnio, ale od czasu do czasu zdarzało mu się oglądać jakieś mało ambitne reality shows dla zresetowania i był gotów pokusić się o to także dzisiaj.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

W głowie wciąż miała myśl, że pewnego dnia będzie chciała mu się odwdzięczyć za ratunek i pomoc, które jej okazał, jednak na ten moment czekała na chwilę, kiedy będzie mogła to uczynić. Bo nie chciała tego wykorzystać na jakąś pierwszą lepszą sytuację, kiedy pewnego dnia mogła nadarzyć się taka, przy której użycie karty „chcę się odwdzięczyć za uratowanie mi życia” mogła okazać się jedyną, która przekona Caleba do pozwolenia jej… na cokolwiek tak naprawdę. I nie czuła się ani trochę dziwnie, że pozwalała sobie myśleć o ich relacji w tak długofalowej wizji, bo już teraz wiedziała, że chce ją rozwijać, a nie zakańczać przy pierwszej nadarzającej się okazji. Naprawdę lubiła Caleba, przemawiało do niej jego poczucie humoru, a do tego potrafił gotować, co zdecydowanie było w odczuciu Harrie najlepszym, co mogło ją spotkać. Nawet mając świadomość, że Caleb przypalił część jedzenia chciała przychodzić do niego na kolacje częściej, bo to, jak idealnie dobrał tego dnia smaki sprawiało, że była pewna, że wszystko inne co jej kiedykolwiek zaserwuje będzie równie dobre. — Powiedzmy, że odcinek ten ciekawi mnie z punktu widzenia weterynarza i fanatyka stworzeń wodnych — czy to zaliczało się już do pasty o byciu fanatykiem wędkarstwa? Co prawda nie biegała jeszcze z wędką po pobliskich łowiskach, ale jednak fakt, w jakim otoczeniu na co dzień się obracała znacząco ją przybliżał do punktu, w którym mogłaby się zdecydować na wypłynięcie łódką i fanatyczne wyławianie wielkich okazów, aby potem pochwalić się zdjęciami na facebooku i Instagramie. — Nałożyłeś mi na tyle dużo, że na dwie godziny powinno starczyć. Ale później… — szczerze? Gdyby Caleb zaproponował Harrie zabranie resztek jedzenia ze sobą, zgodziłaby się bez mrugnięcia okiem. I do tego nie dałaby zjeść tego nikomu innemu, tak bardzo jej smakowało. — Możemy coś lżejszego jeśli nie chcesz wprowadzać dramatycznych tonów do dzisiejszego spotkania — zgodziła się. Prawda była taka, że trochę nie wiedziała czego spodziewać się po tym dokumencie i nie wiedziała, czy nie zakończy się to płaczem. A gdyby tak było, to oznaczałoby to popłynięcie jej makijażu, czego nie chciała dzisiaj praktykować. Wolała zdecydowanie spotkać się na niego innego dnia, kiedy nie będzie miała mascary na rzęsach i nie będzie musiała się martwić, że zmienia się w przedstawicielkę emo bądź jakąś nieudaną podróbkę pandy.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

inżynier procesu, Tesla, Inc.
caleb hobart
Awatar użytkownika
about me
zajmuje się procesami biochemicznymi w tesli i odrobinę się przy tym przepracowuje, bo wciąż nawiedzają go demony przeszłości
186 cm
32 lata
Cytuj

Post caleb hobart ()

Nie oczekiwał niczego podobnego z jej strony, a kiedy przyszedł jej wtedy z pomocą było to w pełni bezinteresowne. Potrzebowała go wtedy, a raczej potrzebowała wtedy kogokolwiek, kto byłby skłonny poświęcić kilka chwil swojego czasu, by ją odprowadzić i tym samym upewnić się, że bezpiecznie znajdzie się w aucie i odjedzie nim z parkingu w swoją stronę. Jak dla niego mógł to być każdy; faktem jest, że pewnie mało kto zaproponowałby, że odwiezie ją sam, a później jeszcze zająłby się odprowadzeniem jej auta pod dom, ale to był właśnie cały Caleb. Jedno było pewne, Harrie trafiła naprawdę nieźle, jak na sytuację, w której się wtedy znalazła, bo Hobart nie wyobrażał sobie jej zostawić samej sobie. Był niezwykle wrażliwy na ludzką krzywdę i nie mógłby po wszystkim spać spokojnie, gdyby jej wtedy nie pomógł najlepiej jak potrafił. Wiedział, że jego gest był zaledwie kroplą w morzu potrzeb, ale wiedział też, że robił różnicę. I nie, wcale w związku z tym nie oczekiwał pochwał ani aktów wdzięczności, pragnął tylko, żeby była bezpieczna. - Powiedzmy, że ci wierzę - odparł z naciskiem na pierwsze słowo i uśmiechnął się lekko, jakby kpiąco. Okej, było to logiczne z zawodowego punktu widzenia, ale coś mu podpowiadało, że Harrie mogła się niezdrowo podekscytować tym odcinkiem. Gdyby nie to, że czuł się bardzo dziwnie słuchając o podwodnych stworach, które atakują ludzi, wgryzając im się w pewne, powiedzmy taktyczne miejsca, możliwe, że również byłby zaciekawiony, ale w tej sytuacji dyskomfort wygrywał. Słuchając o tym, co zaszło czuł się trochę tak, jakby na jego własnym przyrodzeniu coś się zacisnęło i zaręczam, nie w ten miły sposób. - Później oferta również będzie aktualna. Naprawdę przesadziłem z ilością - przyznał szczerze, bo i po co miał oszukiwać, skoro już proponował jej dokładkę? Naprawdę liczył, że zje jeszcze trochę, bo nie lubił marnować jedzenia, a wprost przeciwnie, unikał tego jak mógł. Był nawet gotów zapakować jej na wynos tę porcję, która została na patelni, pudełeczek mu w kuchni przecież nie brakowało. Kiedy zjedli, od razu zabrał się za wynoszenie talerzy do kuchni, a pozostałe jedzenie zapakował właśnie do jednego z zamykanych pudełek, by nie zrobiło się nieprzyjemnie sztywne od stania na wierzchu i schował je do lodówki. - Za moment coś znajdziemy. Albo właściwie możesz już szukać, ja tylko uruchomię zmywarkę i będę - rzucił z kuchni, zerkając w jej stronę. Sądził, że Harrie poradzi sobie sama z telewizorem i Netflixem, czy tam inną platformą, na której mieli coś oglądać. Szybko krzątał się po kuchni, a kiedy skończył, dołączył do niej na kanapie, podając jej jeszcze lampkę wina, które zostało im po posiłku. - Od razu mówię, zostawiam ci wolną rękę, bo jestem fatalny w spontaniczne wybieranie rzeczy do oglądania i najczęściej kończę oglądając filmy, które znam na pamięć - powiedział, upijając trochę alkoholu i zerknął na nią. Nie kłamał ani przez moment; Caleb należał do tych osób, które godzinami potrafiły zastanawiać się nad filmem albo serialem, a później i tak kończyły oglądając po raz milionowy ekranizację Harry'ego Pottera albo jeden z dziesiątek filmów Marvela. Był całkiem prosty w obsłudze pod tym względem, bo skoro tych filmów było tak dużo, to zawsze wybór go zadowalał, ale z drugiej strony... ile seriali nigdy nie doczekało się jego uwagi, bo Hobart zdecydował się na Insygnia Śmierci albo Zimowego Żołnierza po raz trzeci w miesiącu, wiedzieli już tylko on i jego telewizor.

harrie porterfield
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine dipsy - the relationship guru stevo - the multiholic queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one pearl - the ghostwriter skittles - the rainbow freak 1 tequila, 2 tequila, 3 tequila, floor bingewatch all night pinky promise wine&dine master chef kitchen-bound in shape black like my soul it's leviOsa not levioSA don't go breaking my heart joey doesn't share food somebody that i used to know let's get it on keep this love in the photograph i'll be there for you friendly chats drunken sailor i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - cuda podopiecznych domu opieki horror reveal - nagroda specjalna fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it

weterynarz, monterey bay aquarium
harrie porterfield
Awatar użytkownika
about me
Pani weterynarz w tutejszym oceanarium. Kocha brytyjską herbatę, włoską kawę, owoce morza i starą muzykę.
167 cm
26 lat
Cytuj

Post harrie porterfield ()

Świadoma faktu, że Caleb mógł nie chcieć żadnego odwdzięczania się – nie proponowała, nie naciskała. Czekała po prostu na odpowiedni moment, który na pewno miał pewnego dnia nadejść i nie, nie uważała, że kupienie mu medalionu po matce było tym momentem. To było zwyczajne w świecie człowieczeństwo, które każdy powinien okazać w takiej sytuacji. Harrie doskonale widziała wtedy, jak mężczyzna niemalże dosłownie rozpada się na małe kawałeczki, które są niemożliwe do uchwycenia, jak traci jakąkolwiek zdolność do prawidłowego reagowania na bodźce. Musiało to być dla niego znacznie ważniejsze, niż zwykłemu człowiekowi mogło się wydawać, dlatego też po pierwsze nie chciała go wtedy rozpraszać, a po drugie nie chciała dopytywać, świadoma, że to ostatnie co powinna zrobić. Nie lubiła kiedy naciskało się na nią, dlatego też nie robiła tego w drugą stronę, wierząc, że jeśli Caleb będzie kiedyś potrzebował rozmowy, to sam poprosi o szansę na nią bądź da jakikolwiek znak w tym kierunku.
Coś w niej zadrżało, kiedy obserwowała jak Caleb zabiera talerze, a następnie wszystko wstawia do zmywarki. Nie miała przyjemności spotkać w życiu zbyt wielu mężczyzn, którzy od razu zabierali się za sprzątanie, więc było to dla niej niemalże duchowe doświadczenie, które tylko utwierdzało Harrie w przekonaniu, że oto powinna bardziej zainteresować się tym mężczyzną. I to o wiele bardziej. Posłusznie poszła jednak z pilotem na kanapę, gdzie też zaczęła przeglądać tytuły pojawiające się na ekranie, co jakiś czas zerkając jednak na płynne ruchy Caleba w kuchni, które sprawiały, że trochę ciężej jej się oddychało. W głowie co prawda paliła jej się lampka ostrzegawcza, że nie jest on na pewno takim ideałem, na jakiego wyglądał i na pewno ma jakieś ukryte wady, ale nie chciała się nad tym w tym momencie zastanawiać, bardziej preferując skupienie się na tych milszych aspektach. Kiedy do niej dołączył na kanapie, zerknęła na niego i posłała szeroki uśmiech. — W takim razie tkwimy w tym razem. Jak nie wiem co oglądać, to zazwyczaj decyduje się na Harry’ego Pottera i jego zostawanie na dworcu w Londynie na miesiąc, bo Hagrid musi pędzić — całkiem szczerze, była to chyba jej ulubiona część i odczuwała naprawdę silne przywiązanie do Hermiony i jej obawy nie o to, że zginie, ale że zostanie wyrzucona ze szkoły. To samo przeświadczenie żyło z Harrie kiedy studiowała w Edynburgu, szczególnie w chwilach, kiedy szła na praktyki gdzieś, gdzie miała kontakt z dzikimi zwierzętami. Zawsze wtedy drżała na myśl o tym, że źle zrobiona czynność pozbawi ją miejsca na uczelni, a nie na przykład ręki bądź życia. To było drugorzędne za każdym razem.

caleb hobart
karo#8737
wydra za napisanie karty nagroda - bee mine bean - the graphic master ciri - the imaginative creator stevo - the multiholic misha - the aesthetic queen marty - the originator calvin - the sentimental one skittles - the rainbow freak william sealspeare - wyróżnienie aktywności lipiec 2021 otter love pontoons and swimmers cinemaniac don't go breaking my heart friendly chats let's get it on it's leviOsa not levioSA chimichangas pet me bingewatch all night these boots are made for walkin' wine&dine moving day i forgot that you existed marcowe kto zagra - Second Chance Thrift Store marcowe zadanie - zbiórka charytatywna marcowe zadanie - złodziej majowe zadanie - wilk fairytale reveal - ee-vah? horror reveal - it horror reveal - nagroda specjalna

ODPOWIEDZ