It was a good day. I'm so glad the sun stayed around
W ramach weekendowej niespodzianki, dorzucamy wam małe usprawnienie w kwestii multikont. Więcej możecie przeczytać tutaj.
Witamy po remoncie! <3 Pamiętajcie o twardym odświeżeniu, dzięki któremu wszystkie zmiany "załapią". Jeśli natkniecie się na jakieś problemy, których nie naprawi twarde odświeżenie - zapraszamy tutaj.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()


Całe szczęście, że Penny ogarnęła tą chatę przy plaży, to naprawdę wiele w życiu ułatwiało. Po pierwsze miała ładne widoki, po drugie jakby kiedyś zabrakło wody, to było gdzie się umyć... albo raczej przemyć, bo nie była taka co, by wlewała chemikalia do morza. No i zawsze można było odwalić jakąś romantyczną akcję, jak to miała właśnie w planach zrobić. Co z tego, że z Morganem widywali się pewnie co drugi dzień omawiając ważne rzeczy dla dobra sprawy i pewnie zaczęła przygotowywać go do procesu. Niestety, w trakcie takich spotkań zazwyczaj byli w biurze, albo rzeczywiście trzeba było pogadać o rozprawie i nie mieli możliwości posiedzieć sobie tak po prostu samemu. Oczywiście wymieniali się też sms-ami, w których większość wyglądała pewnie mniej więcej "Panie Dashwood już nie mogę doczekać się pana penisa. ZNACZY PRZELEWU, GŁUPI SŁOWNIK", albo jakieś inne bardziej pikantne wiadomości, z kolejnym dodatkiem "ups przepraszam pomyłka, miało być do kogoś innego". No i jakoś tak czas leciał.
Beckert jednak nauczona doświadczeniem swojej słynnej rodaczki Anny Boleyn, wiedziała, że zainteresowanie mężczyzny trzeba podtrzymywać. Co prawda jej wzór do naśladowania zbyt długo nie pożył, ale nawet w Stanach nie można było nikogo skracać o głowę, więc sądziła, że jest raczej bezpieczna. Czekała tylko na odpowiedni moment, który się przytrafił gdy Wren gdzieś sobie poszła... pewnie się z kimś całować jak to Wren miała w zwyczaju. Penny zaczęła działa gdy tylko jej współlokatorka zamknęła za sobą drzwi.
Po pierwsze, musiała mieć koc. Całe szczęście miała, bo byłby przypał jakby na koncie miała prawie milion dolców, a nie miałaby koca na chacie. Miała też poduszki i takie śmieszne ogrodowe pochodnie, bo miała w najbliższym czasie urządzać taras, więc trochę sprzętu nakupowała. Ogarnęła też jakieś żarełko, na zimno, bo przecież i tak by wystygło, ba! Nawet szampana miała! Zapomniała tylko napisać do Morgana, ale całe szczęście w porę to ogarnęła, bo inaczej romantyczny wieczór spędziłaby sama ze sobą. Napisała mu, że ma przyjechać i, że drzwi są otwarte więc niech się nie krępuje i od razu wchodzi. Sama natomiast zaczęła siebie ogarniać, wzięła ręczniki, jakąś kieckę w stylu szlafroka, co by było łatwo ją zdjąć i założyć no i poszła na plażę. Jak już dostała wiadomość od Morgana, że jej szuka na chacie, to podała mu instrukcje jak ma się dostać na plażę, później szybko zapaliła te pochodnie, które wcześniej wbiła w piasek i ściągnęła z siebie kieckę, żeby móc wejść do wody. Trochę tego pożałowała, bo jej ciało nie zdążyło za bardzo się przyzwyczaić do wody, ale trudno. Trzeba się poświęcać dla miłości. Całe szczęście, że świecił księżyc to mogła zauważyć Morgana i miała nadzieję, że ją też zobaczył. - Hej! - Krzyknęła pływając sobie w wodzie na takich wysokości żeby jej zakrywało cycki, a że była niska to jakoś wybitnie daleko od brzegu to nie było. - Jak dobrze, że trafiłeś, bo w okolicy nie ma nikogo kto mi może pomóc z ręcznikiem - powiedziała uśmiechając się do faceta szeroko i mega uroczo, bo taka z niej była cała urocza czarodziejka. W tle powinno jeszcze lecieć I Put Spell on You, ale niestety zapomniała o głośnikach.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

#7

Nie da się ukryć, że te profesjonalne służbowe spotkania były dla Morgana utrapieniem. Na początku ciężko było mu sobie z nimi poradzić. Tym bardziej, że nie mógł jej nawet rzucić jakiegoś seksownego tekstu ukradkiem, bo z reguły zawsze ktoś był z nimi. Zostawały więc smsy, które były zajebiste i które były spełnieniem jego fantazji, ale jednocześnie… nie były wystarczające. Gdyby nie te smsy to obawiałby się tego, że Penny o nim zapomniała i że jednak nie była nim zainteresowana. A tak to wprost pisała, że nie może się doczekać jego penisa.
Po otrzymaniu smsa od Penny z zaproszeniem, a właściwie to z poleceniem nie musiał się długo zastanawiać nad ogarnięciem się. Właściwie to się nawet nie zastanawiał. Po prostu założył spodnie i kurtkę i poleciał wykonywać polecenie. Nawet jakby kogoś teraz ruchał to szybko z typiary by wyszedł, albo szybciej by skończył i poszedłby do Penny, która go wzywała. Pewnie miał nawet ustawiony na nią specjalny dzwonek, który informował go o tym, że to wiadomość, albo połączenie od jego pani prawnik.
Na szczęście jednak nikogo nie ruchał, siedział w domu i nawet był umyty i ogarnięty, więc nie musiał się jakoś specjalnie dla niej pindrzyć. Chociaż jakby było trzeba to by to zrobił. Wolał jednak być szybciej przy jej boku. Jadąc do niej złamał kilka przepisów drogowych o czym jej nie powie, a w razie mandatów czy coś zawsze będzie mógł nawiązać kontakt z Marą, z którą rzadko kiedy gadał, lol.
Wszedł do domu znowu wąchając czy przypadkiem nie ma Wren. Ale jej nie wywąchał więc rzeczywiście musiała iść się z kimś całować. Pewnie znowu z Vernonem. Albo miała nocną zmianę czy coś. Nieważne. Ważne, że jej nie było. Nie mógł Penny znaleźć co było dziwne, a nie chciał też szpiegować jej mieszkania, chociaż miło było zajrzeć do jej pokoju po raz pierwszy w życiu.
Dotarł na plażę za pomocą jej instrukcji i pochodni, które trochę rozświetliły plażę. Zauważył romantyczną scenerię, ale nadal się rozglądał za nią. Mógł się w sumie po rzuconej kiecce domyślić, że Penny jest w wodzie i nawet miał jej tam zacząć szukać, ale go zawołała.
-Cześć. -Uśmiechnął się na jej widok i nawet jej pomachał i w sumie to się szczerzył cały czas na jej widok, bo domyślił się co skrywa pod wodą. –Cieszę się, że trafiłem, bo nie chciałbym, żeby ktoś inny pomógł ci z ręcznikiem. -Odpowiedział jak zahipnotyzowany patrząc na pływającą wiedźmo czarodziejkę. –Już idę. -Poinformował ją i nadal się gapiąc zaczął ściągać z siebie ciuchy. Został jednak w samych bokserkach, bo no cóż… mógł sobie o niej fantazjować, ale jaka była prawda to się nie dowie. Wziął dla niej ręcznik i wszedł do wody, ale był niegłupi więc trzymał go nad głową, żeby mogła się owinąć w coś suchego. –Tęskniłem za tobą. -Wypalił jak był już bliżej.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

Całe szczęście, że nie musiała długo czekać, bo by się wkurwiła i na bank wyszłaby z tej wody obrażona i czekałaby w salonie ubrana w szlafrok, a gdyby się zapytał "co się stało", to dostałby odpowiedź wartą więcej niż tysiąc słów - domyśl się. Dobrze jednak, że nie zwlekał, a Penny dalej miała dobry humor i naprawdę się ucieszyła, gdy go w końcu zobaczyła. Może i się widywali, ale przecież to nie było to samo, a Beckert nie mogła się doczekać chwilo, gdy znów będą sami. Trzeba było chwytać każdą okazję, bo chociaż jego sprawa sądowa szła do przodu, to równie dobrze mogli na rozprawę czekać miesiąc jak nie lepiej.
- Już się trzech oferowało, ale ich spławiłam - rzuciła rozbawiona pływając sobie trochę żeby się rozgrzać. - Powiedziałam, że czekam na takiego jednego cwaniaczka i muszą innej rybki sobie poszukać - dodała zatrzymując się na chwilę żeby popatrzeć co robi i cóż, od razu się szerzej uśmiechnęła gdy się zaczął rozbierać. Bo jakżeby inaczej?! - No nie dziwię się, gdybym nie mogła być ze sobą cały czas to też bym tęskniła - mruknęła wywracając oczami. trochę to było jednak słabe, że on to pewnie miał wody po kolana, a ona była cała zasłonięta. Ale trzeba było handlować z tym co jest. - Ja za Tobą też - no musiała się przyznać, bo nie wypadało okłamywać swojego przyszłego męża, ojca bezimiennych dzieci. Nawet na chwilę podpłynęła do niego, żeby się przywitać pocałunkiem, ale zaraz znowu odpłynęła, bo jednak nie chciała żeby się jej gapił na cycki, które tak ładnie udało jej się ukrywać pod woda. To miała być niespodzianka na inny dzień, przyjemności trzeba miarkować. - Mam nadzieję, że Cię nie odciągnęłam od jakiegoś super ważnego zadania - na przykład od nauki z Faye o tym jak pokonać złe czarownice i drożdże.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

Ta, już to widzę jak ona jest na niego zła. Zobaczyłaby go to by mu dziękowała za przybycie. Poza tym nie oszukujmy się, tak do niej pędził, że po drodze mogło mu się coś stać. Wypadek czy coś. Więc zamiast się fochać mogłaby po prostu być wyrozumiała i cierpliwa. Ale nieważne. Przybył i oboje byli szczęśliwi, że znowu się widzą i nie muszą do siebie mówić po nazwisku.
-No proszę. Jak wiernie na mnie czekasz. -Gdzieś w głębi duszy zrobiło mu się przykro, że on tak nie do końca wiernie na nią czekał. Później przemyśli swoje zachowanie. Parsknął trochę, ale nie dziwił jej się. On też by za sobą tęsknił i tęsknił za nią więc wszystko miało sens.
Ucieszył się z tego zimnego pocałunku, a jak zaczęła mu uciekać to sobie zawiązał ten ręcznik na głowie robiąc taki kobiecy turban. –Myślałem, że potrzebujesz ręcznik. -Wszedł do wody za nią, żeby sobie trochę podpłynąć w jej kierunku. Chciał się przyjrzeć cyckom, ale też nie chciał, bo chciał je sobie zobaczyć w odpowiednich warunkach świetlnych i w odpowiedniej atmosferze. Chociaż jakby dała mu dotknąć taką zmarzniętą pierś to też by nie płakał jakoś specjalnie. –Proszę cię. Nic nie jest ważniejsze od pani, pani Beckert. -Tak jak mówiłam. Zakończyłby dla niej nawet ruchanie innej.
-Długo tak sobie już pływasz? Nie jest ci zimno? -Trochę się o nią martwił, bo potrzebował, żeby jego pani prawnik była zdrowa i nie zmarznięta. –Mogę cię ogrzać jak chcesz. -Zaproponował podpływając.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- A miałeś co do tego jakieś wątpliwości? - zapytała. chociaż no w sumie.... niczego sobie nie obiecywali, znaczy ona nic nie obiecywała, bo dobrze pamiętała te wszystkie deklaracje, że się chce z nią ożenić. Tak więc owszem, jemu powinno być mega głupio za pukanie innych kobiet gdzieś po kątach, chociaż gdyby Penny zobaczyła Gine, to byłaby mu w stanie to wybaczyć. - Mrr zawsze kręcili mnie faceci w turbanach - rzuciła rozbawiona, chociaż nie miała zbyt wiele doświadczenia z takimi. Nikt jej nie chciał kupować za kilka wielbłądów ani kóz, w sumie stać ją było, żeby sobie kupić takie zwierzaki więc może to było dlatego. No i pewnie, by narzekała na zbyt wiele słońca gdyby została żoną jakiegoś sułtana, nie ma się co oszukiwać, była kobietą wolącą spacery w deszczu. - Potrzebuje, ale ten jest dla Ciebie, mój został na plaży - i wcale nie chciała żeby teraz leciał po drugi ręcznik. Miała mu pokazać tyłek w blasku księżyca, więc sama sobie mogła teraz po ten ręcznik pójść. - Taką miałam nadzieję, jak mam być szczera - i oby taki stan rzeczy się jak najdłużej utrzymał. Jaka kobieta nie chciałaby być dla kogoś najważniejsza? Penny chciała, chociaż była jedynaczką więc wiedziała, że jest też najważniejsza dla swoich rodziców. Ojciec na bank oddałby wszystkie swoje hotele i przestałby wykonywać zawód, gdyby to miało jej w czymś pomóc. Za to ich kochała bardzo mocno. Chociaż gdyby stary zobaczył co robi jego mała księżniczka to na bank nie byłby zadowolony.
- Nie długo - odpowiedziała przepływając obok, tylko po to żeby do niego podpłynąć od tyłu, bo jednak nie chciała żeby zobaczył jej cycki, a na plecach raczej oczu nie miał. - Jestem rozgrzana odkąd przyszedłeś - zaśmiała się, bo to był naprawdę słaby tekst i musiała się trochę wesprzeć na jego barkach, bo jednak kondycja już nie ta i pewnie, by się utopiła w miejscu, w którym on na luzie mógł stać. - Mam dla Ciebie niespodziankę - w sumie to kolejną, bo cała to spotkanie było jedna wielką niespodzianką. - Coś mi gdzieś świta, że chciałeś oglądać mój tyłek w blasku księżyca nie? Nie wiedziałam, że z Ciebie aż taki romantyk, tak swoją drogą - pewnie mało która dziewczyna, by to wzięła za romantyczną, a nie obraźliwą rzecz. - No i popatrz mamy księżyc, totalnie czuje, że mój tyłek też jest na miejscu, więc lepiej żebyś teraz nie mrugał - bo nie wiadomo kiedy się taka sytuacja może powtórzyć! No więc odpłynęła od niego kierując się już w stronę brzegu, aż w końcu natrafiła na moment, w którym na luzie może już stanąć i powoli zaczęła wychodzić na plaże. - No chodź! - Krzyknęła zerkając na niego przez ramię, bo jednak nie mogła się całkiem odwrócić. Obejrzeć przód będzie mógł dopiero po rozprawie. W każdym razie udało jej się w końcu dotrzeć do tego kocyka, gdzie wzięła drugi ręcznik i się nim zaczęła wycierać, a później się nim obwiązała i dopiero wtedy się do Morgana odwróciła przodem. - Tak wiem, jestem super - wywróciła oczami, bo pewnie nie każdy mógł się pochwalić taką spoko przyszłą żoną.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

-Co do ciebie nie mam żadnych wątpliwości. -Odpowiedział zgodnie z prawdą. Od ich ostatniego nieoficjalnego spotkania nic się nie zmieniło. Nadal był gotowy wziąć z nią ślub pomimo tego, że nie mieli jeszcze oficjalnych zaręczyn ani randki, ani w sumie nawet nie mogli nikomu powiedzieć, że się lubią bardziej niż powinni. –Serio? -Zmartwił się, bo wiedział jak faceci w turbanach traktują kobiety i było mu przykro, że albo Penny tak nisko o sobie myśli, że godzi się na takie traktowanie, albo gorzej… ma po prostu taki fetysz i jara to ją. Czytał książkę o tym co ci faceci w turbanach robią kobietom za niemałe pieniądze. Było mu przykro myśleć o tym, że Penny mogła dać na siebie nasrać za 20 tysięcy dolarów. Słabizna. –Nie, nie. To nie tak miało być. -Bał się, że ona źle zrozumiała jego intencje z ręcznikiem i myślała, że on go sobie wziął. A on to wszystko dla niej. –To ci mogę gwarantować. -Ah jebać jej starego i to co by sobie o niej pomyślał, hehe. Morgan na przykład nie myślał o nim wcale.
-Nie powinnaś mi mówić takich rzeczy. -Uśmiechnął się, ale ubolewał, że nie może nic zrobić z faktem, że jest rozgrzana. On też był odkąd ją zobaczył, ale obietnica to obietnica. Korzystając z okazji, że była blisko to wyciągnął pod wodą ręce do tyłu i ułożył na jej biodrach. Chciał obczaić czy rzeczywiście jest naga tak jak w jego fantazjach. Jak nie wyczuł żadnych majtek ani stroju kąpielowego to aż go wcięło. –Penny… -Zaczął podjarany, ale też przerażony, że ktoś ją zobaczy, albo już ją widział. –Niespodziankę? -Zainteresował się i zapomniał o tym, że ktoś mógł ją widzieć nagą. –Mam swoje momenty. -Wzruszył od niechcenia ramionami. –Ale tak, zgadza się. Odkąd cię zobaczyłem pragnę oglądać twoje pośladki w blasku księżyca. -Dotknął nawet jej pośladków, bo nagich jeszcze nie miał okazji dotykać, ale wcześniej mu na to pozwoliła, więc zaryzykował.
Jak poczuł, że odpłynęła to obrócił się w stronę brzegu i obserwował jak płynie i aż w końcu wstaje. Zaniemówił i stał jak debil w tym turbanie na głowie i gapił się na nią i nie wiedział czy to wczorajszy alkohol go jeszcze trzymał czy po prostu miał dziwny, mokry (dosłownie) sen, ale nigdy nie był niczego tak pewien jak tego, że to był moment, w którym oficjalnie zakochał się w Penelope Beckert. Nie wiedział, że spełnienie tak z pozoru głupiej i niewinnej fantazji może go odmienić. –Penny… -Gapiąc się na jej pośladki w świetle księżyca był gotowy na to, żeby już jej wyznać miłość i oświadczyć się. Ale tym razem na poważnie.
W końcu jednak otrzeźwiał i zaczął wychodzić z tej wody i gdyby ktoś liczył czas to zdecydowanie wygrałby konkurs na kogoś kto najdłużej nie mrugał. Może nawet pobił rekord. Jak już wyszedł do podszedł od razu do niej, chwycił ją w ramiona i pocałował. –Jesteś zdecydowanie najlepsza. -Zdjął nawet swój turban z głowy i nakrył ją jeszcze swoim ręcznikiem i zaczął ją pocierać, żeby trochę ją rozgrzać, bo nie była tak rozgrzana jak twierdziła, że jest. Kłamczuszek.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- No tak, Alladyn... niebieski dżin - no nie miała innych kontaktów z bliskim wschodem niż przez świat bajek. Może i była na wakacjach w Turcji, Tunezji, Egipcie i gdzieś tam jeszcze, ale nie oszukujmy się, że zwracała tam uwagę na jakiś innych ludzi. W sumie to obstawiam, że Egipt dalej uważała za Brytyjską kolonię, aż mnie boli jak to pisze. - Tak właśnie tak, nie psuj - bo ona tu prawie wszystko sobie ułożyła w głowie. Taki mały scenariusz, może się minęła z powołaniem i powinna pisać skrypty do pornosów. Pewnie gdyby nie to, że została zaadoptowana przez bogatą parę Brytoli to właśnie tak, by się to skończyło, a Moragana poznałaby już dawno w jakimś barze, gdzie by się ruchnęli po zażyciu kokainy. Tak, by było.
- Oczywiście, że powinnam, musisz wiedzieć takie rzeczy, przecież nie będę Cię okłamywać - bo Penny to właśnie taka była cwaniara okej? Tu niby taka wyzwolona kobieta, tyłki pokazuje, a jednak trochę cnotka, bo cycków już nie chce. Niby taka ciężka do przelecenia pani prawnik, a z drugiej strony mówi mu jawnie o tym jaka jest napalona. Na pewno będzie się z Beckert dobrze bawił.
- A co to za sprawne rączki - zaśmiała się, gdy ją zaczął macać po tyłku. Nie miała nic przeciwko, w sumie to jej się nawet podobało i skoro już tak była blisko to go cmoknęła w kark, bo tylko tam dosięgała. Z jednej strony bycie niską dziewczyną miało swoje plusy, a z drugiej czasem było dość męczące. Całe szczęście udało jej się jakoś wyjść na ten brzeg i to nawet ze względną gracją, bo byłoby mega słabo gdyby się wyjebała gdzieś w piach w połowie drogi. Pilnowała się jednak, bo chciała dobrze wypaść i tak, bardzo się cieszyła, że akurat żaden Janusz nie przechodził sobie po plaży. Byłby przypał. Dobrze jednak, że wszystko się udało.
- No wiem - westchnęła sobie, bo co ma poradzić, że jest świetna? - Bycie super jest czasem strasznie męczące - powiedziała po czym cicho zachichotała z własnego żartu. Looser. Pozwoliła mu się wytrzeć uśmiechając się od ucha do ucha. - Wytrzyj się, bo się przeziębisz - a nie chciałaby żeby przez nią był chory. Sama zresztą już ręcznika nie potrzebowała, bo sprawnie go wymieniła na sukienkę, tak żeby nikt nic nie widział. Później sobie usiadła na kocyku, który tu wcześniej przytargała. - Chcesz się napić? - zapytała i poklepała miejsce obok siebie, dając mu znać, żeby usiadł razem z nią.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

Odetchnął z ulgą. Alladyn i niebieski dżin mieli więcej sensu niż jacyś obleśni szejkowie. Wszystko wróciło do normy, nie stracił szacunku do Penny. Zabawy też postanowił nie psuć. Zbyt dobrze się bawił, żeby zgrywać dżentelmena, a Penny ewidentnie wiedziała co robi. Nawet jarała go myśl, że tak wszystko ładnie dla niego zaplanowała i tak się starała, żeby wyszło idealnie. W ogóle fakt, że pamiętała jedną z jego randomowcych fantazji i ją spełniała też działał bardzo na jej korzyść.
-Niby tak, ale wiesz… ciężko mieć na uwadze takie rzeczy wiedząc, że nie mogę nic z tym zrobić, żeby ci pomóc. -Jasne, mógł ją obcałować, poprzytulać, pomacać, ale to by nie wystarczyło. Chociaż dobrze mieć chociaż to.
-Powinnaś zobaczyć co jeszcze te rączki potrafią. I paluszki też. -Musiał się jakoś zareklamować, bo nie chciał prosić o rekomendacje od innych dup, z którymi sypiał. A też nie poprosi o coś takiego Wren, macie, wspomniałam ją. Chociaż z tego co wiedział to Wren już go reklamowała jak mogła. W sumie nie wiedział też co konkretnie o nim mówiła. Podpyta później.
-Jestem pewien, że już się do tego przyzwyczaiłaś. -Na początku chciał jej powiedzieć, że nie wygląda na specjalnie przemęczoną byciem super, ale to wtedy by wyszło, że uważa, że nie jest super czy coś. No i głupio by wyszło. Tym bardziej, że myślał, że ona jest najbardziej super na świecie. Bardziej super niż Super Man. Mam nadzieję, że to nie jest zbyt męczące porównanie komiksowe i ogarniesz.
Był posłusznym służącym jej królewskiej mości, więc szybciutko się wytarł i nawet ubrał spodnie i szybko usiadł obok niej. Tak blisko jak się dało. –Oczywiście. Znowu jakieś brytyjskie frykasy? -Zapytał i trochę się rozejrzał, ale zaraz wrócił spojrzeniem na jej lico. Była jego nowym ulubionym widokiem. –Mogłaś powiedzieć to też bym coś przyniósł. -Prezerwatywy, nawet nie te dziurawe, albo jakieś zabawki, z których skorzystają za dopiero za milion tygodni. Ale przynajmniej by wiedziała, że myślał o niej nieprzerwanie. –Więc rozumiem, że to jest ta nasza oficjalna, ale nie oficjalna randka, tak? -Rozejrzał się po tej romantycznej scenerii i nawet mu zaimponowała. Aż mu było przykro, że nie może jej wyruchać w świetle pochodni. Ehh.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- No niestety, ja tu cierpię. Muszę brać codziennie zimny prysznic, a jak to nie wystarcza to cóż, dobrze że mam morze za oknami - powiedziała, teraz już sobie trochę żartując, bo akurat aż tak źle z nią nie było. Jeszcze, ale kto wie co się wydarzy za kilka tygodni, jeżeli nie uda się ogarnąć tej całej rozprawy. Słabe, a nawet nie ma za bardzo czasu żeby sobie ogarnąć jakiś szybki numerek z kimkolwiek. - Kiedyś pewnie zobaczę - i nie mogła się tego doczekać. Oczywiście nie mogła się doczekać wielu rzeczy, na przykład normalnego wyjścia do restauracji, do kina czy cokolwiek co pary robiły. Chociaż nie wiedziała czy woli meksykańską czy tajską kuchnię, a może włoską? Jakie filmy lubił oglądać... tak wielu rzeczy jeszcze nie wiedziała o swoim przyszłym mężu. Trochę ją to aż przeraziło.
- No musiałam, nie mam innego wyjścia. Nie mogę się przecież wypierać swojego przeznaczenia - zaśmiała się i pokręciła lekko głową. Tak, zajarzyłam, że jest bardziej super niż Henry Cavill, chociaż on był jednym z jej ulubionych Brytyjczyków. Oczywiście jak oglądała z nim filmy to zawsze tylko dla fabuły... to tak jak oglądanie filmu o łowcy czarownic i czarownicy, tylko na fabuły. Po nic więcej.
- Nie, niestety. Nic wielkiego, ale mam ciastka, chipsy i żelki - to była spontaniczna akcja, nie miała czasu na wybitne gotowanie. - Ale skoro Wren nie ma w domu, to możesz zostać dłużej i zamówimy sobie pizzę, albo coś innego - zaproponowała, bo nawet bardzo, by się ucieszyła, gdyby z nią został dłużej. Tak do samego rana najlepiej, bo była bardzo ciekawa jak to jest zasypiać i budzić się w jego ramionach. Penny romantyczka. Oczywiście zapraszała go w razie co tylko na spanie z małym macankiem pod kołderką co najwyżej. - Już druga, możesz powiedzieć później naszym dzieciom, że ich matka jest na tyle niezależną kobietą, że zaprosiła tatę na dwie randki i to pod rząd - uśmiechnęła się - trzeci raz tego nie zrobi, bo wiesz co normalni ludzie robią na trzeciej randce - mniej więcej to czego oni nie mogli.
- A wracając do Wren to strasznie mi było ciężko ją tak trochę okłamywać - powiedziała szczerze, bo w końcu były przyjaciółkami, a tych Penny nie miała zbyt wiele w tym Nowym Świecie. Większość swoich znajomości zostawiła w Londynie, z czym też było jej ciężko. - Kupiłam jej przez to bardzo dużo prezentów - nie żeby żałowała, bo lubiła ludziom kupować prezenty. - Chociaż nie takie fajne, jak ten co Ty dostałeś - no przed Wren, by tyłkiem nie świeciła, chociaż pewnie ją widziała w samej bieliźnie, bo Penny się nie wstydziła jakoś mocno swojego ciała, nawet tego małego biustu.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

-No ja niestety nie mam takich widoków za oknem. -Westchnął ciężko. Będzie musiał pomyśleć może o przeprowadzce. Nie żeby być bliżej niej co nie. Żeby nie było, że jest jakimś kripem. Może taka zmiana scenerii dobrze mu zrobi. Chociaż skoro mają brać ślub nie ma też co myśleć o wyprowadzce, bo przecież jako małżeństwo powinni mieszkać razem. On to hipokryta, bo jednak sobie organizował jakieś szybkie numerki z randomami i z tą trójką kobiet, z którymi był w nieoficjalnym związku „fwb”.
-Jak dla mnie to wystarczy. -Uśmiechnął się. –Wzięłaś jakieś swoje ulubione, które zdążyłaś już posmakować? Czy raczej nastawiasz się na testowanie w moim towarzystwie? -W sumie to chciałby ją widzieć jak testuje amerykańskie słodycze i mówi o tym jakie są obleśne, a później czyta skład i jest zażenowana tym składem i zaczyna tyrać Amerykę. Pewnie siedziałby zapatrzony w nią jak w obrazek. –Ale nie ma jej dłużej i wróci czy nie wróci? -Dopytał, bo jednak nie chciałby zostać przez nią przyłapany. Byłaby z tego niepotrzebnie wielka afera. –Ewentualnie… jeśli chcesz to możemy pojechać do mnie. -Zaproponował. –Jeszcze u mnie nie byłaś a tam z pewnością nikt nie będzie nam przeszkadzał. -No chyba, że Gina do niego wpadnie, bo ta to była tak spontaniczna, że Morgan nawet jakby chciał to nie mógłby przewidzieć tej dziewczyny. Nie żeby też narzekał na jej ostatnią niezapowiedzianą wizytę. Będzie też musiał zamknąć drzwi na wszystkie zamki i wsadzić klucze, żeby takiej Wren nie zachciało się niezapowiedzianej wizyty. –Mógłbym cię nawet podwieźć do pracy. -Też chciałby wiedzieć jak to jest zasypiać i budzić się przy jej boku. Ogólnie chętnie by sobie przypomniał jak to jest spać przy drugiej osobie. –Opowiem im wszystko. Tak jak było. Pominę oczywiście kwestię tego jak się o nie staraliśmy. Albo jak się staraliśmy nie starać. -Odgarnął jej włosy z twarzy. –Czyli… mam to rozumieć tak, że trzecia randka dopiero po zakończeniu mojej rozprawy? -Uniósł brwi. Trochę przykre, że widywałby się z nią tylko w biurze, do którego przychodziła odjebana w jakieś obcisłe spódnice myśląc sobie pewnie, że jego nie jara taki oficjalny strój.
-Mi też. -Odpowiedział smutno i spojrzał gdzieś w dół nie na jej cycki. –Nigdy jej nie okłamałem. W niczym. -Taka prawda. Wiedział, że jeśli może być z kimś szczery w stu procentach to tylko z Wren. Odsunął się od niej i oparł się na swoich dłoniach gapiąc się na wodę i kwestionując swoją egzystencję. –Już nie wspomnę o tym, że nigdy nie okłamałem jej dla kogoś. -Nie żeby miał teraz pretensje do Penny, ale jednak było mu przykro.
-Często jej kupujesz prezenty? Nie pomyśli, że to dziwne? -No skąd miał wiedzieć co one sobie tam robią w wolnych chwilach. –No mój był ekstra. I za darmo. -Uśmiechnął się lekko.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- Szczerze? Nie wiem. Kupiłam je jakiś czas temu, wzięłam pierwsze lepsze, które nie miały w sobie niczego z lukrecją, bo tego nienawidzę - lukrecja była tak obleśna, fuj! Miała nadzieję, że Morgan tez jej nie lubi. - Jak byłam mała to znajomi ojca przywozili mi amerykańskie słodycze więc pewnie już je jadłam, w końcu na bank nie macie tu takiego wyboru jak w UK - machnęła ręką, bo europejskie słodycze były lepsze. Wiadomo nie od dziś, takie ptasie mleczko na przykład... - Mam nadzieję, że wróci, nie chcę żeby gdzieś umarła po drodze - albo żeby ją porwali! Co ten Morgan! - Chyba ma nocną zmianę w pracy - tak przynajmniej jej się wydawało - albo poszła się całować z Vernonem, tak czy inaczej nie będzie jej na noc - nie spowiadały się sobie ze wszystkiego, bo gdyby tak było to Wren już dawno wiedziałaby wszystko o ich relacji, łącznie z tymi erotycznymi snami, w których nie występował Max Irons. - Skorzystam z zaproszenia, ale innym razem, nie chcę Cię przerazić ilością rzeczy, które muszę zabrać ze sobą żeby rano dobrze wyglądać w pracy - suszarka, prostownica, albo lokówka w zależności od humoru, kosmetyki, maseczki, płyny, ze trzy zestawy ciuchów, bo nigdy nie wie w co się ubrać, bo o ile nie maluje się jakoś mocno, tak bardzo dba o swoją skórę i cerę, więc same produkty do pielęgnacji byłyby jedną torbą. - Nie, nie mógłbyś - chciałaby z nim móc pojechać do pracy, ale to nie mogło się wydarzyć przynajmniej do momentu rozprawy w sądzie.- Owww, będą Ci wdzięczne za takie bajki na dobranoc - oczywiście, że tak będzie. Na pewno nie będą tego uważać za obrzydliwe. - Nie no bez przesady, nie jesteśmy bohaterami Seksu w Wielkim Mieście żeby się aż tak trzymać liczb - wywróciła oczami, bo to było jednak mega smutne, gdyby mieli się widywać tylko służbowo.
Westchnęła cicho i zrobiło jej się bardzo smutno, gdy widziała jak on się smuci. Przyklęknęła sobie przy nim i zaczęła go delikatnie głaskać po włosach. - Przykro mi, że przeze mnie musisz ją okłamywać - autentycznie było jej z tym bardzo źle. - Ufam jej, ale im mniej ludzi wiem tym jest dla mnie bezpieczniej - i wiedziała, że to jest strasznie egoistyczne z jej strony, ale nie mogła ryzykować. - Wiem, że to zabrzmi źle, ale nie mogę stawiać na szali wszystkiego na co ciężko pracowałam, dla tak niepewnej relacji. Znamy się tydzień... dwa? Wiem, że teraz mówisz, że chcesz się ze mną żenić i wkładać we mnie dzieci, ale za miesiąc może to już wyglądać zupełnie inaczej. Jak stracę tą pracę z takiej przyczyny to mój ojciec będzie mocno zawiedziony, a nie chcę tego. Zbyt wiele mu zawdzięczam, żeby go rozczarować. - No nawet nie wiedziała jak wiele. - Po tym co stało się w Londynie, mam tylko rodziców i psa, moje jedyne stałe rzeczy - mogła wyjechać gdziekolwiek, być prawnikiem w wielu miejscach świata, jedyną jej ostoją była rodzina.
- Czasem, lubię kupować ludziom rzeczy i patrzeć jak się cieszą - jej wtedy to też sprawiało przyjemność. - Za darmo? Musiałam wynająć pół plaży żeby nam nikt nie przeszkadzał. Na rogach powinni gdzieś stać Strażnicy Galaktyki, więc jak zobaczysz Chrisa Pratta to możesz mu ode mnie powiedzieć, że zgadzam się z tym, że jest najgorszym Chrisem - i to wszystko przez te bzdury, które wypisywał czasem w necie, bo tak poza tym to Penny go całkiem lubiła, a tak poza tym to sobie żartowała, bo nie wynajmowała niczego i nikogo.

Wren Dashwood
morgan dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

-Jezu. Też nienawidzę tego gówna. Czarne żelki są największym zawodem. No i ten grecki anyżowy alkohol to też istne paskudztwo. -Akurat tutaj się ze sobą zgadzali. Sam smród odpychał Morgana. Nie ufał też czarnym słodyczom, bo był pewien, że coś w sobie mają. –Oj, nie sądzę. Tylko w Ameryce jest pięćset różnych smaków Oreo. -No może trochę przesadził z tą ilością, ale na pewno było ich od zajebania. Był smak Lady Gagi, a nawet ostatnio Oreo wprowadziło Oreo o smaku Oreo, co jest pierdolonym hitem, ale no co zrobisz. Już zostało ustalone to, że ten kraj był pierdolnięty.
-Hm. Okej. -No nie chciała do niego jechać to nie. Nie będzie jej namawiał. Chociaż zaczął myśleć o tym, że może mu nie ufa i że w domu u siebie będzie na nią naciskał czy coś. Nie mieszkał też jakoś specjalnie blisko kancelarii, żeby ktoś mógłby zobaczyć jak ją podwozi od siebie z domu do pracy.
-Z pewnością. -Uśmiechnął się lekko. Pewnie jakby mieli córkę to będąc małą gówniarą jarałaby się najpiękniejszą historią miłosną ze szczęśliwym zakończeniem, którą byłaby historia jej rodziców. Nie mógł się doczekać jak jej opowie, że mieli się wyruchać i o sobie zapomnieć, a wyszło całkiem inaczej. Będzie musiał chyba napisać podkolorowaną wersję tej historii dla swojej córki. –Nawet nie wiem co to jest, ale niech będzie, że nie jesteśmy bohaterami tego. – W sumie to powinien wiedzieć i trochę się znać na serialach, bo pisał do nich muzykę, ale co zrobisz. On bardziej chciał być Zimmerem i komponować dla takiego The Crown, zamiast być nie wiem kim, bo nie chcę obrażać Zigmana, który tworzył dla Seksu w Wielkim Mieście. No, ale nie chciał być jakimś twórcą jednej nuty do „M jak Miłość” czy coś. Tak czy siak nie znał babskich seriali.
-Poradzę sobie. -Wyczuł, że było jej smutno, więc nie chciał żeby się niepotrzebnie tym martwiła. Oboje byli dorosłymi ludźmi. I Wren też. Więc jak już wszystko się wyklaruje to z nią porozmawia i powie jak to naprawdę było z ich perspektywy i że po prostu chronili się nawzajem. Był pewien, że Wren zrozumie. W końcu to Wren, a nie nie wiem Pam czy ktoś. Hehe, sorki Pam. –Okej… -Odparł podejrzliwie, bo nie podobało mu się gdzie zmierzało to im mniej ludzi wie tym jest dla mnie bezpieczniej. Może po prostu nie chciała się z nim pokazywać nie dlatego, że był jej klientem, ale obawiała się tego, że jak przegra to ludzie ją wyśmieją, że spotykała się i broniła kogoś kto plagiatuje czyjeś utwory. Aż się trochę spiął, ale nie chciał tego pokazywać. –Spokojnie. Nie spieprzę ci kariery, Penny. -Odsunął się, żeby już przestała mu głaskać włosy, bo nie był dzieckiem. Jako pretekst uznał, że sięgnie po swoją bluzę i ją założy. –To tylko żarty z tym ślubem i wkładaniem w ciebie dzieci. -Dodał jeszcze. –Ja mam tylko moją karierę, więc chcę się skupić na tym żebyś to wygrała. -Może powinien tak zrobić od początku. W końcu płaci jej niemałe pieniądze i teraz nie wiedział czy płaci jej za towarzystwo czy co.
Już podarował sobie komentowanie jej Strażników Galaktyki, bo byli ewidentnie chujowi skoro wcześniej jacyś Janusze proponowali jej pomoc z ręcznikiem. –To próbujemy coś? -Wskazał na słodycze, bo chciał zajeść stres i smutek.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

Całe szczęście, że przynajmniej nie lubili tych samych słodyczy, chociaż jak się okaże niedługo może to być za mało, żeby stworzyć satysfakcjonująca relację. A szkoda, bo mogliby razem hejtować lukrecje i anyż, a ich piękne dzieci nigdy nie musiałyby jeść tego świństwa i do osiemnastego roku życia żyłyby w przekonaniu, że nie istnieje taki rodzaj słodyczy, które są obrzydliwe. Penny, by im wtedy w dzień osiemnastych urodzin zrobiła takiego lukrecjowego torta, żeby zrozumieli, że życie jest pełne niespodzianek.
Ale przejdźmy do najbardziej istotnych fragmentów tej rozmowy. - To dobrze, mam nadzieję, że zrozumie, ale wydaje mi się, że i tak coś czai, bo ostatnio mi powiedziała, że ona wszystko wie i, że o wszystkim jej powiedziałeś... chciała mnie podpuścić cwaniara - te Dashwoody to chyba wszystkie takie cwane i potrafią historyjki ładne wymyślać, że też Penelopa się wcześniej nie zorientowała. - To nie o karierę się martwię najbardziej Morgan - westchnęła, bo oczywiście, jak wygra to wszystko będzie super. Jak przegra to po pierwsze będzie jej mega głupio przed Morganem, że nie potrafiła mu pomóc i, że przez nią musi stracić dobre imię. Po drugie będzie jej głupio przed ojcem, który miał w stosunku do niej wysokie wymagania. Po trzecie przed szefem, a po czwarte przed wszystkimi kobietami, które musiały na każdym kroku udowadniać, że są czegoś warte. A na dodatek, gdyby przegrała to pewnie Morgan miałby jej to za złe i wszystko, by się skończyło równie szybko jak się zaczęło. To powodowało, że miała na swoich ramionach wielką presję. - A co jak mi złamiesz serce? - Tego się w sumie obawiała. Zostałaby w Monterey sama. Wren na pewno wolałaby brata, w pracy by ludzie się do niej nie odzywali, za jej wiadomy brak profesjonalizmu, a rodziców miała bardzo daleko stąd. Zostałby jej Mac, który w sumie został zdradzony przez Faye, więc może powinna wyciągnąć z jego doświadczeń jakieś wnioski. - Ah żarty, fajnie, że jestem dla Ciebie żartem - prychnęła, chociaż dopiero po chwili ogarnęła, że to powiedziała. Amerykanie jednak są beznadziejni, - Super. Wygrana sporawa i szybki numerek z prawniczką, mogłeś od razu mówić, że tylko tego chcesz. Mielibyśmy już z głowy. - Trochę się zdenerwowała okej? Bo jednak miała głupia nadzieję, że nie jest jak większość jej męskich klientów, którzy myślą o tym jak to się jej nie dobrać do majtek, sam tak mówił, a ona głupia uwierzyła. Jak walnięta nastolatka, więc w sumie miała więcej pretensji do siebie niż do niego. - Jasne, jedz co chcesz. Klient nasz pan - prychnęła wkurwiona i wstała z tego koca, bo zupełnie nie czuła teraz chęci na siedzenie obok niego. Wolała zrobić te kilka kroków do przodu i usiąść sobie tuż przy brzegu, co było mega głupie, bo woda już sprawiła, że sukienkę miała mokrą, ale w sumie może to i lepiej, bo i tak z nerwów chciało jej się płakać, a outfit musi pasować do ryja.

morgan dashwood
Wren Dashwood
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

Kompozytor, -
Morgan Dashwood
Awatar użytkownika
about me
I will hold your heart more tenderly than my own, Penny Beckert
185 cm
34 lat
Cytuj

Post morgan dashwood ()

Penny Beckert
Wren Dashwood

Zmarszczył brwi. –No nie powiem. Rozmawiając z nią odniosłem wrażenie, że nie wierzyła mi w to, że przepuściłem okazję, żeby kogoś zaruchać. -Podrapał się po skroni. –Ale nic jej o nas nie powiedziałem. Powiedziałem, że próbowałem na ciebie naciskać, ale bezskutecznie, bo stawiałaś karierę na pierwszym miejscu. -No i proszę jak w sumie wyszło, że ostatecznie ta kariera jest dla niej najważniejsza i wodziła go za nos chuj wie po co. A przynajmniej tak sobie wmawiał Morgan, bo oczywiście nie był przyzwyczajony do tego, że ktokolwiek mu czegokolwiek odmawiał. Był takim trochę jedynakiem, ale z rodzeństwem.
-To o co? -Zapytał, bo jednak był gotowy zrobić wiele, żeby ją ochronić, albo ją wesprzeć czy cokolwiek. Zdawał sobie sprawę z tego, że tego nie potrzebowała, bo jednak miała charakter twardej kobiety, która potrafi o siebie zadbać. A jeśli to by się nie sprawdziło to jednak była kasiasta, jej tata był kasiasty, a co za tym wszystkim idzie to pewnie byli też wpływowymi ludźmi. Więc jego pomoc na nic by się zdała, no ale przynajmniej miał chęci. –A co jeśli ty złamiesz moje? -Odpowiedział pytaniem na pytanie. Jemu nikt nigdy nie złamał serca, więc się tego chujowo bał. A jednak nigdy nikomu by się nie przyznał do tego, że boi się czegoś tak ludzkiego, a pewnie i uważanego bardziej za kobiece zmartwienie. No, ale bał się tego. Tym bardziej, że no cóż, wstyd się przyznać, ale już mu łamała serce. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że tak jak powiedziała, znali się dopiero od paru tygodni.
Nie zdążył jej odpowiedzieć na to, że nie jest dla niego żartem, ale odczuł zmianę atmosfery. –Bo tego chciałem i nie kłamałem na ten temat. -No nie kłamał. Chciał ją wyruchać już wtedy w parku. Ba, nawet po pierwszym spotkaniu w biurze. Później u niej w domu też. Ale gdzieś po drodze narodziły się inne rzeczy, które zmieniły jego zdanie.
Z takim podejściem to i jemu się odechciało tych słodyczy. Patrzył jak wstaje i odchodzi. Po paru minutach sam nawet wstał, żeby sobie pójść, bo co innego miał zrobić. Wziął swoje buty i ruszył w stronę domu, ale jednak coś go podkusiło i zawrócił. Podszedł do niej i stał za nią starając się ubrać w słowa to co chce powiedzieć. –Nie jesteś dla mnie żartem. To ja jestem żartem. -Zaczął i spojrzał na fale. –To całe randkowanie, wstrzymywanie się ze wszystkim to dla mnie nowa sprawa, okej? Nie obchodziły mnie stałe związki i Wren o tym wiedziała kiedy mówiła mi o tobie. -A przynajmniej taką miał nadzieję. –Serio poczułem coś… coś co nie wiem. Dało mi do myślenia, że jednak mogę spróbować z tobą czegoś poważniejszego. I dawałaś mi znaki, że jesteś na to otwarta. I jasne, już rzygam słuchaniem i myśleniem o tym, że znamy się raptem parę tygodni, ale mi to kurwa wystarczyło, żebym pozwolił sobie na zakochanie się w tobie po tym jak zobaczyłem twoje gołe dupsko w świetle księżyca. I nie wiem czy zawsze wystarczyło mi tylko to, żeby się zakochać, a ty jako pierwsza to odblokowałaś czy rzeczywiście zakochałem się, bo chodziło o ciebie. - Nigdy nikomu nie proponował oglądania tyłka w świetle księżyca, o nikim też nigdy tak nie fantazjował. W międzyczasie zaczął się bawić zamkiem od bluzy. –Więc kurwa nie wiem. Nie wiem na chuj ta cała farsa. -Machnął na te pochodnie i nocny piknik. –Może będzie lepiej jak zatrudnię kogoś innego do mojej sprawy. -Przecież nie będzie jej się narzucał. A taki stopień zakochania się pewnie będzie łatwy do wyleczenia. Zapyta Wren o radę, ma doświadczenie.
alemalpa #7279
wydra za napisanie karty bobby - the goof dipsy - the relationship guru george - the mad writer stevo - the multiholic paige - the typewriter playing dress-up whale watchers friendly chats let's get it on no hope, no love, no glory it's leviOsa not levioSA pet me blood, sweat and tears heavy scales tea is love, tea is life

prawnik, Presidio of Monterey Legal Assistance Office
Penny Beckert
Awatar użytkownika
about me
Could this love protect me from the pain? I would battle for you even if I break in two.
158 cm
30 lat
Cytuj

Post Penny Beckert ()

- To musiało być dla niej dziwne i niepokojące - ale o dziwo było w tym wszystkim akurat prawdziwą informacją. Co za Wren, nie wierzy człowiekowi gdy ten mówi prawdę i tylko prawdę. Bardzo brzydko z jej strony tak szczerze mówiąc. - Ja też jej nic nie mówiłam, powiedziałam, że piliśmy herbatę jak dorośli ludzie - bo tak też było no i mały spoiler dla Wren jaką dostanie odpowiedź na swój post, upss. - O siebie, tak ogólnie. Jak coś pójdzie źle to zostanę bez przyjaźnie nastawionej współlokatorki, bez potencjalnie dobrego seksu - tak tu mówiła o nim żeby nie myślał, że nie. - A jak mnie wywala z pracy, to mój ojciec będzie mocno rozczarowany, bo sam mi załatwiał tu robotę zanim przyjechałam, jak go zawiodę to będę się czuć okropnie. Nie mogę do tego dopuścić, tak samo jak go tego byśmy sprawę przegrali, po pierwsze dlatego, że nie chce żebyś miał problemy, a po drugie, muszę pokazać, że zasługuje na tą posadę. To naprawdę duża presja - z którą najwidoczniej sobie nie do końca radziła, chociaż nie chciała się do tego tak wprost przyznawać. Jak zresztą do wielu rzeczy. - Mogę się tylko postarać tego nie zrobić - bo obiecać mu nie mogła, skoro najwyraźniej juz by obietnice złamała. Nawet gdyby coś takiego się przytrafiło to wciąż miał w okolicy bliskich, którzy by go wspierali... a ona była sama jak palec.
Szczerze mówiąc była pewna, że sobie pójdzie. Dlatego słysząc jak się zbiera, wcale nie była zdziwiona, co niestety nie sprawiało, że nie czuła się smutna. Starała się nie płakać, bo przecież była twarda. Nie płakała gdy dowiedziała się o pierwszej zdradzie swojego poprzedniego chłopaka, ani o drugiej, ani pp trzeciej. Dlaczego więc miałaby to robić teraz? No i chociaż mocno się starała to jakieś pojedyncze łzy spłynęły jej po policzku. Czuła się jak skończona wariatka. Trochę się nawet przestraszyła gdy nagle się odezwał, bo jakoś nie zajarzyła, że jednak sobie nie poszedł. Z ziemi wstała dopiero gdy skończył mówić i szybko wytarła sobie wierzchem dłoni te kilka łez, co też było głupim pomysłem, bo łzy zastąpiła piaskiem. I tak źle i tak niedobrze. - Wiem z jakimi intencjami Wren próbowała nas zapoznać, nie jestem głupia. Od mojego poprzedniego związku nie jestem za bardzo przekonana do poważnych relacji, więc mi to w zupełności odpowiadało, ale później za zacząłeś mówić, że nie chcesz żeby to mialo wpływ na moją pracę i pomyślałam, że to jest jakaś nowość i może rzeczywiście warto poczekać i zobaczyć co będzie - powiedziała krzyżując ręce na wysokości piersi i patrząc mu prosto w oczy. - Po to, że Cię lubię, bardziej niż myślałam - prychnęła. - Nie organizuje specjalnych pokazów mojego tyłka dla pierwszego lepszego faceta - tak gdyby myślał, że jest inaczej. - Chciałam żeby było miło - dodała już trochę spokojniej. - Pewnie by było lepiej, albo raczej wygodniej. Ale tego nie zrobisz. - Chciał chyba wygrać co nie? A ona wiedziała, że sobie z tym poradzi, choćby miała nie spać po nocach. - Mówiłeś poważnie, to wcześniej? - zapytała mając na myśli ten cały monolog o tym jak się zakochał w jej tyłku.
catlady#7921
wydra za napisanie karty queenie - the social butterfly misha - the aesthetic queen lilo - the helping hand paige - the typewriter playing dress-up whale watchers let's get it on it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor pet me 4 chord songs in shape kitchen-bound tea is love, tea is life

ODPOWIEDZ