Wykonajcie twarde odświeżenie, żeby poczuć halloweenowy klimat. Gdzieś na ogłoszeniu ukryłyśmy link do strasznej playlisty. Zachęcamy Was do zmiany profili na odpowiednie dla najstraszniejszego dnia w roku!
Wykonajcie twarde odświeżenie i zajrzyjcie do najnowszego ogłoszenia, żeby dowiedzieć się o zmianach w regulaminie i nowym systemie nagradzania aktywności!
Subforum Monterey Fall Fair pozostanie dostępne do końca października, żebyście mogli dograć tam swoje wątki. Nie będzie już można jednak odebrać za nie dedykowanych odznak.
Something wicked this way comes... Halloweenowe zadania miesiąca są już dostępne. Czekamy na Wasze przerażające rozgrywki.
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Po zamieszaniu ze stłuczką a także małym spięciem wcześniej w pracy, Shane w końcu mógł się zająć swoimi sprawami. A te również były w sumie powiązane z jego pracą, no jakby inaczej. Ostatnio w jego życiu wszystko się kręciło wokół tego. Najpierw nie rozwiązana do tej pory sprawa ze śmiercią jego ojca, a potem jeszcze fakt, że ktoś taki jak on, policjant został okradziony i omamiony przez jakąś małolatę. No śmieszne to było ale i przykre za razem. Postanowił więc działać po pracy w obu tych kwestiach, gdyż nie mógł zmrużyć oka z powodu tych akcji, niestety. Te całe zamieszania wpędzały go w jakąś schizę to raz a dwa, nałogowo wręcz zaczął palić papierosy jakiś już czas. Zawszę i wszędzie musiał mieć pod ręką, albo w ustach, papierosa. Nie mogło się obyć bez tego, bo w sumie wtedy zdawał się być jeszcze bardziej nieprzyjemny dla ludzi i otoczenia. Mało kto umiał na niego podziałać i sprawdzić, że zachowywał się normalnie, co najwyżej rodzina i parę osób z roboty, w tym jego partnerzy. Mniejsza jednak o to, wkurzony z powodu opóźnienia i wszystkich tych sytuacji, zajechał pod wskazany hotel, jakoby tam miał znaleźć jakiś trop albo odpowiedz na nurtujące pytania. Sam nie wiedział, czy cynk który dostał jej nadal aktualny ale postanowił to sprawdzić, jak zawsze. Każda nawet drobnostka dawała mu nadzieję, na rozwiązanie tych dwóch spraw, które wręcz wpędzały go w taki dziwny stan i wierzenie, że jest kiepskim gliną po prostu. Zajechał więc pod hotel, o dziwo jeden z bardziej bogatych, czuć było pieniądz od samego wejrzenia i w sumie to zastanawiało go co tutaj się dowie i co to ma za związek. A nóż szukał wspomnianej złodziejki? Albo innego tropu, na razie pozostawmy tą kwestię. Tak czy inaczej od razu skierował się w część dla gości, nie patyczkując się w jakieś tam podchody. Do gościa do recepcji rzucił tam jakieś dzień dobry, jakby to było normalne, że sobie idzie do swojego pokoju, który zajmował albo coś. Szedł w sumie głębiej w poszukiwaniu konkretnego numeru pokoju, ale najpierw chciał obczaić inne miejsce, a nóż wzrokiem by odnalazł zgubę, którą szukał i w ogóle. No zajmował się robotą, jak przystało na policjanta, tudzież już detektywa, jeśli idziemy rangami. W końcu dla niepoznaki, zatrzymał się w dobrym miejscu, gdzie mógł widzieć wszystko a sam się nie odkryć. Przy okazji z nerwów i w oczekiwaniu sięgnął po papierosa, którego w końcu nie zapalił na parkingu, a ze ostatnio uzależnił się od nich, musiał wreszcie się zaciągnąć tytoniem. bo chyba by zwariował, tak mu dopiekł ten dzień. Nie zważał na jakiś tekst kogoś z ekipy hotelu, ktoś nawet go postraszył właścicielem, czy managerem obiektu, a on tylko wdał się w dyskusję i zaczął gadać, że mu w czymś przerywają. Nie chciał pokazywać odznaki i palić sobie mostów, ale chyba na końcu i tak będzie musiał.

Esther Rocamora
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

#6

Esther jak zwykle oddawała się pracy, gdy nagle do jej gabinetu przyszła zaniepokojona pokojówka. Otóż jeden z gości zakłócał porządek w restauracji hotelowej, nie stosując się do przepisów. Przecież jasno jest wyznaczona część dla palących i dla niepalących, o czym świadczyły tabliczki napisane w dwóch językach, na wypadek gdyby był Meksykaninem. Ponadto podobno ten klient nie przyjmował do wiadomości uwag od obsługi, wdawał się w niepotrzebne dyskusje, zatem to pewnie jakiś trudny przypadek. Domyślała się że to pewnie jakiś Meksykanin tak jak ona, bo jednak często cechowało ich to, że byli dość burzliwi, emocjonalni, kłótliwi byleby utrzymać się przy swojej racji. Wiedziała też że osoby jej natury mają często gorącą głowę, ale to oznaczało że świetnie ich rozumiała, w końcu była jedną z nich. San Jose Marriott powinien być jej wdzięczny za to, że jest managerem tego hotelu i może ujarzmić każdego, nawet tego najbardziej roszczeniowego i rozkrzyczanego gościa. Wstała zatem z krzesła, poprawiła swój beżowy żakiet i wygładziła swoją białą, elegancką bluzkę z żabotem. Jeszcze raz spojrzała w lustro, wyglądała oczywiście perfekcyjnie jak na managera hotelu przystało. Jej krwistoczerwona szminka przyciągała uwagę na jej twarz, do tego eleganckie, wpadające w brąz spodnie, biała bluzka z żabotem oraz beżowy żakiet wraz z beżowymi szpilkami na nogach prezentowały się idealnie na kobiecie o wyjątkowo meksykańskiej urodzie. Widać było na pierwszy rzut oka że miało się do czynienia z pewną siebie kobietą. Zatem odrzuciła jeszcze pasemko ciemnych włosów, które opadało jej na czoło i psuło cały efekt tej pewnej siebie, poważnej, eleganckiej kobiety, po czym udała się za pokojówką w kierunku, gdzie miała znaleźć tego wyjątkowego pod względem sprawiania problemów, klienta. Już z daleka ujrzała przystojnego bruneta, ewidentnie nie przypominał jej Meksykanina, z których to się wywodziła, bardziej Włocha, a już mieli jednokrotnie Włoskich gości, to bardzo gorący ludzie i zwykle mówili takim tonem, jakby się kłócili podczas gdy to nie była prawda, zatem nie obawiała się jakiejś trudnej potyczki z mężczyzną. Podeszła zatem z dużą dozą pewności siebie bliżej gościa, następnie wyciągając ku niemu dłoń.
- Witam serdecznie w San Jose Marriott, jest nam niezmiernie miło pana gościć w naszym hotelu, a ja jestem managerem tego miejsca. Esther Rocamora. - zaczęła delikatnie, przedstawiając siebie, swoje stanowisko i zapewniając klienta o tym, że jest mile widziany w tym miejscu, często już samo to łagodziło nieco gburowaty obraz klienta, który to często żądał cudów, zamiast uzbroić się w cierpliwość.
- Niestety znajduje się pan w strefie dla osób niepalących, więc jeśli chce pan nadal w niej przebywać to proszę zgasić tego papierosa, albo przenieść się do strefy palaczy, gdzie osobiście pana zaprowadzę. - zwróciła się do mężczyzny ponownie, bacznie przyglądając się jego twarzy, a następnie jedną dłonią delikatnie musnęła jego łokieć, a drugą skierowała w przeciwnym kierunku, wskazując mu miejsce, gdzie powinien się wraz z nią udać, by nie gorszyć pozostałych klientów, którzy przede wszystkim potrafili trzymać się zasad, nie to co on.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

No kurcze, jakoś musiał się liczyć z tym że w końcu ktoś go zaczepi czy to przez sposób bycia jaki miał czy to właśnie faktu uzależnienia jakie posiadał. Kurcze, momentami to było silniejsze od niego, a przecież do niedawna tak stronił od fajek i uważał, że to słabe. Nerwy jednak i ciągłe stresy sprawiły, że się nauczył i koniec, przepadł i popadł w to całkowicie, autentycznie. No ale mniejsza o to, miał swój cel który chciał zrealizować, teoretycznie mógł skorzystać z kogoś z obsługi ale nie miał konkretnych danych, jedynie rysopis i tyle o ile, jakieś cechy charakterystyczne. W sumie to nawet nie miał pewności, że znajdzie swoją owieczkę w tej 'zagrodzie'. Hotel niby był ten, ale kto wiedział czy nie traci akurat czasu na marne. Także nie spodziewał się, że ktoś go zaczepi, a tym bardziej manager hotelu. To chyba ta dziunia która go upominała kilka razy, postanowiła sięgnąć po grubszy kaliber. Wkurwiał się jeszcze bardziej, bo mu baby przeszkadzały, a on też nie chciał do końca im tłumaczyć kim jest i co tu robić. Nie powinno się palić przykrywki, bo nigdy nie wiadomo z kim ma się do czynienia i tak dalej. - Manager? Coś przeskrobałem? - udał zdziwionego jakby wcale nie łamał zakazu palenia, a papieros wcale nie był zapalony. Bo części rozumiał tą panią, to głupie i nie mądre z jego strony, że tak sobie ryzykuje i ogólnie smrodzi. No ale nic, przecież nie może być łatwo, dymy? Nie chciał je robić ale czasem potrzeba, dla dobra informacji, które mógłby zdobyć.
- Ahhh, papieros. Chujowy nauk. - stwierdził, zaciągając się i puszczając dym w stronę pewnie milady. Szczerze im dłużej na nią spoglądał tym bardziej apetyczna mu się wydawała, co go nie powiem, zaczynało rozpraszać.
- Ehhh. jak mi to przykro, ale nie wiedziałem że nie można. Wie pani, szukam kogoś. Ale może właściwe znalazłem? Hmm, gdzie mnie pani zaprowadzi. - w momencie mu rura zmiękła, obrał inną taktykę, przymilania się do tej pani bo wydawało mu się, że to może wyjść na jeszcze lepiej niż granie temperamentnego i niedojebanego Włocha, z którym tak go często mylono. Ale co tu się dziwić, skoro wyglądał jak wyglądał. No ale nic, uśmiechał się grzecznie i popalał papieroska, czekając aż go pani ładnie poprowadzi na właściwe tereny. W międzyczasie się rozglądał i obczajał twarze, które go mijały. Co wcale ale to wcale nie wydawało się dziwne, akurat.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Każdy zwracał na siebie uwagę konkretnym zachowaniem czy może jak w tym przypadku, paląc w miejscu niedozwolonym gdy mógł robić to w innej części hotelowej restauracji. Niektórzy jednak za nic mieli sobie zasady panujące w danym miejscu, tudzież w społeczeństwie, dlatego łamali je i trzeba było przywoływać ich do porządku. Dlaczego zatem trzeba było zrobić to również z kimś, kto jakby nie patrzeć, sprawował służbę, której celem było właśnie pilnowanie ogólnego porządku? Tym razem to ona musiała przywrócić ład i porządek, odprowadzając gościa do właściwej części, w której to powinien przebywać.
- Owszem, przeskrobał pan, w tej części się nie pali. - jednocześnie wskazała mu tabliczkę, która o tym sugerowała, na wypadek gdyby zamierzał się z nią w tej kwestii spierać. Słyszała już wiele wymówek, że za małe napisy są na tej tabliczce, że w złym miejscu jest umiejscowiona i jej nie widać, albo że kolor niewłaściwy, brakuje odpowiednika jej w innym języku, wszystko po to by stwierdzić że to klient miał rację, a nie obsługa hotelowa.
- Jeszcze raz ponawiam prośbę przejścia do strefy dla osób palących. - odgoniła zatem wolną dłonią ten dym, który otrzymała prosto w twarz i wciąż z tą upartą zaciętością wskazała odpowiedni kierunek, jednocześnie zachowując pokerową twarz. Papierosy podobnie jak alkohol są dla ludzi i nie miała nic przeciwko palaczom, no może oprócz tego śmierdzącego smrodu, który jej przeszkadzał, ale nie pozwoli sobie by jakiś palacz łamał zasady panujące w jej hotelu i nie przestrzegając ich palił w przestrzeni do tego nieprzeznaczonej. Nie z nią te numery. A czy sama paliła? Zdarzyło się, choć raczej okazjonalnie niźli nałogowo. Gdy jednak pojawiła się skrucha ze strony bruneta, kobieta posłała mu delikatny uśmiech.
- Rozumiem że zaszła pomyłka, zatem proszę udać się ze mną do właściwej sekcji hotelowej. Skoro zatem pan znalazł osobę, której pan poszukiwał to może powiadomić tę osobę by spotkała się z panem we właściwym miejscu? - poprowadziła go zatem do sekcji dla osób palących, oglądając się jeszcze za siebie czy nikt więcej nie łamie zasad i nie pali w strefie do tego nie przeznaczonej. Więcej takich ewenementów nie zlokalizowała swoim czujnym spojrzeniem.
- Pragnę jeszcze pana pouczyć że za dalsze łamanie zasad odbędziemy rozmowę w moim gabinecie, a gdy to nie podziała to wyprowadzi pana z hotelu ochrona. - dodała przezornie i jednocześnie nieco groźnie, co dodawało tylko jej takiego diabelskiego uroku i seksapilu. Bo kto nie lubi władczych kobiet?
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

Do póki sam nie popadł w tej chory nauk, nie rozumiał ludzi którzy właśnie robili na przekór i palili lub pili alkohol w miejscach gdzie pod nosem mieli tabliczkę z informacją o zakazie. No a teraz i jemu się przydarzyła taka wpadka. Może to z nerwów a może właśnie z faktu, że musiał i potrzebować dawki nikotyny w swoim organizmie. Teoretycznie miał nie zwracać na siebie uwagi ale z drugiej strony pomyślał, że być może to też jakoś pomoże. Mógłby zapytać wprost o dana osobę, opisać ją komu trzeba a na końcu może i nawet wyciągnął odznakę, od tak aby powiedzieć o tym jak poważne prowadzi sledztwo aktualnie. Nie do końca ułożył sobie to mądrze w głowie, a ponadto sama kobieta która się pojawiła i to jak wyglądała, sprawiło że trochę mu zaszumiało w głowie. Niestety ale miał właśnie słaby punkt, uwielbiał piękne kobiety i to zawsze go zwodziło i prowadziło w ciemną dupę za przeproszeniem. Ulegał im a potem sam dostawał po tyłku za to.
- Oh. Ahh tak. - w sumie rzucił nieco niby zaskoczony, ale ostatecznie pewnie pojął co i jak. Odwracając się za siebie. Miał udawać gbura i wieśniaka a przy tym też trochę niereformowanego ale dał sobie spokój. Tym bardziej gdy pani kierowniczka hotelu była taka ładna. Wstyd by mu było robić szopkę o byle co, skoro sam był winien tego i w ogóle, czy to by było poważne? - No dobrze, może mnie Pani poprowadzi w takim razie? - stwierdził z uśmiechem, jeszcze parę razy się zaciągając papierosem, nie oczywiście z jakiejś wscibkosci ale no lubił czasem jeszcze trochę podokuczać byle chwile trwała dalej i dalej, a bo co. Jak szybko się pojawiła tak szybko zniknie, a jemu co raz bardziej się podobała. Bardziej niż fakt, że powinien szukać kogo trzeba i tak dalej coś działać, w końcu po to tu przyjechał, po drodze uszkadzając nawet swoje auto lekko. - Ooo, jaka pani jest miła. Tylko kurcze problem mam, bo nie pamiętam jak się nazywa ta osoba, mam tylko jej zdjęcie. Po za tym, ekhem nie chce robić takiego szumu, wiesz? - no już się pokusił nawet porzucić to mówienie na Pan/Pani bo i po co? Nie wyglądała na starszą od niego ani no w ogóle, tak mu było dziwnie. Ostatecznie pewnie zgasił papierosa o jakiś kosz metalowy czy coś jeszcze innego, nawet o ścianę. Ups. - Tak szczerze to ta propozycja rozmowy w gabinecie jest bardzo kusząca, kto wie czy z niej nie skorzystam. Bo w sumie może mi to pomóc. - odpowiedział szczerze posyłając jej uśmiech. No kusiła go perspektywa spędzenia z ładną Esther więcej czasu to raz a dwa mógłby jej powiedzieć kim jest i opowiedzieć o delikatnej przykrywce jaką musiał ogarnąć w hotelu, poszukując kogos i tak dalej. No co jak co ale chyba była najodpowiedniejszą osobą z wszystkich tutaj, której mógłby też zaufać w jakis sposób.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Czasem mam wrażenie że takie robienie na złość, łamanie zasad by zostać złapanym czy by tylko zwrócono nam uwagę świadczy głównie o tym, że tej uwagi świata szukamy, czasem wręcz desperacko. Tak też pewnie uważała o takim zachowaniu Esther, że ci goście próbowali zwrócić na siebie uwagę, albo wręcz przeciwnie, szukali powodu do zaczepki. Jednak ten oto przystojny Włoch najwidoczniej nie szukał zaczepki, bo szybko dał się "doprowadzić do pionu" przez piękną manager hotelu. Sprawa zatem wydawała się załatwiona, czyż nie?
- Oczywiście. - powiedziała, posyłając mężczyźnie uśmiech i poprowadziła go już we właściwe miejsce. To nie był przecież jakiś wielki problem zaprowadzenie klienta we właściwe miejsce, skoro sama to wcześniej zaproponowała, zatem zrobiła to bez jakichś foszków czy coś.
- Zdjęcie? W takim wypadku najlepiej by było pokazać je na recepcji, tak z łatwością będzie można znaleźć daną osobę. Jednak nie wydaje mi się byśmy mogli ujawniać dane naszych hotelowych klientów tylko dlatego, bo ktoś poszukuje ich ze zdjęciem. Możemy oczywiście powiadomić tę osobę że ma gościa i to ona bądź on zadecyduje czy zechce się z panem spotkać. - mówiąc to spojrzała na bruneta podejrzliwie, bo kto normalny szuka drugiej osoby nie wiedząc nawet jak się nazywa, mając jedynie jej zdjęcie? Pomyślała że to pewnie jakaś internetowa randka, pewnie nieudana skoro nie pojawiła się by spotkać się z mężczyzną, a wręcz przeciwnie pewnie go unikała. Nie jej jednak oceniać, prawda? Skarciła go następnie gdy zauważyła to niewłaściwe gaszenia papierosa o ścianę i przede wszystkim brudzenie jej.
- Skoro tak to zapraszam do mojego gabinetu, bo jak mniemam to nie jest sprawa, o której chciałby pan rozmawiać w towarzystwie publiki. - skoro tak mogła mu pomóc to nie musiała się niczego obawiać, a jedynie zaprosić go do swojego gabinetu. Ochronę miała, poza tym on nie wydawał się groźnym psychopatą, nie powinien jej zrobić krzywdy, prawda? Poza tym ta sprawa wydała jej się zbyt podejrzana, dlatego zechciała załatwić ją w miejscu gdzie nie słyszy nikt niepowołany. Poprowadziła go zatem schodami w stronę swojego gabinetu, a skoro ją przepuścił przodem to mógł oglądać jej idealnie opięte pośladki w tej eleganckiej, ołówkowej spódniczce i jeszcze bardziej tracić dla niej głowę.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

Nie każdy policjant jest czysty jak zła, to też jest istotne gdy normalni ludzie są w szoku, że ktos tak jak stróż prawa może sobie pozwolić na coś niedozwolonego. On niby miał w tym swój cel, bo chciał kogoś znaleźć, lecz ostatecznie bez pomocy kogoś z hotelu, nie było to łatwe. Obrał więc inną taktykę ale tez w sumie nie napinał sie tak bardzo na coś. Bo akurat spotkał ładną pani manager i w sumie to chciał się do niej zbliżyć przy okazji. Nie oszukujmy się Shane byl psem na baby, dosłownie. Głównie też pomagał mu fakt, że wygląda na trochę mariano italiano, to też trzeba podkreślić. Papieros niestety musiał zostać zgaszony, więc westchnął tylko, wypuszczając z płuc ostatni dymek. Z jednej strony dobrze bo kurcze zdrowie też jest ważne i pasowało trochę przystopować z tym uzależnieniem.
- Taaak, zdjęcie. No w sumie tak by było prościej, ale z drugiej strony nie wiem czy ta osoba by mnie chciała widzieć i tak dalej. Niech pani zrozumie jak to czasami bywa, ktoś specjalnie kogoś unika z różnych powodów. Albo stary znajomy, którego nigdy nie lubiliśmy, albo inne takie. - podsumował, niby się podśmiewując aby no czasem nie wzięła go za wariata. Nie chciał jeszcze póki co, na korytarzu machać jej przed oczami odznaką, stąd musiał trochę improwizować z tym wszystkim. Zresztą no musiałby od początku też wszystko tłumaczyć i tak dalej, a to mu się tak widziało jak prawie, że nic. Mniejsza o to, zgrywał może trochę nieznośnego, potem potulnego ale na końcu i tak walczył o informacje, wiec propozycja aby porozmawiali na osobności, była najlepszą i zamierzał z tego korzystać, a jak. Tu nawet nie chodziło o jedynie prowadzoną sprawę, bo sam dla siebie wywęszył jakieś plus tego wszystkiego, o ile oczywiście pani Rocamora męża nie posiadała. - No tak, lepiej pogadać twarzą w twarz, w spokoju i tak dalej. A nóż się okaże, że pani mi już pomoże dostatecznie dużo. Po za tym chętnie napiłbym się kawki w miłym towarzystwie. - zaserwował jej kolejny szarmancki uśmiech, a skoro się zgodziła to powiódł za nią we wskazanym kierunku, w stronę jej gabinetu oczywiście. Specjalnie ją w tych drzwiach przepuścił, bo nie mógł sobie odmówić właśnie tego aby obczaić jej tyłek, a co tam. Skoro już był na swojej "misji" to mógł sobie też skorzystać z dobroci, czy to hotelu czy to właśnie jego obsługi. Chociaż szczerze jemu na rozmowie tak nie zależało gdy wchodził do środka i rzucił okiem na całkiem niezłe biurko, które nadałoby się do innych celów. Dopiero jak usiadł, a ona trochę go z krainy marzeń i snów wyłowił, odchrząknął i sięgnął do kieszeni swojej dżinsowej kurtki powiedzmy po wspomnianą odznakę. - Detektyw Shane Reeley. Dla jasności i skoro zostaliśmy sam na sam. - powiedział i wyciągnął w jej stronę rękę z blachą, aby już miała pewność z kim ma do czynienia to raz, a dwa chyba od razu lepsza rozmowa gdy wiedzą oboje na czym stoją. Zresztą to ułatwiło też, że nie musiała się obawiać jego i wzywać ochrony w razie czego, same plusy. - Szukam kogoś tak jak już wspominałem, być może przebywa w waszym hotelu. Chodzi o kobietę. Młoda złodziejka. - wyłożył kawę na ławę od razu, bez zbędnego przeciągania, bo i po co? Chciał też trochę nadgonić stracony czas i zrobić też swoje a potem? No może, mógłby pomyśleć o pani Esther w innej kwestii niż tylko praca .
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Każdy z nas jest tylko i wyłącznie człowiekiem, więc rzeczą ludzką jest błądzić i popełniać błędy różnego rodzaju. Czasem też rozkojarzenie wpływa na to, że coś przegapimy, czegoś nie zauważymy i bęc, narażamy się tym samym na przykładową rozmowę z managerem hotelu, jak w obecnym przypadku. Najbardziej denerwujące Esther jest to, że niektórzy nadużywają swojej władzy czy immunitetu związanego z ich zawodem, sądząc że oni mogą dosłownie wszystko i nikt ani nic nie może im zwrócić uwagi, ani tym bardziej ukarać. Każdy powinien stosować się do odgórnych zasad panujących w społeczeństwie, bez wyjątków. Ale jeżeli ten oto mężczyzna złamał zasady w słusznej sprawie... musiałaby się zastanowić zatem czy warto go karać.
- Rozumiem, jednak muszę cenić bezpieczeństwo oraz prywatność moich klientów. Nie wiem przecież czy nie jest pan na przykład zaborczym mężem, który zrobił sobie worek treningowy ze swojej małżonki, która zaś miała tego dość i uciekła do hotelu. Jednak to jest czysto hipotetyczne założenie, któremu przeczy brak obrączki na pańskim palcu. - tak, ona zauważała takie rzeczy, więc rzucił się jej w oczy fakt, że mężczyzna nie nosił obrączki, zatem nie mógł być mężem. A może mógłby nim być i ukrywać ten fakt na wypadek gdyby żona zapłaciła ochronie hotelu za nie informowanie go o jej pobycie? Różne są sytuacje życiowe, Esther sama była jednokrotnie uderzona przez swojego byłego, wiedziała zatem do czego prowadzi przemoc i za wszelką cenę ochroniłaby ofiarę przemocy domowej, ukrywającej się w San Jose Marriott, a także zaoferowałaby jej właściwą pomoc.
- Podwójne espresso czy jest pan miłośnikiem innego typu kawy? - zapytała jeszcze zanim ruszyli oboje w stronę jej gabinetu, chcąc też nieco bardziej poznać mężczyznę, z którym właśnie miała do czynienia. Uzyskawszy odpowiedź pewnie skinęła na kogoś z obsługi i poprosiła o przyniesienie do jej gabinetu dwóch kaw, A co do biurka, to ono całkiem nowe było, więc może czas go "ochrzcić" i sprawdzić, czy naprawdę jest wystarczająco trwałe i zrobione z naprawdę solidnego materiału? Ona oczywiście nie uciekła myślami do tego, co mężczyzna, jednak musiała przyznać że ten szarmancki uśmiech ze strony mężczyzny bardzo się jej podobał. Dopiero w gabinecie wyszło na jaw kim mężczyzna jest i w jakim celu udał się do hotelu. Sprawdziła dane blachy, którą posiadał, nie wyglądała na podrobioną, więc łatwo było uwierzyć w to, że jest tym, za kogo się podawał. Zaproponowała mu by usiadł na skórzanym fotelu, sama zaś oparła się tym jędrnym tyłkiem o swoje biurko, wysłuchawszy go do końca.
- Mamy jakiś rysopis? Mogła podać inne dane niż prawdziwe, więc wydaje mi się, że poszukiwania powinniśmy zacząć od wyglądu tej kobiety. - widać było że brunetka się spięła, bo nie chciała narażać gości hotelowych na utratę mienia czy pieniędzy, ani tym samym narażać reputacji hotelu na szwank. Zatem musiała i chętnie współpracowała z tym detektywem.
- Czy ona może być uzbrojona, niebezpieczna? - musiała to wiedzieć, by móc zgłosić obecność intruza hotelowej ochronie. Czy chciałaby narażać Diego na kontakt z taką osobą? Ale to była jego praca, czasem będzie musiał wyprowadzić niebezpiecznych hotelowych gości.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

- No tak, z jednej strony to rozumiem i nawet pochwalam. Jesteście hotelem na poziomie, dbacie o personalia osób i o to aby czuli się tutaj jak najlepiej. W tym przede wszystkim bezpiecznie. Ja od siebie mogę tylko powiedzieć, że nie szukam żadnej żony czy jej kochanka. Jestem wolny strzelcem. - Od tak się zareklamował jakby ją to interesowało tak w ogóle. Nie wiadomo co też sobie tam o nim myślała i tak dalej, więc wolał uciąć wszelkie domysły i spekulacje na ten temat, a przy okazji ją zapewnić, że jako wolny człowiek, wolny facet może śmiało oglądać wzrokiem jej ciało, jego atuty i takie tam. Mógł nawet i flirt włączyć jak mu się zachce, bo logicznym że miał słabość do pięknych kobiet, co też w pracy czasami nie pomagało, bo zamiast się skupić, miał nieczyste myśli po prostu. Teraz jednak, mieli porozmawiać na osobności, więc mógł śmialo i się ujawnić i sprecyzować co mu potrzeba, a raczej kogo poszukuje.
- Może być. - przytaknął, wzruszając w sumie ramionami bo jemu było obojętne co pije, byle tylko no czasami pragnienie zaspokoić. Ostatecznie mało pijał kawy ostatnio, ale to nie szkodzi, czasami każdy ma okres że pije jej więcej albo mniej. Zresztą ciężko jest się przekonać co w końcu jest właściwe, spożywanie jej czy całkowite odstawienie. Mniejsza jednak o to, bo znaleźli się w jej gabinecie, który no wyglądał dosyć zacznie. To jej biurko też tak wyglądało a gdy patrzył na nią i na nie jednocześnie, to rzeczywiście mogły mu nieprzyzwoite obrazy nachodzić na myśl. Odchrząknął jednak i przebudził się z krainy marzeń, wyciągając blachę, którą ostatecznie jej pokazał. Mogła nawet ją śmiało wziąć do ręki, Shane nie miałby nic przeciwko, jeśli miałaby nadal jakieś wątpliwości, czy nie jest czasem jakimś podrabiańcem - przebierańcem.
Tak czy inaczej po dłuższej czy krótszej chwili zabrał co jego i schował z powrotem do kieszeni, zakładając przy tym nogę na noge, rozsiadając się. Miał ochote zapalić, nie miał co zrobić z dłońmi więc ostatecznie je zaplótł na kolanie, rozwalony jak jakiś armando z tych bogatych nadzianych snobów. - Młoda kobieta, blondynka. Może nawet jeszcze nastolatka, kto wie? Obstawiałbym te dwadzieścia lat. Chodzi w drogich ciuchach, pewnie kupionych za kradzione pieniądze, lub dostała je od jakiegoś sponsora. Z tego co wiem, lubi uwodzić starszych, kasiastych mężczyzn. A potem zabiera fanty i zwiewa, szukając następnego orła. - odpowiedział zgodnie z prawdą, bo przecież sam też został zrobiony jak dziecko, bo widzial tyłek przed oczami i już mu w głowie się pojebało. Niestety, wstyd było się przyznać ale cóż, to z tego powodu też tak mu zależało dorwać szmaciurę. - Hmm, niebezpieczna? Nie sądzę aby miała broń czy jakieś mega zdolności. Ale wiadomo jest szybka i dosyć inteligenta. Przez co tak ciężko nam ją złapać. Wie w którym momencie przestać i się ulotnić. Po za tym stara się nie kraść kart i innych rzeczy, które łatwo namierzyć. - chyba tyle mu na razie do głowy przychodziło z takich jakiś najważniejszych wiadomości. Po za tym, rozmawianie na ten temat trochę go podkurwiało bo przypomniał sobie o swojej furze. To jego auto sprzątnęła z łatwością, a o nawet nie wiedział gdzie się podziało, czy nadal z niego korzysta czy porzuciła je gdzieś dawno.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Czy ta informacja o tym, że mężczyzna jest wolnym strzelcem była jej potrzebna? Trzeba było przyznać, że ta informacja okazała się niezwykle przydatna dla szatynki, zważywszy na fakt, że owy klient hotelu, a jak się miało chwilę potem okazać, policjant szukający złodziejki, która mogła przebywać właśnie w tym hotelu i co gorsza, mogła okradać ich klientów. Na to nie mogła pozwolić kobieta, musiała sprawdzić monitoring.
- Zauważyłam brak obrączki na pana palcu, śladu po niej też nie ma, ale niektórzy mężczyźni często ściągają ją gdy tylko wychodzą z domu, gdzie czeka na nich żona. - powiedziała, okazując tym samym że sama zwróciła uwagę na takie szczegóły, czy to również oznaczało że jest nim zainteresowana? Jej wzrok czy przygryzanie dolnej wargi gdy przyuważyła te napięte mięśnie pod koszulką ewidentnie o tym świadczyły, tak samo oblizywanie warg podczas rozmowy z nim od czasu do czasu. Zatem ewidentnie mogliby, a nawet powinni włączyć flirt do tej rozmowy. Rocamora ostatnio jakaś czuła się zaniedbana w łóżku. I w ogóle jej nie przeszkadzało, że mężczyzna bacznie ogląda jej kształty, ba, podobało jej się to jego pożerające ją spojrzenie, czuła się wtedy jeszcze bardziej atrakcyjna niż zwykle, a i tak była już wystarczająco pewną siebie kobietą. Poprosiła zatem obsługę o odpowiednie kawy do jej gabinetu, gdzie się wkrótce potem udali. Oparta o te biurko wysłuchała rysopisu dziewczyny od początku do końca, pokiwała zresztą głową na znak że przyswaja te wiadomości. Wkrótce potem i kawy dotarły do gabinetu, za co szatynka podziękowała i podała mężczyźnie jedną z filiżanek, pochylając się tak, że mógł zobaczyć co nieco w jej dekolcie.
- Teraz to mnie zmartwiłeś, bo mamy wielu bogatych klientów, którzy na pewno są niezwykle podatni na młode ciałka. Trzeba przyznać że każdy mężczyzna lubi spojrzeć na młode, jędrne ciało, zgodzisz się ze mną? - czy to już był w jakimś stopniu flirt? Brzmiało jak potwierdzenie oczywistości, ale może zakradł się tam też pewien niewinny flircik. W końcu Rocamora była wolną kobietą, nie miała żadnych zobowiązań w postaci męża czy dzieci, może zatem poflirtować z przystojnym gliną.
- Mam zatem propozycję, może wspólnie obejrzymy monitoring z ostatniego czasu i poszukamy owej blondynki? Bo na przekazanie zapisów z monitoringu potrzebowalibyśmy nakazu ze strony policji. - znała zatem prawo i wiedziała, co może mężczyzna, a czego nie w tym hotelu, jednak mogła zrobić wyjątek od normy i zaproponować mu współpracę. Lubiła współpracować, zwłaszcza z mężczyznami którzy posiadali broń i kajdanki, a on na pewno takowe posiadał. Nie domyślała się że brunet ma ukryte dno pod postacią tego, że sam padł ofiarą złodziejki. Najwidoczniej sprytna była, albo on był naiwniakiem łasym na kobiece wdzięki.
- Cwana bestia z niej, a skoro znacie już jej plan działania to nie ustawiliście jeszcze zasadzki na nią? - skoro już poznali upodobania dziewczyny i miejsca, w których zwykle łapała bogaczy to mogliby podstawić policjantów pod przykrywką, podających się za bogaczy. Gdyby porozmawiała z dyrekcją hotelu to na pewno by się oni zgodzili na przygotowanie zasadzki tutaj, o ile młoda dama już nie okradła gości z San Jose Marriott. A Esther wolała liczyć na to, że tak się nie stało, bo to oznacza gorszą renomę dla hotelu.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

- Hmm, jeszcze nie znalazła się taka odważna co by mnie zaobrączkowała. Więc co tam. - wzruszyła ramionami bo nie należał do tych co ściemniają. Może i swój wiek miał, ale po co miał oszukiwać w tej kwestii. Był wolny i taki stan rzeczy mu odpowiadał jak najbardziej, gdzie nie musiał uważać, że coś zrobi nie tak, że zdradzi. A tak mógł sobie flirtować z panią z hotelu, a potem wyjść z niego i flirtować z każdą inną. Kto mu zabroni? No nikt i nic, także się ładnie uśmiechał i nie omieszkał co jakiś czas obrzucać ją spojrzeniem, chociaż wiadoomo miał swój cel wizyty, piortytety i tak dalej. Mimo wszystko na konkrety też był czas, bo Shane na razie nigdzie się nie spieszył, zanim nie przedyskutuje jakiegoś planu to raz a dwa, zgodził się przecież na pyszną kawę, która zaraz się pojawiła jak tylko zasiedli sobie w jej miejscówce. No sam zabrał się sumie za gorący napój, posłodził sobie delikatnie i pewnie się zastanowił jak to ładnie ująć sprawę w słowa. No nie pomagała mu tym dekoltem, rozpraszał się i myślami uciekał w inne zakamarki swojej podświadomości.
- No właśnie wiadomo, taki hotel najlepszy do poszukiwań ofiar, szczególnie takich bogatych. Zresztą sama wspominałaś o hotelu i obrączkach na palcu. Wiemy z czym to się równa. Ale tak, każdy jest łasy na młodą, zgrabną laskę, która czaruje uwodzicielsko, że aż brakuje w momencie głowy, aby to zatrzymać. - miała rację i tak po prostu było. Jedni mieli mocną siłę woli i nie ulegali, ale popatrzeć zawsze mogli to na bank, a dwa no byli tacy co jednak skorzystali. A tu bum, małolata ich okradała i miała z tego i przyjemności i hajs i wszystko. Życie jak w Madrycie prawie, chociaż można by uznać ją za jakąś panią lekkich obyczajów, bo wiadomo nie każdego musiała akurat przelecieć, ale jakieś tam miala upodobania i raczej wybierała takich aby i sobie poużywać. No co jej ze starego kapcia siedemdziesiąt lat na przykład. Shane jednak nie myślał o tym ile łosiów miała na koncie, bardziej chodziło jak on sam się dał nabrać, na jej urok. To go godziło tak mocno, że jeszcze bardziej chciał ją osobiście dopaść i zakuć w te kajdanki. - Dobry pomysł, ale obawiam się że może nam to trochę zająć. Kilka ujęć kamer, jeden dzień i już mamy 24 godziny nagrań. Trochę to się zajmie. - podsumował zgodnie z prawdą, biorąc łyk kawy, która no jednak miała jeszcze tą temperaturę i drażniła język, Poczekał więc jeszcze trochę aż lekko ostygnie, umieszczając się jeszcze wygodniej na tyłku.
- To nie takie łatwe, pojawiła się i zniknęła z naszego rejonu działań, potem przejęła to policja obok nas, a potem też była cisza. Zazwyczaj znika i nie wiadomo czy się pojawi czy może działa w innym miejscu. Zmienia nieco wygląd i zmienia sposób podejścia, To cwaniara jakich mało. Młoda, niby blondynka ale jednak widać, że jest inteligenta albo po prostu ma zajebisty plan. Grunt to po prostu nie zrobić szumu, bo się ulotni i tyle będziemy ją widzieć. Zresztą mnie może już kojarzyć, więc to też nie jest takie proste do końca. Możemy coś pomyśleć, jak już potwierdzimy że jest tutaj na miejscu. Szybka akcja. - no kurcze sam siebie nie mógł zaoferować do takich akcji, chociaż pewnie by chciał się przydać. Bał się jednak, że może więcej to zjebać niż pomóc, naawet tym dzisiejszym wypadem na wariackich papierach. Logiczne, trzymał w sobie złość i jakieś takie poczucie, że musi ją dopaść ale kurcze mógł to też wszystko łatwo popsuc. Nie zamierzał na razie dzielić się z nią informacją, że sam padł ofiarą uroku kobiety, chociaż mogła sama wywnioskować że ma słabość do pięknych pań, sam się w nią wpatrywał i zerkał okiem czy to właśnie w jej dekolt czy to w tyłek, gdy też niby przypadkiem odwróciła się do niego tyłem, bo szukała czegoś czy po prostu przechadzała się po pomieszczeniu. Ogólnie rzecz biorąc, było coś w powietrzu takiego dziwnego między tą dwójką, że być może nie skończy się tylko na wspólnym oglądaniu monitoringu z kamer.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Zaśmiała się wesoło na jego słowa, bo naprawdę rozbawił ją tym tekstem.
- Proszę nie mówić hop i często nie mówić tego na głos. Jestem pewna że sporo kobiet wzięłoby sobie za wyzwanie usidlenie takiego przystojnego, czarującego i tajemniczego mężczyznę jak ty. - dodała również tajemniczym tonem, zatem nie można było do końca być pewnym, czy ona również należy do tego typu kobiet, czy wręcz przeciwnie. Nie ukrywała jednak tego, że mężczyzna się jej podobał i z chęcią przyjrzałaby się bliżej jego muskułom tu i tam. Zaś następne jego słowa dały jej poniekąd do myślenia. Czyżby on również padł kiedyś ofiarą takiej uwodzicielki? Ale u niego nie było obrączki na palcu.
- Mówimy o sytuacji czysto hipotetycznej czy wspominasz swoje doświadczenia życiowe? - zapytała zatem nieco zaczepnie, po czym odwróciła się od tego biurka i podeszła do swojego laptopa, ukazując mężczyźnie swój seksowny tyłek. Doskonale wiedziała jacy są mężczyźni, znała już nie jednego w swoim życiu, ciekawa jednak była czy ten oto przystojny pan detektyw, w którego towarzystwie robiło się aż gorąco pod bluzką przyzna się do swojej słabości, czy nie. Doceniała szczerość w drugim człowieku. Gdy okazało się jednak że to przeglądanie kamer może okazać się czasochłonne, odruchowo spojrzała na swój zegarek, a potem zajrzała do kalendarza, sprawdzając zaplanowane spotkania, szczęśliwie dla mężczyzny tego dnia miała pusty grafik, oprócz jakichś mało istotnych spraw, które mogła załatwić następnego dnia.
- Mam czas, w sensie dzisiejszego dnia, nie wiem jednak jak ty stoisz z czasem. Zawsze możemy znaleźć jakiś wspólny, dogodny termin spotkania. - wzięła zatem kalendarz w dłoń i udała się w stronę mężczyzny, po czym usiadła na kanapie, zakładając nogę na nogę, a trzeba przyznać że jej nogi również prezentowały się wręcz doskonale. W dłoni trzymała również długopis, który dziwnym trafem znalazł się w jej ustach, pewnie przywołując w mężczyźnie różnorakie skojarzenia dotyczące tego, co mogłoby w jej ustach się znaleźć, lecz ona jedynie się w tym momencie zastanawiała nad innym równie dogodnym terminem co ten dzisiejszy, jak i próbowała powstrzymać ten dziwny gorąc rozlewający się po jej ciele.
- W takim razie musimy zaplanować subtelną zasadzkę. I skoro pan już próbował ją złapać to będzie znała pański wygląd, więc wtedy nie da się złapać. Lecz gdy zamiast pana pojawi się w restrauracji konsjerż, którego obecnie nie ma w pracy, więc nie miała możliwości go wcześniej zobaczyć... - uznała że ma świetny pomysł, zatem podzieliła się nim z detektywem, oczywiście potrzeba będzie go dopracować, ale najpierw trzeba sprawdzić, czy złodziejka i oszustka w ogóle zatrzymała się choć na chwilę w tym hotelu. A w tym celu należało przejrzeć kamery monitoringu i spędzić ten czas razem, co chyba nikomu z tej dwójki nie przeszkadzało. Tym samym kobieta odłożyła długopis i upiła małego łyka swojej kawy.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

- Czemu? Ja tam szczerze nie myślę na razie o kobietach w jakiś szerszych perspektywach. Po za tym praca, żyję pracą i wcale nie jestem taki idealny jak opisujesz. - no kurcze słodziła mu i łechtała jego echo ale postanowił zagrać wstydziocha bardziej niz takich el macho. Co jak co ale podobno kobiety lubią jak facet czasami taki skromny, to już w ogóle je nakręca jeszcze bardziej, albo i nie. Sam Shane już nie miał pojęcia jak to tam się świat zmienia i różne akcje między facetami a kobietami, co można mówić i robić a co już nie wypada i tak dalej. No ale mniejsza o to, skoro mu tak słodziła i się slodko uśmiechała to może miała kalos cel w tym, ewentualnie jak to kobieta była spragniona męskiej uwagi bo na przykład miała jej niedobór, co też by wskazywało na to, że może jest wolna i warto do niej uderzać. Albo coś z tego wyjdzie albo po prostu zafundują sobie świetną jedną czy dwie noce, nic nie ogranicza wyobraźni.
- Ekheem. Sugerujesz coś? Nie no stwierdzam fakty, tak jest. Każdemu odbije na widok ładnej i młodej kobiety. Kawaler czy żonaty, bez granic myślę w tej kwestii. Możesz być nawet dziadkiem osiemdziesięcioletnim i dalej będzie Ci się podobać młoda kobieta. Proste. - chyba nie zamierzał jej co nieco zdradzać ze swoich przeżyć. Trochę głupio opowiadać, że jako policjant dał się tak wkręcić, bo zobaczył kawałek pupy i cycka, a potem może i coś więcej było jeden czy dwa razy. To było proste jak budowa cepa, że każdy by skorzystał, tak to sobie tłumaczył. Nie żeby coś ale faceci wydają się być mniej skomplikowani czasami jak kobiety w swoich potrzebach, albo tak tylko mi się wydaje. No co jak co, ale nawet teraz nie skupiał się w stu procentach na robocie. Bo tu mu się nachyliła, tu się obróciła, a że wyglądała jak wyglądała to dało się oszaleć pewnie na jej punkcie, gdyby tylko zobaczył ją w innym wydaniu. Wiemy jakim, ale pasowało wrócić do rzeczywistości, napić się kawy i skupić na robocie, jaka dalej była przed nim do zrobienia i tak.
- Hmmm, dzisiaj. Może, ale trochę. Nie przejrzymy raczej wszystkiego, zobaczymy co się uda. Ewentualnie, możemy wybrać dni, postaram się wpasować też. Albo najwyżej po robocie, odwalę pseudo nadgodziny i tak nie mam zbytnio co robić w tym miasteczku. Może Pani mi kiedyś coś pokaże albo poleci? Coś specjalnego i ciekawego najlepieej. - chętnie by dodał, żeby mu pokazała swoją sypialnę, ale nie chciał być wulgarnym. Ale w sumie gdy robiła to coś z długopisem, to ciężko było się powstrzymać, przed innymi obrazami w głowie. Stąd odchrząknął i lekko się poprawił na krześle, żeby się nie spinać za bardzo, za bardzo opięty jeans i gorąca kobieta, mogą sprawić czasami niespodziankę w spodniach, gdy się za dużo myśli o nieprzyzwoitych rzeczach. - Zobaczymy czy to na pewno ona. Wtedy będziemy działać. Mamy też swoich ludzi od takich zadań w razie czego, więc raczej możemy być w tej kwestii ostrożni. Chętnie sam bym to wszystko nadzorował, ale chyba postawię na obserwacje z ukrycia całej sytuacji. Co by jej nie spłoszyć, kolejny raz może nie wrócić potem i zostaniemy w ciemnej dupie. - oczywiście na samą myśl, się aż cały spinał. Co zrobić, sprawa strasznie bardzo go dotyczyła, chciał się dowiedzieć co z jego ukochanym autem, czy zostało rozwalone czy może spieniężone albo coś tam jeszcze. No kurcze chciał dorwać gówniarę i najlepiej wytrzeć jej kudłami podłogę w tym hotelu, ale też musiał się hamować. Był policjantem, dosyć narwanym z różnymi akcjami na koncie, wiec coś w takim stylu mogłoby się równać z powrotem do krawężników albo całkowitym wypieprzeniem z policji. A tego chyba by nie chciał. Nie zniósłby tego, o tak to ujmijmy.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

manager, San Jose Marriott
Esther Rocamora
Awatar użytkownika
about me
Manager San Jose Marriott, która romansuje z synem właściciela hotelu i która uważa że przeszłość zostawiła już dawno za sobą. Jej przyszłość zaś jest pod znakiem przystojnego prawnika
173 cm
30 lat
Cytuj

Post Esther Rocamora ()

shane reeley

Dlaczego kobiety mogłyby chcieć go usidlić? Po pierwsze był niezwykle przystojnym, a wiadomo że pierwsze wrażenie bardzo wpływa na nasz osąd dotyczący drugiego człowieka, potrafił uwodzić i niejedna padłaby ofiarą jego czarów, poza tym był policjantem, czy detektywem, a więc sprawiał wrażenie kogoś, kto zapewni ci bezpieczeństwo, co ceni każda kobieta. Sposób wypowiadania się i traktowania kobiet też ma spore znaczenie, jak i wiele czynników, jednak co z tego powinna wybrać kobieta by odpowiedzieć na jego pytanie?
- Zwykle nie szukamy ideałów, bo same nimi nie jesteśmy. Każdy z nas ma swoje wady i zalety, ważne by wady nie przyćmiły wszystkich zalet. - wybrnęła zatem unikając odpowiedzi na to czemu kobiety chciałyby go usidlić. Ona może nie myślała obecnie o małżeństwie i dzieciach, zatem nie chciałaby go póki co usidlić, ale z chęcią gościłaby mężczyznę w swoim łóżku i to w różnych pozycjach. Jego skromność, mimo że udawana, wydawała się jej wiarygodną i ceniła w sobie mężczyzn którzy oprócz pewności siebie mieli też tę cechę, która dodawała im realizmu. Punkt dla niego, znów zaimponował szatynce.
- Oczywiście że niczego nie sugeruję, to by było nieprofesjonalne z mojej strony. Zastanawia mnie jedynie jak długo musiałabym cię czarować byś postawił mi drinka, zaprosił do tańca czy pocałował. Tak czysto hipotetycznie oczywiście. - takimi zagrywkami wodziła za nos, bo niby wprost okazywała zainteresowanie i czego by chciała, nie zdradzając do czego miałaby prowadzić każda z tych rzeczy które mieliby wspólnie robić, a potem wycofywała się, twierdząc że to tylko teoria. Trzymając długopis tak seksownie w ustach, spojrzała na niego znad kalendarza książkowego, zastanawiając się jakie miejsca w mieście mogłyby wydawać się mu interesujące.
- W takim razie dzisiaj poświęcę tobie swój czas na tyle, ile damy radę przejrzeć. Co do pozostałych dni to możemy się jeszcze umówić tego, tego i tego. - tu podała konkretne daty, mi się nie chce w tej chwili wymyślać jakie. Potem zmieniła nogi i obecnie to miała prawą nogę założoną na lewej, a nie odwrotnie jak poprzednio, zmieniając nieco swoją pozycję.
- Zatem z ciekawych miejsc w Monterey na pewno jest miejscowa latarnia morska, pewnie słyszałeś już że nie jesteś mieszkańcem tego miasta jeśli choć raz nie zwiedziłeś latarni. Poza tym polecam przyjęcia na łodziach, niezapomniane wrażenia, czy odwiedzenie tutejszej winiarni. - dodała apropo miejsc, gdzie mogłaby go zaprosić przy okazji omówienia tej sprawy, a także by zwyczajnie się z nim umówić, jak kobieta z mężczyzną by pokazać u miasto, bądź po prostu spędzić wspólnie czas. Uśmiechnęła się na myśl o imprezie na łodzi, pamiętała że jej osiemnastka tak wyglądała i dobrze ją wspominała, może oprócz tego że niektórzy jak się schlali to mieli chorobę morską i wymiotowali wprost do morza. Tak, niesamowite wrażenia, warte zapamiętania.
- Dobrze, w końcu ty tutaj jesteś szefem. Przejdziemy może zatem do mojego biurka byśmy mogli wspólnie zacząć oglądać nagranie z monitoringu, czy jeszcze powinniśmy omówić jakieś szczegóły? - zaproponowała, zgadzając się z mężczyzną odnośnie planu działania ze złodziejką. Odłożyła już swój kalendarz i długopis, wzięła znów filiżankę z kawą i upiła spory jej łyk, tak szybko zasychało jej w gardle. Szybko przechodziła do rzeczy i załatwiania wspólnych interesów, powinien więc to w niej docenić.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly cold brewsky friendly chats new experiences wine&dine pinky promise monterey fall fair monterey fall fair - winning pie
brak multikont

pan detektyw, w san jose
Shane Reeley
Awatar użytkownika
about me
palący papierosy, zgorzkniały i chamski pan detektyw o urodzie Włocha z magazynu modowego, cierpiący na alergie na koty, ale nie na kobiece uda
189 cm
34 lata
Cytuj

Post shane reeley ()

Esther Rocamora

- No w sumie jest coś w tym, zresztą ja chyba nie zwracam uwagi na to ostatnio, nie żeby coś ale mówią że jestem ostatnio narwańcem. W robocie między innymi. - no on tam nie widział w sobie jakiejś osobowości godnej polecenia, mądrej kobiecie. Bo co jak co ale trochę by musiała go ustawić, okiełznać, niczym mustanga z dzikiej doliny, czyli takiego nadgorliwego konika. I nawet jeśli zgrywał takiego miłego i niby skromnego to tam się coś więcej kryło za tą maską ale to może i do tego dojdą i ona sama odkryje co i jak z niego za gagatek.
- Hmm, skąd to pytanie? Bo myślałem, że mamy inny cel mojej wizyty tutaj, a tu schodzimy na takie tematy. Nie żebym cos miał do tego, ale jak coś to grajmy w otwarte karty. Nie musisz wysuwać hipotez, po prostu wal prosto z mostu. Nic nie ogranicza, przynajmniej mnie, a ty masz jakieś hamulce? Bo wszystko można robić w każdej chwili dnia, na przykład spróbować tego i owego. - kiepski z niego był gracz, wolał otwarcie pogadać moze i ja zaprosić na małe co nieco, gdyby poszli dalej w ten temat. Aktualnie jednak bardziej niż na sobie musiał się skupić na dobru ogółu. A ona go rozpraszała nieco i słowami i gestami, przez co trudno było się skupić i oczami pewnie ją widział na blacie biurka.
- Spokojnie, dogadamy się. Podasz mi swój numer i będziemy się kontaktować. Narazie obejrzmy i upewnijmy się czy to ona na nagraniach może. - podsumował i przytaknął jej, więc od razu wyciągnął telefon i zapisał kontakt do niej, bo zgaduje, że w miarę szybko mu podała bez zająknięcia, a co tam.
Co do miejsc, to w sumie sam nie wiedział czemu spytał, przecież sam stąd pochodził i w ogóle, ale chyba przez ten czas go nie było a nawet jak już był to nie zwiedził okolicy, aby sprawdzić czy coś się zmieniło, coś nowego powstało. Wypadł też z obiegu w kwestii tego co teraz jest modne i gdzie ludzie chodzą, także dobrze było się poradzić.
- Kojarzę, jestem tutejszy. Ale no byłem ciekawy jak to wygląda aktualnie, czy zaszły jakieś zmiany, coś nowego powstało. Trochę mnie nie było w miasteczku, potem jak byłem to też nie zdążyłem ogarnąć się. Cały czas się coś dzieje, albo właśnie te kradzieże albo inne rzeczy. - dodał pewnie lekko zasmucony ale w sumie sam sam sobie był winny, że tak to życie towarzyskie zaniedbał. A to raz, wolał jedynie się umawiac z kobietami na małe co nie co, a dwa to jak robił dwunastogodzinną zmianę to potem nic się dalej nie chciało i padał w swoim mieszkaniu jak kłoda. I tak leciały mu dni, miesiące a dalej tkwił w tym pracoholizmie, nie mając nawet okazji pójść na randkę. Nie żeby się w to bawił, ale no teoretycznie jak się chce znalezc kogoś na dłużej i poważniej, to od tego one są. Mniejsza o to, wyrwala go z dziwnego stanuu, bo w koncu się obudził i realizował to po co tu przyszedł, podszedł pewnie do niej, a ona odpaliła może laptopa co miał wgląd na kamery poumieszczane w hotelu. No coś tam pokombinowała, że obraz im się okazał a on się oparł pewnie o biurko gdzieś za jej plecami stając, pewnie bliżej niż powinien ale kto się tym przejmował. Zaczęli więc przeglądać co nieco, przyspieszając akcje i każde co chwilę na przemian sięgało po kawę, podczas gdy drugie obserwowało. Nic się ciekawego nie działo na ten moment, a może to jego oko zawodziło? Szczerze ciężko stwierdzić, ale zwiastować to mogło że czekają ich jeszcze wspólne oglądania co najmniej raz czy dwa.
Pw bejb
wydra za napisanie karty

ODPOWIEDZ